reniatoja
17.03.11, 17:12
Witajcie. Jesteście moją ostatnią, w zasadzie też jedyną deska ratunku. Od wielu lat próbuję dotrzec do pewnej książki, którą czytałam w dzieciństwie, niestety nie pamiętam ani autorki (chyba jakaś Ewa), ani tytułu. Ale moze ktoś się połapie o jaką ksiażkę mi chodzi i jednak ją odnajdę?
Jest to książka dla takich trochę starszych dzieci, myslę, ze czytalam ją w okolicach piątej klasy podstawówki. Opowiesć o rodzeństwie (chyba pieciorgu dzieci w różnym wieku ), które spedzają wakacje na wsi, prawdopodobnie z mamą. Dzieci te mają dość niespotykane imiona, gdyż ich mama w róznych okresach swojego życia podziwiała rózne postaci historyczne i na ich cześć nadawała imiona swoim dzieciom. Jeden chłopiec miał, o ile pamiętam, imię po jakimś cesarzu rzymskim. Najmłodsza dziewczynka, kilkuletnia, miała na imię Berenika, w skrócie Nika. Ksiażka jest prawdopodobnie pisana w pierwszej osobie, z punktu widzenia najstarszej siostry, chyba czternasto- lub piętnastolatki. Pamiętam też, że normalne fragmenty akcji były przeplatane fragmentami pisanymi kursywą, które to były albo pamiętnikiem tej najstarszej siostry, albo były to jakieś listy, które do kogoś pisała. Okładka była najprawdopodobniej zielona. Było chyba dwóch braci i trzy siostry. Była to fantastyczna książka o wakacjach. Dużo humoru. Niestety tylko tyle pamiętam.
Gdyby ktoś mi pomógł, byłabym po prostu szczęśliwa. Ta książka nie daje mi spokoju od lat, to okropnie frustrujące.