Mniej znane- ale świetne lub znakomite.

09.07.04, 23:54
Kochani, jest wiele świetnych książek i prawdopodobnie 100 razy więcej
miernych i beznadziejnycj. Dziś reklama rządzi rynkiem i stąd często
tzw. "czytadła" zajmują pierwsze miejsca w rankingach sprzdaży (
np. "Dziennik Bridget Jones", " Nigdy w życiu!" itp.)

Czytam dużo, więc nie jest dla mnie nowością, że kogoś zachwyciło " Sto lat
samotności", " Mistrz i Małgorzata" czy " Alchemik". Wszystkie są dziełami
wybitnymi i na mnie także zrobiły ogromne wrażenie. Do informacji o tych
książkach, poprzez reklamę, uznanie itd., łatwo dotrzeć.

Mój pomysł: polećmy sobie książki, o których myślimy, że warte są uznania, a
jednak nie doczekały się tak wielkigo szumu medialnego i reklamy. I niech to
bedzie to, co każdemu jest bliskie.

Ja też postaram sie wymienić, choc kilka, które uważam za godne uwagi (
kolejność przypadkowa, bo piszę : z głowy" na szybko):

* " czerwona azalia " anchee min- przejmująca ksiązka o życiu, miłości,
biedzie w totalitaryzmie Mao.

* " rozstania " magda dygat- poruszające wspomnienia córki stanisława dygata,
która dorastała w rodzinie artystów skupionych na własnej karierze i własnych
potrzebach. o bóju dorastania na marginesie miłości ojca, wobec obojetności
matki i podłości macochy.

* " Dzikie łabedzie..." jung chang- piekna saga o trzech pokoleniach
chińskich kobiet na przstrzeni cesarstwa chińskiego do czasów Mao. Piękna
literatura, niezapomniane wzruszenia"

* " W ogrodzie pamnięci" Joanna olczak - ronkier- w sumie popularna przez
nagrodę Nike, ale niepopularna ze względu na cenę. Pięknie opowiedziane i
wprost niesamowite losy rodziny autorki. Nie mogłam się oderwać od lektury.

* " Adieu. Przypadki księdza Grosera"- j. grzegorczyk- brdzo ciekawa i
sympatyczna ksiązka o problemach współczesnego kościła. Napisana
bezpretensjonalnie, mówi o trudnych problemach kościoła, ale dzięki świetnej
kreacji głównego bohatera wciaga, budzi uśiech, sympatię i zadume. Polecam
osobom, które i chodzą i nie chodzą do kośioła- nie ma tu żadnego mentorstwa,
nawracania itd.

* " Dziewczynka w czerwonym płaszczyku"- roma ligocka- wspomnienia z getta
widziane oczami dziecka. Piękne, straszne, smutne, zostające w pamięci.

* "Złoty pelikan"- stefan chwin- czytam teraz i jestem pod dużym wrażeniem.
Pierwsze okreslenie jaki mi przychodzi na myśl to " smakowita". To co lubię w
literaturze, pieknie napisana, z liczymi odniesieniami do zjawisk, kultury,
innych dzieł i osób. Mimo, że ma mało dzialogów, czyta się wybornie.

Dalej wy!!!

    • ihopeyouwilllikeme Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 10.07.04, 00:12
      Stefl - " Morderca Dusz " - generalnie kryminał, ale nie do końca... To coś
      więcej. Swego czasu zachwyciła mnie ta książka, ciekaw jestem czy ktos jeszcze
      ją zna...
      • Gość: pszemcio Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 03:18
        a od kiedy Alchemik jest wielka literaturą?...hmmm?...rozsądni krytycy (tzn
        tacy którzy nie piszą do kolorowych pism kobiecych) raczej z niej
        drwią.............................................powieść wybitna choć u nas
        mniej znana?- Śmierc pieknych saren - Oto Pavel
        • Gość: asica Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 08:43
          Chętenie przeczytałabym taką recenzję świetnego krytyka o "Alchemiku". Moim
          zdaniem trzeba być ignorantem, aby wydrwić pomysł napisania ksiązki takiego
          typu w takich czasach.
          • Gość: pszemcio Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 09:07
            ...trzeba być ignoorantem żeby napisac cos takiego jak ty w tej chwili...a co
            wyjątkowego jest w Alchemiku?
            • Gość: asica Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 13:34
              Dla mnie przeczytanie "Alchemika" było wielką radością. Przeczytałam ją
              praktycznie po wydaniu wszystkiego innego, co napisał Coelho. Kiedy opadł nieco
              szum zachwytów. Nie potrafię wymienić tytułu, który wzbudził we mnie tyle
              spokoju i radości. Fakt, że często nie takich emocji szukam w literaturze. Mimo
              to uważam, ze nie wielu autorom coś podobnego mogłoby się powieść.
              • Gość: ktoś Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 14:19
                Taa dla mnie przeczytanie 'Alchemika' też było wielką radością!;) Uśmiech
                wprost nie znikał mi z twarzy...;)
              • Gość: pszemcio Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 14:21
                nie mam zamiaru cie nawracać ...nie taka moja rola, ale polecam książkę
                Dariusza Nowackiego: bodajże "Zawód : czytelnik"...w rozdziałe poświęconym
                Podróży ludzi księgi- Olgi Tokarczuk odnosi sie wyraźnie do tego
                typu "ułatwionej" prozy. pozdrawiam
                • Gość: ktoś Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 01:32
                  nie wiem czy to było do mnie, ale jeżeli tak, to chyba źle mnie
                  zrozumiałeś. 'Alchemik' był chyba najgorszą rzeczą jaką zdarzyło mi się czytać.
                  Puste a z aspiracjami na podręcznik życia i myślenia. Nadęte i tanie
                  moralizatorstwo. I jak się tu nie śmiać?
                  • Gość: pszemcio Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 14:38
                    do Asicy to było!!! albo sie rypłem albo sie coś umieściło nie tam gdzie
                    chciałem:) Cohelio to taki pan który ma odpowiedzi na wszystkie pytania. Dobre
                    dla rozgarnientych gimnazjalistek:)
                    • Gość: ktoś Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:38
                      to przepraszam!
          • a.adas Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 11.07.04, 01:56
            "Alchemika" przeczytałem. Zachwycony nie byłem, ale szczególnie złego zdania o
            książce nie miałem. Przyzwoite czytadło. Są gorsze rzeczy... A, zamysł książki
            (z finałem) wydał mi się intrygującycy i nowatorski.
            Do czasu, a dokładnie do "Powszechnej historii nikczemności" J. L. Borgesa
            (Mistrzu wybacz kontekst:). Argentyńczyk relacjonuje tą samą historię, tyle że
            robi to na jednej stronie malutkiego formatu. Powtarzam - ta sama historia (ze
            snami w Hiszpanii i Afryce Płn.) na jednej stronie. Ponoć to stara bajka,
            legenda arabska licząca sobie dobre kilkaset lat.
            Czyli stwierdzenie:
            pomysł napisania ksiązki takiego
            > typu w takich czasach.
            jest nie do końca prawdziwe. A samego Coelho mistrzem pióra i wybitnym stylistą
            nazwać nie mozna.
            Pozdrawiam
            adas
        • Gość: naiwna Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 01:11
          Zgadzam się w stu procentach jeśli chodzi o "Śmierć pięknych saren".
    • klymenystra Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 10.07.04, 10:21
      opowiadania superviella- malo w tej chwili znany francuski poeta i pisarz,
      nazywany czesto francuskim lesmianem :) i to powinno wystarczyc, zeby sie wczuc
      w klimat jego opowiadan... magia:)
    • Gość: blue_velvet1 Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 13:45
      "Listy do mojej coreczki"Alain Ayache, Arturo Perez-Revarte a w szczegolnosci
      jego "Szachownica flamandzka" i polecane juz przeze mnie "Udreka i ekstaza"
      oraz "Pasja zycia"-I.Stone.
      • Gość: Ewa A P-R to z gatunku mniej IP: 83.238.11.* 19.07.04, 15:21
        rozreklamowanych...?
    • broch Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 11.07.04, 15:24
      1. Niejaki Proust napisal "Jan Santeuil". Wielu czytelnikow nawet nie wie ze
      jest to interesujaca "wprawka" do "W poszukiwaniu utraconego czasu"
      2. "Wielki Meaulnes " Henri Alain-Fournier
      3. "Medytacje" Juan Benet
      4. "Slonce i ksiezyc", "Historia przyjazni" Albert Paris Gutersloh.
      5. Celine to nie tylko "Podroz do kresu nocy": "Z zamku do zamku, "Smierc na
      kredyt" oraz nie tlumaczone niestety: "Rigodon", "Nord", "Feerie pour une fois
      I", "Le Pont du Londres" i inne. Nord i Rigodon sa czescia trylogii (razem z
      "zamkami"). Ktos powinien zlitowac sie i przetlumaczyc.
      6. Wreszcie z 52-letnim opoznieniem w Polsce przetlumaczono "Invisible man"
      ("Niewidzialny czlowiek") Ralpha Ellisona. Ktokolwiek interesowal sie choc
      troche lit. U.S.A. powinien znac nazwisko. Mam nadzieje ze tlumaczenie jest
      dobre oraz ze oznacza to dalsze tlumaczenie prozy Ellisona.
      7. Nie tlumaczony Ignacio Padilla (Meksyk) -> "odrodzenie" lit.
      iberoamerykanskiej (lub ostatni ze znaczacych pisarzy poludniowoamerykanskich)
      8. WG Sebald (tylko najslabsza, pierwsza ksiazka tlumaczona. Naprawde dobrej
      reszty brak) Porownywany do Borgesa, Calvino, Thomasa Bernharda, Nabokova i
      Kafki (Niemcy).
      9. Leonid Tsypkin (Rosja). "Summer in Baden Baden". Autor do tej pory chyba nie
      przetlumaczony w ojczystym kraju. Pierwsze wydanie ukazalo sie w Stanach
      Zjednoczonych. Kazdy milosnik Dostojewskiego powinien "Lato w Baden Baden"
      przeczytac (jesli zostanie przetlumaczona na polski).
      Przypuszczam ze nazwisko po polsku bedzie pisane "Cypkin"(?)

      W Polsce niestety "mniej znane" czesto oznacza po prostu nie tlumaczone. Szkoda.
    • soulbrother Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 12.07.04, 20:00
      Rozmowa w Katedrze - wielka książka, o któej nikt nie dykutuje, a szkoda. Dla
      mnie Rozmwoa to jedna z najukochańszych książek, a Mario Vargas Llosa, jednum z
      ulubionych pisarzy... Inne jego ksiazki są róniez niesamowite, w swoim dorobku
      ma mało niewypałów, a dużo proywających historii...
      • Gość: adas Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 12.07.04, 20:44
        Llosa jest jednym z moich ulubionych pisarzy.
        Jednak bezkrytycznie wielbię tylko:
        "Rozmowę w Katedrze"
        "Litumę w Andach" (pewnie dziwne?)
        Mam też słabość do "Gawędziarza".
        "Zielony dom" - najciekawsza jest srodkowa część o "starym" zielonym domie
        "Wojna..." zbyt długa, miejscami fascynujaca, częściej nużąca.
        "Historia Alejandro Mayty" - chyba zbyt osobista, bulwersująca, ale w sumie
        niezbyt udana.
        "Ciocia Julia..." - błahostka, niemal żart Peruwiańczyka
        "Kto zabił Polomino Molero" - słabiutka historia kryminalna z mottem: "bogaci
        są źli"
        Ostatnie dwie powieści ("Świeto kozła" i "Raj"), to świetnie napisane,
        (interwencyjne?), ale jednak czytadła
        "Wyznanie" - ciekawe, ale to tylko opowiadania - Llosa to także zawikłana forma.

        Jak widać kilka książek zostało mi do przeczytania. Czekam na "Złą godzinę"...
        • Gość: czytacz Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: 217.153.152.* 14.07.04, 10:47
          ... to jeszcze masz przed soba "Pantaleona i wizytantki" - rewelacja.
          Dorzuce jeszcze Bochenskiego "Kaprysy starszego pana".

          Pozdrawiam
          • a.adas Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 14.07.04, 12:45
            "Pantaleon" już czeka w pudełku... na wakacje:)
            Najpierw musżę oddać książki do biblioteki...
            • broch Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 14.07.04, 13:20
              "Pantaleon" jest fantastyczny, lubie tez "Wojne konca swiata", "Rozmowa.." nie
              zachwycila mnie az tak bardzo, "Zielony dom" tez bez zachwytow.
        • Gość: itek Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.pomorzany.v.pl 14.07.04, 21:36
          Z Llosy polecam Szczeniaki- opowiadanko, ale jakie!!!
    • Gość: wayne coyne Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: 212.87.225.* 13.07.04, 12:37
      supervielle'a czytam obecnie-bzdurny raczej leśmiana to już na pewno nie
      przypomina.proponuję z b.długiej listy :

      lethem-amnesia moon=kapitalne klimaty szczeg. po zamianie bohaterów w
      wyposażenie pokojowe momenty blisko końca.dyskurs rozpadu i to podniesionego do
      absurdu.

      helgason-101 reykjavik=nic się nie da powiedzieć tylko "wszystko co wiem to ja"

      winterson-namiętność
      i wiele innych choćby g.perec
    • Gość: Radek Wiśniewski tylko nie alchemik! IP: 156.17.253.* 14.07.04, 09:12
      Ja to prymityw jestem, wiec powiem tylko, że pewnie jestem też ignorantem bo
      przy alchemiku zasnąłem chyba po 40 stronie tak samo jak z Masłowską było, no.

      Powiem tylko tyle, że nie mam zamiaru dyskutować z wrażeniami czytelników
      którym się podobał alchemik, no bo to tak własnie jest. Ja moge powiedziec, że
      ton nieco zgrany tej ksiązki i nie rozumiem czemu akurat alchemik a nie "mewa"
      (tez taki był mistyczny ton w książce). Ja zasypiałem.

      Z mniej znanych a moim zdaniem znakomitych poleciłbym na pewno Władimowa
      Gieorgija - "Generał i jego armia" przeszedł zupełnie niezauważony a naprawde
      dobrze napisana książka, troche akcji, troche refleksji nad chora dusza Rosji.
      No i "Wierny Rusłan" tegoz autora, rzecz krótsza i chyba lepsza.

      Zapomniany Tadeusz Nowak jako poeta - polecam od dłuższego czasu juz gdzie
      mogę "Psalmy" i "Psalmy wszystkie". Robi wrażenie.
      • Gość: pszemcio Re: tylko nie alchemik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 20:04
        Psalmy psalmami, ale "A jak królem, a jak katem będziesz" to dopiero
        znakomitość...mam wrażenie, że w ostatnich latach zapomniana kompletnie
        • Gość: dortu Re: tylko nie alchemik! IP: 81.210.25.* 29.07.04, 07:54
          No właśnie, ja też byłam pod wrażeniem tej ksiażki - ile to już lat temu? ze 25
          albo wiecej, bo czytałam ją w ogólniaku. Bardzo mnie zdziwiło, kiedy ktoś
          strasznie tę książkę zjechał - ktoś ze znanych polskich literatów, ale za Chiny
          Ludowe nie pamiętam kto - i w ogóle wieszał psy na Nowaku, że niby taki "ludowo-
          socjalistyczny". A do mnie jego twórczość przemawiała, może dlatego, że moja
          rodzina ze strony ojca pochodzi z Kielecczyzny i wieś taka jak ją Nowak
          opisywał od dziecka była mi bliska.
    • zgaga01 Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 14.07.04, 09:46
      Widzę, że podałaś kilka tytułów zahaczających o literaturę, tematykę chińską.
      Osobiście gorąco proponuję twórczość dwóch autorów:

      Eliot Pattison: Mantra czaszki, Woda omywa kamień, Kościana góra - gdzie wątek
      sensacyjny staje się pretekstem przedstawienia stosunków Chińczyków do innych
      narodowości (Tybetańczyków i Kazachów0 wchodzących w skład państwa chińskiego;

      Amy Tan: Żona kuchennego boga, Córka nastawiacza kości, Sto tajemnych zmysłów,
      i in. - opowiadające o środwisku chińskich emigrantów w stanach; odmeinna
      kultura, styl myślenia, bogactwo znaczeń.
    • Gość: fila Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 14.07.04, 20:30
      Czytamy podobne książki. Poleciłabym także :
      Wilson R. - Ulica marzycieli
      Huelle P. - Mercedes-Benz
      Allende I. - Paula (oraz inne jej książki)
      Matzke - Czasami wołam w niebo
      Diaz J. - Opowiedz mi o Kubie
      Grass G. - Idąc rakiem
      Vuković - Sarajewo - miasto atrapa
      Ligocka - Kobieta w podróży
      Nad Afganistanem Bóg już nie płacze (autora nie pamiętam)
      Fink I. - Odpływający ogród
      Broz S. Dobrzy ludzie w czasach zła
      Cosic B. - Rola mojej rodziny w czsach rewolucji
      Marquez - Na fałszywych papierach w Chile
      Lord Nevermore (autorki nie pamiętam)
      Tematyka bardzo różnorodna, kolejność zupełnie przypadkowa. Wszystkie zrobiły
      na mnie wrażenie
      • Gość: Radek Wisniewski Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.04, 21:21
        co do znakomitości Grassa Idąc Rakiem bym dyskutował, podobnie jak tego, że
        niby mniej znane. Może u ans mniej znane, ale w Niemczech sprawa był obgadana.
      • szwedzka Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 16.07.04, 00:28
        Gość portalu: fila napisał(a):
        > Lord Nevermore (autorki nie pamiętam)

        Agneta Pleijel. Choć osobiście bardziej polecałbym mniej znaną (a więc pasującą
        do tego wątku) powieść tej autorki pt. "Kto zważa na wiatr".

        Paweł
    • a.adas W większosci wypadków to nie są nowości 14.07.04, 21:41
      I pewnie częśc jest dobrze znana:)
      Julian Barnes Historia świata w dziesięciu i pół rozdziałach
      Miodrag Bulatovic Bohater na ośle
      Karel Capek Hordubal. Meteor. Zwyczajne życie (trylogia powieściowa)
      Adolfo Bioy Casares Plan ucieczki
      Jose Donoso Miejsce bez granic
      Danilo Kis Ogród, popiół
      Sandor Marai Wyznania patrycjusza
      Flann O' Brien Trzeci policjant
      Juan Carlos Onetti Historia kawalera z różą i ciężarnej dziewicy z Liliputu
      Amos Oz Dotknij wiatru, dotknij wody
      Ernesto Sabato Tunel
      Stefan Themerson niemal wszystko, ale szczególnie "Wyspa Hobsona"









      • Gość: steven Re: W większosci wypadków to nie są nowości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 16:58
        Stefan Themerson niemal wszystko, ale szczególnie "Wyspa Hobsona"
        >
        Znakomity pisarz, fantastyczna gra słow, świetna kompozycja... polecam!
        Polecam J. d'Ormesson "Historia Żyda Wiecznego Tułacza"
        • staua Stefan Themerson - do Adasia glownie 25.08.04, 04:24
          Dopisuje sie do tego watku, mam nadzieje, ze zauwazysz :-)
          Przeczytalam na razie "Wyspe Hobsona" i Themerson mnie urzekl. Powiedzmy po
          jednej trzeciej ksiazka tak mnie wciagnela, ze chcialam ja czytac bez przerwy.
          Zakonczenie wydaje mi sie tylko troche "szybkie" - ale moze to celowe, takie
          nagromadzenie absurdu. Mysle jedynie, ze nie wylapalam wszystkich symboli (na
          przyklad postac Nemo - zupelna zagadka. Moze ktos mi wyjasni sens tej osoby?).
          Poza tym zauwazylam, ze wiekszosc postaci pojawia sie w innych jego ksiazkach,
          wszystkie sa zatem polaczone?
          Nastepna bedzie "Kardynal Pölätüo". Tez napisze.
    • Gość: fan? Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 21:47
      Czerwoną Azalię też polecam, a dodam do listy dwie polskie książki obie dosyć
      dawne.
      1) Ossowiecki "Przez kraj bogów,ludzi i krwi" Opowieść polskiego naukowca który
      przed rewolucja bolszewicka ucieka w głab Rosji aby przemierzyc cały kontynent.
      Zywy,dosadny jezyk tej ksiązki,przepiekna dawna polszczyzna i niewiarygodna
      wręcz historia .Świetne.
      2) Perkitny "Okrążmy swiat jescze raz" Polscy backpakersi zwiedzają świat.Ale
      jescze ten przedwojenny.Nie tak mocne jak historia Ossowieckiego ale czyta sie
      doskonale.
      p.s.
      Sorry za ewentualne błędy w tytułach czy nazwiskach,czytałem to jakis czas temu
      ale goraco polecam.Poszukajcie w antykwariatach.
    • Gość: itek Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.pomorzany.v.pl 15.07.04, 00:01
      Z mnostwa takich autorow/ksiazek wybieram:
      Imail Kadare(Albania)-General martwej armii-Wloski general ekshumuje szczatki
      zolnierzy poleglych w czasie wojny w Albanii i poznaje lepiej tubylcow;
      Wasil Bykau(Bialorus)-Sciana-Opowiadania z tragiczna historia Bialorusi w tle;
      Tomassi di Lampedusa(Wlochy)-Lampart-no comments;
      Michael Tournier(Francja)-Krol olch (film byl pare lat temu, ale ksiazka jest
      ciekawsza i b.niejednoznaczna);
      Warlam Szalamow(ZSRR)-Opowiadania kolymskie-No comments;



      • natalicja Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 15.07.04, 00:20
        "Smierc pieknych saren" rzeczywiscie jest wspaniala..., a Szalamow poruszajacy... Na mnie jeszcze wielkie wrazenie zrobil "Oddzial chorych na raka" Solzenicyna - nawet nie wiem, na ile nieznany, z polskich - prawie ze ostatnio "Szkice piorkiem" Bobkowskiego, a na wakacje czeka "Gronostaj z Czernopola" Gregora von Rezzori, ktory zaczyna sie bardzo zachecajaco. Malo znany, a moim zdaniem swietny jest Platonow. Czytalam "Wykop" i "SZczesliwa Moskwe" i obie powiesci bardzo mi sie podobaly. Na razie chyba tyle, to sa pierwsze pomysly. A jak ktos lubi powiesci historyczne to moze jeszcze cykl "Krolow przekletych" maurice Druona, ale nie wiem, czy dosc malo znane jak na tutejsze potrzeby:)))))))
        pozdrawiam
    • bugia Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 15.07.04, 23:51
      Widze, że Alchemik zdominował, zupełnie niepotrzebnie, tą dyskusję. Jak to mówi
      babcia mojego ukochanego " szkoda sobie strzępić język po próżnicy"

      Dzięki za tytuły- mam juz plan czytelniczy na 4 msc.
      Fila- faktycznie czytamy podobnie :-)
      Zgaga01- dzięki za "chińskie" tytuły amy tan też próbowałam.
    • Gość: ABW Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 00:41
      Wszystkie wymienione tu tytuły to chała do kwadratu. Nie ma to jak "RAZ W ROKU
      W SIKOŁAPKACH" Zbigniewa Nienackiego.
      • charade Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 17.07.04, 22:52
        "Tajlandzka księżniczka" Ysabelle Lacamp. Świetna (chociaż nie wybitna) i
        dowcipna książka, z tym że raczej już nie do dostania. Nie było wznowień.
      • Gość: molkiuyt Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 01:48
        SKIROŁAWKACH
    • pabloha Wolkers Jan 'Rachatłukum' 19.07.04, 00:42

      Tytuł może jest niepokojący, ale po polsku! Sam autor jest Holendrem.
      • Gość: Gumka Wolkers Jan 'Rachatłukum' IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.08.04, 18:54
        Och, Pabloha, napisałaś zdecydowanie za mało! Ta książka jest wspaniała,
        nietuzinkowa, unikalna, taka, w której nic bym nie zmieniła... czytasz ją i
        nagle czujesz się, jakbyś był jej autorem... jakbyś sam widział wszystko to, co
        zostało opisane.. jakbyś czuł każdy opisany dotyk, słyszał każdy głos,
        przeżywał każdy orgazm.. książka, która zapada głęboko w pamięć. I bardzo mnie
        cieszy, że jest tak niepopularna w Polsce, a zdobycie jej przynosi sporo
        wysiłku.. bo jest jego warta :)
        • Gość: Cynamoon Re: Wolkers Jan 'Rachatłukum'... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:19
          A ja wlasnie zarzucilam czytanie tego.
          Jakos nie moge strawic...
          Chociaz pewnie, 10 lat temu, bylabym ta ksiazka zachwycona...
          • Gość: Gumka Re: Wolkers Jan 'Rachatłukum'... IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.08.04, 23:24
            Cynamoon, a skąd wytrzasnęłaś sobie egzemplarz? :) ja jestem na etapie
            poszukiwań osób, które posiadają tę wspaniałą książkę, a chcieliby ją
            sprzedać :D skoro sie Tobie nie podoba, to zawsze można dokonać transakcji :D
            gdybyś była zainteresowana, daj znać: joannagumieniak@o2.pl
            ps/ faktycznie, książka może odrzucić czytelnika już po pierwszych dwóch
            stronach.. ale myślę, że warto przebrnąć i pozwolić się w ciągnąć w magię
            stworzoną przez Walkers'a...
            • Gość: Cynamoon Re: Do Gumki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:48
              Niestety, nie jest moja, tylko kolezanki, ktora ja lubi i napewno nie sprzeda...

              Przeczytalam wiecje niz dwie strony...

              Moze zrobie jeszcze jedno podejscie...
          • pabloha Re: Wolkers Jan 'Rachatłukum'... 31.08.04, 00:33
            Tej powieści nie należy traktować tak, jak zapowiada sie pierwsza strona.
            Trzeba poczekać chwilę i nie próbować delektować sie wizją garnuszka czy
            fotela ;)
    • pabloha Bieńczyk Marek 'Terminal' 19.07.04, 00:44
      Pisana specyficznym językiem. Dla mnie miód!
      • bobofruit99 Re: Bieńczyk Marek 'Terminal' 19.07.04, 02:13
        Wszystko fajnie, ale to książka znana (i lubiana).
    • prsikora Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 19.07.04, 16:15
      Italo Calvino, Baron drzewołaz. Bo parabola, bo metafora, bo tragikomizm. Rzecz
      o arystokracie, który postanowił...
      • Gość: ika Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:26
        Jak już mowa o Calvino, to najbardziej wciągającą jego książką wg mnie
        jest: "Jeśli zimową nocą podróżny", a a ukochaną - "Niewidzialne miasta". Kto z
        Was to czytał?
        • a.adas Szanowna Pani 22.07.04, 00:07
          Wygląda na to, że niechcący reaktywowałem swój wątek

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=12186417
          Tak to jest gdy sie robi pieć rzeczy jednocześnie
          Pozdrawiam
          adas
    • Gość: kubu Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.chello.pl 21.07.04, 23:47
      PIANA ZŁUDZEŃ Borisa Viana - klasyka francuskiego surrealizmu. Jednocześnie
      świetna zabawa i kopniak w głowę :)

      mała sugestia: polecam poszukania tłumaczenia Marka Puszczewicza (Oficyna
      Wydawnicza ERGOSS,Warszawa 1991)
      nowy przekład bardzo nieudany :///
    • josehl mrauuu.. 22.07.04, 14:52
      Czy sa mniej znane? tego nie jestem pewna. jednakze wspomne o nich dla czystego
      sumienia:
      Milan Kundera "Niesmiertelnosc" obok klasycznej juz "Nieznosnej lekkosci bytu",
      Sandor Marai "Dziennik",
      Henry Miller - cykl:"Zwrotnik Raka", "Zwrotnik Koziorozca" i "Czarna wiosna" jak
      i "Kolos z Marousi" czy bardziej wyuzdana trylogia Różoukrzyzowanie (chociaz
      momentami przydluga i wlasciwie Nexus jak dla mnie najlepszy z calej trojki).
      Do tego jeszcze moze Noah Gordon "Szaman" i oczywiscie "Grek Zorba" Nikosa
      Kazandzakisa, o ktorym wspominalam na sasiednim forum, a ktorego nie wznawiano
      od dlugich lat z wielka szkoda dla swiata moli ksiazkowych.
      spore wrazenie zrobila na mnie ksiazka "Stad do wiecznosci" J.Jonesa,
      generalizujac - traktat o wolnosci w bardzo meskim wydaniu.
      Rowniez "Dzikie labedzie- trzy cory Chin", autorki nie pamietam niestety.
      Ernest Hemingway "Ruchome swieto" - wlasciwie jedyna jak dotad jego ksiazka,
      ktorej strate przyjelabym z duzym bolem. pisana we "wczesnej" mlodosci, kiedy to
      pioro dopiero sie wyostrzalo. a jednak porwala mnie bardziej niz "komu bije
      dzwon" (teraz przymierzam sie do "Opowiadan" z nadzieja ze Hemingway jeszcze
      mnie zaskoczy).
      znalazloby sie jeszcze kilka pozycji gdyby nie postepujaca skleroza... :)
      • Gość: itek Re: mrauuu.. IP: *.pomorzany.v.pl 23.07.04, 15:18
        Nie masz racji co do Ruchomego swieta. Zgadzam sie z tym ze to majsterszyk, ale
        Hem pisal go pod koniec lat 50-tych. Z jego tworczosci polecam zdecydowanie
        Slonce tez wschodzi,Smierc po poludniu,Opowiadania (w tym Stary czlowiek i
        morze), mozna tez przeczytac Wyspy na Golfstromie, Zielone wzgorza Afryki oraz
        Za rzeke... Pozdrawiam ;)
    • yanga Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 22.07.04, 15:01
      Skiroławki - jak najbardziej. I nie mogę przepuścić okazji, by nie przypomnieć
      jeszcze raz dwóch książek, które od dawna lansuję z uporem maniaka: "Kwinkuks"
      Pallisera i "Dziób księżyca" Phillipa Temple'a (ta ostatnia - niestety - już
      tylko w antykwariatach albo bibliotekach).
      • Gość: crazy.berserker Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.kpk.gov.pl 22.07.04, 15:05
        A "Jesień w Pekinie" Borisa Vian'a ktoś zna? Mówię wam kochani, ale cudo!
        • Gość: Daria Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.crowley.pl 23.07.04, 12:24
          Zna i kocha bezgranicznie. Wszystkie książki Borisa Viana są genialne, ale mało
          kto wie, że pisał on też pod pseudonimem Vernon Sullivan książki zupełnie inne,
          brutalne, wulgarne i dla mnie kompletnie do bani: Napluję na wasze groby, I
          wykończymy wszystkich obrzydliwców i jeszcze coś ale nie pamiętam i wcale nie
          chcę pamiętać. Chała niestety. Chyba miał facet niezłe rozdwojenie jaźni.
          • pabloha VIAN 31.08.04, 00:35

            Gdy czytam zdanie 'Pszczoły z roztargnienia zapomniały przyleceć' działa to na
            mnie niesamowicie!
    • Gość: czytam wiec wiem JACK KING the fifth internationale IP: *.sympatico.ca 22.07.04, 19:39
      jako że jest lato polecam książkę którą czyta się łatwo i przyjemnie w pociągu
      na plaży w kraju lub za granicą. autor Jack King zadebuitowal wartkim i
      wciagajacym thrillerem z globalną intrygą, szpiegowstwem na najwyzszych
      szczeblach i do tego akcji w calosci zlokalizowanej w Polsce! tytuł: The Fifth
      Internationale, czyli Piąta Międzynarodówka . wydana w USA. więcej o autorze
      (podobno Polak!!!): www.spywriter.com
    • vilya1 Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. 29.07.04, 11:28
      Philippe Besson - "Pod nieobecnosc mezczyzn" - ani na forum, ani na
      odpowiednich grupach dyskusyjnych nie spotkalam sie z zadnymi wypowiedziami, a
      autor to obiecujacy, ksiazka zas swietna.
      Lars Saabye Christensen - na forum wymieniony w kilku watkach, ale "Herman"
      wciaz za malo znany. :(
      Kerstin Ekman - "Czarna Woda", przeczytana kilka lat temu, nie moglam sie
      oderwac, ksiazka mnie calkowicie urzekla i od tego czasu wiem, ze powroty do
      niej (nieuchronne ;) sa niebezpieczne, albowiem nie moge sie powstrzymac przed
      przeczytaniem co najmniej kilkudziesieciu stron.
      Yasunari Kawabata - japonski noblista, ktorego czytanie jest prawdziwa
      rozkosza; wspaniale, subtelne i po prostu piekne "Spiace pieknosci". :)
      Pozdrawiam
    • tos.ka Jiri Langer, "9 Bram" 15.08.04, 21:23
      przesliczne.

      czy moze ktos ma? odkupie.
      naklad sie niestety wyczerpal.
      • Gość: Zla_Kotka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 21:51
        "Odmieniec" Fred Bosworth. Piekna ksiazka.
        "Niapamietnik Dolores Price" Wally Lamb
        • kicia7 Re: 15.08.04, 22:47
          Sandra Dallas "Klub perskich pikli", "Kawiarenka Bustera", "Tulipany Alice"
          Fanny Flagg wszystko, co się ukazało w serii Kameleon. Literatura jest
          typowo "babska" - ciepła, optymistyczna i z poczuciem humoru.
    • Gość: rzekotka 1 Re: Mniej znane- ale świetne lub znakomite. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.04, 07:55
      Ja polecam ogromnie ciekawą książkę na jeden wieczór..."Nie taki straszny wilk"
      Mowat'a. Książka łamiaca stereotypowe wyobrażenie wilka, któreostatnio na
      szczęscie się zmienia.....POLECAM
Pełna wersja