Szukam tytułu ksiązki dla dzieci

IP: *.net.autocom.pl 15.07.04, 14:43
Z dawniejszych czasów, coś o Koguciku Czerwonym Grzebyku, który mieszkała w
jakimś domku i miał nie otwierać obcym drzwi. Chyba ? misiowi udało się go
dwa razy uratować, ale za trzecim byl za daleko.

Szukałam, ale nie mogę znaleźć. Pomóżcie, o młodzieży około 40 lat.
    • anetkarobert Re: Szukam tytułu ksiązki dla dzieci 15.07.04, 16:36
      uwilebialam tą bajkę, płakaliśmy z bratem jak mama nam czytała i wciąż
      prosiliśmy o tą bajkę. O kotku i kogutku, MOŻE o ...
      zaraz zadzwonię do mamy

      Aneta 33, Laura 10 Jeremi 3 m-ce
      pozdrawiam
      • Gość: Kawka Re: Szukam tytułu ksiązki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 16.07.04, 00:37
        Witam.Przypominają mi się dwie bajki o podobnej treści:
        Aleksy Tołstoj "Kogucik Złoty Grzebyczek" i "O Kotku i Kogutku" (autora w tym
        momencie sobie nie przypominam).Tę drugą pamiętam jako czytankę w "Elementarzu"
        Falskiego (wydanie z lat pięćdziesiątych).Była juz pod koniec podręcznika
        (chyba niedaleko za wierszem o "Pawle i Gawle") ,napisana drukowanymi literami
        i prawdopodobnie bez ilustracji. Jutro lub pojutrze będę w księgarni i -choćby
        dla własnej satysfakcji- spróbuję to sprawdzić (pojawiły się w sprzedazy
        te "archiwalne " egzemplarze).Juz kiedys z sentymentem podczytywałam ukradkiem
        historię o Celi ,kóra jadła jajko("Ojej,jak ta Cela je!) i o wizycie dzieci w
        cukierni (" Ala(?) wybrała rurkę z kremem.To ciastko też było doskonałe" ....A
        potem,gdy krem wypadł z drugiej strony rurki - "Żal bylo Ali i sukienki i
        kremu").Ech...Te wspomnienia z lat dziecinnych...I znów czuję smak
        kruchych ,złocistych rurek z kremem z cukierni Leona Siewierskieggo przy
        ul.Senackiej w Krakowie...Były posypane z wierzchu kryształkami cukru -
        rafinady ...Krem był delikatny ,jedwabisty,lekko grylażowy w smaku ,jedyny w
        swoim rodzaju ... A po wielu latach,gdy zobaczyłam książkę Noela Randona "Dwie
        rurki z kremem" -znów przypomniałam sobie ten smak...Pozdrawiam,dobranoc.I
        miłych,słodkich snów życzę...

        • Gość: Ania Re: Szukam tytułu ksiązki dla dzieci IP: *.net.autocom.pl 16.07.04, 02:42
          Dzięki za odzew, trochę nieskładnie napisałam moją prośbę :( ale bardzo się
          spieszyłam.

          Dzięki tej bajce nigdy nie otwierałam obcym drzwi, mama mnie straszyła. Teraz
          chcę postraszyć moje dziecko. To była chyba jedyna znana mi bajka dla dzieci z
          złym zakończeniem. Moze dlatego tak na mnie działała?
          Morał może brutalny ale skuteczny.
      • Gość: kubuś Re: Szukam tytułu ksiązki dla dzieci IP: *.wro-com.net 16.07.04, 08:13
        puchatek
    • i2h2 Re: Szukam tytułu ksiązki dla dzieci 16.07.04, 16:16
      Zapraszam w takim razie na forum o książkach dla dzieci ;-)))
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16375
    • Gość: Kawka Re: Szukam tytułu ksiązki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 17.07.04, 12:19
      Witam.Byłam w księgarni ,sprawdziłam w "Elementarzu" .Jest bajka "O kotku i
      Kogutku" !!!! Na str.154 ,zaraz po "Pawle i Gawle". I ma baaardzo smutne
      zakończenie!!! W "Baśniach,bajkach i bajeczkach" A.Tołstoja opowieść o
      Koguciku Zlotym Grzebyku kończy się optymistycznie,z wyraznym wydżwiękiem
      dydaktycznym. Te opowieść moge Ci przesłac na e-maila,jeśli chcesz,ale chyba
      chodzi Ci o te "elementarzową" wersję . Pozdrawiam.
      • Gość: Ania Re: Szukam tytułu ksiązki dla dzieci IP: *.net.autocom.pl 17.07.04, 15:23
        Dzięki. Już od dawna przymierzam się do kupna elementarza, tylko ciągle nie mam
        jak dojechać do tej księgarni, gdzie on na pewno jest. Dzięki Tobie i innym
        wrzuciłam do googla kotek i kogut i znalazłam kilka stron z małym
        streszczonkiem bajki, przedtem nie pamiętałam o kotku tylko szukałam czegos z
        misiem.
        www.republika.pl/solecznikilatowiczprojekt/ucz27.htm
        Za propozycję wysłania mailem serdeczne dzieki, teraz już kupię ten Elementarz.
        Dziecko już wczoraj postraszyłam na dobranoc bajką :)
        • clevera i jeszcze jedna:) 18.07.04, 16:02
          O takim samym dydaktycznym zabarwieniu bajka o wilku i kozlatkach.Mam koza
          zostawia kozlatka w domu i przykazuje nikomu nie otwierac. Przebiegly wilk
          podszywa sie pod mame koze i kozlatka go wpuszczaja. Nie wiem czyja to bajka i
          jaki ma dokladnie tytul, ale pamietam ja z dziecinstwa. Tez byla skuteczna :)
          • Gość: Kawka Re: i jeszcze jedna:) IP: *.avamex.krakow.pl 18.07.04, 23:36
            Witam.Baśń "O wilku i siedmiu kozlątkach" to jedna z baśni Braci Grimm .
            Rzeczywiście ,świetnie nadaje się do celu ,jaki chce osiągnąć Ania.Szkoda ,że
            żadne opowieści (nawet te "z życia wzięte") nie mogą nauczyć dorosłych
            ostrożności.Moja mama niedawno wpusciła do domu "syns " pielęgniarki z
            przychodni (dane pielegniarek sa wywieszone w poczekalni ).Młodzieniec
            poinformował ją o(rzekomym) włamaniu do gabinetów i kradzieży wielu dokumentów
            i poprosił o legitymację rencisty i dowód osobisty w celu "uzupełnienia
            danych".I dopiero gdy nazbyt dokładnie przeglądał te dokumenty (kartkując i
            zerkajac pod foliowe okładki ) -wzbudziło to niepokoj mamy.Na szczęście
            młodzian niczego nie znalazł i poszedł sobie.A potem okazało sie ,że okradł w
            ten sposób(jako "syn pani Danusi" bardzo wiele osób).A mój teść- wpuszcza z
            zasady młodych ,miłych i uprzejmych domokrążców - handlarzy dobrem wszelakim
            (ostatnio o mały włos nie zapłacił za rzekomo kupiona przez mego męża kurtkę
            pseudo- skórzaną).Nawet częstuje ich herbatą,wychodzac do kuchni i zostawiając
            te zupełnie obce osoby w pokoju. Na szczęście nie bardzo jest z czego go
            okradać ,ale przecież nie wszyscy o tym wiedzą...Pozdrawiam,dobrej nocy życzę.
          • Gość: nieswicz no i jak, pogoda jest lepsza? IP: 81.185.32.* 23.07.04, 00:51
Pełna wersja