Gość: smutna
IP: *.acn.waw.pl
19.04.10, 21:41
Mam doła. Szukam jakiejś ciekawej książki, która wciągnie na tyle, żeby
wyłączyć się z "realu". Szukam czegos optymistycznego.
Można powiedzieć, że szukam ambitnego romansidła, ale też nie do końca. Może
byc przygodówka, albo lekkie fantasy z pozytywnym zakończeniem. Mile widziane
cos do śmiechu (Chmielewska cała przeczytana, niektóre książki kilkakrotnie -
odpada, choc gdyby znalazło się cos w stylu). a nawet jakis fajny kryminał.
Najważniejsze, żeby było fajne, lekkie i pozytywne.
A teraz mój problem - wszelkie Grochole,Szwaje Sowy itp rzucałam w połowie.
Nie cierpie książek o szalonych dziewicach, paniach ok 30tki biadolących z
powodu braku chłopa. O ryczących 40-tkach itp.
Ruszyłam nawet Zmierzch i chyba nawet nie dotarłam połowy. Więc coś co jest
"za lekkie" - napisane grafomańskim stylem itp niestety odpada. Tak samo
Danielle Steel - not for me.
Poszukuję czegoś lekkiego, ale inteligentnego. Czyli wszystko z etykietką
"babska literatura lekka" odpada. Może ktoś pomoże?