najpiękniejsza książka o miłości...?

    • Gość: aga Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.146.161.177.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.04.10, 13:01
      1.Lalka 2.Noce i dnie 3.Przeminęło z wiatrem. 4.Angielski pacjent -
      dobre jako książki i filmy.A Angielski pacjent -rewelacja!!!
    • Gość: gosc owka Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 178.56.59.* 20.04.10, 13:50
      Madame - Antonii Libera. Powieść moja ukochana.
      Przeminęło z wiatrem - jako czytadło-romansidło bije inne na głowę. Opisy Retha
      Butllera - wspaniałe.
      Wspomniana tu już kilka razy - Miłość w czasach zarazy.



      • Gość: tyda Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 94.254.197.* 20.04.10, 15:11
        Potwierdzam, że "Madame" i "Przeminęło z wiatrem" to rewelacja.
        "Miłość w czasach zarazy" niestety mnie znudziła i przez to od wielu
        miesięcy czeka na półce "Sto lat samotności" i jakoś nie mogę się
        zabrać...
    • Gość: p7 Marek Hłasko Brudne czyny /nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 15:55
      może nie 'najpiękniej' - najrzetelniej

      cała literatura o miłości to, jak dotąd, tylko wspaniałe gówno. może
      jeden Dostojewski był w tym odrobinę prawdziwy, ale od jego miości
      ucieka się z rękami, jak od rozpalonego żelaza.
    • bea.tissima Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 20.04.10, 20:59
      Najpiękniejszą książką o miłości jest bezapelacyjnie "Łuk Triumfalny" Remarque'a. Sprawdźcie same/-i. Skoro mnie, osobę twardą doprowadziła ta lektura do łez - co zresztą zdarzyło mi się po raz pierwszy w trakcie czytania, to to naprawdę musi być COŚ.
      • Gość: trusiek Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 22:41
        Też ze wskazaniem na Remarque`a "Noc w Lizbonie"
        • aleks652 Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 04.05.10, 12:21
          Mi się chyba jednak
          Łuk
          triumfalny
          bardziej podobał. Na początku troszkę mnie odrzuciła objętość
          ale potem mnie wciągnęło na tyle, że żałowałam, że się kończy
    • Gość: forumowiczka.to.ja Zapach kwiatów kawy IP: *.toya.net.pl 20.04.10, 21:56
      Any Veloso, bezapelacjyjnie, wracam do niej często. To książka o silnej
      kobiecie, trudnej miłości ale za to jak pięknej.
    • Gość: emes Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.04.10, 10:20
      Pamiętniki Fanny Hill
    • bkdorota Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 21.04.10, 10:50
      Och, Neo ...

      Nie można naprawdę wybrać JEDNEJ niajpiękniejszej książki o miłości.
      Wszystkie książki o miłości SĄ NAJPIĘKNIEJSZE.... :)
      • Gość: ewa Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 13:16
        spóźnieni kochankowie whortona
        • Gość: ona Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 14:57
          Biała masajka 1 2 3 cz
          • voxave Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 24.11.10, 04:46
            Poletko pana Boga
    • Gość: Ravic Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.tzf.com.pl 21.04.10, 15:31
      "Łuk Triumfalny" Remarque'a polecam
      "Dzieje grzechu"-Żeromski
      • Gość: mmm Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 00:40
        Inny Kraj - James Baldwin

        no i oczywiście.... Mistrz i Małgorzata

        :-)
    • bebell Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 21.04.10, 21:19
      "Krystyna córka Lavransa" Sigrid Undset. O miłości namiętnej, toksycznej,
      trudnej, łamiącej konwenanse i obyczaje. Uniwersalna, choć osadzona w
      średniowieczu. Gdy czytam to od początku do końca (a tomy są trzy) trzymam mnie
      za gardło. Za każdym razem. Tylko niewiele znam osób, które znają tę powieść.
      Szkoda, bo rzecz prawdziwie wybitna.
      • Gość: adsa_21 Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.sgh.waw.pl 22.04.10, 11:59
        znam,znam. rzecz dzieje sie w Skandynawii,dobrze pamietam?
        Ksiazka rewelacja, czytalam wiele lat temu ale pewnie do niej
        powroce.
      • agusiah Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 22.04.10, 23:59
        Och, ta książka skrzywiła mnie na całe życie:). Do dziś to dla mnie
        ideał związku i faceta. Ważni dla siebie nieodwołalnie. Od dziś do
        nieskończoności. Ona zawsze z pachnącym niemowlęciem przy piersi...
        • jadwiga1350 Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 23.04.10, 14:32
          agusiah napisała:

          > Och, ta książka skrzywiła mnie na całe życie:). Do dziś to dla
          mnie
          > ideał związku i faceta. Ważni dla siebie nieodwołalnie. Od dziś do
          > nieskończoności. Ona zawsze z pachnącym niemowlęciem przy piersi...


          Chyba niewiele z "Krystyny" zrozumiałaś.
          Najpiękniejsze książki o miłości nie opisują idealnych związków.
          Idealne związki mamy w harlekinach.
          • anula_a Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 01.07.10, 21:41
            Esther Villar - Matematyka wg Niny Gluckstein - o poszukiwaniu przez kobietę matematycznej formuły miłości,
            poza tym podpisuję się pod tymi, którzy wskazali Lalkę Prusa - Wokulski, który mówi swojej miłości do Izabeli: Boże zdejmij ze mnie to przekleństwo...
            i Pestkę Anki Kowalskiej, trudna ta miłosć była, ale bohaterka mówi: trzeba pamiętać o tym co jest piękne, bo inaczej to jest grzech...
        • bebell Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 23.04.10, 19:11
          agusiah napisała:

          > Och, ta książka skrzywiła mnie na całe życie:). Do dziś to dla mnie
          > ideał związku i faceta. Ważni dla siebie nieodwołalnie. Od dziś do
          > nieskończoności. Ona zawsze z pachnącym niemowlęciem przy piersi...

          Dla mnie to nie jest ideał związku. Silna namiętność, silne uczucie, ale też
          mnóstwo goryczy, żalu i niezrozumienia. Zaciekłość. Pamiętliwość. Cierpienie.
          Niespokojne bardzo to wszystko. Burzliwe.
          Ale skrzywiona też jestem:)
        • Gość: m. Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.um.poznan.pl 27.05.10, 13:25
          "Książę przypływów" Pata Conroy'a
        • agra1 Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 06.07.10, 10:50
          Pamiętnik, Nicholas Sparks.
      • jadwiga1350 Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 23.04.10, 14:29
        Książka cudowna. A czytałaś może "Macierzyństwo" Sigrid Undset? To
        najpiękniejsza książka o miłości matki do dziecka.
        • bebell Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 23.04.10, 19:05
          "Macierzyństwa" nie czytałam. Kiedyś dawno temu, po zachłyśnięciu się Krystyną,
          miałam myśl, żeby po to sięgnąć. Ale na myśli się skończyło. Dzięki, że
          wspomniałaś, bo nie pamiętałam zupełnie.
        • bebell Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 23.04.10, 19:17
          jadwiga1350 napisała:

          > Książka cudowna. A czytałaś może "Macierzyństwo" Sigrid Undset? To
          > najpiękniejsza książka o miłości matki do dziecka.

          Nie czytałam. Dzięki, że wspomniałaś, bo zupełnie nie pamiętałam o tej książce.
          Muszę zdobyć:)
      • Gość: Kondziołka Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.spray.net.pl 24.04.10, 09:40
        Idealna milośc to jest wtedy, gdy ludzie sie dogadują w związku i wzbogacają nawzajem, w Krystynie tylko sie szarpią ze sobą...
      • Gość: traffka Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 195.95.164.* 11.10.10, 16:37
        Czytam tę książkę od mniej więcej 13. roku życia, co 2-3 lata do niej wracam - i odkrywam za każdym razem na nowo. Przepiękna i szokująca - jak można tak się kochać i nie móc ze sobą wytrzymać.
    • anet81 Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 21.04.10, 22:30
      Czytałam prawie wszystkie książki, które zostały tu wymienione. I dla
      mnie, mimo wszystko, numer 1 to Jeździec miedziany Pauliny
      Simons.
    • Gość: elciaaa Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 109.243.42.* 21.04.10, 22:55
      Zdecydowanie Wichrowe Wzgórza Emily Bronte
      • Gość: tyda Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 109.243.36.* 21.04.10, 23:34
        To ja jeszcze dodam od siebie "Narodziny Wenus", "Wyznania gejszy"
        i "Miłość Peonii"
        • Gość: tyda Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 109.243.36.* 21.04.10, 23:36
          O, i jeszcze "Mój Giovanni" Baldwina - książka niezwykle
          przesiąknięta emocjami, o miłości homoseksualnej. Bardzo polecam!
          • Gość: amber Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 12:54
            Dla mnie najpiekniejsza to Jeździec Miedziany i jej kontynuacja Tatiana i
            Aleksander oraz Ogród Letni Pauliny Simons.Po przeczytaniu tych książek
            chodziłam przez tydzień nieprzytomna,nie mogłam zapomnieć o bohaterach.Naprawdę
            pierwszy raz książka miała na mnie taki wpływ.POLECAM!!!!!
      • green_hill Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 22.04.10, 19:53
        "Stangret jasnie pani" Fleszarowej-Muskat
    • Gość: adsa_21 Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.sgh.waw.pl 22.04.10, 11:43
      spoznieni kochankowie Whortona
      Milosc w czasach zarazy
      Rubio tez Whortona
    • Gość: semun Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.sileman.net.pl 22.04.10, 13:30
      s1.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=184870
    • pindel20 Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 23.04.10, 11:11
      " Mistrz i Malgorzata "- Michal Bulhakow
      • Gość: kchauchat Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.access.telenet.be 25.04.10, 12:47
        Zar Sandora Marai
        Eugeniusz Oniegin Puszkina
        Pani Bovary Flauberta
        Złoty notes Lessing (raczej o rozczarowaniu)
    • Gość: sedona Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 85.222.87.* 26.04.10, 11:04
      A ja ponad dwadziescia lat temu splakalam sie czytajac "Cierpienia
      mlodego Wertera". Od poczatku do konca trzymala mnie za gardlo, to
      byla dla mnie kwintesencja milosci. Trzeba przyznac, ze mialam 17 lat
      i bylam oczywiscie nieszczesliwie zakochana:)
      Kilka dni temu mialam chec znow ja przeczytac i zobaczyc wlasna
      reakcje.
    • Gość: mark Nie do wiary, IP: 62.108.164.* 27.04.10, 11:00
      że nikt nie wymienił "W poszukiwaniu straconego czasu". A przecież
      cykl ten, zwłaszcza "Miłośc Swanna" i " W cieniu zakwitających
      dziewcząt" należą do najlepszych tekstów, których przedmiotem jest
      miłość. Zawierają wszystko: wnikliwośc opisów, psychologiczną prawdę
      i najwyższy poziom literacki. To arcydzieło, z którym włściwie
      niczego co napisano nie da się zestawić.
    • Gość: Gość Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 178.56.1.* 03.05.10, 14:29
      Czytałam wiele książek o miłości i bardzo przypadły mi do gustu dwie części
      książki Hanny Kowalewskiej "Letnia akademia uczuć 1 : Anna i wodorosty" i
      "Letnia akademia uczuć 2 : Pięć najważniejszych słów". Autorka pokazuje w nich
      problemy współczesnej młodzieży, ich rozterki i trudności związane z
      podejmowaniem miłosnych decyzji. Polecam!!
    • e07 Najpiękniesze to te o trudnej miłości 27.05.10, 13:12
      Vargas Llosa "Szaleństwa niegrzecznej dziewczynki" - chyba jednak o miłości
      E. Bronte "Wichrowe wzgórza" - mroczne, mrocznie szalone
      B. Pasternak "Doktor Żywago" - tak naprawdę o kilku miłościach, każda trudna
      M. Kundera "Nieznośna lekkość bytu" - każdy akapit coś wnosi, ponadczasowa
      J. Hen "Odejście Afrodyty" - niedawno skończyłam czytać, choć wydane było
      kilka(naście) lat temu. Chyba dlatego dopisuję się do wątku :-) Jestem
      zafascynowana wszystkim w tej powieści. A miłość w niej jest tak bardzo prawdziwa:
      poza społecznie akceptowaną normą, nierówna, niezdecydowana, a za chwilę bardzo
      mocna. Chwilami się myli z czystym pożądaniem, chwilami z szorstką przyjaźnią.
      Piękna,
      polecam. (W zasadzie także "Milczące między nami" chcialabym dopisać do wątku)
      • Gość: afryka75 Re: Najpiękniesze to te o trudnej miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.10, 01:42
        Brudne czyny- Hłaski
        Madame- Libery
    • ilika Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 01.07.10, 00:35
      Nie wiem czy najpiękniejsza, ale na pewno najbardziej poruszająca, o
      trudnym uczuciu, pożądaniu to "Żona godna zaufania" roberta goolricka
    • dziwnakacha Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 01.07.10, 07:09
      Do książek, które zostały już wymienione mogę dodać " Przepiórki w płatkach róży "- Laury Esquivel
    • quba Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 01.07.10, 22:23
      Knut Hamsun : Błogosławieństwo Ziemi
    • Gość: ant Anna Karenina IP: *.cdmpekao.com.pl 05.07.10, 14:15
      Anna Karenina
      L.Tołstoj
    • Gość: ev Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.net.autocom.pl 05.07.10, 17:29
      Cokolwiek to znaczy (?) Aleksandry Nowak. Już dawno nie czytałam tak wciągającej historii, trochę smutna, a momentami zabawna, napisana żywym, barwnym językiem. Miłość, pożądanie, emocje tak opowiedziane, że odczuwa się je naprawdę... Polecam
      • rozmowy-z-monitorem Re: najpiękniejsza książka o miłości...? 07.07.10, 00:49
        Żona godna zaufania. Trochę kryminału trochę miłości. A wszystko w okolicach
        początków XX wieku
        • Gość: vfc Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.static.tvk.wroc.pl 09.07.10, 01:42
          W tej książce jest dużo psychologii sensacji i kryminału. I pożądania. Miłość
          jakby przychodzi trochę późno
    • Gość: trick Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 08:20
      Może Żona godna zaufania?
    • Gość: gabi Re: najpiękniejsza książka o miłości...? IP: 212.244.58.* 27.08.10, 10:16
      polecam
      www.dobraksiazka.net/i-ze-cie-nie-opuszcze-czyli-love-story-p-150847.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja