adasion
10.06.13, 14:46
Fabuła pokrótce:
Małżeństwo z Anglii przenosi się do Afryki, mąż jedzie wcześniej i ma tam założyć plantację kawy i przygotować piękny dom, żona w ciąży dojeżdża później, jak się okazuje, pięknego domu nie ma.
Rodzi się chyba córka, matka jest nią mało zainteresowana, córka później chyba wiąże się z Murzynem.
W książce jest jeszcze motyw zniszczenia świętego drzewa tubylców pod plantację i klątwy rzuconej w związku z tym na rodzinę przez szamankę, motyw obrzezania dziewcząt i motyw powstania (?) tubylców, jakichś walk. W ich wyniku biali muszą opuścić plantację, wszystko podupada.
Tyle pamiętam, chaotycznie trochę.
Wiecie, jaki był tytuł? Z góry dziękuję, spędza mi to sem z powiek :)