Błędy w książkach z kolekcji GW

23.06.04, 10:41
Na razie przeczytałem tylko 'Na Zachodzie bez zmian' i niestety musze
stwierdzić, że sporo w niej literówek. Często zmieniane są "m" z "ni" oraz
zamieniane są ostatnie litery w słowach. Przez to źle się taką ksiązkę czyta.

Zastanawiam się czy warto nastawiać sie na kupno kolejnych pozycji. Chyba
wolę dopłacić trochę i kupić ksiązkę porządnie wydaną.

Czy w innych dotychczas wydanych książkach też są takie błędy?
    • Gość: Maryna Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.crowley.pl 23.06.04, 11:13
      Ja przeczytalam "Lolite". Tam niestety tez bylo sporo literówek. Podejrzewam,
      ze tak jest we wszystkich niestety.
    • balbinka Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 23.06.04, 12:10
      Tak samo było w książkach z kolekcji "Arcydzieła literatury", czy jakoś tak...
      Były drukowane gdzieś w Hiszpanii i ciągle natykałam się w nich na pomyłki
      właśnie tego typu; czyli mylenie "m" z "rn" lub "ni"... Bardzo to było
      wkurzające. A skoro w kolekcji GW jest tak samo, to daruję sobie kupowanie ich
      książek...
    • klymenystra Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 23.06.04, 12:13
      a na co Wy liczycie w ksiazkach za 15 zlotych?????
      prryh
    • Gość: lulu Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: 213.17.223.* 23.06.04, 23:08
      Przeczytalam "Lolite" jednym tchem i nie znalazlam zadnejliterowki - ja to mam
      dobrze! Mnie tam cena odpowiada oraz wydanie
      • Gość: lulu Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: 213.17.223.* 23.06.04, 23:11
        A i jeszcze jedno - radze potrenowac techniki czytania im szybciej sie czyta
        tym niej sie wychwytuje tego typu bledow! Powodzenia!
        • corzano Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 24.06.04, 09:41
          Gość portalu: lulu napisał(a):

          > A i jeszcze jedno - radze potrenowac techniki czytania im szybciej sie czyta
          > tym niej sie wychwytuje tego typu bledow!

          Chyba tym mniej wychwytuje się też treść. :-)
          • Gość: christo Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.dial-in.ats.pl 29.06.04, 10:25
            Chyba tym mniej wychwytuje się też treść. :-)
            Sorry ale lulu ma rację mam za soba "Na zachodzie bez zmian" i "Mistrza i
            Małgorzate" i o cyzm wy w ogóle mówicie? Jakie literówki? Nie przecze moze i są
            ale przy odpowiedniej technice czytania, znikają.
            • corzano Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 29.06.04, 12:01
              Gość portalu: christo napisał(a):

              > Sorry ale lulu ma rację mam za soba "Na zachodzie bez zmian" i "Mistrza i
              > Małgorzate" i o cyzm wy w ogóle mówicie? Jakie literówki?

              Takie, o których pisałem wcześniej.

              > Nie przecze moze i są
              > ale przy odpowiedniej technice czytania, znikają.

              Wiem, że "do wszystkiego można się przyzwyczaić", ale chyba nie tędy droga.
              Literówki są, a nie powinno ich być. Z tego co tu przeczytałem, okazało się, że
              są we wszystkich książkach z kolekcji, co mnie smuci, bo pomysł z kolekcją jest
              przedni.
              • Gość: CHRISTO Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.dial-in.ats.pl 29.06.04, 13:44
                > Wiem, że "do wszystkiego można się przyzwyczaić", ale chyba nie tędy droga.
                > Literówki są, a nie powinno ich być. Z tego co tu przeczytałem, okazało się,
                że
                >
                > są we wszystkich książkach z kolekcji, co mnie smuci, bo pomysł z kolekcją
                jest
                >
                > przedni.
                Oczywiscie nie jest to powod do dumy, ale nie spotkalem ksiazki wolnej od tego
                typu błędów. Kwestia gustu....
    • Gość: VD Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 13:04
      W moim Imieniu Róży nie tyle wkurzały mnie rzadkie literówki co niedodrukowane
      litery, które często się zdarzały.

      --
    • Gość: nutinka Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 18:18
      Nie kupuję, nie czytałam, ale z tego, co piszesz, są to typowe błędy OCR-u,
      korekta dała plamę (o ile w ogóle korekta była). Wolę wypożyczyć książkę, a
      potem ewentualnie kupić ją w antykwariacie (znane mi już wydanie), bo błędy
      mnie odrzucają, a widzę ich sporo, takie mam skrzywienie zawodowe.
      • Gość: pszemcio Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 18:22
        w lolicie kilka było...ale nie jakies straszne i odrażające:)
        • Gość: bruzer Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 23:12
          Nie muszą to być błędy straszne i odrażające. Mnie razi każdy nawet
          najmniejszy. Mimo, że książki te są tylko po 15zł to jednak wydawane przez GW a
          to do czegoś obliguje
          • Gość: czapski Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.utp.pl 25.06.04, 00:17
            to nie czytaj, jak cie razi najmniejszy blad
            • Gość: jonash Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.icpnet.pl 25.06.04, 13:11
              Rację ma nutinka: to typowe błędy w zeskanowanym tekście, więc korekta była
              niechlujna lub jej w ogóle nie było. A koszt solidnej dwukrotnej korekty w
              przypadku tych książek to zaledwie kilkaset złotych. Przy nakładach
              przekraczających 100 000 egz. (a takimi się chwali GW) daje to mniej niż 1 gr
              na egz., słowem, żaden koszt. Tak więc, jest to zwykłe olewanie czytelników
              przez wydawcę. Dziwi to tym bardziej, że szata graficzna, oprawa, obwoluta itd.
              tych książek zupełnie OK.
              • Gość: Yogi Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.crowley.pl 25.06.04, 16:05
                Mam prawie wszystkie książki z tej kolekcji (oprócz Imienia Róży) i prawdę
                mówiąc zaskoczyliście mnie tymi uwagami... nie zauważyłem aby były w nich duże
                ilości literówek, parę może było, ale żeby aż tak narzekać? Poza tym czytanie
                książek polegające na składnaiu literek jedna po drugiej mam już dawno za sobą
                i wcale nie znaczy to, że czytam mniej uważnie i mniej rozumiem.
                Moja "technika" czytania to "patrzenie" na całe wyrazy (czasami grupy wyrazów),
                a nie składnie słów po sylabach, albo literach.....
                • Gość: pszemcio Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:04
                  mowienie że 4/5 drobne literówki odbieraja wam przyjemność czytania odczytuj ę
                  jako snobizm
                  • Gość: pszemcio Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:07
                    miało być: 4/5 drobnych literówek:).....fleksja mi sie poplątała....
                  • corzano Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 05.07.04, 14:30
                    Gość portalu: pszemcio napisał(a):

                    > mowienie że 4/5 drobne literówki odbieraja wam przyjemność czytania odczytuję
                    > jako snobizm

                    Ja w "Na Zachodzie bez zmian" znalazłem więcej błędów (nie wiem dokładnie ile -
                    nie liczyłem), a jesli w tak krótkiej książce było ich tyle, to obawiam się, że
                    w bardziej obszernych będzie ich proporcjonalnie więcej.
                    I nie jest to snobizm, ale zwrócenie uwagi na usterkę, która przeszkadza w
                    dobrym odbiorze książki.
                • Gość: nutinka Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 10:23
                  Abstrahując od kolekcji GW: do spostrzegania literówek, a tym samym do
                  skutecznego robienia korekty trzeba mieć talent albo przynajmniej uzdolnienia,
                  bo nie każdy jest w stanie dostrzec błędy. Uprzedzając odpowiedź: nie mam
                  zamiaru tym, co piszę, nikogo obrażać, ale tak po prostu jest i nie można się
                  tego nauczyć nie posiadając żadnych uzdolnień, to trochę tak jak z rysowaniem
                  czy graniem na instrumencie. I nie chodzi tu też o czytanie sylabami czy
                  literami, chodzi raczej o specyficzny rodzaj percepcji wzrokowej. Pewnie
                  dlatego tak ciężko spotkać naprawdę porządnie zrobioną książkę. Ale z drugiej
                  strony, jeśli niewiele osób dostrzega literówki, to po co wydawać na to
                  pieniądze, nie? Niech sobie tak będzie byle jak. Sorry, może trochę gorycz
                  przeze mnie przemawia, bo po co mi zdolności, jak ich wykorzystać i tak nie
                  mogę, a tylko w czytaniu (a więc dla w życiu) przeszkadzają.
                  • Gość: itosamo Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 19:19
                    A ja Tobie podziękuję za rzetelność, bo prawie wszystko czytam jak carmen
                    figurativum.
    • work.2 Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 27.06.04, 10:45
      Na stronie 308 "Mistrza i Małgorzaty" Michaiła Bułhakowa jest "Poncujsza"
      zamiast "Poncjusza".
    • slotna Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 27.06.04, 16:13
      Coś w stylu ksiązek Agathy Christie wydawanych przez Hachette. Niby ładna
      okładka, niby dobry papier, a jakies takie niechlujstwo ogólne. Ja literówki
      widzę zawsze, mimo że czytam bardzo szybko i okropnie mnie to drażni. Kiedys w
      ksiązkach - nie tylko naukowych - były erraty, uwzględniano w nich nawet takie
      drobniutkie błędy! Teraz, gdy wszystko to jest nieporównanie prostsze i mniej
      czasochłonne, literówki nie powinny się zdarzać. A już na pewno nie jako reguła.
      • tygrys01 Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 27.06.04, 21:53
        slotna napisała:
        Teraz, gdy wszystko to jest nieporównanie prostsze i mniej
        > czasochłonne, literówki nie powinny się zdarzać. A już na pewno nie jako
        reguła
        =============================
        Przyczyna leży prawdopodobnie w technice pozyskania tekstu. (nie mówię tutaj o
        naruszaniu praw autorskich jako o oddzielnym zagadnieniu). Przytaczane tutaj
        literówki mogły powstać przy pozyskiwaniu tekstu z innych wydań metodą OCR
        (Recognita, Fine Reader itp.) Co więcej operator komputera nie zadał sobie
        chyba trudu aby przepuścić tekst choćby przez najprymitywniejszy speler nie
        mówią już o korekcie wydawniczej. Widać tutaj skrajne oszczędności na kosztach
        własnych wydawcy. Oczywiście wypuszczenie książki bez jakiegokolwiek błędu
        graniczy z cudem, szczególnie jeśli chodzi o pierwsze wydania (inedity), ale
        tutaj jest mowa o tytułach mówiąc delikatnie ogranych i poza drobnymi
        usterkami przytoczone błędy nie powinny występować.
        • agunia38 Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 28.06.04, 15:30
          jesli wydaje się książki z założeniem, że jest to kanon dobrej literatury, a
          nie jednorazowe czytadło, to edycja powinna byc staranna, a nie niechlujna.
          ksiażek gazetowych nie zbieram, bo akurat prawie wszystkie już mam, ale
          wolałabym zapłacić te 10-15 zł drożej i miec normalnie wydane, a nie z
          literówkami.
          • Gość: Ja Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.crowley.pl 28.06.04, 16:29
            Nie rozumiem w czym problem? wydaliście kilka złotych i chcecie mieć mercedesa?
            Trochę rozsądku, mnie nie stać na kupowanie tanich książek...
            • Gość: nutinka Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 21:43
              Widzisz, gdyby to się zdarzało tylko w tych tanich książkach to może i nikt by
              nie płakał. A tak, to papieru szkoda, lasy długo rosną...
              • Gość: jonash Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.icpnet.pl 29.06.04, 13:00
                To prawda, zdarzają się i w tanich, i w drogich. Ale takie czasy. Jeden z
                szefów jednego z największych wydawnictw polskich twierdzi np., że jakość
                tłumaczenia (w domyśle: zła) nie ma żadnego wpływu na sprzedaż książki. Obawiam
                się, że ma rację, wypowiedzi na forum to potwierdzają. Jeżeli 5 literówek to
                nie problem, to dlaczego problemem ma być 10 itd. itd. Seria GW to jednak inna
                sprawa. Nie sądzę, żeby autorzy tego czysto marketingowego przedsięwzięcia w
                ogóle myśleli o nim jako o wydawaniu książek. To po prostu kolejny gadżet,
                który ma podnieść nakład gazety. Chodzi o to, żeby ładnie wyglądał na półce.
                To, co w środku, nie ma większego znaczenia.
                • corzano Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 29.06.04, 14:46
                  Gość portalu: jonash napisał(a):

                  > Nie sądzę, żeby autorzy tego czysto marketingowego przedsięwzięcia w
                  > ogóle myśleli o nim jako o wydawaniu książek. To po prostu kolejny gadżet,
                  > który ma podnieść nakład gazety. Chodzi o to, żeby ładnie wyglądał na półce.
                  > To, co w środku, nie ma większego znaczenia.

                  Coś w tym jest, bo ja sam wtorkową gazetę kupuję dla gadżetów, albo książek,
                  albo płyty z kursem BBC (jak dziś).
    • darrek4 Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 30.06.04, 14:51
      A moja koleżanka kupiła "Mistrza i Małgorzatę" w której brakuje kilkunastu
      stron poczynając od trzydziestej ! I co na to powiecie ? Biedna, nie wie teraz
      czy ją reklamować i gdzie !!

      Pozdr.
      Darek
      • Gość: nutinka Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 15:21
        Reklamować u wydawcy, nie powinno być problemów z wymianą.
        • Gość: pszemcio Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 17:24
          reklamowac w kiosku!!! ja tak zrobilem!!! bo po 128 stronie mistrza i malgosi
          nastepowala 228!!!
          • Gość: itosamo Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 00:54
            eee, daj spokój, przecież to drobiazg :)
    • Gość: AUGUST B.-W. Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 00:49
      Kochani, szczerze radzę, dajcie sobie spokój z tą chałą. Na wyprzedażach i w
      antykwariatach można znależć te same tytuły dużo lepiej opracowane, porządnie
      wydane, tylko trochę wcześniej, i co najważniejsze: TANIEJ!!! Nie kupujcie tej
      CHAŁY!!!
      • Gość: kret Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: 193.0.117.* 09.07.04, 11:11
        kochani,
        trzeba być pedantycznym młotkiem, żeby zawrać sobie głowę literówkami. w końcu
        chyba treść jest ważniejsza od formy :) pozdrawiam tych, co czytają, a nie
        wgapiają się w przestawione literki!
        • Gość: fiona Re: Błędy w książkach z kolekcji GW IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 15:50
          Jasne, co ślepemu po oczach, nie?
          • dewgiej Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 09.07.04, 16:16
            >>kochani,
            trzeba być pedantycznym młotkiem, żeby zawrać sobie głowę literówkami. w końcu
            chyba treść jest ważniejsza od formy :) pozdrawiam tych, co czytają, a nie
            wgapiają się w przestawione literki!


            WYSTARCZY BYĆ WRAŻLIWYM, NIE TRZEBA BYĆ MŁOTKIEM. LITERÓWKI PO PROSTU RAŻĄ -
            JAK BRUDNE PAZNOKCIE
        • corzano Re: Błędy w książkach z kolekcji GW 13.07.04, 08:45
          Gość portalu: kret napisał(a):

          > kochani,
          > trzeba być pedantycznym młotkiem, żeby zawrać sobie głowę literówkami.

          Gdybym kupował kolekcję, aby prezentowała się ładnie na półce, nie martwiłbym
          się tym. A tak... jestem młotkiem, bo je czytam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja