Dodaj do ulubionych

Jeżycjada

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 21:38
Co myślicie?
Ja jestem rozczarowana. Czar gdzieś uleciał...
Obserwuj wątek
    • Gość: Gringella McDusia oczywiście :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 21:39
      Za duży skrót myślowy. McDusia ducha nie ma :(
      • eeela Re: McDusia oczywiście :) 05.10.12, 23:50
        Aż musiałam zaguglać, co to ta McDusia ;-) Ja zatrzymałam się na Jeżycjadzie trzynaście lat temu, już wówczas przestała mi podchodzić.
        • traviata666 Re: McDusia oczywiście :) 29.10.12, 16:55
          Faktycznie - długo wyczekiwana kolejna czesc - McDusia, szczegolnie poczatek rozczarowuje, pozniej juz lepiej, a Ida została przedstawiona jak kompletna idiotka...
          ale faktycznie to juz nie to samo co "Ida sierpniowa" czy "Noelka"
          ale co zrobic z sentymentu i tak przeczytałam...:)
    • mmk9 Re: Jeżycjada 06.10.12, 09:14
      forum.gazeta.pl/forum/f,25788,Fani_Malgorzaty_Musierowicz.html
      Jak rozczarowana, to tu się pocieszysz
      • Gość: Gringella Re: Jeżycjada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 14:36
        Dzięki, ja jestem rozczarowana, ale nie w tonacji wojenno-chamskiej, o nie, a tamto forum jest paskudne, zawzięte, pełne negatywnych emocji.
        • maitresse.d.un.francais Re: Jeżycjada 06.10.12, 18:39
          Teraz to jest kaszka z mleczkiem. Swego czasu mieli dwie userki, które potrafiły zmieszać z błotem każdego o odmiennych niż one poglądach, a następnie pouczyć, że jeśli źle znosi mieszanie z błotem, to może nie powinien brać udziału w dyskusji.

          Co więcej, obie były MODERATORKAMI tego forum, a w opisanej działalności przodowała niejaka lezbobimbo, tłumacząc, że "fajnie jej się pyskuje z X". Zaś niektórzy zwykli userzy tłumaczyli jej nieśmiele, że moderatorką nie jest się po to, by pyskować z userami.
          • kadfael Re: Jeżycjada 07.10.12, 15:59
            A dlaczego to się nazywa "fani"?
            • maitresse.d.un.francais Re: Jeżycjada 07.10.12, 19:12
              kadfael napisała:

              > A dlaczego to się nazywa "fani"?

              A Bóg raczy wiedzieć.

              Może dlatego, że są to fani wczesnej twórczości, rozczarowani późniejszą.
              • a_weasley Re: Jeżycjada 13.11.12, 23:09
                Maitresse.d.un.francais napisała:

                >> A dlaczego to się nazywa "fani"?

                > A Bóg raczy wiedzieć.

                Zaczęło się od forum fanowskiego, a stopniowo zostało zdominowane przez już nie krytyków nawet, ale hejterów.
                Obecnie zmienili nazwę forum na "ESD".
    • maggorlo Re: Jeżycjada 07.10.12, 11:58
      To nie kwestia czaru - starzejemy się koleżanko ;)
      Niedawno robiłam porządki w biblioteczce i wróciłam do kilku tytułów, które jako nastolatka wręcz uwielbiałam. Żałuję...
      • inez21 Re: Jeżycjada 07.10.12, 12:09
        No właśnie chciałam tez to napisać,że wiek juz i nie ten:)) na wiele rzeczy inaczej się patrzy
        • nchyb Re: Jeżycjada 07.10.12, 12:28
          nie do końca się z wami zgodzę, dawne tomy jeżycjady dalej mają dla mnie urok, którego nowe, tak poczynając od Opium, już nie...
        • eeela Re: Jeżycjada 07.10.12, 16:16
          A ja czytałam, że sama Musierowicz się mocno zmieniła - że wykazuje się nietolerancją, uprzedzeniami, promuje nieciekawe postawy i zachowania. Czytałam o tym właśnie na zalinkowanym wyżej forum. No ale sama książek już nie czytam, więc nie miałam możliwości sprawdzenia tych informacji naocznie.
      • trzywjednym Re: Jeżycjada 09.10.12, 20:31
        coś w tym jest. po raz pierwszy mogłam, czytając książkę z tej serii, odłożyć ją nie skończywszy i zająć się innymi sprawami. mam nadzieję, że jednak nie chodzi o moje starzenie, a zawyżone oczekiwania? miałam nadzieję na więcej wzruszeń ;)
        • Gość: quasigas Re: Jeżycjada IP: *.home.aster.pl 14.10.12, 03:54
          Ale kupilas za pieniadze, czy pozyczylas od kogos? Bo jest roznica miedzy wydanymi swoimi pieniedzmi, a czytaniem jak w szkole, za nic.
          • maitresse.d.un.francais Re: Jeżycjada 14.10.12, 16:09
            Gość portalu: quasigas napisał(a):

            > Ale kupilas za pieniadze, czy pozyczylas od kogos? Bo jest roznica miedzy wydan
            > ymi swoimi pieniedzmi, a czytaniem jak w szkole, za nic.

            Aaaa... Twoim zdaniem biblioteki sprzyjają jakiemuś "negatywnemu czytaniu"?
          • eeela Re: Jeżycjada 15.10.12, 15:29
            Bo jest roznica miedzy wydan
            > ymi swoimi pieniedzmi, a czytaniem jak w szkole, za nic.

            To znaczy jak wydajesz swoje pieniądze, to musi się automatycznie bardziej podobać? ;-)

            Filozofia w zasadzie się raczej sprawdza, przynajmniej u mnie, bo nie wydaję pieniędzy na książki, które nie mają dobrej szansy na spodobanie się mi, ale nie zaobserwowałam jakichś zdwojonych wysiłków w kierunku lubienia książki, kiedy sama za nią płacę :-D
            • maitresse.d.un.francais Re: Jeżycjada 15.10.12, 17:39
              eeela napisała:

              > Bo jest roznica miedzy wydan
              > > ymi swoimi pieniedzmi, a czytaniem jak w szkole, za nic.
              >
              > To znaczy jak wydajesz swoje pieniądze, to musi się automatycznie bardziej podo
              > bać? ;-)

              Kolega raczej sugerował, że czytanie za darmochę jest niegodne, na książkę trzeba niejako zasłużyć kupując. :-PPP
          • trzywjednym Re: Jeżycjada 16.10.12, 15:23
            kupiłam za pieniądze ;) choć nie ma to związku z moją opinią, gdybym pożyczyła, napisałabym to samo. nie o to chodzi, że żal mi, że te pieniądze wydałam.
            poza tym Jeżycjada to seria, którą chcę mieć na półce w całości, nieprzypadkowo jestem mamą Idy :)
      • traviata666 Re: Jeżycjada 29.10.12, 17:15
        maggorlo napisała:

        > To nie kwestia czaru - starzejemy się koleżanko ;)
        > Niedawno robiłam porządki w biblioteczce i wróciłam do kilku tytułów, które jak
        > o nastolatka wręcz uwielbiałam. Żałuję...

        święta prawda! tytuły, które kiedyś zaskakiwały były nowością, dziś już się opatrzyły i spowrzedniały, podobnie jest z filmami, te które kiedyś były przeze mnie wielbione, dziś nudzą ...wszystko się starzeje
    • jarka63 Re: Jeżycjada 15.10.12, 22:21
      Po którymś z kolei tomie zemdliło mnie od słodyczy i dałam sobie spokój.
    • ada08 Literatura milusińska i czarowna 16.10.12, 17:18
      przestała być milusińska i czarowna, czy co?
      Bo jeśli nie, to o co chodzi?
      a.

      Gość portalu: Gringella napisał(a):

      > Co myślicie?
      > Ja jestem rozczarowana. Czar gdzieś uleciał...
      • shiva772 Re: Literatura milusińska i czarowna 16.10.12, 18:37
        I ja już przeczytałam, nie jest tak źle :) Choć faktycznie słaba intryga, mało fajerwerków (heheh) i fetorek dydaktyczno-moralny silnie wyczuwalny. Ale jednak, z sentymentem przeczytałam.
        • mikatwa Re: Literatura milusińska i czarowna 24.10.12, 15:11
          ja tez powracam do tych książek z sentymentu . staram się też nie nastawiać na wielkie fajerwerki bo od kilku już tomów ich nie znajduję ale duch początków się gdzies jeszcze unosi i mi za każdym razem lektura kolejnej części przypomina wrażenia z czytania w okresie lat młodzieńczych :)
    • damakier1 Re: Jeżycjada 24.10.12, 17:02
      Ja Jeżycjadę zaczęłam czytać juz jako dorosła, razem z moją kilkunastoletnią wtedy córką. Nie mogę więc powiedzieć, że wtedy niedojrzale się zachwycałam, a teraz dorosłam. Przeciwnie, na starość mogłam zdziecinnieć i teraz łykać bezkrytycznie. A jednak już mnie ta Magdusia z lekka znudziła i mocno poirytowała nachalnym dość dydaktyzmem. Również lekkość pióra pani Musierowicz, która we wcześniejszych tomach mnie zachwycała, teraz mocno trąciła nieciekawą manierą. To wszystko nie przeskodziło, że gdy córka moja przyniosła książkę do domu, odłozyłam to, co miałam na tapecie i łyknęłam Magdusię jednym halsem. I zadowolona jestem, że wszystkie tomy Jeżycjady stoją u nas na półce, a kiedy ukaże sie następny, będzie zakupiony i przeczytany. Ale gdybym mogła Małgorzacie Musierowicz coś doradzić, podpowiedziałabym, żeby zgrabnie zakończyła całą serię, bo najwyraźniej i czytelnicy, i ona sama są już nieco znużeni.

      • maitresse.d.un.francais Re: Jeżycjada 24.10.12, 18:46
        halsem

        Haustem ;-)

        pl.wikipedia.org/wiki/Hals_%28%C5%BCeglarstwo%29
        • damakier1 Re: Jeżycjada 24.10.12, 19:07
          Trochę żeglowałam za młodu i określenia "jednym halsem" użyłam świadomie. Pod Twoim linkiem, zaraz na początku czytamy: Hals – termin w żeglarstwie określa trzy odrębne zagadnienia:
          Hals (prawy/lewy) – pojęcie związane z prawem drogi;
          Hals (droga) – odcinek drogi jednostki o napędzie żaglowym pokonywany lub pokonany pomiędzy zwrotami.
          Hals (lina) – lina olinowania ruchomego.


          Moje "jednym halsem" odnosi się do znaczenia środkowego. Jak wiatr przywieje zdrowo, to bywa, że całe jezioro przeleci się bez wykonywania zwrotów, jednym halsem właśnie.
          To tak samo, jak jednym haustem dzban wody wypić, albo na jedno posiedzenie książkę przeczytać.
          • maitresse.d.un.francais Re: Jeżycjada 24.10.12, 22:37
            damakier1 napisała:

            > Trochę żeglowałam za młodu i określenia "jednym halsem" użyłam świadomie.

            A, w takim razie przepraszam bardzo i cenię za kreatywność.
          • maitresse.d.un.francais Re: Jeżycjada 24.10.12, 22:40
            damakier1 napisała:

            > Trochę żeglowałam za młodu

            Chapeau bas! Mnie się nie udało zdobyć patentu.
            • damakier1 Re: Jeżycjada 24.10.12, 22:51
              Mnie też nie. Patent miał mój mąż, a ja robiłam za załogę. Ale Mazury w tę i nazad opływałam tak parokrotnie.
              • maitresse.d.un.francais Re: Jeżycjada 24.10.12, 23:06
                damakier1 napisała:

                > Mnie też nie. Patent miał mój mąż, a ja robiłam za załogę.

                ;-)))))


                Ale Mazury w tę i na
                > zad opływałam tak parokrotnie.
        • damakier1 Re: Jeżycjada 24.10.12, 19:11
          Najpierw odpowiedziałam, a potem dopiero przeczytałam mój pierwszy post i widzę, że faktycznie - z tym łyknięciem jednym halsem to mi się chlapnęło. Miałaś prawo mnie pouczyć ;)
          • neandertalka Re: Jeżycjada 12.11.12, 14:57
            "faktycznie - z tym łyknięciem jednym halsem to mi się chlapnęło. Miałaś prawo mnie pouczyć ;)"
            E, dlaczego? "Hals" to także gardło - po niemiecku. Więc wyrażenie "chlapnąć" jednym halsem ma swój sens, nie tylko urok:-)
            • Gość: strupp Re: Jeżycjada IP: *.pools.arcor-ip.net 29.11.12, 13:47
              A co to znow jakis karnawal w miescie jeza?
              Druga rzecz to ja znam po polsku haust znaczy sie jednym haustem cos tam... a nie jednym halsem....jak sie germanofilom wydaje;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka