Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóżmy...

24.11.11, 10:16
Apel znalazłam na jednym z blogów literackich(notabene świetnym blogu Agi T.) los biblioteki niesamowicie mnie poruszył, dlatego pozwalam sobie tutaj ten apel zamieścić...mam nadzieje, że moderator nie wytnie...
4 listopada br. spaliła się biblioteka w Kobułtach. Może znajdzie się wśród czytających dobra dusza lub dwie, która zechciałaby jakoś pomóc pogorzelcom? Na przykład wysyłając jedną lub więcej książek. Jest wiele takich, do których już nie wrócimy, które nie przypadły nam do gustu, możemy pomóc :)

Prośba jest następująca: dobrze byłoby, gdyby nie były to bardzo stare lub zniszczone książki. Pomyślcie, od czego dobrze byłoby zacząć kompletować zbiór biblioteczny, żeby to było coś, co sprawi, że warto będzie przyjść do tej ogołoconej biblioteki.

Wszyscy zainteresowani mogą wysłać dary na adres:

Miejska Biblioteka Publiczna w Biskupcu,

Al. Niepodległości 3,

11-300 Biskupiec, z dopiskiem dla spalonej biblioteki w Kobułtach
1.bp.blogspot.com/-N3oVnCCt_KA/TrvyCMEgTxI/AAAAAAAAAL8/FECRR1DZXNs/s1600/1b+001.jpg
    • Gość: Ina1973 Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.11, 13:36
      Przyłączam się do akcji
      • Gość: beonka Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.radom.vectranet.pl 26.11.11, 08:57
        przylaczylabym sie gdyby nie skandalicznie wysokie oplaty za przeasylke...
    • spicy_orange Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 27.11.11, 21:47
      książki dla dzieci czy dla dorosłych? Czy jedne i drugie?
      • anetapzn Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 28.11.11, 07:59
        spicy_orange napisała:

        > książki dla dzieci czy dla dorosłych? Czy jedne i drugie?
        Podobno jedne i drugie. W sumie każda ksiażka sie przyda, a dla nas możliwość zrobienia czegoś pożytecznego z ksiażkami, które nam sie nie podobały, do których już nie wrócimy, takimi, które zajmują miejsce na półce i w sumie nie wiadomo co z nimi zrobić.
        • nioma Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 28.11.11, 11:20
          Po akcji zbierania ksiazek dla Polonii na Islandii, do dzisiaj czuje wielki niesmak...

          Wysylka paczki przewyzsza niejednokrotnie wartosc ksiazki, moze warto najpier zorganizowac transport, potem zbiorke i ksiazki dostarczyc samochodem?
          • Gość: ciekawa Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: 195.245.213.* 28.11.11, 13:50
            no własnie- a co z tymi książkami dla Polonii w Islandii? Odezwali się, podziękowali?
            • nioma Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 28.11.11, 14:38
              Nie, nie raczyli sie odezwac.
              Wyslalam mail na poczte gazetowa, mail na profil na Facebooku na ktorym ta cala pani nauczycielka sie codziennie logowala ale nie zostalam zaszczycona odpowiedzia.
              Tak jak napisalam wyzej, mam niesmak straszny.
              • Gość: ciekawa Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.11, 20:21
                to własciwie nie wiadomo nawet, czy te książki tam dotarły?
                • nioma Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 29.11.11, 10:08
                  czesc na pewno bo tyle to ona napisala na forum, potem ja sie dopytywalam w mailach czy reszta doszla, czy dzieci zadowolone itp ale juz sie nie doczekalam odpowiedzi.
              • mela.bruxa Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 03.12.11, 17:58
                Niomo, do mnie, a w zasadzie do moich dzieciaków z 4E dotarła pocztówka z Islandii. Prosiłam Wikingową o jakiś materialny dowód wdzięczności, bo dla dzieciaków takie coś jest bardzo ważne. Rzeczywiście, ucieszyły się i były bardzo przejęte kartką z końca świata.
                Nie chwaliłam się tym, bo uznałam za oczywistą oczywistość, że i do ciebie taka kartka dotarła.
                No masz babo placek...
                Inna sprawa, że kiedy we wrześniu spróbowałam nawiązać kontakt (bo współpraca między szkołami przyniosłaby oczywiste korzyści obu stronom) to też na wszelkich adresach zastałam ciszę. Umarł też blog założony przez dzieciaki z Thornshafn, więc trudno powiedzieć, co się tam teraz dzieje.

                Ale tymczasem zaciemniamy sprawę biblioteki w Kobułtach. Ja znowu organizuję zbiórkę książek, na inny cel, ale parę mogę "odstąpić". Tylko, jak sobie pomyślę, jakim koszmarem było zorganizowanie transportu w tej poprzedniej akcji, to nie wiem... No, ale Kobułty nie Islandia, coś się zorganizuje.

                A, jeszcze jedno, z tego co się jeszcze dowiedziałam to przydałyby się nie tylko książki ale i zabawki i multimedia. Bo biblioteka na wsi to jednocześnie świetlica, gdzie dzieci przychodzą spędzać wolny czas i odrabiać lekcje.

                A tu można obejrzeć zdjęcia. Mało jest smutniejszych widoków od spalonej biblioteki...
                bibliotekabiskupiec.blogspot.com/p/filia-w-kobutach.html
                • nioma Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 05.12.11, 08:57
                  mela.bruxa> mi nie chodzilo o zadne podziekowania, ja tylko wysylalam maile z prosba o informacje czy wszystko dotarlo, czy ksiazki sie podobaly itp. A robilam to tylko dlatego, ze osoby, ktore za moim posrednictwem przekazaly ksiazki, zadawaly mi pytania. I zwyczajnie glupio mi bylo jak nic nie moglam odpowiedziec...

                  Co do biblioteki w Kobułtach: chetnie przekaze rozne ksiazki ale nie zajme sie wysylka, jesli ktos bedzie organizowal transport/wysylke z Warszawy to z przyjemnoscia doloze kilka pozycji.
          • bene_gesserit Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 04.12.11, 21:21
            Jesli chodzi o przesylke za granice ciezkich rzeczy, poczta oferuje usluge Worek M. Niedawno moja mama wyslala dobrych pare kilo polskich gazet do kuzynostwa w Australii, za nieporownanie mniejsze pieniadze, niz kosztowalaby jakakolwiek paczka. Trzeba tylko porzadnie opakowac paczke, bo ona rzeczywiscie trafia potem do worka i moze byc traktowana dosc bezceremonialnie), noi najlepiej ze stron poczty wydrukowac informacje o Worku M i pokazac urzednikom w okienku, bo inaczej wpadaja w poploch i nie wiedza, o co chodzi (tzn w ogole nie maja pojecia, ze oferuja taka uslugę :).

            Pisze na wypadek, gdyby ktos jeszcze chcial polhurtem wysylac ksiazki za granice (za wschodnia granica naszego kraju tez cierpia na niedosyt literatury po polsku).

            --
    • Gość: Ina1973 Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.11, 08:33
      Wysłałam-nie oczekuję na jakieś podziękowania.
      • Gość: rovero Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.pools.arcor-ip.net 02.12.11, 11:32
        Twoja trauma, Twoja sprawa:) Ja lubie jak mi sie dziekuje:)
        • Gość: naf Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 17:45
          Z mojej biblioteki jesteśmy w stanie wysłać około 150 książek, dzwoniłam dowiadywałam się i nie ma co wysyłać książek w ciemno. Najlepiej wysłać maila z tytułami i stanem poszczególnych egzemplarzy.
    • Gość: seven Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.ip.netia.com.pl 15.12.11, 10:29
      Właśnie dzwoniłam do biblioteki, Pani powiedziała, że odzew był tak wielki, że otrzymali mnóstwo książek i baaardzo dziękują, ale miejsca mają mało, więc proszą aby już nie wysyłać książek.
      • Gość: ewa Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.multimo.pl 22.12.11, 13:23
        Czy znacie jakies inne miejsca, ktore pilnie potrzebuja ksiazek?
        • matt.cobosco Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 22.12.11, 14:53
          Twoja lokalna biblioteka. Sprawisz radość sąsiadom z osiedla albo z okolicy. A jakie to miłe, kiedy potem sprawdzasz w katalogu komputerowym i widzisz, że podarowane przez ciebie książki są na okrągło wypożyczone a po niektóre to się nawet kolejki ustawiają:)
    • Gość: Ina1973 Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.11, 08:40
      Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu dostałam kartkę z podziękowaniami i życzeniami. Miłe to owszem,ale czy konieczne...
      • matt.cobosco Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 19.12.11, 20:20
        Gdyby nie wysłali do darczyńców takich kartek, to zaraz by się odezwały jęki: «co za chamy w tej bibliotece, książki zgarnąć to potrafili, ale podziękować już nie raczyli».
        • nioma Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 20.12.11, 08:58
          jesli to mial byc przytyk do mnie to przypomne: ja nie oczekiwalam podziekowan tylko POTWIERDZENIA, ze druga czesc paczek dotarla do Islandii i informacji, czy ksiazki sie przydaly. I informacje te nie mialy byc dla mnie tylko dla szeregu osob, ktore wlaczyly sie w akcje a potem pytaly: i jak? dotarly? podobaly sie?
          • matt.cobosco Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż 20.12.11, 12:55
            ??? To było spostrzeżenie ogólne.
            • Gość: nafnaf4 Re: Prośba- spalona biblioteka w Kobułtach, pomóż IP: *.jmdi.pl 22.12.11, 21:59
              Jako bibliotekarz mam jedną uwagę :) Często czytelnicy pytają czy mogą nam oddać swoje książki, do tej pory przyjmowaliśmy praktycznie wszystko. Jednak zaczęliśmy wprowadzać ograniczenia do książek wydanych po 2000 roku.
              Często ktoś mnie zapewniał, że te starsze to klasyka w bardzo dobrym stanie. A potem jak książki do nas docierały to się okazywało, że to stare, rozsypujące się czytadła.
              Dostajemy też dużo dobrych książek w dobrym stanie ale 3/4 to książki po które nikt nie sięgnie.
              Oddając książkę do biblioteki odpowiedz sobie na pytanie: czy sam miałbym ochotę przeczytać tą książkę? czy informacje w niej zawarte są aktualne? czy biblioteka aby na pewno potrzebuje panoramę firm z roku 2000?
              pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja