gretchen25
05.11.10, 23:47
Poszłam do biblioteki jak co tydzień, widzę siedzi nowy, młody pracownik. Pytam go czy są na stanie jakieś książki ostatniego noblisty w dziedzinie literatury - on nic, za chwilę pyta jakie nazwisko - literuję. On wpisuje do kompa i pyta jak dalej ów się nazywa.Dla mnie to był SZOK. Biblioteka w mieście średniej wielkości. Nie po raz pierwszy mi się to zdarzyło. Jakiś czas temu pytałam o Krąg pierwszy i Pani mnie pyta jaki autor. Też tak macie?