Gość: mól książkowy
IP: *.wagrowiec.vectranet.pl
30.04.11, 14:45
Od pewnego czasu podczytuję sobie różne blogi czytelnicze i z przykrością stwierdzam, że coraz mniej jest takich, w których nie widać nasilonego wpływu "nowości wydawniczych", "bestsellerów" i wszystkiego, co w książkowym świecie jest teraz modne. Widzę, że wydawcy bardziej angażują się w internetową promocję swoich książek... Kiedyś można było uciec przed całą marketingową otoczką do Internetu, teraz reklamowy chaos przenosi się tutaj :(