Płacz niemymi łzami Joego Petersa

21.06.12, 15:32
Ostatnio trafiłam w księgarni na książkę "Płacz niemymi łzami" Joego Petersa. Taki dramat autobiograficzny - kto czytał, wie, co mam na myśli. Historia opisana w książce bardzo mnie poruszyła. Autor w prosty i obrazowy sposób opisał nie tylko cierpienie dziecka, ale i niemoc i bezduszność opieki socjalnej. Nie będę zdradzać więcej szczegółów, by nie psuć przyjemności lektury tym osobom, które jeszcze nie czytały tej książki. Jeśli znajdziecie książki, traktujące o podobnych tematach, to proszę, piszcie.
    • med.ina Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 22.06.12, 17:03
      Poszukaj sobie w księgarniach książki pt. "Chłopiec, którego nikt nie kochał" Casey Watson. Podobna tematyka, tyle że "Płacz..." jest napisany w I osobie, z punktu widzenia osoby, która przeżyła tę historię, a "Chłopiec..." - ta opowieść opiekunki "trudnego" dziecka. Ale moim skromnym zdaniem tak samo się to dobrze czyta, nawet "Chłopca..." trochę lepiej.
      • promana Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 24.06.12, 14:22
        O ile się nie mylę, to książki są z jednej serii: Skrzywdzeni czy jakoś tak? Przeczytałam obydwie pozycje jednym tchem, bardzo dobrze się czyta. Nie mogę się doczekać kolejnej książki z tej serii.
        • gazeta_mi_placi Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 24.06.12, 19:43
          Czytałam Vanessa Steel "Ukarana", aż się wierzyć nie chce że tyle podłości jest na świecie i to wcale nie w krajach trzeciego świata.
          • ketlinlive Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 24.06.12, 22:59
            Najgorsze, że taka podłość najczęściej powstaje w środowisku rodzinnym i tam najczęściej dotyka dzieci. W "Płaczu niemymi łzami" jest to dokładnie opisane. To - z jednej strony studium klasycznego przypadku, z drugiej - zawarto tam pewien optymizm, że osoba, nawet po takich przejściach, może wrócić do normalnego życia.
          • pavvka Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 25.06.12, 10:19
            gazeta_mi_placi napisała:

            > aż się wierzyć nie chce że tyle podłości jest
            > na świecie i to wcale nie w krajach trzeciego świata

            A dlaczego sądziłaś, że w Trzecim Świecie ludzie są podlejsi?
            • gazeta_mi_placi Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 25.06.12, 12:03
              Inna jest sytuacja kraju ciągle niepokojonym przez głód, wojny, konflikty plemienne, inna sytuacja w krajach względnego dobrobytu.
              • ketlinlive Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 29.06.12, 01:46
                Fakt, nie można oceniać po pozorach. Właśnie dręczenie dzieci przez dorosłych łatwiej jest ukryć w rodzinach, sprawiających wrażenie "normalnych" i zwyczajnych. A jak pokazuje książka Joego Petersa dorośli ludzie, stosujący przemoc na dzieciach, potrafią się maskować przed opieką społeczną, itp. Trudniej jest udzielić pomocy maltretowanemu dziecku.
                • gazeta_mi_placi Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 29.06.12, 11:33
                  To prawda.
                  Z nieco innej beczki: czytałam i "Płacz niemymi łzami" (jestem w trakcie) i "Ukaraną".
                  Zauważyłam, że książki są napisane dość podobnie.
                  Scena np. z wycieraniem dziecku twarzy moczem i w jednej i w drugiej książce jest opisana prawie dokładnie tak samo (tak samo też porównana do szkolenia szczeniaka).
                  Podobnie brzmi opis schowka ( w jednej książce dziecko cały czas tam przebywa, w drugiej - od czasu do czasu).
                  Czy ktoś czytał obydwie książki i ma podobne spostrzeżenia?
                  • Gość: Lulka Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.07.12, 16:50
                    Mimo, że u mnie minęło trochę czasu, odkąd przeczytałam tę książkę, to myśl o niej wraca do mnie jak bumerang. To pozycja z serii tych, których raczej nigdy się nie zapomni. Wprost nie mieści mi się w głowie ile okrucieństwa potrafi wyjść z człowieka, zwłaszcza wobec dziecka, niewinnej istoty, która jest zdana na łaskę i niełaskę dorosłego. Czytając książkę nie sposób się od niej oderwać, czyta się ją ciurkiem, z każdą stroną mając coraz większe oczy. Osobiście uważam, że każdy powinien przeczytać tego typu literaturę.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 11.07.12, 17:39
                      Osobiście uważam, że każdy powinien przeczytać tego typu literaturę.

                      A to niby dlaczego?

                      Absolutnie nie zamierzam.
                      • Gość: Lulka Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.07.12, 17:04
                        Może wtedy znieczulica w tym kraju byłaby mniejsza...
                        • maitresse.d.un.francais Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 14.07.12, 17:42
                          Gość portalu: Lulka napisał(a):

                          > Może wtedy znieczulica w tym kraju byłaby mniejsza...

                          W tym kraju jest złe prawo. Znieczulica natomiast ma źródło w niskim standardzie życia i napuszczaniu jednych grup na inne przez media. Nad tym by należało popracować, a nie czytanie książek zalecać.
                          • ketlinlive Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa 15.07.12, 00:32
                            Czytanie książek na pewno nikomu nie zaszkodzi;) "Ukaranej" nie czytałam, ale bardzo zaciekawił mnie ten opis. Jeśli tak samo dobrze się ją czyta jak "Płacz...", to chętnie zapoznam się z tą lekturą.
    • Gość: eMka Re: Płacz niemymi łzami Joego Petersa IP: *.31.136.214.rybnet.pl 25.07.12, 20:32
      "Kato-Tata. Nie-Pamiętnik" Halszka Opfer. Ostrzegam, w mojej osobistej opinii dużo bardziej brutalna i brudna, niż to co opisuje Joe Peters, mimo większej skali jego tragedii.

      "Kwiaty na poddaszu" Virginia Andrews, ale tu nie pamiętam, czy było na podstawie prawdziwych wydarzeń, bo dawno temu czytałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja