koza_w_rajtuzach
30.04.11, 10:27
Witajcie.
Moja 5-letnia córka jest taką dziewczynką z "jajami", jeśli można tak to określić. Zawsze dobierałam jej tak książeczki, aby absolutnie nie było tam żadnej przemocy, aby w Czerwonym Kapturku nikt nie rozcinał wilkowi brzucha ani do niego nie strzelał, żeby Baba Jaga nie próbowała Jasia włożyć do pieca itd., ponieważ sama bałam się takich bajek i nie chciałam, żeby dziecko miało zwichrowanej psychiki jak mama ;). Widzę jednak, że córka jest zupełnie innym typem, niebojącym się niczego i sama twierdzi, że jej książki są nudne. Córka nie lubi takich grzecznych książek jak chociażby Franklin czy Kamyczek, wręcz ona tego szczerze nie znosi. Właśnie zamówiłam jej na allegro "Koralinę", gdyż jest to jej ulubiona bajka w telewizji (zbuntowała już się na baby tv), poza tym jedyne co jeszcze akceptuje ze swoich starych książek, to "Lotta z ulicy Awanturników" oraz "Mali Agenci", gdyż cała reszta jej biblioteczki wydaje się być już dla niej zbyt mdła.
Zbliża się dzień dziecka i chciałabym z tej okazji obdarować ją bardziej dorosłymi książkami, może nieco strasznymi, bo ona lubi straszne rzeczy i nie wpływa to na nią negatywnie, wręcz przeciwnie ;).
Polecicie coś?