chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platformy

13.07.12, 15:09
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12120901,Wydawcy_wytocza_proces_Chomikuj_pl___Chca_zakonczenia.html
-------------
wraz z ACTA - popłynęła w siną dal świadomość, że kopiowanie nie na własny użytek - to KRADZIEŻ! Bez wpływów z dystrybucji - nie będzie producentów treści. To prosta zależność bo nikt nie pracuje bez wynagrodzenia. Przynajmniej profesjonalista.
Tak - polskie prawo autorskie wymaga daleko idących korekt. Ale chomik - to był i jest skandal w biały dzień. Stwierdzam to nie jako autor, tylko konsument. Ale konsument świadomy, że za porządną wartość - czy materialną czy nie - trzeba zapłacić.
Bo nie ma darmowych obiadów...
Jak Wy sądzicie?
al9
    • Gość: zbirone2 Trzeba płacić, no tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.12, 15:46
      Stwierdzam to nie jako autor, tylko konsument. A
      > le konsument świadomy, że za porządną wartość - czy materialną czy nie - trzeba
      > zapłacić.
      > Bo nie ma darmowych obiadów...

      Oczywiście, że nie ma darmowych obiadów. I nigdy nie będzie, bo w przeciwnym razie zniknęły by nierówności społeczne i dzieci w Polsce miałyby za tę minimalną pensje swoich rodziców tyle obiadów bądź książek co ich rówieśnicy z Zachodu. Nie, egalitaryzm w dostępie do kultury to bezsensu, niechaj hołota pozostanie hołotą.
      • Gość: Fergie Re: Trzeba płacić, no tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.12, 15:53
        A gdzie ty masz ten egalitaryzm na zachodzie? Wiesz, jak się tam płaci?
        • maitresse.d.un.francais Re: Trzeba płacić, no tak 14.07.12, 15:49
          A gdzie ty masz ten egalitaryzm na zachodzie? Wiesz, jak się tam płaci?

          Radziłabym się też dowiedzieć, ile PAŃSTWO tam robi dla grup mających mniejszy dostęp do kultury.
    • qw994 Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 14.07.12, 07:15
      > Tak - polskie prawo autorskie wymaga daleko idących korekt. Ale chomik - to był
      > i jest skandal w biały dzień.

      > Jak Wy sądzicie?

      Sądzicie, że 30 zł za ebooka to jest skandal w biały dzień.
    • Gość: Czytelnik Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 08:08
      Zakażmy też wypożyczania książek z bibliotek.
      • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 14.07.12, 13:40
        I zakazać sprzedaży używanych książek!!!! Bo przecież ani wydawca, ani autor nic z tego nie ma, a sprzedający ma z tego korzyść finansową. Piractwo i złodziejstwo w najczystszej postaci! Ktoś, kto kupi używaną książkę - na bank nie kupi takiej samej nowej! Zauważcie, ze najbardziej o to straszne piractwo na Chomiku krzyczą właściciele specjalistycznych wydawnictw..... prawniczych. A któż z tych wydawnictw korzysta..? :D
        • maitresse.d.un.francais Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 14.07.12, 22:16
          dzioucha_z_lasu napisała:

          > I zakazać sprzedaży używanych książek!!!! Bo przecież ani wydawca, ani autor ni
          > c z tego nie ma, a sprzedający ma z tego korzyść finansową. Piractwo i złodziej
          > stwo w najczystszej postaci! Ktoś, kto kupi używaną książkę - na bank nie kupi
          > takiej samej nowej!

          Hehe, dobre.

        • mietowa_kawa Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 28.07.12, 10:08
          Poza głównym tematem, cieszę się, że można tu takie wątki spotkać gdzie się jeszcze "rozmawia"
    • jeepwdyzlu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.07.12, 11:31
      Gdyby nie prawa autorskie - i ich przestrzeganie przez nasze ułomne Państwo - nie czytalibyście ŻADNEJ książki napisanej w cywilizowanym świecie. ŻADNEJ! Kto zezwalałby na przekład, gdyby wiedział, że nie otrzyma wynagrodzenia za każdy sprzedany egzemplarz?

      Podobnie z ebookami. Można je dziś kupić z 2-5 $ albo za 20-30 zł. Drogo? Tak, ale o ile może być taniej? 19 zł? Takich książek w polksich księgarniach też jest mnóstwo w różnych promocjach? I co? Ludzie kupują? Nie - przyzwyczaili się mieć ZA DARMO.

      A na Zachodzie? Mają wyższe pensje. Tak. Bo LEPIEJ od nas pracują, gospodarują, rządzą się. Takie mamy Państwo na jakie zasługujemy.
      jeep
      • rzymianin.w.ogrodzie Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.07.12, 15:17
        jeepwdyzlu napisał:

        > Gdyby nie prawa autorskie - i ich przestrzeganie przez nasze ułomne Państwo -
        > nie czytalibyście ŻADNEJ książki napisanej w cywilizowanym świecie. ŻADNEJ!

        Uważasz, że gdy się nie przestrzega praw autorskich, to piraci się tylko książki napisane w świecie niecywilizowanym? Serio?

        > Kto zezwalałby na przekład, gdyby wiedział, że nie otrzyma wynagrodzenia za każdy
        > sprzedany egzemplarz?

        Myślę, że wiele osób. Np. - Ja. Nie otrzymuję wynagrodzenia za każdy sprzedany egzemplarz, ale każdemu zezwalam na przekładanie czegokolwiek. Na zdrowie.

        > Podobnie z ebookami. Można je dziś kupić z 2-5 $ albo za 20-30 zł. Drogo? Tak,
        > ale o ile może być taniej? 19 zł? Takich książek w polksich księgarniach też j
        > est mnóstwo w różnych promocjach? I co? Ludzie kupują? Nie - przyzwyczaili się
        > mieć ZA DARMO.

        Po kolei: Nie, w polskich księgarniach nie ma mnóstwa książek za 1 zł (20zł minus 19zł). Nieprawda, ludzie kupują książki. Powinieneś czasem zajrzeć do jakiejś księgarni.

        > A na Zachodzie?

        A na zachodzie bez zmian.

        >Mają wyższe pensje. Tak. Bo LEPIEJ od nas pracują, gospodarują,
        > rządzą się.

        Nie wiem kogo przedstawicielem jesteś, ale proponuję wam lepiej pracować, gospodarować i się rządzić. No i wybierać bystrzejszych przedstawicieli. Ci aktualni mają poważne problemy z argumentacją. Niczego nie potrafią uzasadnić, tylko wciąż pokrzykują, zadają retoryczne pytania i bezczelnie kłamią.
        • jeepwdyzlu [...] 17.07.12, 15:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • eeela Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 29.07.12, 00:30

        > A na Zachodzie? Mają wyższe pensje. Tak. Bo LEPIEJ od nas pracują, gospodarują,
        > rządzą się. Takie mamy Państwo na jakie zasługujemy.

        Zaraz pęknę ze śmiechu.

        Po pierwsze: uściślij, proszę, o jaki zachód ci chodzi, bo nie za bardzo wiem - Francję? Niemcy? Wielką Brytanię? USA? A może Luksemburg? A może Meksyk? W końcu też jest na zachód od nas...

        Po drugie: jeśli ci się wydaje, że na tym mitycznym Zachodzie pracują i rządzą się lepiej, to jesteś w ogromnym błędzie. Takie kraje jak Wielka Brytania czy USA wypracowały sobie ogromny majątek narodowy na kolonializmie i niewolnictwie, i wciąż na tym lecą. Myśmy od zbyt dawna nie mieli tylu możliwości, żeby wykorzystywac gospodarczo innych, więc jesteśmy biedniejsi. Ot, cała filozofia. A co do tego pracowania lepiej, to porozmawiaj z pierwszym lepszym pracodawcą w UK, który zatrudnia Polaków - on ci powie to i owo o tym, kto lepiej pracuje.
        • jeepwdyzlu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.08.12, 13:27
          Zaraz pęknę ze śmiechu.
          ------------------
          tego Ci nie życzę :-)

          Po pierwsze: uściślij, proszę, o jaki zachód ci chodzi, bo nie za bardzo wiem - Francję? Niemcy? Wielką Brytanię? USA? A może Luksemburg? A może Meksyk? W końcu też jest na zachód od nas...
          -------------------
          Zachód to USA, EU plus Norwegia, Kanada, Izrael, Japonia....
          Meksyk to trzeci świat.

          Po drugie: jeśli ci się wydaje, że na tym mitycznym Zachodzie pracują i rządzą się lepiej, to jesteś w ogromnym błędzie. Takie kraje jak Wielka Brytania czy USA wypracowały sobie ogromny majątek narodowy na kolonializmie i niewolnictwie, i wciąż na tym lecą. Myśmy od zbyt dawna nie mieli tylu możliwości, żeby wykorzystywac gospodarczo innych, więc jesteśmy biedniejsi. Ot, cała filozofia. A co do tego pracowania lepiej, to porozmawiaj z pierwszym lepszym pracodawcą w UK, który zatrudnia Polaków - on ci powie to i owo o tym, kto lepiej pracuje.
          ---------------------
          Tylko w tym roku byłęm 5 razy w Londynie i ze 30 razy w Niemczech.
          Więc mi nie opowiadaj bajeczek dla dzieci, bo zawodowo jestem blisko ludzi z różnych kultur.
          Nasz kraj od 89 roku bardzo się zmienił, ale do wysokorozwiniętych krajó typu GB bardzo nam brakuje. Czy to kwestia zasobó sprzed 100 lat?
          nie jestem pewien
          jeep
    • autumna Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.07.12, 11:42
      Nożem można zabić. Czy wobec tego mamy zamknąć wszystkie fabryki noży?
      Tak naprawdę konsekwencje powinien ponosić ten, kto udostępnia pliki, nie mając do tego praw. Ale jego trudno złapać za rączkę. Najłatwiej uwalić właściciela serwerów. Galerie zdjęć też należałoby wszystkie pozamykać - widuję tam często skany z książek (dotyczy to głównie bogato ilustrowanych poradników np. o robótkach na drutach).
      Też uważam, że za treść należy płacić, ale wątpię, czy zamykanie takich serwisów coś rozwiąże.
      • jeepwdyzlu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.07.12, 12:33
        można nie tyle zamykać sklepy z nożami
        ile zlikwidować darmowe noże na każdym rogu dla każdego

        a poza tym
        mylisz się
        tylko na chomiku złapano ponad 10 tys piratów

        bez względu na moje czy Twoje zdanie
        ludzi i tak ściągają nielegalne kopie
        jakie są tego skutki: spada sprzedaż książek a sprzedawane ebooki nie rekompensują strat.
        Jest kwestią czasu - kiedy w Polsce zacznie BRAKOWAĆ przekładów.
        A i coraz mniej pisarzy może z pisania żyć. Ilu w POlsce? 100? Wątpię, raczej 30
        Tędy droga?
        jeep
        • maarcjanna Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.07.12, 15:08
          nie byłoby problemu, gdyby za e-booki wydawcy żądali ROZSĄDNEJ ceny. Tymczasem książki papierowe można kupić nawet za 9,90 do niecałych 20-tu a za e-book wydawca krzyczy po 30 i więcej. A dlaczego? nie ma kosztów produkcji, dystrybucji, transportu, przechowywania itd. Dlatego chomik ma i będzie miał odbiorców.
          • spacey1 Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.07.12, 17:13
            jest wyższy VAT i dużo wyższe licencje autorskie. Poza tym na rynku e-booków roi się od promocji cenowych, także na nowościach, często przed premierą ksiażki papierowej. Zapewniam, ze wydawcy nie zarabiają na e-bookach kokosów i uparli się windując ceny. Ale oczywiście wśród ludzi nie związanych z branża jest mnóstwo osób, które zrobiłyby to dużo lepiej, a wydawcy po prostu robią głupio, bo przecież jakby obniżyli ceny, to sprzedaż by wzrosła. Jasne, wszyscy wydawcy to debile albo pazerne świnie. Pamiętajcie jednak, że istnieją koszty zmienne, które trzeba zapłacić lub odprowadzić przy każdym sprzedanym egzemplarzu (jak wymienione przeze mnie powyżej), więc niestety efekt skali nic tu nie pomoże. Co do Chomika, to dla mnie jest to kradzież, co się tam odbywa. jeśli jakiś autor (jak wyżej obecny w tym wątku) chce udostępniać swoje dzieła za darmo, to oczywiście może i niech Chomiki istnieją dla takich autorów. Jednak jeśli autor nie jest aż tak postępowy i jak znakomita większość polskich i światowych pisarzy chce otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę, to postępowanie wbrew jego woli jest zwykła kradzieżą.
            • maarcjanna Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.07.12, 21:05
              nie było żadnego powodu, byś odpowiadała w takim tonie. Nikt tu nie mówił ani o debilach ani o pazernych świniach. Nie zauważyłam też, by ktoś wypowiadał się jako ekspert od e-boków i ich upowszechniania czy dystrybucji. Ja zauważam jedynie fakt, że cena e-booków jest odstraszająca dla przeciętnego Kowalskiego w naszym kraju i jeżeli ma zapłacić za e-booka 30 zeta to albo kupi na wyprzedaży papier za 9,90, albo ściągnie z netu książkę za darmo. Skoro można sprzedawać książki papierowe za 9,90 to czemu ten sam tytuł nie może być dostępny za 50 czy 75% ceny?
              • jeepwdyzlu @marcjanna 17.07.12, 15:15
                ja zauważam jedynie fakt, że cena e-booków jest odstraszająca dla przeciętnego Kowalskiego w naszym kraju i jeżeli ma zapłacić za e-booka 30 zeta to albo kupi na wyprzedaży papier za 9,90, albo ściągnie z netu książkę za darmo. Skoro można sprzedawać książki papierowe za 9,90 to czemu ten sam tytuł nie może być dostępny za 50 czy 75% ceny?
                --------------------------
                nie ściągnie ale ukradnie
                możesz to usprawiedliwiać, ale kradzież to kradzież
                ja - jak mnie nie stać - nie kupuję
                i też żyję
                Poza tym - nie ma dobrych papierowych NOWYCH książek, w dodatku nowości za 9 zł
                Wiesz o tym dobrze\
                ebooki sa za drogie
                ale NIGDY nie będą DUŻO tańsze. Sprawdź to na amazonie.
                pozdrawiam
                jeep
                • dzioucha_z_lasu Re: @marcjanna 17.07.12, 15:21
                  A skomentujesz jakoś proceder BEZPŁATNEGO wypożyczania w bibliotekach? Lub ODSPRZEDAWANIA posiadanych książek?
                • rzymianin.w.ogrodzie Re: @marcjanna 17.07.12, 16:41
                  > nie ściągnie ale ukradnie
                  > możesz to usprawiedliwiać, ale kradzież to kradzież

                  Kolejny raz wychodzi twoja ignorancja i tępota. jeśli chcesz słownikowo, to proszę, tu masz definicję kradzieży. Ściąganie nie jest kradzieżą, bo nie zabierasz cudzej własności. Ten, od kogo ściągasz, nadal jest jej posiadaczem.

                  > ja - jak mnie nie stać - nie kupuję
                  > i też żyję

                  Niestety, bardzo szkodząc swojej sprawie. Jesteś świetnym przykładem jak myślą i wypowiadają się ludzie, którzy - jak ich nie stać - nie kupują. I też żyją.

                  > ebooki sa za drogie
                  > ale NIGDY nie będą DUŻO tańsze. Sprawdź to na amazonie.

                  Komputery są za drogie, ale nigdy nie będą dużo tańsze. Sprawdź to u inżynierów - powiedział jakiś matoł 40 lat temu.
            • qw994 Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 06:42
              A ja ściągnęłam sobie z chomika sporo książek, które i tak miałam zamiar wypożyczyć w bibliotece. I co ty na to? Poza tym, oprócz ściągania z chomika nadal korzystam z bibliotek i księgarni. Ale ebooków za trzy dychy sztuka nie kupuję i kupować nie zamierzam - nie będę płaciła za pliczek tyle co za papierowe wydanie. W takim przypadku już wolę kupić tradycyjną książkę.
              • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 15:49
                A ja z chomika ściągnęłam sporo książek, które mam w papierowym wydaniu, kupionych w księgarni - wygodniej używa mi się czytnika. Część tych, które ściągnęłam w pdf mam w papierowym wydaniu, ale kupione z drugiej ręki. I tu proszę mi wyjaśnić, na czym polega przestępstwo.
            • rzymianin.w.ogrodzie Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 10:13
              Do spacey1

              Jeśli zignorować brzydką retorykę (wmawianie rozmówcom poglądów, których nie reprezentowali) w twoim poście widzę 2 tezy:

              1. Wydawcy, jeśli chcą w ogóle zarabiać, są zobligowani do utrzymywania obecnych (wysokich) cen e-booków.
              2. To co się odbywa na chomikach to kradzież, bo postępuje się tam wbrew woli pisarzy, którzy chcą otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę.

              Ad.1: Jeśli tak jest, to problem wysokich cen e-booków jest wspólnym problemem czytelników i wydawców. Próba udawania, że problemu nie ma (np. pogląd, że "albo kupować, albo nie czytać") jest szkodliwa dla obu grup, bo dąży do utrzymania stanu, który żadnej z grup nie odpowiada. Ergo: wydawcy powinni raczej dążyć do zmiany prawa, a nie mentalności "ściągaczy", bo ci ostatni są ich naturalnymi sprzymierzeńcami. Zgodzisz się?

              Ad.2: Ładnie by było, jakbyś ustosunkowała się do argumentów poprzedników. Padła teza: "chomikowanie" jest takim samym złodziejstwem jak korzystanie z bibliotek, czy pożyczanie książek od znajomych. Twoje uzasadnienie "kradzieży" (tj. pisarze nie otrzymują wynagrodzenia za swoją pracę) również tam pasuje. A zatem pytam: czy korzystanie z bibliotek i pożyczanie książek od znajomych również uważasz za kradzież, czy już nie? A jeśli nie, to dlaczego?
              • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 10:21
                Tak! Ja też proszę tych, którzy rzucają gromy na chomika o wytłumaczenie, czym różni się bezpłatne ściągniecie pliku od bezpłatnego wypożyczenia w bibliotece, czy od znajomego? Czemu nieodpłatne udostępnienie takiego pliku w internecie jest piractwem, a sprzedaż używanej książki na allegro, w antykwariacie czy w inny sposób - co wiąże się z uzyskaniem korzyści finansowych przez sprzedającego - piractwem nie jest? Na czym polega ta subtelna różnica i czemu nie wyklinacie pożyczających czy odsprzedających książki?
                • pavvka Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 15:28
                  dzioucha_z_lasu napisała:

                  > Tak! Ja też proszę tych, którzy rzucają gromy na chomika o wytłumaczenie, czym
                  > różni się bezpłatne ściągniecie pliku od bezpłatnego wypożyczenia w bibliotece,
                  > czy od znajomego?

                  Różni się tym samym co ukradnięcia ciucha ze sklepu od pożyczenia go od znajomej.
                  • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 15:42
                    Otóż nie masz racji, ponieważ sprzedającemu nic nie znika. Miał byś rację, gdyby chodziło o udanie się do księgarni i wyniesienie książki bez płacenia. Tu cała awantura jest o to, że wydawca - i w bardzo dalekiej perspektywie autor - nie mają zysku ze sprzedaży. Ale nie mają też zysku, gdy np. moja koleżanka przeczyta książkę, którą potem przekaże mi, ja komuś dalej. Nie mają też zysku, gdy biblioteka wypożyczy książkę nawet tysiącu osób, które przeczytają, a nie kupią - dokładnie tak samo, jak przy ściągnięciu z netu. Ba - ani autor, ani wydawca nie ma grosza z tego, że książkę sobie przeczytam, sprzedam - może nawet z zyskiem - na allegro, nabywca po przeczytaniu sprzeda ponownie itd itd. Nie zauważasz braku logiki?
                    • pavvka Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 17:00
                      dzioucha_z_lasu napisała:

                      > Otóż nie masz racji, ponieważ sprzedającemu nic nie znika.

                      Znika mu przychód który osiągnąłby gdyby ludzie kupili książkę zamiast ściągnąć ją za darmo.

                      > Miał byś rację, gdyb
                      > y chodziło o udanie się do księgarni i wyniesienie książki bez płacenia.

                      Ale to w praktyce jest to samo.
                      Wydaje Ci się, że jeśli kupujesz książkę w księgarni, to płacisz te 40 PLN za kilkaset gramów papieru i dwa kawałki tektury na okładkę? Wyprodukowanie fizycznej książki kosztuje bardzo niewiele w porównaniu z jej ceną, tak naprawdę płacisz za to że komuś się chciało wymyślić i spisać historię którą chcesz przeczytać.

                      > Nie mają też zysku, gdy b
                      > iblioteka wypożyczy książkę nawet tysiącu osób, które przeczytają, a nie kupią
                      > - dokładnie tak samo, jak przy ściągnięciu z netu. Ba - ani autor, ani wydawca
                      > nie ma grosza z tego, że książkę sobie przeczytam, sprzedam - może nawet z zysk
                      > iem - na allegro, nabywca po przeczytaniu sprzeda ponownie itd itd. Nie zauważa
                      > sz braku logiki?

                      Kwestia skali. Zauważ, że fizycznie istniejąca książka może przechodzić z rąk do rąk, ale jednocześnie może ją czytać tylko jedna osoba. To nakłada pewien limit na to ilu ludzi może z niej skorzystać. A e-booka potencjalnie może kupić jedna osoba, która wrzuci ją na Chomika, po czym cała Polska ściągnie ją stamtąd za darmo.
                      • rzymianin.w.ogrodzie Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 17:08
                        > Znika mu przychód który osiągnąłby gdyby ludzie kupili książkę zamiast ściągnąć
                        > ją za darmo.

                        Jesteś złodziejem. Zniknął mi przychód, który osiągnąłbym, gdybyś wpłacał pieniądze na moje konto, zamiast na cudze.

                        Serio chcesz argumentować w trybie warunkowym (gdyby ludzie kupili)? Masz jakieś mocne przesłanki, że gdyby ludzie (duża ilość) nie ściągnęli książki za darmo, to by ją kupili?

                        > Wyprodukowanie fizyczn
                        > ej książki kosztuje bardzo niewiele w porównaniu z jej ceną, tak naprawdę płaci
                        > sz za to że komuś się chciało wymyślić i spisać historię którą chcesz przeczyta
                        > ć.

                        "Jeśli jest to utwór wydany na papierze, możesz liczyć na kilka procent. Najczęściej pomiędzy 5 a 10%. Słyszałem, że niektóre wydawnictwa początkującym autorom prozy proponowały do niedawana 3% ceny końcowej książki."
                        (cytat stąd) Ustosunkuj się, proszę.

                        > Kwestia skali. Zauważ, że fizycznie istniejąca książka może przechodzić z rąk d
                        > o rąk, ale jednocześnie może ją czytać tylko jedna osoba. To nakłada pewien lim
                        > it na to ilu ludzi może z niej skorzystać. A e-booka potencjalnie może kupić je
                        > dna osoba, która wrzuci ją na Chomika, po czym cała Polska ściągnie ją stamtąd
                        > za darmo.

                        Czyli korzystanie z bibliotek i allegro jest kradzieżą, tylko na mniejszą skalę, czy tak?
                      • Gość: Czytelnik Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 17:46
                        pavvka napisał:
                        > Znika mu przychód który osiągnąłby gdyby ludzie kupili książkę zamiast ściągnąć
                        > ją za darmo.

                        A gdyby przychód miałby w postaci stałej pensji wypłacanej z budżetu?
                        • pavvka Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 18.07.12, 17:16
                          Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

                          > pavvka napisał:
                          > > Znika mu przychód który osiągnąłby gdyby ludzie kupili książkę zamiast śc
                          > iągnąć
                          > > ją za darmo.
                          >
                          > A gdyby przychód miałby w postaci stałej pensji wypłacanej z budżetu?

                          Kwestia umowy. Jeśli pisarz przystanie na odstąpienie praw autorskich państwu w zamian za pensję, to jego wola. To tylko kwestia ceny. Ale tak czy inaczej ktoś za to zapłaci.
                      • qw994 Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 18.07.12, 06:24
                        > Znika mu przychód który osiągnąłby gdyby ludzie kupili książkę zamiast ściągnąć
                        > ją za darmo.

                        A dlaczego zakładasz, że gdyby ludzie jej nie ściągnęli, to by ją kupili?
                  • maitresse.d.un.francais Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 21.07.12, 17:17

                    >
                    > Różni się tym samym co ukradnięcia ciucha ze sklepu od pożyczenia go od znajome
                    > j.

                    Ukradzenia, pavveczko.

                    • pavvka Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 23.07.12, 11:10
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      > > Różni się tym samym co ukradnięcia ciucha ze sklepu od pożyczenia go od z
                      > najome
                      > > j.
                      >
                      > Ukradzenia, pavveczko.

                      OSPS przyjmuje i jedno i drugie.
                      • maitresse.d.un.francais Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 23.07.12, 20:11

                        > > Ukradzenia, pavveczko.
                        >
                        > OSPS

                        OSPS nie jest SJP.
                        • pavvka Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 24.07.12, 09:48
                          Doch. OSPS jest kompilacją słowników języka polskiego.
                          • maitresse.d.un.francais Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 24.07.12, 17:01
                            pavvka napisał:

                            > Doch. OSPS jest kompilacją słowników języka polskiego.

                            Z tego, co wnoszę z obserwacji, mocno niedorobioną.

                            Jeśli Jan Miodek oznajmi, że forma "ukradnięcia" jest poprawna, to co innego. OSPS nie jest dla mnie wyrocznią.
                    • m.a.y Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 25.07.12, 22:04
                      A jeszcze lepiej: ''kradzież''.
            • Gość: Czytelnik Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 17:39
              spacey1 napisała:
              >Jednak jeśli autor nie je
              > st aż tak postępowy i jak znakomita większość polskich i światowych pisarzy chc
              > e otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę, to postępowanie wbrew jego woli jest
              > zwykła kradzieżą.

              A czy ktoś tu zakazuje pisarzom dostawać wynagrodzenie za pracę? Tylko niech je dostają od pracodawców a nie od czytelników.
            • mmena Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 18.07.12, 14:06
              spacey1 napisała:
              > jest wyższy VAT
              Nie żartuj sobie. Procenty większość z nas miała w szkole podstawowej i potrafi je policzyć.
              Koszty związane z papierem są dużo wyższe niż koszty związane z ebookiem. Nie ma druku, transportu czy magazynowania.
              Tłumaczenie i obróbkę plików i tak się robi. Koszt tłumaczenia, by wydać potem daną pozycję w wersji papierowej jest dokładnie taki sam jak koszt tłumaczenia by wydać ebooka.
              Dodaj do tego druk, transport, magazynowanie i mały VAT.
              A potem dodaj wysoki VAT do kwoty bez druku, transportu i magazynowania.
              Wysoki VAT od małej kwoty powinien dać małą cenę zakupu dla klienta.
              Przejaskrawiając:
              wolę zapłacić VAT 23% od kwoty 10zł, niż VAT 5% od kwoty 100 zł.
              No, ale jeśli do tych 10 zł dolicza się zysk 80 zł to nic dziwnego, że potem vat od takiej kwoty powala i można się na niego powoływać.

              spacey1 napisała:
              Jasne, wszyscy wydawcy to
              > debile albo pazerne świnie.
              A jak nazwać kogoś kto próbuje wcisnąć kit zasłaniając się vatem? Albo debil, bo sam tego nie rozumie, albo pazerna świnia bo uważa interlokutora za debila, któremu można głupoty opowiadać.
        • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 09:02
          Sprzedaż książek spada, bo ceny książek są absurdalne. Kiedyś kupowałam kilka książek w miesiącu - tak, nie jedną na miesiąc, ale kilka. Było mnie stać, bo dobre książki kosztowały 15 - 25 zł. W tej chwili byle chłam, którego się nawet do końca nie doczyta, bo to głównie śmieć - kosztuje 45 - 50 zł. Nie wydam tyle na książkę, o której nie wiem, czy w ogóle jest sens ją kupować, bo najprawdopodobniej okaże się jednorazówką, której potem nawet na allegro nikt nie będzie chciał. Chętnie kupowałabym ebooki, bo ostatnio korzystam głównie z czytnika, ale nie wydam na taką książkę praktycznie tyle, co za papier. Po pierwsze - z tych przyczyn, co wyżej, po drugie - czułabym się jak strzyżony baran, bo koszt wyprodukowania ebooka jest nieporównywalnie niższy niż wersji papierowej. Tak - ściągam z chomika, również dlatego, że oferta polskich ebooków ogranicza się do poradników, jakiś śmieciowych kryminałów i romansideł oraz paru lektur szkolnych. Nie znajdę żadnych starszych pozycji, nie wspominając o cenie. Kupuję na Amazonie - dobrą książkę można ściągnąć za 2 - 5 $, jest też bardzo dużo niezłych pozycji ZA DARMO. Póki to się u nas nie zmieni - ludzie będą ściągać nielegalnie ( czym się to różni od darmowego wypożyczenia w bibliotece - nie mam zielonego pojęcia...), a jeśli tę możliwość im się odbierze - po prostu będą mniej czytać. Ja nadal kupuję książki - te, które przeczytałam w formie ebooka, wiem, że chętnie do nich wrócę i chciałabym mieć je w ładnym wydaniu. Z całą pewnością nie wydam 150 zł na śmieć typu trylogia "Dziewczyna z tatuażem" czy inne modne przez miesiąc hovna. Chociaż owszem - przeczytałam. Raz. I wystarczy. Równie dobrze mogłam iść do biblioteki i darmowo wypożyczyć - wydawca miał by z tego dokładnie taki sam zysk. Gdyby udostępnił ebook za, powiedzmy - 15 zł, to by zarobił na mnie 45 zł, a tak - nie zarobi nic.
          • jeepwdyzlu @dzioucha 17.07.12, 15:20
            Pozycje za darmo to książki dla których prawa autorskie wygasły.
            W Polsce - też masz TYSIĄCE ebooków całkowicie bez opłat. Skarby klasyki.
            Widzisz - też mam kindla i dużo kupuję na amazonie. I płacę TYLE samo albo niewiele drożej za ebooka niż za książkę papierową. Tak - zaspby ich księgarni są większe.
            Ale ich rynek jest ze 30 razy większy niż nasz i mają do tego z 5 lat przewagi technologicznej.
            Za 5 lat - papierowe książki będą dla koneserów, większość sprzedaży będzie na ebookach.
            NIE za darmo.
            Przypomnę - że dyskusja dotyczy KRADZIEŻY, nie kupowania - drożej czy taniej.
            Uważacie, że kradzież jest USPRAWIEDLIWIONA, bo książki są za drogie.
            A samochody nie? Mieszkania? Whisky?
            Czemu tego nie kradniecie????
            jeep
            • dzioucha_z_lasu Re: @dzioucha 17.07.12, 15:25
              I znowu pytam - czym różni się nieodpłatne udostępnianie książek - również nowości! - przez bibliotekę od nieodpłatnego udostępnienia w necie? Czym różni się NIEODPŁATNE udostępnienie w necie od sprzedaży używanej książki?
              • presyja Re: @dzioucha 17.07.12, 16:00
                tym, że chomik na tym zarabia - czyli dajesz zarabiać piratom, a biblioteka nie, jest dotowana przez państwo
                • dzioucha_z_lasu Re: @dzioucha 17.07.12, 16:03
                  Chomik na tym nie zarabia, chomik zarabia na wykupieniu transferu.
                  • presyja Re: @dzioucha 17.07.12, 16:08
                    a co to znaczy dokładnie? to robi jakąś różnicę?
                    • dzioucha_z_lasu Re: @dzioucha 17.07.12, 16:12
                      Oczywiście, ze robi różnicę. Chomik nie odpowiada za to, co ściągasz i nie pobiera za to opłat. Chomik udostępnia miejsce i transfer. Mniej więcej tak, jak właściciel placu udostępnia miejsce na stragan i pobiera za to opłatę, a już rzeczą sprzedającego będzie, czym tam handluje.
                      • presyja Re: @dzioucha 17.07.12, 16:16
                        stragany, na których handluje się kradzionymi rzeczami, powinny zostać zamykane w cywilizowanym świecie i na szczęście często tak się dzieje
                        • dzioucha_z_lasu Re: @dzioucha 17.07.12, 19:15
                          Na chomiku nie ma KRADZIONYCH RZECZY. Takie bywają na allegro, a jakoś nikt go nie zamyka. Jeśli porównać chomika do straganu - to z używanymi książkami, bo w sumie na tym to polega.
                          --------------
                          Bądź jak ptak...
                • rzymianin.w.ogrodzie Re: @dzioucha 17.07.12, 17:21
                  dzioucha_z_lasu napisała:

                  >> I znowu pytam - czym różni się nieodpłatne udostępnianie książek - również nowości! - przez
                  >> bibliotekę od nieodpłatnego udostępnienia w necie? Czym różni się NIEODPŁATNE
                  >> udostępnienie w necie od sprzedaży używanej książki?

                  presyja odpisała:

                  > tym, że chomik na tym zarabia - czyli dajesz zarabiać piratom, a biblioteka nie
                  > , jest dotowana przez państwo

                  Mogłabyś jeszcze raz przemyśleć swoją odpowiedź? Bo jak na razie to wychodzi, że gdyby państwo zaczęło dotować serwery "chomika" to w ogóle nie byłoby problemu (chyba że tak właśnie uważasz).
              • autumna Re: @dzioucha 17.07.12, 17:32
                > I znowu pytam - czym różni się nieodpłatne udostępnianie książek - również nowo
                > ści! - przez bibliotekę od nieodpłatnego udostępnienia w necie

                Prawo autorskie ma chronić interesy twórców i wydawców, ale pewne rodzaje rozpowszechniania (np. pożyczanie znajomym) są w nim dozwolone. Jak sądzę, ze względu na znikomy ich wpływ na zyski.

                Liczba osób mogących skorzystać w bibliotece z papierowej książki jest znacznie ograniczona i proporcjonalna do liczby egzemplarzy kupionych przez tę instytucję. Tego samego egzemplarza nie może czytać tysiąc osób równocześnie. W internecie natomiast wystarczy umieścić jedną kopię, żeby ściągnął ją cały świat. Nie wiem, jak można tu nie widzieć różnicy.
                • rzymianin.w.ogrodzie Re: @dzioucha 17.07.12, 17:41
                  autumna napisała:

                  > Prawo autorskie ma chronić interesy twórców i wydawców, ale pewne rodzaje rozpo
                  > wszechniania (np. pożyczanie znajomym) są w nim dozwolone. Jak sądzę, ze względ
                  > u na znikomy ich wpływ na zyski.

                  Nie piszemy o prawie, tylko o moralności. Dlatego argumentowanie "tam jest dobrze, bo pozwala na to prawo, a tak jest źle (bo nie, albo status jest prawnie niestabilny)" jest zupełnie błędny. Nikt tu się nie sprzecza co jest legalne, sprzeczamy się, co takie powinno być.

                  > Liczba osób mogących skorzystać w bibliotece z papierowej książki jest znacznie
                  > ograniczona i proporcjonalna do liczby egzemplarzy kupionych przez tę instytuc
                  > ję. Tego samego egzemplarza nie może czytać tysiąc osób równocześnie. W intern
                  > ecie natomiast wystarczy umieścić jedną kopię, żeby ściągnął ją cały świat. Nie
                  > wiem, jak można tu nie widzieć różnicy.

                  Ja widzę! Korzystanie w bibliotece z papierowej książki jest małą kradzieżą, bo czytam jedyny egzemplarz dostępny. Gdyby były 3 egzemplarze książki w bibliotece - to kradzież byłaby 3 razy większa. W internecie natomiast, jest kradzieżą dużą, bo czytam jeden egzemplarz z wielu dostępnych. Dobrze zrekonstruowałem twój tok myślenia?
                  • rzymianin.w.ogrodzie Zmiana pytania. 17.07.12, 17:59
                    Bo najwyraźniej nie doczytałem (przepraszam) i oczywiście źle zrekonstruowałem.

                    autumna napisała:

                    > Liczba osób mogących skorzystać w bibliotece z papierowej książki jest znacznie
                    > ograniczona i proporcjonalna do liczby egzemplarzy kupionych przez tę instytuc
                    > ję. Tego samego egzemplarza nie może czytać tysiąc osób równocześnie. W intern
                    > ecie natomiast wystarczy umieścić jedną kopię, żeby ściągnął ją cały świat. Nie
                    > wiem, jak można tu nie widzieć różnicy.

                    Sugerujesz, że problem leży w proporcji ilości zakupionych egzemplarzy do ilości osób, które dany egzemplarz przeczytały. Stąd im więcej osób korzysta z bibliotek - tym większe złodziejstwo (bo więcej osób czyta dany egzemplarz), czytanie 1 książki w dwie osoby naraz jest dwukrotnie większą kradzieżą niż czytanie jej w pojedynkę, podobnie - stopień kradzieży przy czytaniu książki w internecie zależy od tego, ile innych osób ją czytało. Teraz dobrze zrekonstruowałem?

                    Mam pytanie: czy wobec tego ściągnięcie książki z internetu i jej nieprzeczytanie już nie jest kradzieżą (bo na to wychodzi)? Czyli karanie "piratów" jest złamaniem zasady domniemania niewinności?
                  • autumna Re: @dzioucha 17.07.12, 18:10
                    > Nie piszemy o prawie, tylko o moralności.

                    OK, skoro piszemy o moralności, a nie o prawie, to uważam, że korzystanie z biblioteki powinno być choć symbolicznie odpłatne. Skoro właściciel wypożyczalni wideo musi odprowadzać dolę do zaiksu, musi to robić radio za puszczanie muzyki, to czemu nie dotyczy to książek?
                    • rzymianin.w.ogrodzie Re: @dzioucha 17.07.12, 18:47
                      Dziękuję Ci za ten post, to pierwsza myśl "antychomikowa" w tym wątku, z którą można polemizować, a nie zgrzytać zębami (bo jesteś konsekwentna, a nie opierasz się na okrzykach "kradzież, kradzież" i odczapistycznych analogiach).

                      To pewnie nie pasuje do tego wątku, ale poruszasz - wg mnie - ciekawy problem. Mianowicie dostępu do kultury. Moje stanowisko jest takie, że powinno się promować czytelnictwo, kinomanię i melomanię - i tu leży właśnie problem piractwa. Bo z jednej strony, i tu oczywiście zgoda, trudno nie dostrzec w nim czegoś niefair, z drugiej - jestem głęboko przeświadczony - wybitnie wspomaga ono zainteresowanie kulturą wśród młodych. Dziecko z niezamożnej rodziny, przy "piratowaniu" ma podobny dostęp do kultury jak ten z zamożnej. Uważam, że jeśli za młodu nie złapie się bakcyla "kulturalnego", to później już raczej się to nie uda, a sądzę też, że pożądanym jest, by społeczeństwo było "ukulturalnione". Z różnych zresztą względów (fałszem jest, że gdy się nie spiraci książki, to się ją kupi - młodzież próbuje różnych rzeczy metodą prób i błędów, w tym książek i filmów. Znacznej części nie stać będzie na opłacenie każdej próby).

                      Sam nie wiem, jak można problem piractwa rozwiązać, ale wydaje mi się, że okopywanie się na stanowiskach skrajnych ("piractwo to kradzież!", "piractwo to analog cudownego rozmnożenia chleba!") jest bardzo szkodliwe.
                      • qw994 Re: @dzioucha 18.07.12, 06:31
                        > To pewnie nie pasuje do tego wątku, ale poruszasz - wg mnie - ciekawy problem.
                        > Mianowicie dostępu do kultury. Moje stanowisko jest takie, że powinno się promo
                        > wać czytelnictwo, kinomanię i melomanię - i tu leży właśnie problem piractwa.

                        No właśnie. Niektórzy w tym wątku powołują się na kradzież samochodu, whisky itp. Czy kradzież samochodu z etycznego punktu widzenia to to samo, co ściągnięcie książki z chomika? Czy książka powinna być dobrem luksusowym? Otóż, moim zdaniem, nie. W moim idealnym świecie dostęp do kultury powinni mieć wszyscy bez względu na dochody i miejsce zamieszkania.
                      • kubissimo Re: @dzioucha 23.07.12, 11:51
                        > Uważam, że jeśli za młodu ni
                        > e złapie się bakcyla "kulturalnego", to później już raczej się to nie uda, a są
                        > dzę też, że pożądanym jest, by społeczeństwo było "ukulturalnione".

                        Niestety jest tu mały problem - młodzież przywyczajona do tego, że sieć bezpłatnie da wszystko niekoniecznie wyrośnie na "pełnopłatnych" odbiorców kultury.
                        Widzę to po moich bratankach, którzy - rozpuszczeni przez piratującą matkę - już nie proszą o to, żeby im kupić jakiś film, tylko o to, żeby im go ściągnąć :/
    • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 16:10
      A teraz proszę zerknąć tu:
      allegro.pl/a-christie-hachette-komplet-85-okazja-i2496710555.html
      allegro.pl/zestaw-7-ksiazek-camilla-lackberg-super-okazja-i2478976417.html
      allegro.pl/ksiazki-z-allegro-hurt-okazja-i2489809927.html
      allegro.pl/niesiecki-herbarz-polski-dopelnienie-kurtiak-i-ley-i2440386255.html
      allegro.pl/polski-slownik-biograficzny-30-tomow-i2476958117.html
      To tak przykładowo. I proszę o wyjaśnienie - czemu to jest legalne, mimo, że ŻADEN autor ani wydawca na tym nie zarobią? Mimo, że spełnia to warunki ODPŁATNEGO udostępniania i rozpowszechniania bez zgody właściciela praw autorskich?
      • presyja Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 16:13
        bo to pojedyncze egzemplarze? bo ktoś to wcześniej kupił i za to zapłacił? naprawdę nie widzisz różnicy?
        • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 16:18
          A sądzisz, że książki na chomiku to ktoś w księgarni pracowicie przepisał? Też zostały kupione. I udostępniający nie pobiera za nie opłaty. Czym różni się bezpłatne udostępnienie książki tysiącu osób w internecie od bezpłatnego udostępnienia książki tysiącu osób przez bibliotekę?
          • zona_mi Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 29.07.12, 00:47
            > A sądzisz, że książki na chomiku to ktoś w księgarni pracowicie przepisał?

