plater-2
11.08.12, 13:24
Byłam w antykwariacie szkolnym. Tony niepotrzebnych, już nieaktualnych podręczników na wszelkie poziomy w kartonach. Można brać, co się chce.
Nie macie pomysłu, co z tym zrobić ?
W Warszawie to jest rozwiązanie. Moja Ciotka zadzwoniła do jakiegoś towarzystwa pomocy Polakom na Wschodzie i przyjechali jacyś ludzie samochodem i wszystko wzięli z pocałowaniem reki.
Ale w małej miejscowości daleko od centrum ?