Gość: nea
IP: *.acn.waw.pl
20.05.11, 13:22
Szlak mnie trafia trafia kiedy słyszę wydawców jęczących że jest mała sprzedaż książek, że ludzie mało czytają, że koszty papieru idą w górę, że koszty produkcji drogie ble...ble....
Ja czytam...codziennie...i nie mam już regałów na książki w domu. Stwierdziłam ok, nie ma miejsca na nowe regały, oddaj stare książki kup nowe :)))) Pomysł genialny do czasu ....nowe książki są .....przeczytane...miejsca na kolejne znowu nie ma :((( Pomysł następny kupie sobie czytnik ebooków :))) Radość, że teraz będę miała masę książek do przeczytania w mojej nowej elektronicznej książeczce a moja biblioteka będzie rosła i rosła, byłam bliska ekstazy :))).
Do czasu....wybrałam się jednego ze sklepów oferujących ebooki i SZOK. Ebook ma prawie taką samą cenę jak książka drukowana. Przykład "Good Night Dżerzi" ebook cena 32 zł z hakiem, wersja drukowana 34zł z hakiem.
Gdzie tu sens gdzie logika pytam ??? może ktoś jest bardziej zorientowany z czego to wynika ??
Przykład Amanda Hocking pokazuje, że można sprzedać swoja twórczość naprawdę w imponującej ilości 100 tyś. miesięcznie egz/pilków i jeszcze zarabiając na tym nie małe pieniądze przy wręcz śmiesznej cenie 2,99 dolara za plik z książką. Może książki nie są wysokich lotów ale jak pokazuje sprzedaż ma ona rzeszę fanów.
W swojej naiwności myślałam, że ebook będzie przynajmniej o połowę tańszy... no cóż mam pięknego ebooka i często odwiedzam chomik'a :)))