            Pracowicie zeskanował.
            • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 29.07.12, 17:23
              W księgarni??? Jeszcze nie widziałam księgarni udostępniającej klientom skanery...
              • zona_mi Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 29.07.12, 18:26
                Może z biblioteki wypożyczył.

                A propos różnych takich, to pamiętam, że kiedyś można było w księgarni muzycznej przegrać sobie płytę na kasetę. Czy za pełny koszt płyty - nie pamiętam, bo to było ze 30 lat temu...
        • qw994 Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 18.07.12, 06:33
          > bo to pojedyncze egzemplarze?

          No nie powiedziałabym, że pojedyncze. Na Allegro odbywa się handel używanymi książkami na naprawdę szeroką skalę.
      • pavvka Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 16:42
        dzioucha_z_lasu napisała:

        > A teraz proszę zerknąć tu:

        > To tak przykładowo. I proszę o wyjaśnienie - czemu to jest legalne, mimo, że ŻA
        > DEN autor ani wydawca na tym nie zarobią? Mimo, że spełnia to warunki ODPŁATNEG
        > O udostępniania i rozpowszechniania bez zgody właściciela praw autorskich?

        Kontynuując moją analogię: sprzedaż używanej odzieży też jest legalna mimo że producent na tym nie zarabia. I nadal nie jest to argument za legalizacją shopliftingu.
        • rzymianin.w.ogrodzie Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.07.12, 16:58
          pavvka napisał:

          > Kontynuując moją analogię: sprzedaż używanej odzieży też jest legalna mimo że p
          > roducent na tym nie zarabia. I nadal nie jest to argument za legalizacją shopli
          > ftingu.

          Ale wiesz, że dyskusja nie polega na kontynuowaniu swoich nietrafnych analogii, tylko na ustosunkowywaniu się do zdania adwersarza?

          Padły proste pytania: dlaczego ściąganie książek z internetu uważa się za kradzież, a kupowanie ich na allegro, wypożyczanie z biblioteki lub znajomych już nie.

          Wiesz jak na nie odpowiedzieć - odpowiedz. Nie wiesz - to się zastanów. Ale nie wpisuj tu uporczywie swoich pseudo-analogii, bo nikogo tym nie przekonasz, a tylko pokazujesz słabiznę własnej argumentacji.
      • autumna Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 18.07.12, 08:31
        Chyba zapominasz o tym, na czym polega sprzedaż i co to jest prawo własności. Po sprzedaży przedmiotu (lub rzeczy niematerialnej, np. prawa do używania czegoś w określony sposób) dotychczasowy posiadacz przestaje być jego właścicielem. A to jest kwestia pewnej umowy społeczno-ekonomicznej, obowiązującej od wieków.

        Kupno książki = kupno prawa do jej używania w zakresie dozwolonym prawem autorskim (użytek własny oraz w bliskim kręgu rodziny i znajomych).
        Sprzedaż książki = odpłatne przekazanie tego prawa innej osobie, a ja jednocześnie to prawo tracę.

        Odpłatne rozpowszechnianie to by było, jakbym tę książkę powieliła na ksero i sprzedawała kopie.
        • dzioucha_z_lasu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 18.07.12, 10:31
          Mam jednak prawo zrobić sobie kserokopię książki i sprzedać oryginał. I popatrz - i ja mam książkę i ktoś ma książkę. Natomiast używanego ebooka sprzedać mi nie wolno - dlaczego, jeśli jest to moja własność legalnie nabyta? Nie mogę też zrobić legalnej kopii na własny użytek. Wydawca utrudnia mi możliwość korzystania z legalnie zakupionego ebooka, bo np. bez nielegalnego złamania zabezpieczeń nie będzie działał na moim czytniku, ergo - wydawca zmusza mnie do zakupu rekomendowanego przez siebie czytnika, który nie odpowiada moim wymaganiom/jest za drogi/ jest mało dostępny/nie podoba mi się, albo inaczej legalnie zakupionej książki nie przeczytam. Wydawca ogranicza mi też ilość nośników, na których mogę umieścić legalnie zakupioną książkę, zwykle można ją mieć na czytniku i w komputerze po zainstalowaniu specjalnego oprogramowania. To mniej więcej tak, jak by ktoś oświadczył, że kupioną normalnie w księgarni papierową książkę mogę czytać wyłącznie w kuchni i w sypialni, a czytanie w kiblu to już przestępstwo. Nie mogę jej też nikomu przekazać, oddać, odsprzedać czy pożyczyć.
          • autumna Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 18.07.12, 11:01
            > Mam jednak prawo zrobić sobie kserokopię książki i sprzedać oryginał.

            No, nie jestem pewna, czy to jest zgodne z prawem autorskim, nie jestem prawnikiem, nie będę się zapuszczać już dalej.

            Natomiast tu jest ciekawa dyskusja na temat odsprzedaży ebooków:

            swiatczytnikow.pl/rynek-wtorny-e-bookow-legalny/
            W sumie cały problem polega na tym, że rynek nie nadąża za rozwojem technicznym i nie ma pomysłu na ograniczenie kopiowania treści w sposób nieograniczony, ale w sposób nieuciążliwy dla użytkownika. Założenie, że wszyscy są uczciwi - no cóż, nie do końca się sprawdza. Gdyby tak było, moglibyśmy zlikwidować prawo karne...
            • pavvka Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 18.07.12, 17:25
              autumna napisała:

              > Natomiast tu jest ciekawa dyskusja na temat odsprzedaży ebooków:
              >
              > rel="nofollow">swiatczytnikow.pl/rynek-wtorny-e-bookow-legalny/
              > W sumie cały problem polega na tym, że rynek nie nadąża za rozwojem technicznym
              > i nie ma pomysłu na ograniczenie kopiowania treści w sposób nieograniczony, al
              > e w sposób nieuciążliwy dla użytkownika.

              Otóż to. Idealnie byłoby gdyby plik przesłany do innego czytnika równocześnie kasował się automatycznie z tego czytnika, z którego go wysłano. Wtedy obrót e-bookami wyglądałby tak samo jak książkami papierowymi.
          • jeepwdyzlu gęby pełne frazesów 18.07.12, 14:21
            Mam jednak prawo zrobić sobie kserokopię książki i sprzedać oryginał. I popatrz - i ja mam książkę i ktoś ma książkę.
            -------------------------
            no cóż....
            dyskusja stała się emocjonalna i jest skrajnie nieprofesjonalna
            dzioucha
            masz oryginał - możesz SOBIE zrobić kopię.
            dać ją mamie, przyjaciołom - jeśli tego nie wykorzystają do celów zarobkowych - np odsprzedaży
            Kopii - NIE MOŻESZ sprzedać - zachowując oryginał.
            Krótko - nie masz pojęcia o prawie własności i w ogóle nie znasz prawa.
            To nie Twoja wina - ale wiedz o tym i może się doucz, zwłaszcza - jesli chcesz podejmować publiczne dyskusje.

