Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsorowany?

IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 30.04.11, 14:45
Od pewnego czasu podczytuję sobie różne blogi czytelnicze i z przykrością stwierdzam, że coraz mniej jest takich, w których nie widać nasilonego wpływu "nowości wydawniczych", "bestsellerów" i wszystkiego, co w książkowym świecie jest teraz modne. Widzę, że wydawcy bardziej angażują się w internetową promocję swoich książek... Kiedyś można było uciec przed całą marketingową otoczką do Internetu, teraz reklamowy chaos przenosi się tutaj :(
    • kot_w_butach1984 Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro 01.05.11, 14:31
      Witam, popieram w pełnej rozciągłości.
      Jestem pewna, że są blogi które dostając książki od wydawcy opisują je uczciwie, ale myślę, że nie jest to zasada.
      Z jednej stronie lubię wiedzieć "co w trawie piszczy" czyli co jest teraz interesującego wydawanego, z drugiej rzeczywiście mniej osób pisze o książkach wydanych choćby kilka lat temu.
      Pozdrawiam
      • Gość: mól ksiązkowy Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 04.05.11, 10:59
        O właśnie, pytanie tylko gdzie jest granica niezależności w tych blogach? Bo są autorzy i autorki, którzy/które recenzują książki nadsyłane przez wydawców ORAZ lektury "starsze" wydane we wcześniejszych latach w tym także klasykę. Ale są też blogi, które opierają się TYLKO I WYŁĄCZNIE na pozycjach wydanych niedawno.

        Cieszy mnie to, że jednak ludzie starają się promować książki. Natomiast martwi mnie to, że wartościowa literatura (współczesna) ginie w morzu książek które są najzwyklejszym kiczem.
    • margala Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro 03.05.11, 21:28
      Ciekawy temat.

      Przeglądam czytelnicza blogosferę i zastanawiam się na ile to jest prawdziwe odzwierciedlenie gustów. Czy rzeczywiście ludzie najchętniej czytają nowości? A co z klasyką? Co ze świetnymi książkami, które ukazały się przed pięcioma albo piętnastoma laty?

      Pozdrawia M.
      • Gość: mól książkowy Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 04.05.11, 10:51
        Klasyka nie może liczyć na marketingowe wsparcie, przecież trudno napisać na okładce znanego i szanowanego dzieła coś takiego jak na wytworze popkultury, ba, powiedzmy może lepiej - na książce współczesnej (np. "Fascynująca opowieść", "Wciągająca fabuła", "Znakomici bohaterowie" i inne superlatywy).
    • magnolia1973 Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... 05.05.11, 11:40
      Bywają blogi osób współpracujących z wydawnictwami, na których codziennie pojawia się recenzja. I to nie książeczek dla dzieci, stron 20 (słownie dwadzieścia), ale książek "pełnogabarytowych". Recenzja zaś, oprócz zachwytów, zawiera streszczenie fabuły, jakie można znaleźć w nocie wydawcy, albo wyprodukować po przekartkowaniu książki. No nie uwierzę, że ktoś ma czas codziennie czytać książkę, napisać jej recenzję i jeszcze podobno studiować. Taki blog to jedynie obrzydliwy marketing.

      Ale taka współpraca wydawnictw z marnymi blogerami to krótkowzroczna polityka i mam nadzieję, że na dłuższą metę nieskuteczna. Ja już omijam blogi współpracowników wydawnictw, zwłaszcza tych blogerów piszących na akord. Mam nadzieję, że inni czynią podobnie, a jeśli jeszcze tego nie robią, to po którymś zawodzie czytelniczym w końcu na to wpadną. :)
      • Gość: opty2 Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.11, 11:51
        ja zauważam jeszcze inną zależność,
        jednocześnie pojawiają się te same pozycje u różnych blogerów,
        co to oznacza, można się domyślić,

        z drugiej strony są też blogerzy, którzy czytają tylko to co ich interesuje,
        z awersją do wszelkich bestsellerów, naprawdę są tacy, trzeba ich tylko znaleźć
        • magnolia1973 Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... 05.05.11, 12:06
          Oczywiście. Wydawnictwo wysyła wiele egzemplarzy tej samej książki do całego tłumu blogerów. Każdy o niej pisze, więc książka ma tyle trafień w googlu, że pozazdrościć. A blogerzy otrzymują jeszcze pewnie co najmniej sugestie ze strony wydawców, i/lub lansujących ich agencji PR, jeżeli nie jest to warunek współpracy, by pchać swoje teksty gdzie można. Serwisy książkowe są potem też tego pełne, a trafień w googlu jest jeszcze więcej.

          Tak więc mi wygląda na to, że po nowe książki trzeba sięgać jak już medialny szum wokół nich już się skończy. Jeśli i wtedy trzymają się na powierzchni, to może faktycznie są tego warte.

          A najlepiej polegać na opinii oczytanych znajomych, których gust znamy i wiemy, że nie wcisną nam badziewia, tylko dlatego, że jakieś wydawnictwo tak ich docenia, że książki do recenzji przysyła i nobilituje. Albo "upolować" ginący gatunek blogerów, którzy rzetelnie piszą o tym co czytają, a lekturę dobierają według własnych upodobań, a nie według klucza wydawniczego.
          • Gość: mól książkowy Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 09.05.11, 14:15
            Droga Magnolio,
            Zgadzam się z każdym Twoim słowem. Gdyby nie rekomendacje znajomych, utonęlibyśmy w marketingowym śmietniku. Problem tylko w tym, że są książki które wydano rok/dwa lata temu, a szum medialny wciąż trwa (patrz: kryminały, sensacje, literatura obyczajowa itp). Swoją drogą, ciekawe, ile pieniędzy trzeba wydać, by dany tytuł był tak długo na językach większości?
      • yanga Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... 05.05.11, 14:27
        A ile w tych pseudorecenzjach jest błędów, świadczących, że autor/ka bloga wcale książki nie przeczytała! No i wiem, że na stronach niektórych wydawców publikuje się wyłącznie pozytywne recenzje.
        • pomme Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... 06.05.11, 14:41
          to wszystko prawda, co piszecie:-)
          zanim zrobiłam selekcję blogów książkowych ( choć myślę że jeszcze nie skończyłam), zaliczyłam parę wpadek ( kupiłam słabe książki).
          Inna sprawa jest tak ze po recenzji często widać czy ktoś robi laurkę czy naprawdę rzetelnie i sumiennie recenzuje. Nie ukrywam, że z przyjemnością czytam o nowościach ale jednak prawdziwe perełki znajduje na blogach niesponsorowanych a potem egzemplarze wyszukuje na aukcjach allegro
          a tak btw całkiem niedawno pisałam artykuł o blogach o książkach:www.portalwww.eu/pl/artykuly/2011/4/20/blogiem-w-ksiazke/
          do współpracy w pisaniu zaprosiłam bloggerów, jeżeli macie ochotę zapraszam do czytania
          • margala Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... 06.05.11, 21:39
            pomme napisała:

            > to wszystko prawda, co piszecie:-)
            > zanim zrobiłam selekcję blogów książkowych ( choć myślę że jeszcze nie skończył
            > am), zaliczyłam parę wpadek ( kupiłam słabe książki).

            Można poznać linki do tych wyselekcjonowanych blogów?

            PozdrawiaM.
            • pina_colada88 Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... 07.05.11, 20:11
              To ja wam powiem jak to wygląda z mojej strony.
              Jestem początkującą blogerką- wspólpracuję na razie tylko z jednym wydawnictwem.
              Nie wiem jak inni, ale ja zawsze czytam książkę, nawet jeśli nie podoba mi się.
              Staram się uczciwie napisać recenzję.
              I tak, egzemplarz jednej książki jest wysylany do blogerów, którzy zglosili chęć recenzji.
              • Gość: opty Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.11, 10:59
                jednym słowem czytasz to, co wydawnictwo uzna za stosowne, żebyś akurat teraz czytała,
                bo pewnie recenzja ukazująca się po miesiącu czy dwóch od wydania książki już nie jest wskazana, czy tak?
                tym samym stwarza sie wrażenie, że blogerzy wybrali taką a nie inną lekturę do czytania,
                właśnie ta a nie inna książka jest na topie, czyli trzeba ją przeczytać, tak to widzę
                • Gość: mól książkowy Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 09.05.11, 14:21
                  Po miesiącu czy dwóch, to już mało kto pamięta, że wydano taki tytuł. Chyba, że autor ma dobrą promocję lub marketing szeptany jest wyjątkowo skuteczny. ;-)
            • pomme Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog ... 11.05.11, 21:38
              tak, z tym ze uprzedzam ze na liście wciąż zachodzą zmiany
              niestety nie chce mi sie wypisywać tu wszystkich linków ( wybacz) i kliknij po prostu w moją stopkę, linki są po lewej stronie
    • Gość: bodokoks Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro IP: *.iwacom.net.pl 09.05.11, 12:01
      myślę, że blogi są nadal prowadzone niezależnie tz. bez ingerencji księgarni internetowych czy zwykłych ;).
      Nie widzę problemu w tym, że jeżeli księgarnia proponuje powiedzmy recenzentowi książki za podwieszenie baneru na stronie z logo.
      Żyj i pozwól żyć innym.
      Często bywa tak, że taki blog jest jedynym źródłem utrzymania.
      • Gość: mól książkowy Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 09.05.11, 14:10
        Nie mam na myśli księgarni internetowych - tylko działania WYDAWCÓW. To z jaką księgarnią bloger/ka współpracuje mnie nie interesuje, bo wiadomo, można dostać rabat czy gratisowy egzemplarz przy zakupach, lecz kwestia to już temat na osobny temat forum.
        • Gość: mól książkowy Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 09.05.11, 14:11
          > kwestia to już temat na osobny temat forum.

          Wyszło mi masło maślane. Widzę, że postów edytować tutaj nie można (?). Błąd zatem zostaje ;-)
    • padma Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro 09.05.11, 22:37
      Niestety, coraz więcej blogów jest pisanych tylko dla tych gratisowych egzemplarzy... Spotkałam się nawet z otwartym przyznaniem się, że ktoś założył bloga po to, aby dostawać gratisowe książki... Smutne to, ale na szczęście jest jeszcze sporo blogów, często takich, które istniały jeszcze zanim wydawnictwa się połapały, że blogosfera to dobre miejsce na reklamę, ale też takich, które założono całkiem niedawno, których autorzy czytają to, na co mają ochotę i to widać.
      Są też wydawnictwa, które oferują znacznie ciekawszą formę współpracy, zarówno dla blogerów, jak i dla czytelników bloga - wysyłają raz na jakiś czas katalog swoich nowości i zapraszają do wybrania sobie dowolnych tytułów. Myślę, że nie tylko mnie to odpowiada, wybieram to, co i tak bym prędzej czy później kupiła albo wypożyczyła. Recenzje piszę szczere, bo mój blog i moi czytelnicy są dla mnie ważniejsi niż książka za darmo, pracowałam wiele lat na ich zaufanie i nie mam zamiaru go stracić. I znam sporo blogerów, którzy mają takie samo podejście.
      A co do czytania nowości i bestsellerów, to ja akurat czytam i klasykę, i "świeżynki" - lubię wiedzieć, co w trawie piszczy, sprawdzam regularnie katalogi z nowościami na stronach wydawnictw, kupuję czasem coś, co jest bestsellerem, o ile mnie zainteresuje. Nie dyskwalifikuję książki tylko dlatego, że stoi na eksponowanej półce w Empiku, chociaż sam fakt, że tam stoi, bynajmniej nie czyni ją interesującą;)
      • opty2 Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro 10.05.11, 09:39
        tak padmo, ja tez znam takie blogi, na których prezentowane są różne książki, bez wzgledu na modę i cenię niezależność blogerki/a (m.in. miasto książek), nie ma to jak zdrowe podejscie do nowości i kierowanie sie swoja ciekawoscią poznania danej tematyki/problemu
        • Gość: balianna Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro IP: *.cdma.centertel.pl 17.05.11, 12:08
          Ja w takim razie napiszę jak to wygląda z mojej strony. Współpracuję z wydawnictwem MUZA , które wysyła katalog i można sobie wybrać pasujące dla siebie pozycje książkowe. Współpraca ta nie zakłada żadnych warunków- ani czasu, ani formy, ani też konieczności pozytywnego recenzowania.
          Jak nie dam rady przeczytać danej książki, tak jak np. "Pisma Leonarda" Diny Rubiny to piszę uczciwie na blogu,że nie przeczytałam bo mi nie odpowiadała. Tyle. Nie wyobrażam sobie pisać blog tylko dla recenzji,skoro powstał z zupełnie innych pobudek.

          Mam w swoim stosie książek "do przeczytania" kilka recenzyjnych oraz mnóstwo takich,które sama kupowałam. Staram się więc mieszać te tytuły, z resztą książki wybieram wyłącznie pod kątem aktualnego nastroju a nie konieczności. Nie uważam więc bym w jakikolwiek sposób kłamała czy mydliła oczy innym. Nie współpracuję z większą ilością wydawnictw bo nie czuję takiej potrzeby, nie mam też czasu by czytać aż tyle książek (a biorac pod uwagę to,co napisałam powyżej nie dam gwarancji,że przeczytam daną książkę w ciągu tygodnia).
          Trochę denerwują mnie blogi, które przedstawiają wyłącznie recenzyjne książki i rozpływają się nad każdą a notki te przerywane są zdjęciami ogromnych stosów w których są same nowości. Przestaję wierzyć takiemu blogerowi, choć może niepotrzebnie. Może recenzuje zgodnie z własnym zdaniem i nie sili się na pozytywy gdy książka na to nie zasługuje.

          Są wydawnictwa, z któymi nie chciałabym współpracować bo ksiązki przez nich proponowane mnie nie interesują. Ciekawym dla mnie zjawiskiem jest gdy bloger otrzymuje ksiązki od większości czołowych wydawnictw. Zastanawiam się jak duży ma wpływ na wybrane tytuły, na ile kieruje się jakością a na ile ilością...

          Pozdrawiam
          balianna.blogspot.com
    • yanga Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro 17.05.11, 20:52
      Na przykład dziś przeczytałam na stronie wydawnictwa recenzję "Arabskiej córki" i zastanawiam się, jak im nie wstyd coś takiego wieszać. Autorka, jak wynika z informacji, także prowadzi swój blog.
      www.proszynski.pl/index.php?mod=recenzje&rcid=1390&pid=30547
    • mietowa_kawa Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro 20.05.11, 12:14
      Niestety autorka wątku ma rację. :( Nic tylko zdać się na własne myślenie...
      • mz64 Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro 20.05.11, 13:08
        Ta inwazja blogów dramatycznie obniża jakość recenzji - jako zjawisko. Z rozpaczą czytam jakies sporadyczne i infantylne wypociny "blogerki - recenzentki" która potem z zachwytem robi fotki... regalików z książkami! Już dwa "regaliki" ma! No masakra jakaś. Czy to nowy sposób na zapełnianie ''regalików"?
        Recenzjami powinny się zajmować osoby, które same nie pisząc - kochają książki czytać, a nie kolekcjonować. No i dobrze, gdyby jeszcze umiały swe mysli ubrać w słowa. Po polsku.
    • maly-glodek Re: Blog niezależny-czytelniczy czy blog sponsoro 21.05.11, 19:46
      Zapraszam do siebie - nie współpracuję z żadnym wydawnictwem i piszę w 100% od siebie. A nawet, jeśli czasem trafi się nowość, to z mojego własnego wyboru.
Pełna wersja