peut.etre
09.06.12, 14:08
Czy to jest zjawisko naszych czasów, czy bywało tak też w przeszłości. Mam dopiero 23 lata, więc nie mogę za bardzo sięgnąć pamięcią wstecz :). Tyle jest książek celebrytów o byle czym, byle tylko sprzedać parę kopii. Kasia Cichopek radzi jak być sexy po ciąży itp. Ale nie tylko.
Przykłady: Rodzicom uprowadzili 3 letnią córeczkę. Minęło od tamtego czasu 15 lat. W międzyczasie były o tym wzmianki a gazetach, w TV. Jak się można domyślić, w jednym z programów tv niedawno, w saloniku, rodzice siedzą na kanapie i reklamują swoją książkę, która dopiero co została wydana. Opisali, ile to przeszli, ile wycierpieli.
Zwykli ludzie zakładają blogi, a póżniej piszą książki. Niektórzy biorą ludzi na litość, opisując chorobę, którą przeszli lub na którą nadal chorują. Zyskuja sobie tym sympatię czytelników, a potem to wykorzystują i nim się obejrzymy, już informują o tym, że w sprzedaży jest ich książka. Żerowanie na własnym nieszczęściu. Pocierpialem, ale może trochę na tym zarobię.
Inny przykład- dziewczyna mająca bloga o swoim życiu w Toskani i o domu, który tam kupiła. Pisze o totalnych bzdetach typu- "Siedzieliśmy przy stole. Przyszedł S. i porozmawialiśmy o psach. A póżniej B. udzieliła mi kilku lekcji języka włoskiego. Na koniec wypiliśmy po filiżance kawy". Cały blog w tym stylu. Za jakiś czas ogłasza, że wydała książkę o swoim życiu w Toskanii.
Kto to w ogóle kupuje takie pozycje i w jakim celu?
Co sądzicie o tego rodzaju "literaturze" i czy to jest zjawisko wyłącznie naszej epoki?