Mniej znane- ale świetne lub znakomite.

09.07.04, 23:53
Kochani, jest wiele świetnych książek i prawdopodobnie 100 razy więcej
miernych i beznadziejnycj. Dziś reklama rządzi rynkiem i stąd często
tzw. "czytadła" zajmują pierwsze miejsca w rankingach sprzdaży (
np. "Dziennik Bridget Jones", " Nigdy w życiu!" itp.)

Czytam dużo, więc nie jest dla mnie nowością, że kogoś zachwyciło " Sto lat
samotności", " Mistrz i Małgorzata" czy " Alchemik". Wszystkie są dziełami
wybitnymi i na mnie także zrobiły ogromne wrażenie. Do informacji o tych
książkach, poprzez reklamę, uznanie itd., łatwo dotrzeć.

Mój pomysł: polećmy sobie książki, o których myślimy, że warte są uznania, a
jednak nie doczekały się tak wielkigo szumu medialnego i reklamy. I niech to
bedzie to, co każdemu jest bliskie.

Ja też postaram sie wymienić, choc kilka, które uważam za godne uwagi (
kolejność przypadkowa, bo piszę : z głowy" na szybko):

* " czerwona azalia " anchee min- przejmująca ksiązka o życiu, miłości,
biedzie w totalitaryzmie Mao.

* " rozstania " magda dygat- poruszające wspomnienia córki stanisława dygata,
która dorastała w rodzinie artystów skupionych na własnej karierze i własnych
potrzebach. o bóju dorastania na marginesie miłości ojca, wobec obojetności
matki i podłości macochy.

* " Dzikie łabedzie..." jung chang- piekna saga o trzech pokoleniach
chińskich kobiet na przstrzeni cesarstwa chińskiego do czasów Mao. Piękna
literatura, niezapomniane wzruszenia"

* " W ogrodzie pamnięci" Joanna olczak - ronkier- w sumie popularna przez
nagrodę Nike, ale niepopularna ze względu na cenę. Pięknie opowiedziane i
wprost niesamowite losy rodziny autorki. Nie mogłam się oderwać od lektury.

* " Adieu. Przypadki księdza Grosera"- j. grzegorczyk- brdzo ciekawa i
sympatyczna ksiązka o problemach współczesnego kościła. Napisana
bezpretensjonalnie, mówi o trudnych problemach kościoła, ale dzięki świetnej
kreacji głównego bohatera wciaga, budzi uśiech, sympatię i zadume. Polecam
osobom, które i chodzą i nie chodzą do kośioła- nie ma tu żadnego mentorstwa,
nawracania itd.

* " Dziewczynka w czerwonym płaszczyku"- roma ligocka- wspomnienia z getta
widziane oczami dziecka. Piękne, straszne, smutne, zostające w pamięci.

* "Złoty pelkan"- stefan chwin- czytam teraz i jestem pod dużym wrażeniem.
Pierwsze okreslenie jaki mi przychodzi na myśl to " smakowita". To co lubię w
literaturze, pieknie napisana, z liczymi odniesieniami do zjawisk, kultury,
innych dzieł i osób. Mimo, że ma mało dzialogów, czyta się wybornie.

Dalej wy!!!

    • Gość: kroofka Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.crowley.pl 10.07.04, 12:30
      Fajny watek. Polecam mniej znane ksiazki Hellera, w ktorych autor przedstawia
      Bardzo Powazne Osoby jak zwyklych ludzi, z charakterystycznym dla siebie
      zlosliwym przymruzeniem oka. Ksiazka, kt zabralabym ze soba na bezludna wyspe,
      jest "Namaluj to" - to o Rembrandt-ie i Arystotelesie. Fajna jest tez "Bog
      wie": monolog zydowskiego krola Dawida i ciekawe spojrzenie na wydarzenia
      opisane w Biblii.
    • Gość: blue_velvet1 Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 13:35
      ja polecam"Pasje zycia" i "Udreke i ekstaze",autorem obydwu ksiazek jest
      I.Stone.Pierwsza z nich opowiada o zyciu van Gogha druga o zyciu Michala Aniola
      choc nie mozna powiedziec zeby byly to ksiazki autobiograficzne. swietnie sie
      czyta no i ta wszechobecna sztuka..:)
      • Gość: gdsfg Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 14:21
        Przepraszam, ale te książki mają bardzo mało wspólnego ze sztuką.
        • Gość: blue_velvet1 Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 19:11
          a dlaczego tak uwazasz?nie twierdze ze sa to podreczniki ale jezeli twoim
          zdaniem nie maja ze sztuka nic wspolnego to chyba jednak sie mylisz.
          • Gość: gdsfg Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:32
            Są o sztuce, ale jej nie dotyczą. To takie czytadełka, w których artyści są
            tylko bohaterami. Mam wrażenie, że pan Stone po prostu znalazł łatwy sposób,
            żeby napisać powieść: bohaterzy już są, fabuła też, nic tylko pisać. W
            książkach tych brak nawet najmniejszej próby podjęcia dialogu z czytelnikiem, z
            portretowaną osobą. Stone nie stawia pytań, nie przybliża, niczego nie uczy. To
            tylko historie, opowieść o życiu jakiegośtam człowieka.

            Już nie mówiąc o tym, że książki te nie są sztuką.
    • Gość: filmmix Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 14:48
      Latem czytam opasłe tomiszcza, zapomniane arcydzieła takie jak:
      *Dos Passos - trylogia USA: "42 równoleżnik", "Rok 1919" i "Ciężkie pieniądze"
      *Joyce Carol Oates - "Oni" (kiedyś chodziłam codziennie do jednej z krakowskich
      bibliotek by przeczytać tę powieść w całości, dziś marzę o własnym egzemplarzu,
      by przypomnieć sobie tamten zachwyt...)
      *James Jones - "Stąd do wieczności" (czytam teraz i wciąż mam przed oczyma tych
      wspaniałych facetów z filmowej adaptacji: Burta Lancastera, Montgomery Cliffta,
      Franka Sinatrę...)
      • szczekuszka Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 10.07.04, 16:54
        > *Joyce Carol Oates - "Oni" (kiedyś chodziłam codziennie do jednej z
        krakowskich
        >
        > bibliotek by przeczytać tę powieść w całości, dziś marzę o własnym
        egzemplarzu,
        >
        > by przypomnieć sobie tamten zachwyt...)

        Kupilam na allegro i przezylam ZACHWYT. Przyznam, ze ksiazki Oates sa CUDOWNE,
        ale zakonczenia sa jakies takie nijakie. Ostatnia powiesc "Zabiore Cie tam"
        jest swietna, ale zakonczenie tez nijakie. Mimo to, to jedyna pisarka obcego
        pochodzenia, ktora mnie tak chwycila za serce i to wlasnie dzieki "Oni". Mam
        jej wszystkie pozycje wydane po polsku. I chcialabym wiecej!!!
    • Gość: Vivian Darkbloom Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.mil.net.pl / *.milnet.silesianet.pl 10.07.04, 19:46
      Świetna idea! Choć nie zgadzam sie z Tobą jesli chodzi o "Dziewczynkę w
      czerwonym płaszczyku". Moim zdaniem ta ksiązka jest mało autentyczna. Bohaterka
      nie opisuje rzeczywistości z perspektywy dziecka, ale dorosłego, a na dodatek
      osoby znającej przyszłość - to znaczy tak jakby wiedziala wszystko o obozach i
      że zostanie zamordowanych kilka milionow ludzi. Kiedy póżniej czytałam
      wspomniany już "Los utracony" Imre Kertesza kontrast był ogromny. Tam narrator
      jest dzieckiem (czy nastolatkiem, nie iwem które okreslenie jest
      odpowiedniejsze) i rzeczywiście odczuwa jak dziecko, jest nieświadom tego co go
      czeka
      • clevera mala i niepozorna 10.07.04, 20:10
        Na dodatek przeceniona w Wydawnictwie "Zysk i S-ka" do 4 zl. Cena
        niewspolmierna do przemyslen i emocji jakich dostarcza ta niepozorna
        ksiazeczka. Napisana przez psychoterapeutke na kanwie autentycznych przypadkow
        ludzi chorych na schizofrenie,depresje, socjopatie. Ich wewnetrzny dramat i
        swiadomosc swojej innosci, przebijanie sie przez mur do otaczajacej ich
        rzeczywistosci i ich wewnetrzny, zupelnie inny swiat, w ktorym zyja. Warto
        przeczytac zwlaszcza jesli w swoim otoczeniu czesto spotyka sie takie osoby.
        "Zapraszam do mojego kraju" - Lauren Slater
      • Gość: bugia Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 11:09
        Mnie "dziewczynka" wciągneła. "Los utracony" jest strasznie surowo napisany.
        Ale co tu porównywać? Noblista kontra artystka... Myślę, że jeśli zaczniemy sie
        tu zajmować tylko wielkimi pisarzami, to w ogóle wymieniono przeze mnie pozycje
        będą śmieszne. Ja świadomie unikałam wielkich nazwisk i wielkich tytułów.
        Chodzi o coś fajnego do przeczytania, może trochę więcej niz tylko fajnego.
    • Gość: griet Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.matrixx / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 20:51
      reklama rządzi rynkiem, ale zawsze tylko niewielki procent sięgnie po
      ambitniejsze pozycje niż czytadła
      a alchemik to grafomania, nie "dzieło wybitne"
    • paskudnica Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 10.07.04, 23:16
      "Dotkniecie pustki" - Joe Simpson.
      Genialna moim (i nie tylko moim) zdaniem ksiazka, jeszcze jakis czas temu niezle sie natrudzilam, zeby ja zdobyc, poniewaz naklad z poczatku lat 90. zostal wyczerpany... Teraz za sprawa opartego na tej ksiazce filmu o debilnie przetlumaczonym tytule "Czekajac na Joe" zostala wnowiona. Nie widzialam jej w ksiegarniach, natomiast mozna ja kupic na stronie wydawnictwa Stapis.

      Nawet nie wiem co o tej ksiazce napisac - moze tyle, ze jest oparta na prawdziwych przezyciach autora, ktory zlamawszy noge podczas wspinaczki na szczyt Siula Grande w niegoscinnych Andach zostal (w sytuacji zagrozenia zycia tego drugiego) odciety przez przyjaciela od liny. Mimo to, uznany przez przyjaciela za zmarlego, zszedl do bazy.

      Mnie osobiscie ksiazka zachwycila nie tylko osoba utora, ktorego wola walki budzi moj szczery podziw, ale rowniez niesamowita umiejetnoscia przekazywania towarzyszacych mu emocji.

      Mam nadzieje, ze moj chaotyczny opis Was nie zniecheci zamiast zachecic, ale ja sie naprawde nie nadaje do recenzowania ksiazek :)
    • Gość: Vivian Darkbloom Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.mil.net.pl / *.milnet.silesianet.pl 11.07.04, 10:14
      Polecam
      Arundhati Roy "Bóg rzeczy małych". Nie wiem na ile jest to "mniej znane" bo
      kilka lat temu był to Booker, ale na wszelki wypadek przypominam. Dawno nie
      czytałam czegoś tak mrocznego i lirycznego zarazem. Ta książka pokazuje jak
      destrukcyjny potencjał może mieć rodzina w stosunku do jednostki i jak silne są
      wszelkie uprzedzenia ( w tym przypadku kastowe bo akcja dzieje sie w Indiach)
      Carlos Fuentes "Lata z Laurą Diaz" autor znany, ale ksiązka mniej. To portret
      kobiety i mistrzowskie ukazanie historii poprzez losy jednostki
    • Gość: Janek Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: 80.51.246.* 11.07.04, 10:54
      Thich Nhat Hanh Każdy krok niesie pokój, króciutka książeczka, napisana prostym, przejrzystym językiem, właściwie - żadna wielka literatura, a można ją czytać bez końca. Co chwila trafia, się w niej na "perełki", do których, trudno się nie uśmiechnąć, np.:"...nie trzeba wyjeżdżać na koniec Świata, żeby zachwycić się błękitem nieba...".Polecam wszystkim zabieganym, zapracowanym, zagonionym,bo ta lektura pokazuje, że życie składa się z wielu zachwycających acz oczywistych drobiazgów, a nie tylko z arcy ważnych i trudnych do załatwienia spraw.
    • Gość: M Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.elk.mm.pl 11.07.04, 11:08
      Polecam prozę szwedzkiego pisarza Para
      Lagerkvista:"Karzeł", "Kat","Miraiamne", "Sybilla".Niezłe, smakowiete.Lubię też
      Hamsuma "Głód" czy "Błogosławieństwo ziemi".Ze Skandynawów polecam też książki
      Miki Waltariego.
Pełna wersja