Gość: kbpol
IP: *.stat.gov.pl
03.06.04, 07:40
W całej tej akcji z książkami chodzi tylko o jedno: tą pierwszą książkę
Umberto Eco „Imię róży”. Nie przypadkiem jest ona początkiem całej serii i
nie przypadkiem dostępna jest gratis do Wyborczej, podczas gdy za kolejne
trzeba będzie wyłożyć już 15 zł, co nie jest sumą małą, zważywszy, iż za
podobną cenę można mieć w księgarniach z tanią książką (np. w Poznaniu na Św.
Marcinie) znacznie większy wybór.
„... głównym celem akcji jest zwiększenie przychodów poprzez sprzedaż
książek. Wydawca szacuje, że średnia tygodniowa sprzedaż "Gazety Wyborczej"
wzrośnie dzięki temu "nieznacznie".
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2082401.html
Jak sprzedaż wzrośnie nieznacznie, to po co cała ta akcja?
„Imię róży” jest powieścią ukazującą Kościół Katolicki w niekorzystnym
świetle. Celem Michnika jest, aby ta książka dotarła do jak największej
liczby czytelników. Dlatego jest dodana do wyborczej za cenę samej gazety.
Jest to zagranie ideologiczne, które sfinansują ci frajerzy, którzy zechcą
kupić następne tomy serii po 15 zł. Nie zamierzam bynajmniej odwodzić
kogokolwiek od zakupu książek, dodam tylko: „Bezpłatny jest tylko ser w
pułapce na myszy” (ang. „There isn’t a free lunch”).