Dodaj do ulubionych

Ogłoszenie towarzyskie

IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 29.07.11, 16:21
Poszukuję wolnego pana, który, podobnie jak ja, nade wszystko lubi książki. Jeśli nazwiska Sebald tudzież Ishiguro nie są Ci obce, a odrzuca Cię od Dana Browna i od gadania wolisz pisanie, napisz do mnie na pocztę gazetową.
Dlaczego pana? Bo wolę panów. Dlaczego wolnego? Żeby żona nie była zazdrosna, bo jeśli będzie lubił bardzo długie i burzliwe dyskusje o książkach, to może mu to ze mną zająć naprawdę dużo czasu. Preferowany wiek pana: 40+.
Dodatkowo mogę też długo i namiętnie dyskutować o filmie i muzyce.
Portale randkowe są takie pospolite, wielbiciele książek na ogół tam nie trafiają, a o dobrego kumpla od dyskusji o książkach niezwykle trudno, stąd moje nieco desperackie ogłoszenie, proszę się nie śmiać.
Czekam niecierpliwie:)
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: Ogłoszenie towarzyskie 29.07.11, 16:33
      Adminie! Nie kasuj! Rząd likwiduje rozwiązania kulturalne, daj społeczeństwu ukulturalniać się choć we własnym zakresie!
      • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 29.07.11, 16:49
        Dziękuję za poparcie i wstawiennictwo, to bardzo miłe. Też liczę na łagodne potraktowanie przez admina:)
        • nchyb Re: Ogłoszenie towarzyskie 29.07.11, 17:34
          ja nie wytnę :-)
          liczę też na admina głównego...
        • eeela Re: Ogłoszenie towarzyskie 01.08.11, 02:24
          Ale jak ci panowie mają się z tobą skontaktować, jak maila nie podałaś? :-)
          • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 01.08.11, 09:26
            :-)
            Napisałam: "na pocztę gazetową"; wyszłam z założenia, że każdy (a szczególnie inteligentny, oczytany mężczyzna) wie, że adres gazetowy to nic innego, jak nick z małpą i gazetą:-)
            Niemniej do tej pory nic:( A przecież weekend był taki deszczowy.
            • chiara76 Re: Ogłoszenie towarzyskie 01.08.11, 09:28
              akurat nie zawsze nick gazetowy wygląda kropka w kropkę jak nick, ale ja po pierwsze trzymam kciuki za powodzenie w Twojej sprawie, a po drugie, niech to będzie test na jego inteligencje, widzę, że stawiasz mu wysoką poprzeczkę;)
              • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 01.08.11, 09:32
                chiara76 napisała:
                >widzę, że stawiasz mu wysoką poprzeczkę;)

                Gdyby było inaczej, zadowoliłabym się portalami randkowymi:)
                • chiara76 Re: Ogłoszenie towarzyskie 01.08.11, 09:36
                  nie znam tematu, więc pozostaje mi wierzyć na słowo.
                  Powodzenia w poszukiwaniach!
                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 01.08.11, 10:07
                    Ja też nie znam, ale jedna wycieczka na tutejszy gazetowy portal towarzyski mi wystarczyła;)
                    Dziękuję za życzenia powodzenia:)
            • eeela Re: Ogłoszenie towarzyskie 01.08.11, 11:43

              > Napisałam: "na pocztę gazetową"; wyszłam z założenia, że każdy (a szczególnie i
              > nteligentny, oczytany mężczyzna) wie, że adres gazetowy to nic innego, jak nick
              > z małpą i gazetą:-)

              Ale piszesz niezalogowana, więc nie wiadomo, czy nick, pod którym piszesz, jest gazetowy :-)
              • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 01.08.11, 11:51
                > Ale piszesz niezalogowana, więc nie wiadomo, czy nick, pod którym piszesz, jest
                > gazetowy :-)
                I tu mnie zażyłaś;) Nie pomyślałam o tym.
                Nie jest to mój stały nick (ze zrozumiałych względów), stąd brak logowania, ale poczta działa, jakby co:)))
                • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 01.08.11, 13:52
                  a jestes ladna? i ile masz lat?

                  Minnie
                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 01.08.11, 14:46
                    minniemouse napisała:

                    > a jestes ladna? i ile masz lat?
                    A co to ma do rzeczy? Ja nie szukam partnera życiowego, ale partnera do dyskusji o książkach. Do dyskusji pisanych, wirtualnych, nie osobistych, zatem mój wygląd jest bez znaczenia, wygląd pana tym bardziej. Podobnie wiek nie jest bardzo ważny, niemniej pan w stosownym wieku po prostu prawdopodobnie przeczytał więcej niż młokos;)
                    A czemu pytasz? Piszesz w imieniu jakiegoś konkretnego pana? Sam się wstydzi?
                    • maitresse.d.un.francais Re: Ogłoszenie towarzyskie 01.08.11, 18:21
                      No wiesz? Przy herbacie nie chcesz z panem pogadać? To po co ja cię wsparłam? ;-) Myślałam, że chcesz interakcje międzyludzkie pielęgnować ;-).

                      A o inteligentnego chłopa trudno, oj trudno.
                      • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 11.08.11, 14:22
                        Dla ciekawskich - po dwóch tygodniach odzew zerowy. Najwyraźniej teza >A o inteligentnego chłopa trudno, oj trudno> jest prawdziwa. I pewnie o inteligentnych i odważnych przy tym jeszcze trudniej ;)
                        • maitresse.d.un.francais Re: Ogłoszenie towarzyskie 11.08.11, 22:06
                          Gość portalu: herta_m napisał(a):

                          > Dla ciekawskich - po dwóch tygodniach odzew zerowy. Najwyraźniej teza >A o
                          > inteligentnego chłopa trudno, oj trudno> jest prawdziwa. I pewnie o intelig
                          > entnych i odważnych przy tym jeszcze trudniej ;)

                          Może zaryzykuj i stań do testów Mensy?

                          Tylko nie wiem kiedy, bo Mensa najwyraźniej zapadła w sen letni.
                          • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 11.08.11, 23:35
                            "Preferowany wiek pana: 40+."- niestety, ja dopiero po trzydziestce, znam trochę Sebalda a z japońców to tylko Murakamiego... no i Kurosawa, Takashi Miike i Takeshi Kitano... zresztą i tak wiek mnie dyskwalifikuje i do Mensy nie mam z czym startować ;)
                            • maitresse.d.un.francais Re: Ogłoszenie towarzyskie 12.08.11, 20:07
                              i do Mensy nie mam z cz
                              > ym startować ;)

                              Jeśli chodzi ci o wiek, to Mensa przyjmuje od 16 roku życia [ironia].
                              • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 13.08.11, 00:38
                                maitresse.d.un.francais napisała:


                                > Jeśli chodzi ci o wiek, to Mensa przyjmuje od 16 roku życia [ironia].

                                Koleżanka jak widzę po porażająco elokwentnej ripoście musi być członkinią tej szacownej organizacji [bez ironii].
                                • maitresse.d.un.francais Re: Ogłoszenie towarzyskie 13.08.11, 16:37
                                  przemostegna napisał:

                                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Jeśli chodzi ci o wiek, to Mensa przyjmuje od 16 roku życia [ironia].
                                  >
                                  > Koleżanka jak widzę po porażająco elokwentnej ripoście musi być członkinią tej
                                  > szacownej organizacji [bez ironii].

                                  Pudło.
                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.11, 14:40
                                    Drogi Przemostegno, szkoda, że jesteś taki młody, bo moglibyśmy podyskutować o tym, kto ustępuje komu: Dick Lemowi czy odwrotnie. Co do Japończyków, to choć w kinie bez wątpienia pokazali niemało, ja jednak wolę ich czytać, ponadto, jak można robić dobre filmy, gdy robi ich się 14 w ciągu 2 lat? Naprawdę polecam prozę japońską, można zacząć od noblistów, obydwaj bardzo dobrzy.
                                    • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 14.08.11, 17:28
                                      Wśród "tych 14" zdarzyły się perełki kina gatunkowego: "Sukiyaki Western Django", "Ichi Zabójca", "Izo" i parę których nie oglądałem (problem z dostępem)... choć zdaje sobie sprawę z tego że jest to kino cieżkostrawne i większości filmów Miike'go faktycznie nie da się oglądać ;)
                                      Noblistów japońskich- chętnie! (już szukam).
                                      • easz Ooo-hoooo..? :))) 15.08.11, 02:08



                                      • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.11, 12:43
                                        Na mnie ogromne wrażenie zrobiła powieść Oe Sprawa osobista - kawał dobrej literatury. Jeśli chodzi o Kawabatę - klasyka: Tysiąc żurawi i Śpiące piękności - dwie niewielkich rozmiarów perełki.
                                        Dla mnie jednak, mimo że nagrody Nobla się jeszcze nie doczekał (jedynie Bookera za Okruchy dnia), rządzi Ishiguro, który nie popełnił ani jednej słabej książki, w opowiadaniach może jedynie trochę gorzej się sprawdza. Jeśli lubisz kino, na pewno Okruchy widziałeś. Film bardzo dobry, ale książka jeszcze znacznie lepsza. To idiotyczne, że o Murakamim mówi się w kontekście ewentualnego zdobycia Nobla, a o Ishiguro nie. Cóż, nikt nie mówił, że będzie sprawiedliwie;).
                                        • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 15.08.11, 13:35
                                          Film Ivory'ego oglądałem i dopiero teraz się dowiedziałem że to ekranizacja powieści Ishiguro który dla japońskiej literatury jest kimś takim jak dla naszej Conrad Korzeniowski, czyli tylko nazwiskiem... już szukam książek Ishiguro, Oe i Kawabate... jestem fanem Murakamiego i będę go bronił, przede wszystkim: "Kroniki ptaka nakręcacza", "Koniec Świata i Hard- boiled Wonderland" i "Norwegian Wood" (świetna ekranizacja Ang Hung Trana, przepiękna muzyka Greenwood'a i jeszcze lepsze zdjęcia), jednak najpierw muszę poznać prozę Ishiguro aby stwierdzić który z tych pisarzy bardziej zasługuje na Nobla (zresztą, czym nadzwyczajnym jest ta nagroda?).
                                          • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 16.08.11, 10:18
                                            Zachwyt nad Murakamim jest niestety właśnie dowodem na to, że na ogół lepiej rozumieją się czytacze w zbliżonym wieku;) Jestem głęboko przekonana, że gdybym miała teraz 30 lat, też zachwycałabym się tym pisarzem. W tym wieku zaczytywałam się prozą Ursuli LeGuin, zatem Murakami tym bardziej pewnie by rządził. W moim odbiorze to pisarz jednej powieści, właśnie Kroniki ptaka nakręcacza, cała reszta to nieudolna próba dorównania tej powieści, dalej są już tylko powtórzenia, wałkowanie tych samych tematów i problemów i to wałkowanie czasami do bólu banalne, sorry. Kilkoro moich znajomych (tych młodszych właśnie), na których guście polegałam, należało do grona wielkich fanów Murakamiego, zatem naprawdę starałam się poznać jego prozę dobrze. Po czwartej książce poddałam się jednak. I było nią właśnie Norwegian wood. Ja wyjątkowo nie lubię książek o miłości, może dlatego tak mnie ta pozycja znudziła. Niemniej ekranizację z ciekawości bym obejrzała, poszukam.
                                            A co do nagród Nobla, to faktycznie może nie jest najważniejsze, ale jeśli pomija się w spekulacjach na temat kolejnych laureatów naprawdę dobrych pisarzy, a wymienia się Murakamiego, to jakoś mnie to razi. Ale oczywiście to moja subiektywna ocena.
                                            • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 16.08.11, 17:14
                                              Każdy ma swojego prywatnego "Nobla", dla mnie to Cormac McCarthy.
                                              Ciężko o takiego pisarza o którym można powiedzieć że każda jego książka jest "wybitna", weźmy na ten przykład ostatniego noblistę jakim był Llosa- czytam właśnie jego "Raj tuż za rogiem"- książka dobra ale poziomem daleko jej do dwóch moim zdaniem najlepszych i wyrastających poziomem ponad cały dorobek tego autora powieści jakimi są "Rozmowa w "Katedrze"" i "Wojna końca świata"... w takim razie dlaczego Murakami nie mógł by dostać Nobla za jedna "wybitną" "Kronikę...", mógłby, nawet może, znacznie gorsi dostawali którzy nigdy przez historie nie zostali zapamiętani ;)
                                              W listopadzie po wydaniu trzeciego tomu "1Q84" mam zamiar przeczytać tą dość obszerna trylogię i jak mi się nie spodoba to po prostu nie wrócę już do Murakamiego (wystarczy mi to co najlepsze), znajdę sobie inną ofiarę, niech to będzie Ishiguro ;)
                                              • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 17.08.11, 10:16
                                                Z prywatnym Noblem to prawda, ja nijak nie mogę zrozumieć, dlaczego z takim uporem co roku pomijają Kunderę, to skandal! W końcu facet umrze i będzie po sprawie. Doprawdy niezrozumiała polityka.
                                                A McCarthy'ego nie czytałam i bardzo nad tym ubolewam, bo oglądałam ostatnio Drogę i oniemiałam ze smutku i z zachwytu, a książka z pewnością (wiem z opowiadań znajomych) lepsza. W życiu nie widziałam chyba czegoś aż tak dojmująco smutnego. Niestety w moich bibliotekach brakuje jakiejkolwiek pozycji tego pisarza, znajomi też mieli z trzeciej ręki, z kasą u mnie ostatnio zbyt krucho, żeby sobie kupić. Ale chyba muszę zaoszczędzić na czymś, bo chęć przeczytania książki McCarthy'ego naprawdę we mnie mocno już dojrzała.
                                                A co do pisarzy, których wszystkie książki są genialne, to paru by się znalazło. Choćby właśnie Sebald, ale fakt, że nie zdążył dużo napisać, kto wie, może kiedyś by się wyczerpał. Nie znam słabej książki Kundery, a niemal wszystkie przeczytałam. Taki Kafka weźmy na to albo Bruno Schulz. Wyobrażasz sobie coś słabego, co wyszłoby spod pióra tego ostatniego? Ja jakoś nie.
                                                A z "wybitnością" Kroniki to pojechałeś:) Książka dobra, ciekawa, klimatyczna, niebanalna, ale wybitna? Takich wybitnych to jest naprawdę dużo, sorry.
                                                • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 17.08.11, 10:24
                                                  A wracając do prozy Ishigury i jej ekranizacji, jeśli nie widziałeś jeszcze, to nie oglądaj filmu Nie opuszczaj mnie, bo wtedy czytanie książki straci sens, a szkoda by było. Jeśli oglądałeś (a chyba sporo oglądasz), napisz, czy film Ci się podobał, jestem ciekawa.
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 17.08.11, 15:57
                                                    Widzę że należysz do tych co nie kochają Murakamiego... trudno ;).
                                                    Sebalda czytałem tylko "Pierścienie Saturna" i jestem pod wrażeniem jego erudycji, dzięki niemu dowiedziałem się na "czym" Belgowie wybudowali swoje piękne miasta, choć mogło to brzmieć jak żal Niemca że wszyscy pamiętają Holocaust a nikt potworności jakie Belgowie wyrządzili mieszkańcom Kongo, wrócę do tego pisarza jeszcze na pewno.
                                                    Na ekranizację "Drogi" czekałem parę lat i niestety porażka("To nie jest kraj dla starych ludzi" braci Coen- bardzo dobry film!) , książka ("Droga") to była pierwsza rzecz Cormaca jaką przeczytałem, jedna noc i jakbym się przeniósł w inny wymiar, od tego czasu czytam wszystko co tylko się pojawi , jak bym znał angielski czytał bym w oryginale... mam wrażenie jednak że wydania WL są bardzo dobre, gorzej z "To nie jest kraj dla starych ludzi" Prószczyńskiego i s-ka... "Krwawy Południk"- oprócz "Drogi" największe jego dzieło.
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 17.08.11, 15:59
                                                    "Nie opuszczaj mnie"- nie oglądałem, na całe szczęście jest wiele filmów których jeszcze nie widziałem, inaczej zostało by mi tylko położyć się do grobu ;)
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 17.08.11, 16:54
                                                    przemostegna napisał:

                                                    > "Nie opuszczaj mnie"- nie oglądałem, na całe szczęście jest wiele filmów któryc
                                                    > h jeszcze nie widziałem, inaczej zostało by mi tylko położyć się do grobu ;)

                                                    Wtedy zostałyby jeszcze książki, to never ending story na szczęście, wciąż powstają nowe i mimo narzekań wielu pesymistów, nadal pojawiają się całkiem niezłe.
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 18.08.11, 13:41
                                                    Jeśli film Droga jest porażką, to już sobie wyobrażam, jaka dobra musi być książka. Musisz jednak przyznać, że Chłopiec był wyjątkowo sugestywny. Mimo wszystko broniłabym filmu, choć pewnie po przeczytaniu książki mogę zmienić nieco zdanie.
                                                    Pierścienie Saturna są doskonałe, ale wolę chyba powieść Austerlitz, tam jest jedna (fakt, bardzo rozbudowana, jak zwykle u Sebalda) historia, dzięki temu jednak bardziej wciąga. No i Wyjechali, książka, ktorą mogłabym czytać w kółko, kończyć i na nowo zaczynać. Nigdy tak namacalnie i dojmująco nie czułam nostalgii i smutku przemijania, jak podczas czytania tych książek. Czysta poezja. Po takich książkach już trudno się zachwycić warsztatem Murakamiego, wybacz, że piszę tak otwarcie, bo też nie lubię, jak ktoś krytykuje moich idoli;).
                                                    Kiedyś, gdy byłam młodsza, lubiłam takie klimaty, ten pierwiastek metafizyczny wkradający się niepostrzeżenie w całkiem z pozoru realne opisy, lubiłam je do tego stopnia, że czytałam Jonathana Carrolla. Krainę Chichów do tej pory uważam za całkiem niezłą książkę. Potem niestety bylo kilka mniej lub bardziej słabych książek, ale z tej prozy wyrosłam już naprawdę dawno. Jeśli będziesz sięgał po takich pisarzy, jak Sebald właśnie, Kundera czy Ishiguro, to za jakiś czas może też inaczej spojrzysz na Murakamiego. A może nie, może bardzo się mylę.
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 19.08.11, 00:15
                                                    Kunderę przerobiłem w całości... jak byłem młodszy, naprawdę;) To były czasy gdzie zachwycałem się "Nieznośną lekkością bytu", "Rozmową w "Katedrze'", "Sto lat samotności" i wieloma innymi tytułami czytając które miałem wrażenie że dzięki nim "rosnę w siłę" ... już tak nie myślę, tamte tytuły połykałem w jedną, dwie noce, teraz ciężko mi o taką książkę która tak by mnie pochłonęła.
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 19.08.11, 10:05
                                                    Znaczy kroczysz typową ścieżką pożeracza książek:) Licealne ambitniejsze lektury (ja czytałam wtedy namiętnie Camusa i Sartre'a oprócz obowiązkowego Marqueza;), połykanie tzw. trudnych książek, nawet lekkie snobowanie się na lektury, a potem przesyt i powrót do książek łatwiej strawnych. Ja wtedy przeżywałam fascynację fantasy, czytałam bardzo dużo, czasami słabe, ale wciągające pozycje. Potem nastąpił kolejny przesyt (ileż można czytać o elfach?), zaczęłam być bardziej wybredna, wolałam, żeby książka oprócz rozrywki dostarczyła mi też jakichś podniet intelektualnych. Wyzywano mnie za to od snobów, ale jakoś udaje mi się z tym żyć. Nic na to nie poradzę, że nie bawią mnie już lektury błahe, powierzchowne i że szkoda mi często na nie czasu, podczas gdy tyle jeszcze jest do przeczytania książek ważnych i poruszających.
                                                    Btw. znasz Davida Mitchella? Sen_nr_9 czytałeś? Mam wrażenie, że dla miłośnika Murakamiego to niezła gratka:)
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 19.08.11, 11:25
                                                    Egzystencjaliści i Nietzsche- za młodu wierzyłem ;)... czytam "dobre" książki i od czasu do czasu fantasy (ostatnio "Pieśń Lodu i Ognia" Martina, świetna rzecz) dla oczyszczenia organizmu. Tak szczerze nikt mnie nigdy od snobów nie wyzywał jak przeczytałem Dostojewskiego lub coś w tym stylu i nie rozumiem takich inwektyw w stronę ludzi czytających, na fejsie jest taka aplikacja- "Ustąp miejsca czytającym" (lub coś w tym stylu, dokładnie nie pamiętam)- trochę mnie to bawi bo nie zauważyłem aby "czytający" byli dyskryminowani i z jakiej paki ustępować takim miejsca, choć w moim przypadku ludzie (którzy mnie nie znają) raczej dziwią się że taki człowiek jak ja w ogóle czyta- jestem byłym rugbistą- stereotypowe podejście do osiłków, ale przynajmniej nikt mnie nie wyzywa, chyba że na forum ;)
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 19.08.11, 12:02
                                                    No mnie właśnie na forum wyzywano:) Bo to nie jest cool pisać, że woli się książki ambitne. Bo trzeba być wyluzowanym i przyznawać się do tego, że czyta się z upodobaniem książki lekkie, łatwe i przyjemne. Że czytanie ma byc przyjemnością. Ale trudno jest zrozumieć, że jeśli w życiu przeczytało się dużo książek, to czytanie lektur z wyższej pólki taką właśnie przyjemnością jest. Trzeba być otwartym i przyznawać się do tzw. guilty pleasures. Ale co zrobić, gdy jest się na takim etapie życiowym i czytelniczym, że się ich nie ma albo ma się je tak rzadko, że nie ma o czym gadać. Zresztą, jaką dyskusję można prowadzić na temat Browna czy przeciętnego kryminału? No fajną książkę przeczytałam, wciągającą, ale co dalej? A o takim Nie opuszczaj mnie można dyskutować bardzo długo, bo problem jest naprawdę trudny do rozgryzienia. Można do niego podchodzić z różnych stron, na różne sposoby. Dla mnie to znacznie przyjemniejsze.
                                                    Wczoraj obejrzałam film. Okroił książkę bardzo, nie oddał, ledwo zarysował, ale i tak obejrzałam bez wstrętu i dziś znowu ciągle myślę o problemie, ktory naprawdę jest poruszający. Choć na dobrą sprawę dla mnie oczywisty, ale nie pogadamy, póki nie przeczytasz;)
                                                    A co z tym Michellem? Czytałeś?
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 19.08.11, 13:16
                                                    A akcja "Ustąp miejsca czytającemu" świetna. Większość książek w życiu przeczytałam w autobusie. Kiedyś mogłam czytać na stojąco, z wiekiem zaczęło mnie to męczyć. Teraz czytam tylko na siedząco, a do pracy mam naprawdę daleko, więc i czasu dużo. W wakacje jest luz, autobusy nieprzepełnione, ale już z przerażeniem myślę o wrześniu.
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 20.08.11, 17:55
                                                    Mitchella nie czytałem, teraz ładnie wydali Dick'a, kupiłem sobie "Ubika" i "Blade Runnera" (mam chęć też na "Człowieka z wysokiego zamku";)), po latach chce to przerobić jeszcze raz, ostatnio czytałem za szczyla i ciekawy jestem moich odczuć teraz, bo mam wrażenie że wtedy nie do końca zrozumiałem to ;) (później sprawie sobie coś Ishiguro i Sebalda)
                                                    Na forum zdarzają się szydercy którzy oprócz tego że operują ładnie słowem to nic wielkiego nie mają do powiedzenia, i nie znają głównej zasady - "szlachetność ponad szczerość"- brzydale świata realnego wyżywają się w wirtualu ;)
                                                  • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 20.08.11, 19:40
                                                    Ciekawa jestem czy zdarzy Wam się spotkać przy książce, tej jednej, która na obojgu zrobiła wrażenie?
                                                    A taki wątek to niezły pomysł, skrzętnie notuję nazwiska autorów bo niektórych nie dane mi było jeszcze "spotkać". Pozdrawiam
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.11, 22:54
                                                    Nie ma takiej książki Dicka Blade runner. Łowca androidów to ekranizacja opowiadania Czy androidy śnią o elektrycznych owcach. Wiem, że u nas wyszło pod tym tytułem, ale to ściema. A może to scenariusz? Nie miałam nigdy w rękach, w sumie nie wiem.
                                                    Ostatnio też sięgnęłam ponownie po Dicka, ale po opowiadania. Z latami nic nie traci, wciąż zachwyca, to genialna literatura. I fascynująca postać. Jest świetna biografia Dicka, Lawrence'a Sutina Boże inwazje, polecam. Przy czytaniu żadnej książki nie miałam takiego bólu głowy (doslownie fizycznie), jak przy czytaniu Valis Dicka. Masakra, facet miał nieźle narąbane w głowie. Czytałeś? A jedną z moich ulubionych książek Dicka jest Doktor Bluthgelt, z tego co wiem, mniej znana, ale jakże klimatyczna.
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 22.08.11, 00:03
                                                    Gość portalu: herta_m napisał(a):

                                                    > Nie ma takiej książki Dicka Blade runner. Łowca androidów to ekranizacja opowia
                                                    > dania Czy androidy śnią o elektrycznych owcach. Wiem, że u nas wyszło pod tym t
                                                    > ytułem, ale to ściema. A może to scenariusz? Nie miałam nigdy w rękach, w sumie

                                                    merlin.pl/Blade-Runner-Czy-androidy-marza-o-elektrycznych-owcach_Philip-K-Dick,images_big,15,978-83-7510-131-7.jpg- okładka, też się zdziwiłam ale mam takową książkę w swojej biblioteczce 9czeka na przerób;)), swego czasu dużo czytałem Dicka, większość za młodu ale parę lat temu trafiła mi się "Płyńcie łzy moje, rzekł policjant"- ciekawa pozycja... osobiście wolę jednak Lema, "Cyberiada" jest moją własna biblią;)
                                                  • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 14.09.11, 00:41

                                                    > Nie ma takiej książki Dicka Blade runner. Łowca androidów to ekranizacja opowia
                                                    > dania Czy androidy śnią o elektrycznych owcach. Wiem, że u nas wyszło pod tym t
                                                    > ytułem, ale to ściema. A może to scenariusz? Nie miałam nigdy w rękach, w sumie


                                                    Philip K. Dick na pewno napisal novele Czy Androidy Snia o Elektrycznych Owcach - Do Androids Dream of Electric Sheep?
                                                    Lowca Androidow -The Blade Runner to scenariusz oparty LUZNO na jego ksiazce, napisany
                                                    przez Hampton Fancher'a i David Peoples'a.

                                                    Minnie
                                                  • amused.to.death Re: Ogłoszenie towarzyskie 22.09.11, 00:56
                                                    > Bo to nie jest cool pisać, że woli się ksią
                                                    > żki ambitne. Bo trzeba być wyluzowanym i przyznawać się do tego, że czyta się z
                                                    > upodobaniem książki lekkie, łatwe i przyjemne. Że czytanie ma byc przyjemności
                                                    > ą. Ale trudno jest zrozumieć, że jeśli w życiu przeczytało się dużo książek, to
                                                    > czytanie lektur z wyższej pólki taką właśnie przyjemnością jest.

                                                    Rozumiem i jednocześnie nie rozumiem.
                                                    Ja w zasadzie jestem zdania, że czytanie ma ZAWSZE sprawiać przyjemność. Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy usiłują 'zmęczyć' jakąś książkę tylko dlatego, że ja zaczęli, albo dlatego, że wypada.
                                                    Czytanie wielu książek tzw. ambitnych jest dla mnie ogromną przyjemnością, ale jednocześnie nie jest tak, że każda ambitna książka będzie przyjemna w czytaniu. I dlatego dla mnie to sprowadza się do jednego: czytanie ma być przyjemnością, przy czym przyjemne może być i czytanie literatury lekkiej i poważnej.

                                                    > Zresztą, jaką dyskusję można prowadzić na temat
                                                    > Browna czy przeciętnego kryminału?

                                                    no, ale dlaczego ktoś czyta przeciętne kryminały?
                                                    Ja nie czytam, jeśli DLA MNIE kryminał jest przeciętny to przestaję czytać po kilkunastu stronach.
                                                    Staram się czytać tylko te dobre kryminały:)
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 22.09.11, 10:14
                                                    amused.to.death napisała:
                                                    Nie po
                                                    > trafię zrozumieć ludzi, którzy usiłują 'zmęczyć' jakąś książkę tylko dlatego, ż
                                                    > e ja zaczęli, albo dlatego, że wypada.
                                                    > Czytanie wielu książek tzw. ambitnych jest dla mnie ogromną przyjemnością, ale
                                                    > jednocześnie nie jest tak, że każda ambitna książka będzie przyjemna w czytaniu

                                                    Oczywiście. Ja już dawno wyrosłam z wieku, kiedy czytałam pewne książki, bo wypadało:) Nigdy nie zmuszam się do książek, ktore mnie męczą. Kilkoro moich znajomych, z którymi mam podobny gust literacki i których zdanie bardzo cenię, zachwalało Bernharda. No i niestety poległam po kilkudziesięciu stronach. Męczyło, nudziło, no kompletnie nie zajęło. Odłożyłam. I podobnie miałam w wieloma książkami. I oczywiście prawdą jest, że nie każda ambitna książka jest przyjemna.
                                                    Inna sprawa, że dla mnie książka nie zawsze ma być przyjemna. To znaczy czytanie ma być przyjemnością, ale też są książki, ktore wręcz bolą. Są tak przepojone pesymizmem, smutkiem, są czasami rozdzierająco wręcz smutne (jak właśnie Droga), czytam ze ściśniętym sercem, ale to właśnie jest dla mnie istotne. Książka porusza i nie musi być przyjemna. Są też książki, które uwierają, ktoś to kiedyś tak ładnie nazwał. Czytasz, wciąga, ale jednocześnie coś podrażnia Twój odbiór, coś nie pasuje do całości, ale jednocześnie intryguje. Jednym słowem, są różne rodzaje przyjemności płynącej z lektury. Czasem ta przyjemność może być perwersyjnie bolesna;)
                                                    A pisząc o dyskusji nad przeciętnymi kryminałami nie miałam na myśli tego, że kryminały są nieważne, chodziło mi o to, że nie są dyskusyjne. Można o nich powiedzieć, że są dobre, ciekawe albo wręcz przeciwnie, nudne i słabe, ale to mniej więcej wszystko, co da się o nich powiedzieć. Są oczywiscie wyjątki, do których zaliczam na przykład Millenium, ale tam warstwa obyczajowa i psychologiczna są tak rozbudowane, tematy tak nośne, że można długo o tym dyskutować. To wyjątek. W tym roku też z dużą przyjemnościa przeczytałam kilka pozycji niejakiego Jo Nesbo. Bardzo wciągające, bardzo:)
                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • qw994 Re: Ogłoszenie towarzyskie 22.09.11, 07:06
                                                    > No mnie właśnie na forum wyzywano:) Bo to nie jest cool pisać, że woli się ksią
                                                    > żki ambitne. Bo trzeba być wyluzowanym i przyznawać się do tego, że czyta się z
                                                    > upodobaniem książki lekkie, łatwe i przyjemne.

                                                    Dowartościowuj się dalej...
                                                    Jeśli nie widzisz różnicy między "przyznawaniem się" a puszeniem, to współczuję. Cały ten wątek to jedna wielka twoja masturbacja pt. "ach, jaka ze mnie intelektualistka". Wyobraź sobie, że nie tylko ty czytasz książki nieco ambitniejsze, poza tym te wymienione w tym wątku nie należą wcale do jakiejś nie wiadomo jak wysokiej półki, nie pochlebiaj sobie. Tyle że nie każdy pisze o tym obwieszczenie i nie każdy pogardza czytającymi lżejsze pozycje. Spuść trochę pary z tego balonika, wyjdzie ci to na zdrowie.
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 22.09.11, 10:42
                                                    > , poza tym te wymienione w tym wątku nie należą wcale do jakiejś nie wiadomo ja
                                                    > k wysokiej półki, nie pochlebiaj sobie.

                                                    Droga qw994, wyobraź sobie, że wątek nie ma na celu wymieniania przeze mnie książek, ktore przeczytałam, ale żywą dyskusję o książkach wspólnie przeczytanych (lub czytanych obecnie) z rozmówcami. Stąd pewien zakres tytułów.
                                                    Tyle że nie każdy pisze o tym obwieszcz
                                                    > enie i nie każdy pogardza czytającymi lżejsze pozycje.
                                                    Gdzie widzisz obwieszczenie i gdzie moją pogardę? Najpierw piszesz, że moje lektury nie są z jakieś wyjątkowo wysokiej półki, a potem, że pogardzam czytającymi lżejsze pozycje. Sobą też pogardzam? Litości.
                                                    Nie muszę spuszczać pary, ale Tobie zalecam wrzucenie na luz, bo strasznie się zaperzasz:P
                                                  • qw994 Re: Ogłoszenie towarzyskie 22.09.11, 10:52
                                                    Owszem, pogardę widać, ale jak każda osoba tego pokroju, nie jesteś w stanie tego dostrzec. Zresztą sama napisałaś jakieś dwa posty wcześniej, że tego typu zarzuty spotykają cię nie pierwszy raz. Tak więc masz temat do przemyśleń.
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 22.09.11, 11:36
                                                    Takie zarzuty spotykają mnie ze strony takich osób jak Ty, qw994, to proste. Jest pewien dokładnie przewidywalny typ ludzi, którzy mają problemy ze zrozumieniem pewnych przekazów i wmawianiem innym nieprawdziwych intencji. Niestety sporo jest takich ludzi, na szczęście zdarzają się też ludzie bez uprzedzeń, z dystansem do siebie, nieprzewrażliwieni, normalni po prostu.
                                                  • qw994 Re: Ogłoszenie towarzyskie 22.09.11, 11:37
                                                    Znowu mnie ubawiłaś :) Żegnam.
                                                  • amused.to.death Re: Ogłoszenie towarzyskie 22.09.11, 00:49
                                                    > Jeśli film Droga jest porażką, to już sobie wyobrażam, jaka dobra musi być ksią
                                                    > żka. Musisz jednak przyznać, że Chłopiec był wyjątkowo sugestywny. Mimo wszystk
                                                    > o broniłabym filmu, choć pewnie po przeczytaniu książki mogę zmienić nieco zdan
                                                    > ie.

                                                    Przeczytaj koniecznie książkę!
                                                    Ja po przeczytaniu (w oryginale, ale chyba tłumaczenie jest tym razem dobre - z tego co wszyscy mówią) nie byłam w stanie 'dooglądać' filmu do końca. Bo niby nie był zły, ale nie był TAK dobry jak książka, która dla mnie była jedną z 'książek roku' i aż żal mi było oglądać coś niedoskonałego.
                                                    Ogólnie książek katastroficznych nie lubię (filmy tak), podobnie jak często unikam i staram się nie czytać książek smutnych, ale tym razem wyjątkowo nie byłam wręcz w stanie przestać czytać.
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 22.09.11, 15:03
                                                    amused.to.death napisała:
                                                    > Przeczytaj koniecznie książkę!

                                                    Drogę przeczytałam, już pisałam o tym wyżej. Jeśli nie lubisz smutnych książek, a ta Ci się podobała, to wyobraź sobie, jakie zrobiła na mnie wrażenie, bo ja akurat smutne, przygnębiające książki czytam chętnie i z upodobaniem. Oczywiście to nie jest wyznacznikiem dobrej lektury, ale smutek książki mnie nie odstrasza, a wręcz pociąga. Droga to dla mnie lektura nie tylko roku, ale znacznie więcej. Film mi nie przeszkodził, pomógł mi wizualizować sobie Chłopca, którego wygląd i aktorstwo niezwykle mi się podobały, był idealny do tej roli. Ekranizacja oczywiście była bez porównania gorsza niż książka, ale i tak nie rozczarowała tak bardzo, jak się tego obawiałam. Mogło być znacznie gorzej.
                                                  • chief_inspector_toschi "nie opuszczaj mnie" w persp. niedualistycznej 24.09.11, 14:19
                                                    na wypadek, gdybyście mieli tutaj osobno omawiać „nie opuszczaj mnie” ishiguro: pożytek z przyjęcia perspektywy proponowanej przeze mnie w wątku o formie polegałby np. na tym, że od początku uwzględniałoby się to, jak ta powieść faktycznie istnieje w słowie, w sobie tylko właściwy sposób – nie w sensie „kunsztownie ułożonych słów” wybornego stylisty, pięknego „jak” fabuły – tylko w sensie jedynego źródła znaczenia.

                                                    a więc przede wszystkim, że jest narracją pierwszoosobową i co to znaczy; że podstawowe parametry jej świata, jego społeczna ontologia itp. (status dwójki bohaterów, znaczenie pewnych instytucji, ról, w ogóle stratyfikacja społeczna, sama sytuacja narracyjna) są nam komunikowane i materializują się – m.in. za sprawą konstrukcji czasu – jedynie stopniowo, w ramach pewnego procesu i z pewnej perspektywy, a więc że znaczą i istnieją tylko w ten określony sposób. uważam to za ciekawsze i bliższe doświadczeniu lektury tej książki niż (skądinąd przydatne do innych celów) streszczenie typu, że jest to dystopia będąca traktatem o posthumanizmie, bioetyce, czy coś takiego (notabene taka kwalifikacja byłaby tutaj, z powyższych powodów, niezłym spojlerem!). imho sporo awarii i rozczarowań przy rekomendacjach lekturowych bierze się właśnie z czegoś, co bym nazwał nieuświadomionym platonizmem lekturowym jednej lub obu stron - stąd narzekania, że forma przeszkadza w odbiorze treści. w przypadku literatury popularnej – np. kryminałów – etykietki genologiczne są zazwyczaj wystarczające właśnie dlatego, że nie dotyczą wyłącznie schematów fabularnych pojmowanych logicznie, ale odwołują się do naszych doświadczeń czysto literackich.
                                                  • Gość: herta_m Re: "nie opuszczaj mnie" w persp. niedualistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 20:06
                                                    chief_inspector_toschi napisał:

                                                    > na wypadek, gdybyście mieli tutaj osobno omawiać „nie opuszczaj mnie̶
                                                    > 1; ishiguro:

                                                    Chief, czytanie Ciebie to prawdziwa przyjemność, choć bolesna:) Gdy Cię czytam, mam to samo, co podczas lektury Valis Dicka: ból głowy. Tak bardzo staram się zrozumieć, że mózg mi paruje i przez to przyprawia o ból głowy;)
                                                    Pozwolisz, że przemyślę, łyknę dwa ibupromy i się odezwę.
                                                    Czytałeś Valis? Lubisz Dicka? Bardzo jestem ciekawa. Ja, mimo że tak bardzo zarzuca mi się niechęć do literatury, nazwijmy to, mniej ambitnej, Dicka uwielbiam. Tyle że dla mnie on jest poza konkurencją:)))
                                                  • Gość: herta_m Re: "nie opuszczaj mnie" w persp. niedualistyczne IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 26.09.11, 10:08
                                                    Chyba wreszcie zrozumiałam (mówiłam, że na przykładzie najlepiej, Nie opuszczaj mnie chyba świetnie się do tego nadaje) problem różnego pojmowania znaczenia słowa "forma" w przypadku literatury. Twoje uwagi, chief, bez wątpienia są cenne, niemniej posługiwanie się tym jednym słowem-wytrychem przy dyskusjach o książkach, by odróżnić fabułę i przekaz od ubierającego je w słowa stylu i konstrukcji, jest dużym ułatwieniem komunikacyjnym. Ciężko by mi było zrezygnować z takiego uproszczenia.
                                                  • chief_inspector_toschi Re: "nie opuszczaj mnie" w persp. niedualistyczne 26.09.11, 10:57
                                                    ok. a ja się z kolei teraz obawiam, że reakcje na mój postulat wpędzą mnie w jakiś odwrócony “lęk przed wpływem” :-) sam też bynajmniej nie rezygnuję z obiegowego rozróżnienia forma–treść, bo nie zamierzam ograniczać się do żadnego partykularnego języka, jeśli mogę mieć dwa albo więcej - i nikomu na poważnie nie chciałem takiej rezygnacji narzucać. chodziło o ożywienie konkretnej dyskusji przez uruchomienie alternatywnego języka (a po drodze – o rozjaśnienia terminologiczne), bo ten obiegowy bywa nudnawy, sztampowy i pewne istotne sprawy przeocza.

                                                    nadal: posługiwanie się jednym słowem-wytrychem jest autentycznym ułatwieniem komunikacyjnym wyłącznie pod warunkiem, że się jest świadomym wchodzącej w grę wieloznaczności (która ujawniła się w dyskusji zupełnie niezależnie od mojego w niej udziału) - i jeśli się najpierw uzgodni definicje uczestników. w przeciwnym wypadku taki wytrych jest, przeciwnie, utrudnieniem komunikacyjnym.
                                                  • chief_inspector_toschi dodatkowe objaśnienie 26.09.11, 11:41
                                                    aha, choć z kontekstu wynika to całkiem jednoznacznie, wyjaśniam dla porządku, że terminu "język" (np. w sformułowaniu "zaproponowanie alternatywnego języka") używam w szerszym znaczeniu paradygmatu, perspektywy teoretycznej - a nie w sensie podstawienia nowych słów dla istniejących pojęć. to ostatnie faktycznie byłoby niepotrzebną ekstrawagancją.

                                                    pozostając przy paradygmacie, jak go tu nazywamy, obiegowym, proponowałem dla porządku odróżnienie znaczenia formy jako (a) ukształtowania językowego danego utworu oraz (b) jako konwencji, gatunku itp. jednostki tradycji literackiej wyższego rzędu (bo w tym drugim znaczeniu obejmuje ona również treść w znaczeniu pierwszym, np. schemat fabularny gatunku zwanego kryminałem jest częścią tak rozumianej formy)

                                                    natomiast proponując nowy paradygmat - "język" w drugim znaczeniu - postulowałem porzucenie pojęcia formy _w ogóle_.

                                                    uff.
                                                • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Ogłoszenie towarzyskie 20.08.11, 21:11

                                                  Jeśli McCarthy papierowy, szeleszczący, miło ciążący w rękach i pachnący (no chyba że z biblioteki - to może nawet i cuchnąć, bywa) wciąż jest poza Twoim zasięgiem, to służę ebukiem ("Droga" - spolszczona i w oryginale).
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.11, 22:36
                                                    Dzięki za propozycję, ale jestem tradycjonalistką, czytam tylko wersje papierowe, chyba że coś mniej obszernego. Drogę kupię po wypłacie, teraz jeszcze bardziej mam na nią ochotę.
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 22.08.11, 14:16
                                                    Jeszcze tak w nawiązaniu do Philipa K. Dicka i "Blade Runnera"- w mojej skromnej opinii to oprócz "Czasu Apokalipsy" Coppoli najlepszy film w historii kina, mógł bym to oglądać na okrągło, i jeszcze mi się przypomniało wydawnictwo Amber (ciekawe czy jeszcze istnieje?) które na początku lat 90 wydawało Dicka (mam gdzieś jeszcze sfatygowane "Trzy stygmaty Palmera Eldritha", czy jakoś tak to się nazywało, i zbiór opowiadań "Ostatni Pan i Władca") i wielu innych pisarzy s-f i fantasy, oczywiście (z perspektywy czasu mogę tak stwierdzić) większość fatalnie przetłumaczona... no i Phantom Press (te to już na pewno nie istnieje) oraz tacy "ciekawi" pisarze jak Guy N. Smith oraz Harry Knight, obydwaj mieli na swoim koncie chyba setki książek pt. np.: "Macki", "Kraby", "Fungus", "Sabat" i... długo by wymieniać, tak jakoś zebrało mi się na wspomnienia (czasy podstawówki);)
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 22.08.11, 15:26
                                                    Łowcę androidów oglądałam tylko raz, sto lat temu, muszę sobie odnowić. To chyba jedyna udana ekranizacja Dicka, reszta pożal się Boże.
                                                    A właśnie dzieki Krabom czy Mackom nareszcie się ocknęłam z zauroczenia fantasy i s-f. Wtedy powiedziałam sobie już dość. A wcześniej przeczytałam nawet prawie całą Andre Norton. Dziś uznałabym to za stratę czasu, ale wiem, że to też było potrzebne, doskonale odstresowywało:)
                                                    Lema też lubię i poważam, ale bardziej przemawia do mnie Dick, może dlatego, że tego drugiego poznałam całego, Lema nie. Może teraz uzupełnię, zobaczę.
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 22.08.11, 15:32
                                                    Małe sprostowanie: przeczytać całej Norton chyba się nie da:) Przeczytałam cały Świat czarownic i kilka pojedynczych pozycji. Nawet nie wiedziałam, że ona taka płodna była. Teraz przeczytałam info o niej. Ponad 100 książek i drugie tyle zbiorów opowiadań! Niezła była:)
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 23.08.11, 11:51
                                                    Pamiętam Norton i "Świat czarownic", nie dałem jednak rady... ale na takiej właśnie literaturze klasy C i B stawiałem pierwsze czytelnicze kroki (nie wiem dlaczego nie były to lektury szkolne?;)), szczególnie jedna książka zapadła mi w pamięć- Guy N. Smith "Neofita";)... kurde, może to jeszcze gdzieś się wala u moich rodziców w piwnicy, przeczytam i przerobie na scenariusz...
                                                    Z moich ulubionych pisarzy przypomniał mi się jeszcze Houellebecq, nie zgadzam się z nim absolutnie ale czyta się doskonale (nie lubi ludzi), brutalny i zabawny. Ostatnio pokusiłem się na Pynchona "49 idzie pod młotek", niektórzy mówią o nim że jest geniuszem a inni że to bełkot, ja się zgodzę z tą druga grupą.
                                                  • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 23.08.11, 20:14
                                                    Co sadzicie o spółce Pierre Barret i Jean Noel Gurgand. Oprócz interesującego wątku, przepiękny język. Zaczęłam czytać Murakami "1084". Dobra literatura
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 24.08.11, 00:33
                                                    samanta5 napisała:

                                                    > Co sadzicie o spółce Pierre Barret i Jean Noel Gurgand. Oprócz interesującego
                                                    > wątku, przepiękny język. Zaczęłam czytać Murakami "1084". Dobra literatura

                                                    Nie znam Panów, ale jak widzę na Google piszą coś o średniowieczu i Templariuszach, w tym temacie jeśli mogę coś sugerować to Umberto Eco i "Wahadło Foucaulta" (zresztą, całą resztę powieści Eco też)... nie czytałem jeszcze "1Q84" (dwa pierwsze tomy mam, czekam na trzeci i wtedy...), ale skoro ta się podoba to reszta też powinna;)
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 24.08.11, 15:04
                                                    Nie znam tych Francuzów, ogólnie nie jestem wielką fanką powieści historycznych ani biograficznych czy pamiętników, niemniej opis brzmi zachęcająco, może się skuszę, jeśli, jak piszesz, dobrze napisane. Do niedawna nie lubiłam też kryminałów, ale odkąd uległam namowie mojego wyjątkowo oczytanego i mądrego szefa i przeczytałam Millenium, zmieniłam zdanie. Chyba pierwszy raz dałam się uwieźć bestselerowi. Do tego stopnia wsiąkłam, że potem jeszcze przeczytałam kolejne kryminały innego Skandynawa, Nesbo. Rozrywka w czystej postaci.
                                                    Dzięki za polecankę:)
                                                    Murakami przy pierwszym podejściu może się podobać, ale po trzeciej książce mnie wyjątkowo znużył. Niemniej nie mogę powiedzieć, że to słaba literatura, ma wielu zagorzałych wielbicieli, coś w tym musi być.
                                                  • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 25.08.11, 18:01
                                                    Pisząc o pięknym języku, miałam oczywiście na myśli cykl trzytomowy "Turnieje boże". Jego odmienność polega na trafnym, świeżym i autentycznym formułowaniu myśli przez autorów. Nie spotkasz się tu z powtarzającymi się chwytami literackimi. Staram się właśnie dlatego nie czytać tego samego autora do zmęczenia bo zdarza się, że serwuje on czytelnikowi powtórzenia, które ten jeszcze ma w pamięci. Ze względu na brak miejsca nie kupuję już książek tylko po to, by je przeczytać, staram się wypożyczać ale te postanowiłam mieć, by sięgać do nich gdy będę miała na to ochotę. Przy niektórych słowach i sytuacjach, można się ogrzać :)
                                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 26.08.11, 22:53
                                                    Mam dwie książki Kazuo Ishigury (w naszej wiejskiej bibliotece były!)- "Malarz świata ułudy" i "Wszyscy jesteśmy sierotami" ("Okruchy dnia" też sa ale oglądałem film dlatego nie brałem) - mogą być?
                                                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 00:07
                                                    Malarz świata ułudy to klasyczne dzieło Ishigury, natomiast Wszyscy jesteśmy sierotami o jedną długość w tyle. To niezła pozycja, ale dla mnie odrobinę manieryczna (tylko odrobinę) i nieco za bardzo udziwniona, niemniej obie warte przeczytania, obie bardzo dobre. Najbardziej mnie poruszył Pejzaż w kolorze sepii, ale to wszytko kwestia gustu. Jestem ogromnie ciekawa Twojej opinii, napisz, jak przeczytasz, ok?
    • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 27.08.11, 10:31
      "1084" bez wątpienia dobra książka, trzymająca w napięciu, wprowadzająca w nastrój lekko oderwany od rzeczywistości ale w sumie, to świetnie napisana sensacja. Zauważyłam też, że w literaturze pojawia się nowy wątek, może nie piętnujący ale uwypuklający roszczeniowy stosunek mężczyzn do kobiet. Niedawno czytałam Eichelbergera "Kobieta bez winy i wstydu" i przyznam, że byłam ogromnie zaskoczona, ze taki temat inicjuje mężczyzna. Teraz znów Murakami, chyba czas żeby kobiety także zaczęły siebie postrzegać inaczej niż jako dodatek do mężczyzny.
      • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 13:53
        Ciekawa recenzja, zaintrygowałaś mnie Samanto, jeśli rzeczywiście Murakami w tym tonie pisze, to może kiedyś jeszcze dam mu szansę:))))
        Jestem ciekawa, czy po kilku następnych książkach Murakamiego nadal będzie w Tobie tyle entuzjazmu. Niewykluczone.
        Pozdrawiam:)
        • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 27.08.11, 19:01
          Zaskoczyłaś mnie tym entuzjazmem. Po prostu teraz czytam i odbieram. Bardzo mi się podoba, że pisarz potrafi przekazać ten japoński dystans a pod nim kotłujące się uczucia, trzymane jednak silnie na wodzy.
          Czytam sporo ale jest niewiele książek, które zapamiętuję. Po prostu są, na pewno wzbogacają mnie, otwierają drzwi do poszukiwań odpowiedzi a może nawet pytań ale tylko niektóre zaskakują i poprzez to tylko, pozostają w pamięci jako nazwa. Głownie rozczarowują mnie zakończenia. To, co np. z finezją zbudowane, raptem kończy się banalnie ale są wyjątki: "Życie Pi" i "Wyspa skazańców". Chyba trochę dziwne zastawienie ale obie książki wywołały u mnie podobne uczucia.
          Z przyjemnością odwzajemniam pozdrowienia
        • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 27.08.11, 22:33
          Coś mi uświadomiłaś Herto Muller. Otóż rozmowa o książkach bez książki jest trochę drętwa. Ma ona sens raczej wtedy, gdy rozmówcy są w trakcie czytania tej samej książki, chłoną jej klimat, wchodzą w sytuację i wtedy dzielenie się wrażeniami wypełnia obrazek. Cóż za pożytek z wymieniania nazwisk autorów i tytułów książek? Chyba tylko taki, że ktoś, jak ja coś nowego zoczy, za co jestem wdzięczna.
          • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 23:01
            Wiesz, Samanto, kilka ładnych lat temu dzięki temu forum (które nota bene było kiedyś o niebo ciekawsze) odkryłam wszystkich swoich obecnych idoli literackich. Kiedy rozmawiasz z ludźmi o książkach, ktore przeczytałaś i zrobiły na Tobie wrażenie, poznajesz ich gusty literackie, po sposobie wypowiedzi poznajesz, czy są rzeczywiście inteligentni i oczytani, a potem sięgasz po książki, ktore oni polecają, masz większą szansę, że trafisz na coś naprawdę dobrego, niż na przykład sięgając po tzw. bestsellery, wśród których królują takie pozycje, jak wspomniany przeze mnie wcześniej Dan Brown czy taki Wiśniewski na przykład. I nie musimy czytać jednej książki w tym samym czasie. Ja do tej pory szukam książek kiedyś mi poleconych, bo było ich naprawdę sporo.
            Czytanie jednoczesne też może być fajne, kilka lat temu funkcjonowało prywatne forum okołoksiążkowe, w ktorym uczestnicy zadawali sobie lektury obowiązkowe, umawiali się na przeczytanie wspólnie wybranej książki, dawali sobie jakiś termin, a potem omawiali ją, dyskutowali zażarcie. Fajna rzecz.
            Duży plus za rozszyfrowanie mojego nicka:) To też pisarka, którą kiedyś mi polecano, ale jakoś nie było mi wcześniej po drodze. I przyznam, że nieco snobistycznie ostatecznym impulsem do przeczytanie jej książek było zdobycie przez nią nagrody Nobla. Nie zawiodłam się, to wyjątkowa pisarka. Znasz ją?
            Pozdrawiam:)
            • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 28.08.11, 09:20
              To prawda, że poszukiwania w gąszczu książek stojących na półkach, wcale nie muszą zakończyć się sukcesem i dobrze jest, gdy ktoś coś podrzuci. Chyba dlatego tu zaglądam ale też cenię sobie odkrycia znajomych i później ten błysk w oku kiedy stwierdzamy, że to jest to choćby dlatego, że klarownie został pokazany problem lub pięknie opisane emocje. Nie jestem jednak pewna czy ze sposobu wypowiedzi o książkach stwierdzisz, że rozmówca jest inteligentny. To, że ktoś dużo czyta i potrafi rzucać cytatami, nazwiskami czy tytułami, świadczy tylko o tym, że ma dobrą pamięć. Ja lubię, gdy ktoś z kim dzielę się wrażeniami, potrafi określić, jaką myśl z książki wydobył. I wcale nie musi być tak, że autor o tym napisał ale ważne, że czytelnik to dostrzegł. Pisarz otwiera przed nami drzwi wyobraźni, my przez nie wchodzimy i raczej lepiej jest, gdy poruszamy się po omacku badając z zainteresowaniem każdy szczegół, niż przemy do przodu przekonani o tym, że doskonale znamy drogę. Książki to zbiory wrażeń, którymi wzbogacamy nasze życie i z które, w wielu przypadkach, uczą nas jak nazywać swoje myśli.
              Staram się czytać Noblistów bo to też wskazówka, że warto. Niekwestionowane pierwsze miejsce na mojej liście ma Coetzee, później Lessing i Oe. Na książki Herty Muller chyba nie trafiłam.
              Czytanie jednoczesne jest fajne. Ja tak kiedyś czytałam ze znajomymi i nie mogliśmy doczekać się momentu, w którym podzielimy się wrażeniami. Polecaliśmy sobie książki ale to się już skończyło, szkoda. Trudno znaleźć kogoś, ktoś chce się dzielić emocjami a te są dla mnie bardzo cenne bo poszerzają moje spojrzenie. Człek potrafi patrzeć samodzielnie ale nie widzi wszystkiego :)
            • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 28.08.11, 09:36
              O wielu nazwiskach zapomniałam wpisując tych, którzy wywarli na mnie duże wrażenie, nie mogę jednak nie wspomnieć o Kerteszu. Ma zdolność widzenia i opisywania trudnych spraw i co ważne unika przy tym kiczu, nawet się o niego nie ociera. Niewiele teraz rozmawiam o książkach i chyba dlatego nie mam w tym temacie usystematyzowania.
              • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 29.08.11, 10:46
                Jeśli chodzi o poznawanie inteligencji rozmówcy po tym, jak rozmawia o książkach, to jednak jestem zdania, że to możliwe;) Oczywiście nie jest to jedna wypowiedź i oczywiście nie taka, w której tylko się pokazuje znajomość treści, zamieszcza cytaty, ale chodzi o mądry komentarz. Jeśli się śledzi różne wypowiedzi na temat różnych książek, można się szybko zorientować w inteligencji i dobrym guście literackim rozmówcy.
                A o jednej książce można dyskutować całymi dniami, przed laty tak mi się zdarzało:) To nieprawdopodobne, jak różny możemy mieć odbiór przedstawianych zdarzeń, postaw, postaci literackich. Dla mnie postać jest odrażająca, dla kogoś fascynująca, dla mnie nudna, płaska, dla kogoś intrygująca, postawa z pozoru wspaniałomyślna, dla kogoś jest podła. To świadczy zarówno o kunszcie pisarza, jak i o umiejętności pogłębionego odbioru czytelnika.
                Coetzee to też jeden z moich ulubieńców, Lessing nie za wszystko, najbardziej mnie poruszyło Piąte dziecko, ale juz jego kontynuacja w najmniejszym stopniu nie.
                Fajnie, że piszesz o Kerteszu, bo ja czytałam jedynie Los utracony i uznałam go za arcydzieło, ale od tamtej pory jakoś nie trafiłam na jego inne książki, nawet zastanawiałam się, czego szukać, znaczy jaka jego kolejna książka jest równie dobra. Polecam się.
                Są czasami pisarze jednej-dwóch dobrych książek, reszta to nudy i banał. Ważne, by trafić na początek na te lepsze tytuły, by się nie zrazić niepotrzebnie. Ja tak mialam na przykład z Pamukiem, po jednej jego książce, ktora wymęczyła i znudziła mnie dokumentnie (ale chciałam jej dać szansę, bo wiele osób chwaliło tego pisarza, miałam nadzieję, że w pewnym momencie może jednak wejdzie na lepsze tory;) teraz za nic chyba nie przekonam się do niego, a przecież niewykluczone, że napisał poza tym inne lepsze książki. Kurcze, nawet tytułu tego "dzieła" nie pamiętam. Dobrze, że Murakamiemu dałam drugą szansę, bo po książce "Na południe od granicy, na zachód od słońca" miałam zamiar się poddać, to była naprawdę słaba pozycja. Na szczęście skusiłam się na Kronikę ptaka nakręcacza (zdecydowanie najlepsza jego książka) i zmieniłam zdanie. Szkoda, że kolejne jego książki już znowu raczej rozczarowywały. Ale to kwestia gustu, może jeszcze po niego sięgnę, tak fajnie o nim napisałaś:).
                • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 29.08.11, 10:58
                  Książka Pamuka, ktorą serdecznie odradzam, to Nowe życie. Bardzo, bardzo słaba pozycja.
                • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 29.08.11, 14:13
                  Tak, wszystko co napisałaś o różnym odbiorze tekstu, to prawda ale to jest właśnie fantastyczne, patrzeć inaczej na to samo. To jest to o czym już wcześniej pisałam, poszerzanie spojrzenia.
                  Cieszy mnie, że doceniasz Coetzee, on ma wielu przeciwników ale myślę, że jednak większość ludzi oczekuje czegoś innego od literatury, czegoś bardziej klarownego. Czy wiesz, że w jednej z jego książek znalazłam zaszyfrowany tekst? Tak sądzę bo to nie może być przypadek. Myślę, że on prowadzi z czytelnikami zabawę, pobudzając skojarzenia.
                  Kertesza czytałam dużo, jest świetny ale szczególne wrażenia zrobiła na mnie książka "Ja, inny". To ujęcie tematu uświadamiające nieodwracalność przemian. Sprawdź, jest skondensowana, samo sedno.
                  Murakami, w połowie drugiego tomu zaczął mnie irytować. I to jest właśnie, to o czym wcześniej wspomniałam, zawiąże świetny wątek a później od rzeczy zaczyna tworzyć rozwiązanie. Mam nadzieję jednak, że to tylko chwilowe załamanie akcji i zaraz nastąpi powrót do poprzedniego tempa.
                  Nic nie wspominasz o Francuzach. Dla zachęty wrzucam mały fragment tekstu, piękny sam w sobie a na tle opisanych treści, urzekający
                  „Jednakże, pielgrzymie pełny nadziei, co poszukujesz wieczności, pomnij, że gdyby nie twoje poranione nogi, twoje chropawe piosenki, twój śmiech i przestrach, gdyby nie twoje uderzenia kijem po płotach, twoje wieczorne baśnie, najpiękniejsza z dróg świata byłaby tylko nędzną drogą, bruzdą na ziemi, garścią trawy, kamyków, cierni i błota. Gdyby nie ty, najpiękniejsza z dróg świata byłaby martwą drogą, szlakiem jałowym. Nie cel bowiem drogę obdarza treścią ale wędrowiec."
                  Dzięki, że byłaś uprzejma zaszczycić mnie rozmową. W tym tygodniu mam w domu gościa więc wyłączam się z czytania i pisania (na pewno dobrze wpłynie to na mój stosunek do Murakamiego :) ale później powrócę. Dobre miejsce stworzyłaś.
                  Pozdrowienia
                  • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 29.08.11, 14:55
                    Ładny tekst, czyj? I o jakich Francuzach chciałabyś pogadać? Ja z Przemem nie podjęłam tematu Hoellebecqa, bo zwyczajnie jakoś nie miałam jeszcze okazji nic jego czytać, najpierw było o nim za głośno, a to mnie jakoś zraża, a potem zapomniałam. A jeśli o Francuzach, to najchętniej o surrealistach. Boris Vian to mój najukochańszy autor, ale też Topor jest w pierwszej dziesiątce. Duże wrażenie robi też Celine, ale to już dużo cięższy kaliber.
                    Wiesz, ja jestem bardzo uczulona na patos i banał. A o to nietrudno. Tego typu teksty, jak ten, ktory zamieściłaś, bardzo często pojawiają się u Coelho na przykład, grafomaństwo w czystej postaci. To bardzo trudne napisać coś mądrego i nie popaść przy tym w banał. Pełna tego typu mądrych a niebanalnych tekstów jest twórczość Myśliwskiego, to kolejny mój faworyt.
                    Ciekawa jestem, o której książce Coetzeego piszesz i o jakim zaszyfrowanym tekście.
                    Na odpowiedź spokojnie poczekam, baw się dobrze, mamy czas:)
                    • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 31.08.11, 14:10
                      Zajrzałam na chwilę bo byłam ciekawa odpowiedzi a tu niespodzianka.
                      "Ładny tekst, czyj?"
                      "Tego typu teksty, jak ten, ktory zamieściłaś, bardzo często pojawiają się u Coelho na przykład, grafomaństwo w czystej postaci."

                      To Twoje dwie opinie odnoszące się do tego samego tekstu a więc w końcu jak; ładny czy banalny?
                      Z twórczości Coelho przeczytałam "Alchemika". Nie sądzę, że to grafomaństwo, a jednak za jego twórczością nie przepadam, wolę nie być prowadzona za rękę krok po kroku aż do sedna.
                      To prawda, bardzo trudno napisać coś o uczuciach i uniknąć kiczu. Trzeba je bowiem przeżywać i posiadać warsztat umożliwiający zdystansowanie się do nich. Prawdą jest jednak także to, że to co mądre dla jednych, dla innych jest niezrozumiałe lub niewarte uwagi. A inna kwestia, to bezpieczna dyskusja na tematy obojętne. Tu niczym nie ryzykujemy.
                      • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 31.08.11, 16:18
                        Może rzeczywiście trochę skomplikowałam wypowiedź. Tekst jest ładny, a było niebezpieczeństwo, że mógł być banalny, bo czasami tego typu teksty bywają banalne, banalnie napisane, jak to jest, moim zdaniem, u Coelho. Tekst mógł być banalny, ale na szczęście się wybronił.
                        Czy dowiem się, skąd pochodził i czyjego był autorstwa?
                        • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 01.09.11, 19:52
                          Tak, jasne, tekst jest z jednej z trzech książek tworzących cykl "Turnieje Boże" spółki autorskiej: Pierre Barret i Jean Noel Gurgand.
                          Z tym banałem to dziwna sprawa. Oczywiście źle się czyta gdy przesłodzone czy przesadzone a jeszcze gorzej gdy język fatalny ale, nasze życie jest banalne. Można je przeżyć z klasą, elegancją, wdziękiem można też trwać w marazmie. Podobna jest literatura, szukamy tego, co jest nam niezbędne i dobrze, że mamy wybór.
                          • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 03.09.11, 05:52
                            A co to ma do rzeczy? Ja nie szukam partnera życiowego, ale partnera do dyskusji o książkach. Do dyskusji pisanych, wirtualnych, nie osobistych, zatem mój wygląd jest bez znaczenia, wygląd pana tym bardziej

                            sorry ze odpisuje tak pozno ale bylam na wakacjach. slaby dostep do komputera.

                            no wiec to byl zarcik, oczywscie. blyskotliwa osoba, a jeszcze z poczuciem humoru
                            odpowiedzialaby jakos z ikra, a tak.. powialo lekkim nadeciem, i ziewem..

                            czy pozartowac juz tak bardzo szkodzilo pomiedzy tymi ' ksiazkami z PANEM' ?
                            a z pania to o ksiazkach podyskutowac sie nie da, notabene? jak to takie niewinne, te dyskusje? :)

                            Minnie
                            • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 03.09.11, 12:29
                              Dzięki za Kazuo Ishigure "Kiedy byliśmy sierotami", jeszcze mi zostało z 50 stron ale już teraz mogę powiedzieć że to najlepsza rzecz jaką mi polecono na "Forum". Duchowo jestem filmowcem (nawet robię filmy amatorskie) i takie powieści jak najbardziej mi leżą, bo to jest gotowy scenariusz, najlepiej jak by zabrał się za to Ang Lee- youtu.be/URcTTDO3cBg... i jeszcze ten Szanghaj w tle.
                              • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 03.09.11, 12:30
                                www.youtube.com/watch?v=URcTTDO3cBg- może wejdzie;)
                                • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 05.09.11, 10:54
                                  Bardzo się cieszę, że Ishiguro się spodobał, a pomysł z ekranizacją w reżyserii Anga Lee, rzeczywiście świetny, trzeba mu to jakoś podsunąć:)
                                  To teraz sobie wyobraź, że to nie jest najlepsza książka Ishigury, wiele jeszcze przed Tobą:)
                                  Ja z kolei dostałam w piątek Drogę. Jeśli się na coś za bardzo nastawiamy, często jest tak, że nas to rozczarowuje. A z Drogą jest inaczej, nie tylko nie rozczarowuje, ale chyba zachwyca jeszcze bardziej, niż to sobie wyobrażałam. To naprawdę doskonała rzecz. Bardzo się cieszę, że wreszcie zaczęłam przygodę z prozą McCarthy'ego, teraz już na pewno nie popuszczę, cała drżę na myśl o tym, ile przede mną jeszcze przyjemności z obcowania z jego książkami:)
                            • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 05.09.11, 10:45
                              minniemouse napisała:

                              > no wiec to byl zarcik, oczywscie. blyskotliwa osoba, a jeszcze z poczuciem hum
                              > oru
                              > odpowiedzialaby jakos z ikra, a tak.. powialo lekkim nadeciem, i ziewem.

                              Przykro mi, że Cię rozczarowałam. Nigdy nie miałam aspiracji do tego, by być błyskotliwą, nie każdemu jest dane. Dla mnie samo ogłoszenie było wyrazem mojego poczucia humoru, ale najwyraźniej różne są rodzaje tego poczucia humoru, nie każdego to musiało rozśmieszyć.

                              A to, że z paniami tez można podyskutować, widać najlepiej na przykładzie mojej rozmowy z Samantą:) Czyż nie? Ciebie, Minnie, też zapraszam, może nie jestem błyskotliwa, ale ....
                              • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 05.09.11, 19:35
                                Skończyłam 2 tom 1Q84 i jestem rozczarowana. Bardzo chciałabym ten stan zmienić na pozytywne uczucie i z tego powodu przekopałam internet sprawdzając czy jestem w swojej opinii osamotniona czy też inni czytelnicy mają podobne odczucia. Oczywiście różnie z tym bywa ale utkwiła mi jedna opinia porównująca Murakamiego do Coelho może to dlatego, że o tym drugim rozmawiałyśmy :)? Ja bym jego pisanie skojarzyła raczej z panią Rowling z tą jednak różnicą, że Murakami przegrywa jeżeli chodzi o spójność a wygrywa w opisie szczegółów. I te literówki w pierwszej części, to trochę zniechęca. Poza tym tłumacz momentami używa archaicznej konstrukcji zdania typu...powinno było mieć miejsce. W dalszym ciągu jednak nie pojmuję jak to możliwe aby 600 stron było fantastyczne a pozostałe 200, to po prostu klapa. Sięgnę jeszcze po "Kroniki ptaka naręcacza", tu polecacie a z innych źródeł też słyszę zachwyty, więc chyba warto.
                                Czy nikogo tutaj nie zachwyciło "Zycie Pi"? Dla mnie po prostu perła: pomysł, podejście do problemu i jego rozwiązanie, to wszystko szlachetne.
                                • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 21:43
                                  Tak to z Murakamim jest, raz zachwyca, raz zniechęca, do tego każda kolejna książka jest do siebie podobna, niczym nie zaskakuje, kręci się w kółko wokół tych samych problemów.
                                  Niemniej porównanie z Coelho jest krzywdzące, aż tak źle nie jest;) Porównanie do Rowling dość karkołomne, jakoś tego nie widzę.
                                  Życia Pi nie czytałam. Trochę za bardzo było modne swojego czasu, mam czasami obawy, gdy książka jest modna, na fali, gdy podoba się za wielu osobom. Doda też ma bardzo wielu fanów;) Ale jeśli polecasz, to może się odważę:) A ja Tobie z kolei gorąco polecam McCarthy'ego, Droga to arcydzieło, właśnie ją kończę i już cierpię z tego powodu.
                                  • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 06.09.11, 23:20
                                    Gość portalu: herta_m napisał(a):


                                    > Życia Pi nie czytałam. Trochę za bardzo było modne swojego czasu, mam czasami o
                                    > bawy, gdy książka jest modna, na fali, gdy podoba się za wielu osobom. Doda też
                                    > ma bardzo wielu fanów;)

                                    "Życia Pi" to bardzo dobra książka, bardzo niefortunnie jest porównywać ją do Dody;)
                                    Jak już "Droga" przerobiona to teraz "Krwawy południk", co aby nie tracić wigoru;)
                                    • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 07.09.11, 09:13
                                      Sympatycznie stanąłeś w obronie "Życia Pi". :-) Dla mnie to książka warta uwagi ze względu na tematykę zmian, które zachodzą w człowieku a na które on sam nie ma wpływu. Ten sam temat na innym tle podejmuje wielu pisarzy, mistrzowsko Kertesz w książce "Ja, inny" a także Coetzee. Kertesz zadaje pytanie i jednocześnie daje na nie otwartą odpowiedź. Tak ją określam, bo nie zobowiązuje czytelnika do przyklaśnięcia a jest propozycją. Bo kto to jest ten inny? To nie jest nikt lepszy ani gorszy, po prostu inny na skutek zdarzeń, które przeżył. Ta inność to też samotność. Bardzo mocno wchodzi się w tę książkę.
                                  • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 07.09.11, 09:06
                                    Co do Murakamiego, to pozwoliłam sobie na lekkie potraktowanie i kąśliwość za rozczarowanie którego był przyczyną. Nic mnie w sumie nie upoważnia do oceny jego książek bo żadnej w całości jeszcze nie przeczytałam. Na pewno jest pisarzem nietuzinkowym i warto do niego wrócić, co uczynię.
                                    Nie mogę namierzyć tego McCarthy'ego a kupować w ciemno chyba nie będę ale szukam i jestem zaciekawiona.
                                    Nie mam pojęcia co jest modne ale też zniechęca mnie gdy na jakiś temat media wygłaszają peany, pachnie mi to od razu komercją.
                                    Rozumiem to uczucie gdy rozstajemy się z dobrą książką :)
                                    • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 08.09.11, 10:45
                                      Życia Pi w żadnym razie nie porównałam z Dodą, jakże bym śmiała, chodziło jedynie o podejrzaną popularność:) Samanto, ładnie piszesz o tej książce, wpiszę ją na listę zatem. Pięknie też piszesz o inności, gdyby wszyscy tak rozumowali, świat byłby dużo lepszy. Tak rozumiem tolerancję, ktora niestety zbyt często jest kojarzona z tzw. poprawnością polityczną, dlatego coraz częściej jest krytykowana. Dla mnie tolerancja, taka, jaką opisujesz, jest niezwykle ważna i staram się nią kierować w życiu.
                                      Jak Cię czytam, mam głębokie przekonanie, że polubiłabyś prozę Myśliwskiego. W moim odczuciu to pisarz stanowczo za mało doceniany przez czytelników (patrząc na przykład na to forum). A jego książki są takie mądre, przy tym nie silą się na oryginalność, przekazują uniwersalne, głęboko humanistyczne prawdy w sposób niebanalny, prosty, ale też bardzo indywidualny. Znam wszystkie jego książki, a nigdy nie zdarzyło mi się poczuć choć małego zgrzytu banału. Gorąco Ci polecam Kamień na kamieniu, Widnokrąg lub Traktat o łuskaniu fasoli. Koniecznie.
                                      Drogę przeczytaj koniecznie, wczoraj płakałam przy zakończeniu, a nie jestem z tych osób, które zbyt łatwo się wzruszają.
                                      Pozdrawiam:)
                                      • samanta5 Re: Ogłoszenie towarzyskie 10.09.11, 08:48
                                        Bardzo fajnie jest odkrywać nowych pisarzy dlatego w przyszłym tygodniu zacznę czytać Myśliwskiego, mam go w zasięgu reki więc nie będzie problemu. Podzielę się wrażeniami.
                                        • easydobranocka Re: Ogłoszenie towarzyskie 12.10.11, 13:53
                                          Witam.Przecierż każdy z nas ,szuka takiego partnera ,z którym będzuie można porozmawiać o książkach.Moi ulubieni autorzy to:Sapkowski,Pilipiuk,Perez-reverte,Eliot pattison.Kryminały Deravera,Bondy,Pattersona.
                              • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 05.09.11, 21:46
                                Dziekuje za zaproszenie, ale widze po autorach ze czytamy rozne ksiazki i raczej nie pogadamy. z Ishiguro przeczytalam tylko jedna ksiazke tytulu nie pamietam
                                ale akcja dziala sie pol w Ameryce lub Anglii pol w Azji,
                                Murakami nie czytalam w ogole, sci-fi rowniez, z Kundery tylko te Lekkosc Bytu,
                                w ogole b. rzadko czytuje lit. europejska. prawie 99% to amerykanska,
                                i widze ze autorzy ktorych ja czytuje to nazwiska sie tu prawie w ogole nie przewijaja, lub rzadko.
                                niemniej jednak dziekuje za oferte :)

                                Minnie
                                • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 06.09.11, 16:31
                                  minniemouse napisała:
                                  rzadko czytuje lit. europejska. prawie 99% to amerykanska,
                                  > i widze ze autorzy ktorych ja czytuje to nazwiska sie tu prawie w ogole nie pr
                                  > zewijaja, lub rzadko.

                                  A widzisz, ja właśnie słabiej znam literaturę amerykańską, szczególnie tę nowszą, może zatem coś poleć, chętnie sprawdzę.
                                  • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 10.09.11, 23:56
                                    A widzisz, ja właśnie słabiej znam literaturę amerykańską, szczególnie tę nowszą, może zatem coś poleć, chętnie sprawdzę.

                                    przepraszam ze sie nie odzywam ale jestem strasznie zajeta - ale pamietam..

                                    Minnie
                                    • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 11.09.11, 01:13
                                      No prosze, wystarczy szepnac "nie ma czasu" a zaraz sie znajdzie :)
                                      No wiec mowiac "literatura amerykanska"
                                      mialam na mysli zarowno literature USA jak i Kanady,
                                      ale moze byc tez inna ang-jez.

                                      ale w wiekszosci to pln-am.

                                      Sporo z tego jest znakomite ale niestety nie przetlumaczone na jez polski nad czym okropnie ubolewam.
                                      ale jesli kto biegly w tym jez i moze sobie sciagnac te ksiazki to zachecam.
                                      jest to np

                                      Louise Erdrich "The Last Report on the Miracles at Little No Horse"

                                      www.amazon.com/Louise-Erdrich/e/B000APV798/ref=ntt_athr_dp_pel_1
                                      super, super powiesc Am- Indianskiej pisarki. Kobieta przebiera sie za ksiedza i udaje go
                                      przez reszte zycia. przy czym przeplataja sie historie z zycia Indian, rozwazania o religiach,
                                      dzieja sie sekrety, troche i kryminalu, zaskakujaco sie rozne watki wiaza - po prostu super!

                                      Tomson Highway "Kiss of the Fur Queen"

                                      O tym jak biali fantastycznie "cywilizowali" Indian w Kanadzie, i jakie tego byly skutki.
                                      Piekna, tragiczna, i wspaniala literatura.

                                      Rohinton Mistry "A Fine Balance"

                                      Super o Indiach - su-per! wstrzasajaca!

                                      Lawrence Hill "The Book of Negroes, a w USA wyszla jako Someone Knows My Name"

                                      o niewolnikach - wstrzasajaca...

                                      Armistead Maupin - seria The Tales of The City
                                      o gayach, ale bardzo fajna. super sie czyta. i do smiechu, i do placzu.
                                      bardzo dobra seria :)

                                      No a z tego co lubie i jest w Pl to polecam
                                      - Amy Tan
                                      - Barbara Kingsolver, zwlaszcza Bibilia jadowitego drzewa
                                      - Carol Shields
                                      - Anita Diamant Czerwony namiot
                                      - Wally Lamb
                                      - Margaret Atwood
                                      - Jonh Kennedy Toole
                                      - Pearl. S. Buck
                                      - Ayan Hirsi Ali (choc ona pisala jeszcze jako Holenderka)
                                      - Ann Marie Macdonald
                                      - Austin Clarke
                                      a jako czytadlo, Jan Karon

                                      Minnie
                                      • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.medical-tribune.pl 13.09.11, 09:49
                                        Wielkie dzięki za imponującą listę. Z bólem stwierdzam, że nie władam angielskim na tyle biegle, żeby bez problemu czytać w oryginale. A z Twoich opisów wynika, że wiele tracę, bardzo żałuję:(
                                        Z całej listy znam tylko dwa nazwiska: Margaret Atwood, którą bardzo cenię za Opowieść podręcznej, to jedna z moich ulubionych książek, i Amy Tan, której nie czytałam, ale czytałam opisy jej książek i pochlebne opinie czytelników o nich, mam na liście już od jakiegoś czasu. Listę rozszerzam zatem o Twoje polecanki.
                                        McCarthy też jest Amerykaninem, nic o nim nie piszesz. Czytałaś coś? Ja po przeczytaniu Drogi już wiem, że to będzie jeden z moich ulubionych pisarzy.
                                        • chiara76 Re: Ogłoszenie towarzyskie 13.09.11, 09:55
                                          herta_m, bardzo jestem ciekawa jak Ci się spodoba Amy Tan. Jak sobie tak podczytuję Wasze rozmowy, nie sądzę, aby Ci się spodobała. Nie wiem, czy nie uznasz tej autorki za zbyt mało ambitną, ale...ciekawe, może się mylę. Od razu dodam, jak już weszłam w temat, że sporo jej książek czytałam i mi się podobały, ale ja w ogóle z tych, których Murakami zachwyca, stąd moje przekonanie, że Cię ta literatura nie zachwyci.
                                          • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 13.09.11, 16:38
                                            Chiaro, czytam nie tylko literaturę z wyższych półek, czasami zdarzają się perełki wśród pozycji niezaliczanych do ambitnych i trudnych. Czasami liczy się ciekawa historia, nie zawsze musi to być arcydzieło. Mam na swoim koncie dużo książek napisanych zaledwie poprawnie, ale za to przedstawiających ciekawy temat, podejrzewam, że Amy Tan do takich właśnie autorek należy. Czytuję książki Axelsson, lubię Amelie Nothomb - to nie są pisarki wybitne, ale jakże dobrze się czyta ich książki.
                                            • chiara76 Re: Ogłoszenie towarzyskie 13.09.11, 17:16
                                              Tym bardziej ciekawa jestem Twojej opinii. I miło słyszeć, że ktokolwiek lubi prozę Amelie Nothomb. Z moich znajomych czytelników chyba nikt jej nie lubi.
                                        • przemostegna Re: Ogłoszenie towarzyskie 13.09.11, 12:13
                                          Gość portalu: herta_m napisał(a):

                                          Ja po prze
                                          > czytaniu Drogi już wiem, że to będzie jeden z moich ulubionych pisarzy.

                                          ... tak trzymać!;)
                                          "Malarz świata ułudy"- fajna rzecz, ale nadal stawiam na Murakamiego choć słyszę coraz więcej skarg na "1Q84" (jeszcze nie czytałem), trudno... jeszcze jedno, po latach wróciłem do "Ubika" i jeszcze mocniej utwierdzam się w przekonaniu że s-f ma jednego geniusza, jest nim Lem, a Dick nie istniał by bez licznych ekranizacji jego rzekomych dzieł.
                                          • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 13.09.11, 16:32
                                            przemostegna napisał:
                                            a Dick nie istniał by bez licznych ek
                                            > ranizacji jego rzekomych dzieł.

                                            Oj Przemo, strasznie mi się teraz naraziłeś, strasznie. Nie tylko mi, jak mniemam.
                                            Dick to pisarz kultowy, nie popularny i czytany, ale za to mający grono prawdziwych, zagorzałych i wiernych wielbicieli, do których i ja się zaliczam. To pisarz natchniony, jedyny w swoim rodzaju, wizjoner, pojechałeś z tymi ekranizacjami, aż przykro czytać takie herezje;)
                                        • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 13.09.11, 23:58
                                          McCarthy

                                          a, bo ja nie lubie zbyt takich ponurych - widzialam film Droga.

                                          ale zapomnialam dodac Frank McCourt - jego memoir Popioly Anieli, bardzo dobre.

                                          Minnie
                                          • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 14.09.11, 00:06
                                            Mam na swoim koncie dużo książek napisanych zaledwie poprawnie, ale za to przedstawiających ciekawy temat, podejrzewam, że Amy Tan do takich właśnie autorek należy.

                                            Jeszcze trzeba wziac pod uwage ze to tlumacz poptrafi spieprzyc dobra literature.
                                            Amy Tan jest naprawde dobra w oryginale, jak w tlumaczeniu to nie wiem.

                                            Ale w oryginale dobrze pisze, chociaz czy jest ona tak metaforyczna i gleboka
                                            jak np Rushdie czy Highway to moze nie.
                                            natomiast bardzo intersujaco, wnikliwie przedstawia stare Chiny przeplatajac je z wspolczesna immigracja Chinska.

                                            Minnie
                                            • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 15.09.11, 13:23
                                              > Ale w oryginale dobrze pisze, chociaz czy jest ona tak metaforyczna i gleboka
                                              > jak np Rushdie czy Highway to moze nie

                                              Książka nie musi być metaforyczna i głęboka, może po prostu przedstawiać ciekawą historię. Pierwszym z brzegu, ktory mi przychodzi do głowy, gdy myślę o opowiadaczach ciekawych historii, jest Michel Faber. Jego Szkarłatny płatek i biały na przykład nie jest ani specjalnie metaforyczny, ani głęboki, a to opasłe dość dzieło czyta się jednym tchem. Takich pisarzy jest naprawdę dużo. Fajnie jest przeczytać książkę ciekawą, a mądrą przy tym, ale jeśli jest tylko ciekawa, nie razi nazbyt banalnym stylem, to już jest sukces.
                                              Inna sprawa, że Rushdie to naprawdę niezły pisarz, bardzo go lubię, szczególnie Dzieci północy.
                                              • minniemouse Re: Ogłoszenie towarzyskie 16.09.11, 04:51
                                                Książka nie musi być metaforyczna i głęboka, może po prostu przedstawiać ciekawą historię.

                                                No to Amy Tan dla mnie wlasnie taka jest. szczegolnie podobala mi sie jej
                                                Corka Nastawiacza Kosci i Zona Kuchennego Boga, czy jak to tam bylo...

                                                Minnie
                                                • Gość: herta_m Re: Ogłoszenie towarzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 11:19
                                                  Super, Córka nastawiacza kości jest u mnie w bibliotece, już się na nią cieszę. Dziękuję za przypomnienie o Amy Tan, wcześniej miałam ją na liście książek do przeczytania, ale zupełnie o niej zapomniałam. Mam nadzieję, że mnie wciągnie.
            • mamarcela Hihihi 24.09.11, 23:37
              Rozszyfrowanie Twojego nicka/osoby pod nickiem :) jest jak dla mnie absolutnie pewne i naturalne już po drugim Twym poście w tym wątku.
              Pozdrowienia :)
              • Gość: herta_m Re: Hihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 01:14
                Jeśli post, pod ktorym się wpisałaś, nie jest przypadkowy, to chyba jednak pudło;)
                Ale jeśli faktycznie mnie rozszyfrowałaś, to co mnie zdradziło? Kwiecisty, nie, górnolotny styl czy pogarda dla czytających inaczej?
                Też pozdrawiam i to serdecznie:)
                • minniemouse Re: Hihihi 25.09.11, 03:00
                  Ale jeśli faktycznie mnie rozszyfrowałaś, to co mnie zdradziło? Kwiecisty, nie, górnolotny styl czy pogarda dla czytających inaczej?

                  jesli uwazasz ze w tym momencie wykazalas sie '"blyskotliwoscia" i "dowcipem",
                  a szczegolnie "celna ironia",

                  to musze wyprowadzic cie z bledu - znowu tylko nieprzyjemnie tapnelo brakiem taktu i wyczucia,
                  i w koncu musze cos ci wreszcie wyznac - twoj styl rodem z Mniszkowny od dawna juz poraza...


                  Minnie
                  • qw994 Re: Hihihi 25.09.11, 08:35
                    > to musze wyprowadzic cie z bledu - znowu tylko nieprzyjemnie tapnelo brakiem
                    > taktu i wyczucia,

                    To zwykłe chamstwo w eleganckim opakowaniu. Na tym polega zabawa. Bo można się potem tego chamstwa wypierać. Ale intencje pozostają intencjami. Jeśli kogoś chce się obrazić, to forma nie ma znaczenia. W moim wątku od pierwszego posta poleciała dokładnie tak samo, porównując moje gusta do zachwycania się Rubikiem i Dodą i dając mi do zrozumienia, że jestem czytelniczym niedocofem. Oczywiście, ach, było to bardzo elegancko wyrażone, a jakże.
                    No cóż, jeśli o mnie chodzi, brzydzi mnie coś takiego wyjątkowo.


                    > i w koncu musze cos ci wreszcie wyznac - twoj styl rodem z Mniszkowny od dawna
                    > juz poraza...

                    Zdaje się, że to ma być niezwykle wysublimowane, ale brzmi jak menu z pretensjonalnych knajp: "muślinowy sorbet z malinowymi łzami podawany". Też mnie to śmieszy.
                    • minniemouse Re: Hihihi 25.09.11, 09:33
                      > Zdaje się, że to ma być niezwykle wysublimowane, ale brzmi jak menu z pretensjo
                      > nalnych knajp: "muślinowy sorbet z malinowymi łzami podawany". Też mnie to śmie
                      > szy.


                      no wezmy na przyklad takie zdanko:

                      Inna sprawa, że dla mnie książka nie zawsze ma być przyjemna. To znaczy czytanie ma być przyjemnością, ale też są książki, ktore wręcz bolą. Są tak przepojone pesymizmem, smutkiem, są czasami rozdzierająco wręcz smutne (jak właśnie Droga), czytam ze ściśniętym sercem, ale to właśnie jest dla mnie istotne.

                      oj, boli jak sie cos takiego czyta, nawet bardzo boli....
                      szczegolnie zeby. od zaciskania.


                      Minnie

                      • samanta5 Re: Hihihi 25.09.11, 09:44
                        Drogie Panie, jeżeli zamierzałyście wykazać się znajomością zasad savoir vivre, to raczej Wam nie wyszło ale jeżeli miał to być popis braku: kultury, bezinteresownej zawiści czy nawet konsekwencji to udał się nad podziw.
                        • qw994 Re: Hihihi 25.09.11, 09:55
                          Ale zawiści z jakiego powodu? :)
                          Jeśli o mnie chodzi, to zwyczajnie odpłacam się pięknym za nadobne, to wszystko.
                          • Gość: samanta Re: Hihihi IP: *.toya.net.pl 25.09.11, 10:24
                            Zawiść jest bezinteresowna to i występuje bez powodu.
                            • qw994 Re: Hihihi 25.09.11, 10:31
                              Co? :) Żartujesz? :)
                      • qw994 Re: Hihihi 25.09.11, 09:53
                        Mnie najbardziej rozśmieszyły poniższe zdanka :) Patologiczny przypadek egzaltacji :)

                        "Droga to arcydzieło, właśnie ją kończę i już cierpię z tego powodu."

                        "cała drżę na myśl o tym, ile przede mną jeszcze przyjemności z obcowania z jego książkami:)"

                        "Samanto, ładnie piszesz o tej książce, wpiszę ją na listę zatem. Pięknie też piszesz o inności, gdyby wszyscy tak rozumowali, świat byłby dużo lepszy."

                • mamarcela Re: Hihihi 25.09.11, 10:15
                  Gość portalu: herta_m napisał(a):

                  > Jeśli post, pod którym się wpisałaś, nie jest przypadkowy, to chyba jednak pudł
                  > o;)
                  To tak długi wątek, że już nie pamiętam pod jakim postem konkretnie się wpisałam, a szukać mi się nie chce. Zdecydowanie nie pudło.

                  > Ale jeśli faktycznie mnie rozszyfrowałaś, to co mnie zdradziło? Kwiecisty, nie,
                  > górnolotny styl czy pogarda dla czytających inaczej?

                  To też.
                  Ale również bardzo charakterystyczny nie tylko w kwiecistości styl.
                  Zestaw lektur i zachwytów.
                  Wielki talent do kreowania długich i kontrowersyjnych wątków niejako en passant.
                  Umiejętność wkurzania rozmówców absolutnie bez chęci czynienia tegoż.
                  Deja vu po prostu :)

                  Do reszty dyskutantów - mój post nie jest bynajmniej atakiem na założycielkę wątku. Po prostu jakbym odmłodniała o kilka lat i przeniosła się do innych bardzo podobnych dyskusji z archiwum tego forum. I dlatego po prostu nie mogłam się powstrzymać.

                  > Też pozdrawiam i to serdecznie:)

                  Jak zwykle z wicewersją :)
                  • Gość: herta_m Re: Hihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 16:40
                    Nie sądziłam, że mam aż tak rozpoznawalny styl:) I ogromnie się cieszę, że dzięki mnie odmłodniałaś.
                    > Umiejętność wkurzania rozmówców absolutnie bez chęci czynienia tegoż.

                    To chyba akurat jest najbardziej trafione zdanie na mój temat. Prawie nigdy nie staram się nikogo obrażać celowo. Czasami jestem zbyt szczera, czasami wkurzają mnie mądrale, ktore są przekonane, że wiedzą lepiej, co tam że autorytety mają inne zdanie, Marquez to kupa gówna, Mistrz i Małgorzata to badziew, a Saramago specjalnie wydziwia, żeby pokryć swój brak umiejętności literackich. Ja mam tak, że jak lektura uznana powszechnie za wybitną mi "nie wchodzi" prędzej się zastanowię, że może coś ze mną jest nie tak, może jestem nie dość inteligentna, niż napiszę, że pisarz jest beznadziejny. To że ja go nie rozumiem, nie musi oznaczać, że jest do niczego. A swoje lata mam, przeczytałam w życiu dużo, mogłabym domniemywać, że się trochę znam. Gdy bardzo młoda osoba pisze z taką pewnością siebie i krytykuje coś, czego nie rozumie i nie dopuszcza do siebie myśli, że może nie rozumieć, nie potrafię się powstrzymać od uwag.
                    I teraz pytanie, czy moja złośliwość i "wywyższanie się" wynikają z braku inteligencji, jak to sugeruje Minniemouse (ktora pierwsza mnie nota bene w tym wątku zaatakowała złośliwie, co puściłam mimo uszu), czy może są ludzie szczególnie przewrażliwieni na swoim punkcie i najmniejsze słowo krytyki, tudzież domniemanej krytyki (to częściej) biorą do siebie i od razu się ciskają. Stawiam na to drugie, bowiem tak jak kilka lat temu, tak i teraz denerwuję tylko grupę osób, nie wszystkie, zatem może nie jest ze mną jeszcze tak źle:)))
                    Ubolewam nieco nad kwiecistością swojego stylu, w literaturze tego nie znoszę, ale mam taką słabość, dlatego między innymi nigdy nie brałam się za pisanie literatury, mimo że pisać bardzo lubię:))) Wolę znacznie od gadania.
                    Pozdrawiam:)
                    • qw994 Re: Hihihi 25.09.11, 18:48
                      Poczułam się wywołana do tablicy, zatem...

                      > Saramag
                      > o specjalnie wydziwia, żeby pokryć swój brak umiejętności literackich.

                      Gdzie tak napisałam? Proszę o cytat.


                      Ja mam t
                      > ak, że jak lektura uznana powszechnie za wybitną mi "nie wchodzi" prędzej się z
                      > astanowię, że może coś ze mną jest nie tak, może jestem nie dość inteligentna,
                      > niż napiszę, że pisarz jest beznadziejny.

                      Gdzie napisałam, że pisarz jest beznadziejny? Proszę o cytat.


                      > To że ja go nie rozumiem, nie musi oz
                      > naczać, że jest do niczego.

                      Gdzie napisałam, że nie rozumiem książki? Proszę o cytat.


                      > Gdy bardzo młoda osoba pisze z taką pewnośc
                      > ią siebie i krytykuje coś, czego nie rozumie i nie dopuszcza do siebie myśli, ż
                      > e może nie rozumieć, nie potrafię się powstrzymać od uwag.

                      Dziękuję za "bardzo młodą osobę". Naprawdę. Od lat nikt tak mnie nie nazwał. Znowu musiałam się roześmiać.


                      > I teraz pytanie, czy moja złośliwość i "wywyższanie się" wynikają z braku intel
                      > igencji, jak to sugeruje Minniemouse (ktora pierwsza mnie nota bene w tym wątku
                      > zaatakowała złośliwie, co puściłam mimo uszu), czy może są ludzie szczególnie
                      > przewrażliwieni na swoim punkcie i najmniejsze słowo krytyki, tudzież domnieman
                      > ej krytyki (to częściej) biorą do siebie i od razu się ciskają.

                      Nie. Chodzi o pewien styl krytyki. Otóż ty krytykujesz w taki sposób, że od razu człowieka trafia. Ponieważ wywyższasz się i poniżasz rozmówcę. I to co już napisałam - w ładnych słowach wyraźnie dajesz do zrozumienia, że masz do czynienia z idiotą. Nie dziw się więc określonych reakcji na swoje wypowiedzi.
                      • Gość: herta_m Re: Hihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 00:10
                        qw994 napisała:

                        > Poczułam się wywołana do tablicy, zatem...
                        >
                        > > Saramag
                        > > o specjalnie wydziwia, żeby pokryć swój brak umiejętności literackich.
                        >
                        > Gdzie tak napisałam? Proszę o cytat.
                        Ty nie napisałaś, ale napisał to Marek cośtam, a Ty bardzo ochoczo podchwyciłaś.

                        > Ja mam t
                        > > ak, że jak lektura uznana powszechnie za wybitną mi "nie wchodzi" prędzej
                        > się z
                        > > astanowię, że może coś ze mną jest nie tak, może jestem nie dość intelige
                        > ntna,
                        > > niż napiszę, że pisarz jest beznadziejny.
                        >
                        > Gdzie napisałam, że pisarz jest beznadziejny? Proszę o cytat.
                        Tu akurat piszę o sobie. Wyobraź sobie, że nie wszystko, co piszę, dotyczy Ciebie. To się nazywa fachowo megalomania

                        > > To że ja go nie rozumiem, nie musi oz
                        > > naczać, że jest do niczego.
                        >
                        > Gdzie napisałam, że nie rozumiem książki? Proszę o cytat.
                        Jw.

                        > > Gdy bardzo młoda osoba pisze z taką pewnośc
                        > > ią siebie i krytykuje coś, czego nie rozumie i nie dopuszcza do siebie my
                        > śli, ż
                        > > e może nie rozumieć, nie potrafię się powstrzymać od uwag.
                        >
                        > Dziękuję za "bardzo młodą osobę". Naprawdę. Od lat nikt tak mnie nie nazwał. Zn
                        > owu musiałam się roześmiać.
                        Jeśli nie jesteś bardzo młoda, to tym gorzej dla Ciebie. Postawa, jaką reprezentujesz, u młodej osoby byłaby do zrozumienia, u osoby już nie tak młodej jest bardzo podejrzana. Musisz mieć jakieś poważne problemy, skoro tak żywo i nerwowo reagujesz. Współczuję.

                        > Nie. Chodzi o pewien styl krytyki. Otóż ty krytykujesz w taki sposób, że od raz
                        > u człowieka trafia. Ponieważ wywyższasz się i poniżasz rozmówcę. I to co już na
                        > pisałam - w ładnych słowach wyraźnie dajesz do zrozumienia, że masz do czynieni
                        > a z idiotą. Nie dziw się więc określonych reakcji na swoje wypowiedzi.
                        Jeśli ktoś pisze, że literatura MUSI się stosować do określonych wymogów z określonymi wytycznymi formalnymi, to nie mogę go traktować poważnie, a jak dodaje, że król jest nagi w kontekście uznanych autorytetów, to dostaje ode mnie to, co dostaje.
                        Wobec Minniemouse długo starałam się nie być złośliwa, choć ona pierwsza mnie skrytykowała, ale mimo to, zaczęła mi przypisywać złe intencje, dorabiać gębę, atakować bez sensu, pozwolilam sobie zatem na odrobinę ironii, co wyraźnie ją kolejny raz wytrąciło z równowagi. Ale to jej, a nie mój problem, na szczęscie.
                        Nie rozumiem, dlaczego na otwartym forum nie mogę wyrażać negatywnych opinii na temat niektórych książek (np. Wiśniewskiego), bo to od razu oznacza pogardę dla ludzi, ktorzy się nim zachwycają. Jaki sens zatem ma forum. Nie dyskutujemy o gustach. Zatem dlaczego nie wolno mi woleć na tym etapie życiowym (jak bylam młodsza było inaczej) pewnego rodzaju literatury i dlaczego mam się z tym kryć?

                        • minniemouse Re: Hihihi 26.09.11, 01:13
                          Nie rozumiem, dlaczego na otwartym forum nie mogę wyrażać negatywnych opinii na temat niektórych książek (np. Wiśniewskiego), bo to od razu oznacza pogardę dla ludzi, ktorzy się nim zachwycają.

                          forumowicze od lat wyrazaja swoje negatywne opinie o roznych autorach bez wiekszego oddzwieku.

                          i moze to wlasnie powinno dac ci do myslenia - dlaczego akurat TY wbudzasz takie reakcje...


                          Minnie
                          • qw994 Re: Hihihi 26.09.11, 07:14
                            > forumowicze od lat wyrazaja swoje negatywne opinie o roznych autorach bez wie
                            > kszego oddzwieku.
                            >
                            > i moze to wlasnie powinno dac ci do myslenia - dlaczego akurat TY wbudzasz tak
                            > ie reakcje...

                            O, to się nazywa trafienie w sedno.
                          • Gość: herta_m Re: Hihihi IP: *.89.98.152.static.crowley.pl 26.09.11, 11:16
                            minniemouse napisała:
                            > i moze to wlasnie powinno dac ci do myslenia - dlaczego akurat TY wbudzasz tak
                            > ie reakcje...

                            A czy Tobie nie daje do myślenia to, że tylko u nielicznych osób wzbudzam takie reakcje? Gdybym je wzbudzała u wszystkich, rzeczywiście musiałabym zrewidować swoje poglądy i wypowiedzi tudzież ich styl, ale tak nie jest; w obu wątkach są osoby, które popierają moje poglądy i którym mój styl jakoś nie przeszkadza. Grzecznie upomniane tutaj zostałyście Wy dwie, z qw994, nie ja, to też powinno Ci dać do myślenia.
                            Nie odnosisz się też jakoś do tego, na co zwróciłam Ci uwagę: na samym początku mnie dość niemiło podsumowałaś (mimo że wtedy jeszcze się nie wywyższałam i nie poniżałam nikogo), nie zareagowałam, dalej z Tobą grzecznie rozmawiałam o książkach. Kto tutaj jest bardziej napastliwy i niemiły, żeby nie powiedzieć niewychowany?
                            • qw994 Re: Hihihi 26.09.11, 22:22
                              > A czy Tobie nie daje do myślenia to, że tylko u nielicznych osób wzbudzam takie
                              > reakcje?

                              Jest takie żydowskie przysłowie, że jak ci trzy osoby mówią, że jesteś pijany, to nie kłóć się, tylko idź spać. No to ty masz już ponad trzy osoby. Minniemouse, Mamarcela też o wkurzaniu wspomniała, osoba z mojego wątku pisząca o jadzie, ja, a i ty również wspominasz o wyzywaniu cię, czyli w przeszłości też to miało miejsce. Według ciebie zostałaś wyzywana z powodu czytania ambitnych lektur. Nie to jest powodem, możesz mi wierzyć na słowo.
                              • minniemouse Re: Hihihi 27.09.11, 00:28
                                > > A czy Tobie nie daje do myślenia to, że tylko u nielicznych osób wzbudzam
                                > takie
                                > > reakcje?


                                Jest takie żydowskie przysłowie, że jak ci trzy osoby mówią, że jesteś pijany, to nie kłóć się, tylko idź spać. No to ty masz już ponad trzy osoby. Minniemouse, Mamarcela też o wkurzaniu wspomniała, osoba z mojego wątku pisząca o jadzie, ja, a i ty również wspominasz o wyzywaniu cię, czyli w przeszłości też to miało miejsce. Według ciebie zostałaś wyzywana z powodu czytania ambitnych lektur. Nie to jest powodem, możesz mi wierzyć na słowo.

                                Mamarcela wspomniala jakies watki sprzed LAT gdzie juz wpieprzalas, HERTA,
                                ludzi swoimi uwagami. zapomnij wiec ze to tylko tu i tylko jakies "my" mamy problemy
                                z 'reagowaniem na ciebie', bo ja nie przypominam sobie zadnych sprzed lat watkow z toba.

                                racz przyjac wreszcie do wiadomosci, ze po prostu nie masz taktu w wyrazaniu pewnych swoich opin, i tyle.

                                Minnie
                                • Gość: herta_m Re: Hihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 10:19
                                  > racz przyjac wreszcie do wiadomosci, ze po prostu nie masz taktu w wyrazaniu pe
                                  > wnych swoich opin, i tyle.

                                  Wkurzałam i wkurzam pewien ściśle określony typ ludzi, bardzo zresztą przewidywalny. Nie wypieram się tego ani nie wstydzę, robię to z całą świadomością i na ogół w odpowiedzi na atak na mnie tudzież w odpowiedzi na czystą głupotę.
                                  To zupełnie jak w naszej polityce. Tusk zawsze spokojnie i z klasą odpowiada na zarzuty, a Kaczyński tupie nóżką i każdego adwersarza oskarża o zmasowany atak na swoją osobę. Osoby przewrażliwione na swoim punkcie tak właśnie reagują. Zero dystansu do siebie i innych, wietrzenie podstępów i złej woli u wszystkich wokół, przypominanie dawnych win. TYPOWE.
                                  Co do mojej odpowiedzi z początków wątku, to nie była ona nadęta, a Ty zwyczajnie nie załapałaś żartu ani z pierwszego postu, ani z odpowiadającego na Twój zarzut. Tyle.
                                  • qw994 Re: Hihihi 27.09.11, 20:26
                                    > Zero dystansu do siebie

                                    O sobie piszesz?
                                  • minniemouse Re: Hihihi 27.09.11, 23:45
                                    Co do mojej odpowiedzi z początków wątku, to nie była ona nadęta, a Ty zwyczajnie nie załapałaś żartu ani z pierwszego postu, ani z odpowiadającego na Twój zarzut. Tyle.

                                    Tiaa.......
                                  • minniemouse Re: Hihihi 28.09.11, 01:38
                                    :D :D :D

                                    Tusk zawsze spokojnie i z klasą odpowiada na zarzuty, a Kaczyński tupie nóżką i każdego adwersarza oskarża o zmasowany atak na swoją osobę.

                                    O ile sie nie myle, to pani Herta sie wlasnie od dluzszego czasu uskarza
                                    "az do bolu na wskros" dlaczego nie moze wypowiadac swoich negatywnych opinii
                                    bo zaraz ja tu masowo atakuja :)

                                    no ja sie bynajmniej atakowana nie czuje - a juz z cala pewnoscia nie MASOWO
                                    :D

                                    Minnie
                                    • qw994 Re: Hihihi 28.09.11, 06:51
                                      No popatrz, mnie też jakoś nikt nie atakuje.
                                  • qw994 Re: Hihihi 28.09.11, 06:53
                                    > Wkurzałam i wkurzam pewien ściśle określony typ ludzi, bardzo zresztą przewidyw
                                    > alny. Nie wypieram się tego ani nie wstydzę, robię to z całą świadomością i na
                                    > ogół w odpowiedzi na atak na mnie tudzież w odpowiedzi na czystą głupotę.

                                    Obrażanie chyba naprawdę masz we krwi. Dno i trzy metry mułu. Tfu.


                                    > To zupełnie jak w naszej polityce. Tusk zawsze spokojnie i z klasą odpowiada na
                                    > zarzuty,

                                    Jeśli porównujesz się do Tuska, to z tą klasą zdecydowanie przesadziłaś.
                            • minniemouse Re: Hihihi 27.09.11, 00:18
                              Nie odnosisz się też jakoś do tego, na co zwróciłam Ci uwagę: na samym początku mnie dość niemiło podsumowałaś (mimo że wtedy jeszcze się nie wywyższałam i nie poniżałam nikogo),

                              chyba zartujesz.
                              na moj zarcik "czy jestes ladna i ile masz lat", nie tylko ze palnelas tepo i ciezko
                              "a co to ma do rzeczy" to interesowalo cie tylko jedno - czy znam jakiegos fagasa w daj boze odpowiednim wieku chetnego na ciebie:
                              A co to ma do rzeczy? Ja nie szukam partnera życiowego, ale partnera do dyskusji o książkach. Do dyskusji pisanych, wirtualnych, nie osobistych, zatem mój wygląd jest bez znaczenia, wygląd pana tym bardziej. Podobnie wiek nie jest bardzo ważny, niemniej pan w stosownym wieku po prostu prawdopodobnie przeczytał więcej niż młokos;)
                              A czemu pytasz? Piszesz w imieniu jakiegoś konkretnego pana? Sam się wstydzi?


                              to moja odpowiedz byla po prostu stwierdzeniem faktu:

                              no wiec to byl zarcik, oczywscie. blyskotliwa osoba, a jeszcze z poczuciem humoru
                              odpowiedzialaby jakos z ikra, a tak.. powialo lekkim nadeciem, i ziewem..


                              czy pozartowac juz tak bardzo szkodzilo pomiedzy tymi ' ksiazkami z PANEM' ?
                              a z pania to o ksiazkach podyskutowac sie nie da, notabene? jak to takie niewinne, te dyskusje? :)


                              otoz zlotko, ty w swojej odpowiedzi na moj zarcik blyskotliwoscia sie nie popisalas,
                              nadelas sie jak zaba przy ksiezycu, i w sumie tylko pouczylas mnie bardzo nudnie.

                              (mimo że wtedy jeszcze się nie wywyższałam i nie poniżałam nikogo),

                              a wiec wylazlo szydlo z worka - sama przyznajesz ze jednak wywyzszasz sie i ponizasz.
                              no ladnie, ladnie....

                              Minnie
                        • qw994 Re: Hihihi 26.09.11, 07:04
                          > > > Saramag
                          > > > o specjalnie wydziwia, żeby pokryć swój brak umiejętności literacki
                          > ch.
                          > >
                          > > Gdzie tak napisałam? Proszę o cytat.
                          > Ty nie napisałaś, ale napisał to Marek cośtam, a Ty bardzo ochoczo podchwyciłaś
                          > .

                          Napisałam, że to interesująca teza. To jest wg ciebie "ochocze podchwycenie"? Brawo.


                          > > Gdzie napisałam, że pisarz jest beznadziejny? Proszę o cytat.
                          > Tu akurat piszę o sobie. Wyobraź sobie, że nie wszystko, co piszę, dotyczy Cie
                          > bie. To się nazywa fachowo megalomania

                          Nie. To się nazywa odwracanie kota ogonem.


                          > Jeśli nie jesteś bardzo młoda, to tym gorzej dla Ciebie. Postawa, jaką reprezen
                          > tujesz, u młodej osoby byłaby do zrozumienia, u osoby już nie tak młodej jest b
                          > ardzo podejrzana. Musisz mieć jakieś poważne problemy, skoro tak żywo i nerwowo
                          > reagujesz. Współczuję.

                          No tak, to rzeczywiście bardzo dziwne, że reaguję nerwowo na obrażanie mnie.


                          > Jeśli ktoś pisze, że literatura MUSI się stosować do określonych wymogów z okre
                          > ślonymi wytycznymi formalnymi, to nie mogę go traktować poważnie, a jak dodaje,
                          > że król jest nagi w kontekście uznanych autorytetów, to dostaje ode mnie to, c
                          > o dostaje.

                          Autorytety są od tego, żeby je obalać, a nie wpatrywać się weń bałwochwalczo, tak jak ty to robisz.
                          Poza tym w moim poście rozpoczynającym wątek nie napisałam nic o konieczności stosowania zasad, pytałam głównie " po co", na co od razu dostałam od ciebie obraźliwą odpowiedź sugerującą, że jestem czytelniczym matołkiem. Nie wiem, czy zwróciłaś uwagę, że zaraz pojawił się czyjś komentarz o treści "ile tu ą ę jadu", tak więc jak widać chyba nic mi się nie roi na temat twoich intencji.
                          A jeśli ktoś w ten sposób mnie traktuje, to również dostanie to, na co zasługuje.


                          > Nie rozumiem, dlaczego na otwartym forum nie mogę wyrażać negatywnych opinii na
                          > temat niektórych książek (np. Wiśniewskiego), bo to od razu oznacza pogardę dl
                          > a ludzi, ktorzy się nim zachwycają.

                          Gdzie? Kto? Jak? Wiele osób nie lubi Wiśniewskiego, jak zdążyłam zauważyć. Zdaje się, że dalej nie rozumiesz tego, co już napisałam. Nie chodzi o krytykę, tylko o STYL. Otóż twój styl równy jest zadęciu, wywyższaniu się, obrażaniu i pogardzie.


                          Jaki sens zatem ma forum. Nie dyskutujemy o
                          > gustach.

                          Naprawdę? To dlaczego zatem sugerujesz w moim wątku, że osoby, które wolą książki pisane zgodnie z określonymi zasadami, są najwyraźniej przygłupie, a nie po prostu je wolą? Wszak o gustach się nie dyskutuje, prawda? Ależ się pogrążasz.