            Kończę udział w tej dyskusji - niestety widzę zbyt duży poziom agresji ze strony złodzieji. Rozumiem to - trudno spokojnie patrzeć codziennie w lustro, skoro ma się na swoim dysku setki czy tysiące ukradzionych filmów, muzyki czy książek.
            Lepiej jest sobie wmówić, że to nie kradzież.
            Te argumenty o bibliotekach są wręcz żenujące.
            Wstyd mi za Was - gdzieś się mijamy codziennie - pewnie wymieniamy uśmiechy, uważam Was z miłych i sympatycznych. Ale za tym uśmiechem jest twarz ZŁODZIEJA. Chama i sku...syna, który CHCE mieć, ale nie chce płacić. Więc BIERZE sobie bo może.
            Ja też mogę ale nie korzystam. Jak mówi złodziej wyżej - to widać. Jest dumny z siebie. Ma gębę pełną dyletanckich argumencików za 5 groszy. I pewnie się wzrusza jak czyta te kradzione książki i ogląda kradzione filmy i słucha kradzionej muzyki.
            Mam to w dupie. Róbcie co chcecie - to wasze życie.

            j.
            • qw994 Re: gęby pełne frazesów 18.07.12, 14:25
              > zbyt duży poziom agresji ze stron
              > y złodzieji.

              Policz najpierw własne epitety, które nawrzucałeś w tym wątku, a potem zarzucaj agresję innym.
              • Gość: grauharige Re: gęby pełne frazesów IP: *.pools.arcor-ip.net 18.07.12, 18:45
                czego oczekiwac, komusze ustawowe prostactwo ustawia granice
            • dzioucha_z_lasu Re: gęby pełne frazesów 18.07.12, 14:32
              Brak merytorycznych argumentów? Może niech twój pracodawca wyśle cię na jakieś szkolenie..? Na przykład takie z panowania nad agresją? Bo prezentujesz się tu jako cham i burak, który brak argumentów pokrywa pokrzykiwaniem i myśli, że nikt nie zauważy, ze nie ma zielonego pojęcia o temacie, na który się tak koślawo wypowiada.

              Ebooka, legalnie nabytego nie mogę przekazać nikomu, jak już go sobie zainstaluję i przeczytam.

              > masz oryginał - możesz SOBIE zrobić kopię.
              > dać ją mamie, przyjaciołom - jeśli tego nie wykorzystają do celów zarobkowych -
              > np odsprzedaży
              > Kopii - NIE MOŻESZ sprzedać - zachowując oryginał.

              Na portalach typu chomik pliki są udostępniane bezpłatnie
              Argument o bibliotekach żenujący? Wyjaśnij, dlaczego. O ile potrafisz wyjaśnić :) I nie wstydź się za nas. Zachowaj ten wstyd dla siebie, bo poziom twoich wypowiedzi - i pod względem merytorycznym i pod względem stylu - znajduje się gdzieś w okolicach dna Rowu Mariańskiego. Może powinieneś więcej czytać? I nie koniecznie teletydzień :)
    • maarcjanna Re: gęby pełne frazesów 18.07.12, 15:27
      do jeepwdyzlu - może i jesteś uczciwy, ale za to kultury za grosz... rynsztokowy język i ogólne chamstwo... aż przykro, że jesteś uczestnikiem forum o tematyce kulturalnej
      • jeepwdyzlu @marcjanna 18.07.12, 16:09
        kradzież dóbr "kulturalnych" uczestników forum Ciebie nie martwi
        a poziom mojego języka - owszem
        ech te dzisiejsze "elity"...

        jeep
        • dzioucha_z_lasu Re: @marcjanna 18.07.12, 19:34
          Nie używałabym słowa "poziom" w odniesieniu do twoich wypowiedzi.
    • dzioucha_z_lasu Re: gęby pełne frazesów 18.07.12, 15:57
      To już twój problem, w jakim towarzystwie się obracasz :) Sądząc po twoich wypowiedziach - jest to raczej towarzystwo prymitywne i prostackie. I mówisz, że złodzieje? Cóż, może się przeprowadź, albo co... A co do dyskusji - nie udzieliłeś żadnej sensownej odpowiedzi, obficie rzucasz inwektywami, a to raczej wskazuje na brak argumentów niż na wysoką kulturę, moralność i znajomość tematu.
    • jeepwdyzlu post scriptum 20.07.12, 18:24
      Post scriptum na przykładzie najnowszego Grishama "Kancelaria"
      miękka oprawa książka: 34,99 zł
      ebook 23,77

      Ebook stanowi 68% ceny wersji papierowej
      Tu odpowiedni link dla chcących sprawdzić liczby:
      www.empik.com/szukaj/produkt?qtype=basicForm&q=kancelaria&subQuery=&searchCategory=all&sort=&x=0&y=0
      Na Amazonie - na przykładzie tegoż samego Grishama widać, że ebook na Kindle NIE jest tańszy niz paperback:
      www.amazon.com/s/ref=nb_sb_noss_1?url=search-alias%3Daps&field-keywords=Grisham
      Żądania żeby ebooki nowości były bardzo bardzo tanie bo inaczej będą kradzione - są polską specyfiką...

      jeep
    • eeela Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 29.07.12, 00:24
      Zanim zamkną chomika, niech się lepiej ci wydawcy sami za robotę zabiorą. Ja nie ściągam pirackich wersji, jeśli mam możliwość zakupienia książki, ale bardzo często się zdarza, że nie mam. Bo oferta ebooków wciąż jest nędzna, a jak mam do wyboru ściągnąć sobie za darmo Gołubiewa albo zapłacić za poradnik psychologiczny, to wolę pirackiego Gołubiewa.
    • karrika Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 16.08.12, 13:01
      I na czym stanęło? Ktoś to uważnie śledził?
      • heute Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 17.08.12, 10:56
        Z tego co widzę to chomik nadal działa ;). Czyli pewnie było tak jak z piratebay, że już z 10 razy miał być zamykany a nadal stoi ;)
        • capraia Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 13.12.12, 07:36
          Chomik prędko nie zniknie, teraz wydawnictwa wykorzystują go do promocji i jest to bardzo dobry sposób! Wydawnictwo wrzuca przed premierą książki, fragment np. 15 stron na chomika i potem jak ludzie szukają to głównie znajdują wersję demo, a jeśli ich zaciekawi to mże skłonić do zakupu!
          • jeepwdyzlu Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo 14.12.12, 11:55
            świetny pomysł
            złodzieja zatrudniać jako akwizytora antywłamaniowych drzwi...

            to dowód na kompletne zagubienie wydawców...
            jeep
            • Gość: mmrado Re: chomikuj - bliski koniec złodziejskiej platfo IP: *.sta.asta-net.com.pl 25.01.13, 18:47
              Niestety likwidując źródła piractwa wydawnictwa podcinają gałąź na której siedzą, faktem jest, że książka papierowa to już rarytas, a wielu autorów publikuje swoje dzieła w Internecie. To samo w sobie sprawia, że jest to samonapędzająca się machina, która tak naprawdę jedzie już sama, pytanie czy skorzystamy czy nie? Ogromna grupa dotychczasowych wydawców została pozbawiona kasy z papieru więc kąsa internautów, a autorzy książek mają to samo lub lepiej - wiec o co chodzi ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja