Dodaj do ulubionych

"Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem

IP: 194.146.248.* 03.08.04, 12:06
A jak tam ze sprzedażą książki za granicą? Czy ktoś ją kupi za wyjątkiem
jakiś polskich emigrantów?
Obserwuj wątek
          • zbig44 Linki do Powstania 04.08.04, 10:41
            W wywiadzie z Normanem Daviesem mozemy przeczytac, że poza KRYTYCZNYMI
            opracowaniami w ostatnich latach nie powstała żadna syntetyczna monografia
            Powstania.
            Czyżby w tej jego książce zabraknąć miało tego krytycznego spojrzenia?
            (Zaznaczam, że jestem jeszcze przed lekturą tej książki.)
            Czy sympatia do nas nie przesłoniła autorowi najgłębszej istoty dramatu?
            Innymi słowy, czy i w jego książce nie próbujemy przypadkiem szukać
            wyłącznie potwierdzenia naszego heroizmu i naszej wielkości?
            Czy są one równoznaczne z mądrością? W wywiadzie Davies zwraca uwagę na
            to, że wyciągnęliśmy naukę z tej jakże gorzkiej lekcji - zryw
            Solidarnościowy obył się niemal bez ofiar porównując z... Powstaniem !
            Warto być może przypomnieć w tym miejscu link do jednego z najbardziej
            krytycznych i pozornie beznamiętnych opracowań:

            www.powstanie.com/
            • zbig44 Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem 05.08.04, 10:09
              "Słynna jest już przygoda Daviesa z uniwersytetem w Stanford, na którym Davies
              starał się o profesurę. Profesury nie otrzymał, a zarzuty dotyczyły właśnie
              rzekomego "polonofilstwa" historyka, który przecież w swoich pracach nie
              szczędził Polsce słów gorzkich i prawdziwych."
              www.davies.pl/zyciorys.php
      • Gość: fritz Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.adsl.solnet.ch 03.08.04, 12:48
        > Ciekawe co by się stało jeśli tą samą książkę napisałby Polak? Nic...

        To zalezy od Polaka.
        Jest malo historykow, ktorzy potrafia pisac tak, aby normalny czlowiek potrafil
        to przeczytac i nie padl na smierc zanuzony po paru stronach. Np. Jasienica,
        ten z AK, ktorego komunsci ze wszystkich sil niszczyli tez posiadal taki talent.

        Jest jeszcze mniej historykow, ktorzy umieja tak dobrze pisac jak Davis i jest
        jeszcze mniej, ktorzy sa znani rowniez jako dobrzy historycy.

        Jezeli te trzy faktory spotkaja sie i dodasz drobiazg, ze historyk potrafi
        pisac perfekt po angielsku oraz zdobyl juz sobie miedzynarodowe uznanie, to
        moze byc to rowniez Polak.

        Anglikow historykow, piszacych ale nie spelniajacych kryteriow Normana, tez
        nikt nie czyta.
        • Gość: Anna Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: 67.175.102.* 03.08.04, 19:16
          Taka ksiazke napisal Polak i to juz dawno temu. Profesor Janusz
          Zawodny "Nothing but Honor. The story of Warsaw Uprising, 1944" (1978, wydanie
          polskie 1989. Profesor Zawodny napisal rowniez pierwsza na swiecie kisazke o
          Katyniu: "Death in the Forest. Story of Katyn Massacre" (1962, polskie wydanie
          1989)
          W tych dniach ukazalo sie w Polsce wznowienie ksiazki profesora "Uczestnicy i
          swiadkowie powstania warszawskiego" wydana przez Istytut Pamieci Narodowej
    • kathy83 Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem 03.08.04, 12:23
      Otóż wczoraj kupiłam książkę Normana Davies'a "Powstanie '44" . Dwa razy
      wspomina on o filmie Romana Polańskiego "Pianista". Pozwólcie, że zacytuję:
      " W roku 2002 film Romana Polanskiego Pianista ukazał Powstanie Warszawskie
      w takiej perspektywie, że niemal wszyscy widzowie przyjęli, iż w filmie idzie
      wyłącznie o getto i skutki powstania w getcie."
      "Należy ostrożnie podchodzić do współczesnych relacji przedstawionychb w
      takich filmach jak Shoah Claude'a Lanzmanna czy nawet Pianista Romana
      Polanskiego, które dla stworzenia dramatycznego kontrastu między gettem i
      stroną aryjska ukazują tę ostania jako kraj mlekiem i miodem płynący".
      Otóż szanuję tego walijskiego historyka, ale to są bzdury. Mój komentarz:
      1. Zapewne chodzi o kontrowersyjną scenę z warszawskim bazarem. Otóż Szpilman
      sam w swojej książce o tym pisze. Poza tym później słyszymy od inż.
      Gębczyńskiego o aresztowaniu Polaków przez gestapo. Film ten uchwyca to ,
      o czym w danym momencie wiedzial Szpilman i to, co on obserwował. Na sczęście
      nie był on świadkiem łapanek na warszawskich ulicach, nie widział
      rozstrzeliwania polskich elit. Ale dyskretne zasugerowanie niedoli aryjskiej
      strony miasta jest w filmie obecne. Dorota w jednej scenie - kiedy zakończyło
      sie powstanie w getcie - mówi do Szpilmana "POLACY TEŻ POWSTANĄ. ZOBACZYSZ".
      Inteligentny widz zrozumie, że powstanie 44 nie wybuchło tylko przez tragedię
      getta, że było ono jednym z powodów. Przecież to śmieszne.
      Oba powstania są dokładnie rodzielone. Chyba, że ktoś śpi w trakcie seansu.
      Panie Davies, "Pianista" nie był filmem o Powstaniu Warszawskim. Ale jest ten
      obraz jak dla mnie uczciwy historycznie i nie widze powodu do tak absurdalnych
      oskarżeń. Niech Pan lepiej zajmie się " Szeregowcem Ryanem", gdzie udział
      pańskich rodaków w Normandii jest poważnie uszczuplony. Polańskiego niech sie
      Pan nie czepia.
      Jestem zniesmaczona.
      Pozdrowienia
      Kasia
        • Gość: AnimaAnimal Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.d2.club-internet.fr 03.08.04, 12:45
          przypomina mi sie rozmowa na temat II wojny swiatowej , ktora 20 lat temu
          prowodzilem ze zwyklymi poczciwymi Amerykaninami:

          "no jak to, ja to bym takiego gestapowca do domu nie wpuscila!"

          to wlasnie apropos 'arianskiej strony, ktora plynela mlekiem i miodem'


          bo prosze Pani w przecietnej swiadomosci tych ludzi to tylko i wylacznie
          ofiarami nazistow byli Zydzi.

          ksiazka ta oddaje bohaterom Polski to co alianci zagrzebali na dekady poprzez
          uczynienie Stalina 'wyzwolicielem' gnebionych
          • Gość: mk Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 14:30
            To, że Żydzi cierpieli o wiele bardziej jest oczywistością.
            Co może martwić to to, że o powstaniu musi napisać Anglik, żeby ktoś tam na
            zachodzie się dowiedział.
            Czemu n.p. TVP nie próbuje rozpowszechnić wiedzy o naszej historii poza Polską?
            Niedawno oglądałem film na Discovery wyprodukowany przez ZDF o cierpieniach
            Niemców po wojnie.
            A czemu nie ma o cierpieniach Polaków?
            • Gość: JAP Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.146.192.61.east.flets.alpha-net.ne.jp 03.08.04, 16:06
              Cytuje, "Czemu n.p. TVP nie próbuje rozpowszechnić wiedzy o naszej historii
              poza Polską?"

              Odpowiadam, aczkolwiek moze to byc subiektywne. Otoz, TVP nie zrobi tego, gdyz
              to sie nie oplaca. Dla mnie jest skandalem fakt, ze TVP jest na utrzymaniu
              wszystkich, zatem nie musi zebrac na swoje utrzymanie. Mimo stosunkowo dobrego
              zabezpieczenia finasowego, TVP puszcza reklamy kradnac nasz czas. Czy tv
              publiczna powinna to robic, napewno nie. Przy takim przyzwoleniu spoleczenstwa,
              kazdy zarzad TVP bedzie myslal o interesach, swoich wlasnych, a nie
              spoleczenstwa. Mamy zatem wielkie i tanio robione gnioty no i dobrze
              ustawione "tv celebrities". Zrobi sie pare programow, wylansuje pare
              pseudopolitykow, tudziez podobnych artystow, i mamy panstwo w panstwie, i jest
              dobrze.

              Gdybu ludzie sie ockneli i nie placili abonamemtow, to byc moze ta nadymana
              banka peklaby i byloby po problemie. Ci ktorzy nie mogliby zaakceptowac
              godziwych zarobkow, odeszliby bez specjalnej straty dla narodowej kultury.
              Natomiast wsrod mlodszego pokolenia znalazloby sie mnostwo znacznie lepszego i
              ciekawszego narybku. Trzeba tylko dokonac malych zmian.

              Mniej wiecej co miesiac dostaje przesylke z kilkunastoma kilogramami polskiej
              prasy o szerokim wachlarzu. Przychodzi, tez bardzo zabawne pismo, Gala. W
              kazdym numerze jest kronika towarzyska, prawie co tydzien jest zdjecie p.
              Terentiew, chyba dyrektor naczelny jednego z kanalow TVP. Zakladajac, ze
              redakcja wybiera jedno zdjecie z 10 odbytych imprez, to powstaje pytanie, czy
              pani Terentiew ma czas aby pracowac, ze nie wspomne o kierowaniu kanalem
              telewizyjnym.

              Jak ta kobieta moze myslec o tworczosci, jakiej od niej oczekuje spoleczenstwo.
              Przepraszam za ten chaos myslowy, ale zyjac w normanym kraju i widzac z daleka
              Polske, moge tylko powiedziec, ze to sie w pale nie miesci.
              • Gość: Jędrzej 'Telewizja pokazała - a uczeni podchwycili... IP: *.chello.pl 03.08.04, 19:23
                ... że jednemu psu gdzieś w Azji można przyszyć łeb od świni...'

                Tak było w "Ludowej Polsce". W dzisiejszej Ameryce łeb od świni przyszywają
                Polakom i dostają za to Pulitzera (Artie Spiegelman i jego "Maus"). Może mieć
                Powstanie swoje pięć minut w CNN, ale nie wierzę, by to spowodowało znaczącą i
                trwałą zmianę wizerunku Polaka w USA. I tak miliony amerykańskich
                teleprzeżuwaczy będą sądziły, że Polska w czasie II wojny była sojusznikiem
                Hitlera.
              • Gość: m Re: TVP od wielu lat JEST STEROWNE PRZEZ ŻYDÓW ! IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 18:50
                nie, po prostu w TVP robią g.. programiki i telenowele, których żadna telewizja
                na świecie nie miałaby ochoty pokazać. Bo są słabe, albo skierowane wyłącznie
                do polskiego widza.
                I musimy liczyć na to, że może BBC coś o nas wyprodukuje, a może CNN, bo Polak
                nie potrafi.
                A tyle jest ciekawych postaci i wydarzeń, o których możnaby zrobić dokumenty -
                sprzedać do Discovery i promować Polskę.
                Ale nie, lepiej Klany kręcić, lub dtrętwe reportaże.
                Dzięki takiemu Planete wiem już o połowie francuskich uczonych, artystów itp.
                Nawet mało ważnych.
                A gdzie film (na poziomie) o Strzeleckim, Malinowskim, o naszej historii,
                kulturze...... inni mają je zrobić?
            • Gość: selig polacy nie sa w stanie upowszechnic powstania! IP: *.ols.vectranet.pl 03.08.04, 22:02
              dochodzi do tego jeszcze jedna sprawa. polacy - podobnie jak zydzi -
              postrzegani sa na swiecie jako narod roszczeniowy, majacy pretensje do
              wszystkich i wszystkiego. sami przeciez bardzo czesto traktujemy zydowskie
              uporczywe przywolywanie faktow z ich historii jako przejaw ich megalomanii -
              nie dziwmy sie zatem, ze i nas moga traktowac tak samo.
              gdy prace o powstaniu pisze nie-polak dla przecietnego obcokrajowca moze ona
              nosic znamiona 'obiektywizmu' - gdy taka sama praca polskiego autora
              wpisywalaby sie znakomicie w nurt odwiecznego polskiego biadolenia.
              chyba daukszewicz powiedzial, ze polacy to taki narod, ktory nie moze sie
              zdecydowac, czy ma kompleks nizszosci czy wyzszosci.
              przypomnijmy sobie jedwabne - znakomita czesc polakow twierdzi, ze nie poczuwa
              sie do odpowiedzialnosci, ze zydzi przesadzaja, ze bylo-minelo itp. dlaczego
              zatem dzisiejszy anglik czy francuz mialby chciec, aby 'polaczkowie' wypominali
              mu dawne przewinienia.
              bardzo dobrze sie stalo, ze taka praca powstala z reki nie-polaka, bardzo dobrze
              • Gość: m Re: polacy nie sa w stanie upowszechnic powstania IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:41
                Ale jeśli TVP nie jest w stanie upowszechnić Powstania, co jest chyba
                oczywiste, to proszę zlecić wyprodukowanie i rozpowszechnianie tego filmu komuś
                innemu, n.p. BBC. Nie wiem kto to ma zrobić, może rząd polski, może TVP, jest
                okazja- rocznica, książka, można namówić Pana Normana Davisa, żeby został
                narratorem, i sądzę, że skoro książka jest czytana na zachodzie, ma
                entuzjastyczne recenzje, to film też byłby oglądany.
                Niemcy już pokazują od lat na całym świecie filmy o Wypędzonych.
      • Gość: Giero Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.asternet.pl / 213.155.191.* 03.08.04, 13:55
        to ja jestem zniesmaczony czepianiem sie do slusznych uwag pana Daviesa. otoz
        dla Pani informacji wiekszosc widzow "Pianisty" nie jest na tyle "inteligentna"
        aby analizowac szczegoly o ktorych Pani wspomina. Ja uwazam sie za osobe
        inteligentna i szczerze bedac zainteresowanym historia na te szczegoly uwagi
        nie zwrocilem. Natomiast nie dyskutujemy tutaj ogolnie o filmie "Pianista"
        tylko o niezamierzonym skutku jaki taki film przy okazji moze wywolac. Skutkiem
        tym jest wlasnie widzenie faktow historycznych z subiektywnego punktu widzenia
        uczestnika pewnych wydarzen. Uczestnika ktory nie jest mocno zaangazowany w
        ogol wydarzen i ktory jakby nie pa Nikt nie karze "Pianiscie" odwzorowywac
        trzec jest dosc osobliwie potraktowany z racji tego kim byl przed wojna. Nikt
        nie oczekuje od "Pianisty" obiektywnej prawdy historycznej poniewaz nie jest to
        material do Discovery Channel a Davies zwraca tylko uwage, doinformowuje
        przecietnego odbiorce ze prawda jest szersza i warto sie z nia zapoznac zanim
        wyrobi sie wlasna opinie na podstawie obrazow takich jak "Pianista". To chyba
        wszystko w tym temacie. Apropo jest takie dawne powiedzenie: historia nie jest
        tym co sie naprawde wydarzylo a tym co zostalo zapisane i zapamietane.
        Osobiscie ciesze sie ze taka ksiazka powstala i ze nastepne pokolenia
        historykow beda sie mialy na co powolywac.
        • kathy83 Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem 03.08.04, 14:29
          No, przepraszam, nawet obcokrajowiec widzac:
          a) scene z bazarem,
          b) slyszac z ust inz Gebczynskiego o aresztowaniach Polakow,
          c) slyszac , że Polacy chca powstac
          zrozumie:
          - pozornie zycie bylo normalne, ale jednak...
          Ten film nie skladal sie tylko z tej jednej sceny. Nie wnikal
          bardziej w zycie Warszawy, bo ograniczal go material literacki, historia, ktora
          mial opowiedziec. Davies jesli chcial cos dokladniej
          uscislic innym nacjom, nie musial tego robic w ten sposob i oskarzac
          film o zakłamania. Zadna scena w tym filmie nie jest wymyslem polanskiego i nie
          jego wina, że film nie opowiadal np. o polskiej rodzinie w W - wie. A juz
          zarzut, że film zlewa postanie w gettcie i
          powstanie 44 w jedno, to absurd. Są wyraznie rozdzielone, nawet
          obcokrajowiec to zrozumie.
          Niech Pan Davies normalnie zwroci uwage obcokrajowcom, że Pianista jest
          opowiedzeniem konkretnej historii i ze o wielu rzeczach nie wspomniano i tyle.
          Nie musi atakować filmu, w którym zadna scena nie jest wymyslem Polanskiego,
          w którym nie ma zakłamania historycznego.
          Gdzie z filmu wynika, że powstanie w getcie i warszawskie to jedno?
          Czekam na konkretna scene.
          Czy w filmie nie mówi sie o aresztowaniu Polakow przez Niemców? Mowi sie.
          Czy mowi sie o walce podziemnej ? Mowi sie - gebczynski, godlewska i bogucki.
          A może w Warszawie nie sprzedawano jedzenia? Czy tak maja obcokrajowcy myslec?
          Owszem, o wielu rzeczach dotyczacych okupowanej W - wy nie powiedziano, ale
          to nie powód, by oskarzac film o zaklamanie historyczne.
          • Gość: K. Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.08.04, 15:21
            Obruszasz się jakbyś sama ten film kręciła... Przecież tu nie ma żadnej krytyki
            ani tym bardziej "ataku", jest tylko słuszna uwaga, by oglądając filmy fabularne
            nie kształtować sobie zanadto wyobrażeń o faktach historycznych. A swoją drogą
            mnie też to pamiętam uderzyło gdy oglądałem "Pianistę" - miasto za murami getta
            przedstawione zostało jak jakaś bogata dzielnica Paryża. A uwaga Daviesa o
            "nieoddzieleniu" dwóch warszawskich powstań faktycznie jest chyba mało
            uzasadnioona, ale wciąż nie rozumiem co wywołuje w Tobie aż takie oburzenie? Czy
            ten film to jakaś Twoja... rodzinna relikwia? :-) I co z tym wspólnego ma
            nieszczęsny "Szeregowiec Ryan"??? :-)
          • Gość: Marek dla nas - nie, ale w "Le Figaro" teraz z okazji ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 21:08
            cznicy napisano, że (cytat z pamięci, niedokładny) "w 1944 roku Żydzi w
            Warszawie zerwali się po raz drugi do powstania"! Sprostowanie było dopiero po
            dwu dniach ... A to jest tylko drobny przykład totalnej nieznajomości historii
            w Europie. Dam inny przykład: w internetowym piśmie "Wexford Echo", z okazji
            dorocznego, 53-go festiwalu operowego, w którym muzycy Filharmonii Krakowskiej
            będą brali udział, pisząc notkę o "Famous Polish Orchestra" napisano, że "w
            ostatnich czasach Kraków znany jest najbardzie z filmu Spielberga Lista
            Schindlera", i dalej leci. Nie jest to zła notka, lecz "wybiórcza". Służę
            linkiem: www.unison.ie/gorey_echo/index.php3?ca=38&issue_id=11189
            Tak się jakoś stało, że Shoah ostatniej wojny, jakkolwiek nie był ani
            pierwszym, ani jedynym, ani też ostatnim (a Rwanda przed 10-ciu laty, a
            Kampucza!) przypadkiem masowego ludobójstwa w historii, przesłoniło wszystkie
            inne tragedie. I stało sie tak nie bez winy Żydów, szczególnie w odniesieniu do
            Polski. Proszę zresztą popatrzeć na propagandę w Polsce: jeszcze niedawno
            organ, na łamach którego wszyscy tu piszemy, kontynuował propagandę "powstancy
            dobrzy, ale po co, ale przywódcy, ale, ale...". Na dodatek gloryfikował tych,
            którzy powstańców prześladowali przez całe dziesięciolecia. Dopiero w tym roku,
            widząc odzew społeczeństwa na poczynania Kaczora (chwała mu!), nie osmiela się
            zamieszczać takich ocen.
            A przy okazji: polecam również "Europę" Normana Daviesa. Już wstęp jest
            frapujący!
      • Gość: pzlp11c@interia.pl Polański i Davies IP: *.waw-bro.leased-e.ids.pl 03.08.04, 14:22
        Droga Kaisu!Nie widzę w tekście Daviesa, żadnych oskarżeń. Ma on prawao (ja tak
        samo to odebrałem) do krytyki antypolskości w "wybitnych" dziełach o
        holokauście. Z punktu widzenia Szpilmana/Polańskiego Polacy byli współwinni bo
        tolerowali nazizm. To ja się pytam jak mieli go usunąć skoro w 1939r przegrali
        wojnę do czego przyczynili się Niemcy, Rosjanie, Anglicy i Francuzi.

        • kathy83 Re: Polański i Davies 03.08.04, 14:35
          . Z punktu widzenia Szpilmana/Polańskiego Polacy byli współwinni bo
          > tolerowali nazizm.
          Uh, czyż to nie Polacy ukrywali Szpilmana? Czyż to nie polska rodzina na
          wsi przyjela Romka po jego ucieczce z getta?
          Gdzie antypolskosc w Pianiscie? Wlasnie to jest wielka zaleta Pianisty:
          jest dobry Niemiec ( Hosenfield) i zły, sa dobrzy Zydzi i zli, dobrzy
          polacy i zli ( Szalas). Uczciwy film i ja odebralam uwagi Daviesa jako
          oskarżenia pod jego adresem.
      • Gość: il Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.jan.bellsouth.net 03.08.04, 19:13

        Ataki na Pania Kasie z powodu jej jakoby mlodego wieku sa smieszne. Jezeli ma
        ona racje, to nawet gdyby byla w wieku przedszkolnym, to istotne jest to, ze ma
        racje.
        Wydaje sie jednak, ze zaszlo jakies nieporozumienie. Czytam odpowiedni ustep
        z ksiazki Daviesa w wydaniu angielskim: The Pianist so telescoped the events of
        the two risings that almost all reviewers assumed the story to be exclusively
        about the Ghetto and the Ghetto aftermath.

        Okazuje sie wiec, niestety, ze nawet nieprzecietny (recenzenci!) widz
        jest "przyglupawy". I stad ostrzezenie. Davies, podobnie jak pani Kasia (ktora
        ma zupelna racje, ze nie ma
          • Gość: il Pianista IP: *.jan.bellsouth.net 04.08.04, 03:20

            Jaki dubbing? Film byl krecony w Polsce, w duzej czesci za polskie pieniadze,
            dzieje sie w Polsce. Niemcy mowia po niemiecku, a Polacy albo po francusku,
            albo po angielsku! Polanskiego stac bylo na zrobienie wersji francuskiej
            (krecil po angielsku, bo inaczej nie moglby dostac Oskara), ale na polska
            wersje, najwazniejsza dla prawdy historycznej, juz mu pieniedzy zabraklo. To
            przystoi groszorobowi (jak np. Spielberg), ale nie artyscie na miare
            Polanskiego. Gdyby Visconti nakrecil "Lamparta" tylko po angielsku Wlosi by go
            wygwizdali, a Polacy potulnie sluchaja glosu jakiegos kretyna czytajacego tekst
            i wydaje im sie, ze wszystko jest w porzadku. Wstyd.
              • Gość: il Re: Pianista IP: *.jan.bellsouth.net 04.08.04, 15:43
                W pewnym sensie dubbing, ale chyba sie tego terminu nie uzywa gdy jest kilka
                oryginalnych wersji jezykowych. Przeciez polscy aktorzy w filmie mowia po
                angielsku, czyli oryginalna wersja tez, w tej terminologii, bylaby "dubbingiem".
                Brody akurat jest z USA, ale wiekszosc aktorow byla z Polski (a takze zapewne
                Niemcy i Francuzi).
    • Gość: grg Amazon... IP: *.artcom.pl / *.b.jawnet.pl 03.08.04, 13:04
      Gość portalu: baby napisał(a):

      > A jak tam ze sprzedażą książki za granicą? Czy ktoś ją kupi za wyjątkiem
      > jakiś polskich emigrantów?

      Tylko 12 komentarzy - po usunieciu przez sklep bezczelnych komentarzy ludzi
      piszacych o "polskich bandytach" i "narodzie kryminalistow" (byly jeszcze w
      niedziele, kiedy patrzalem).

      www.amazon.com/gp/product/customer-reviews/0670032840/ref=cm_cr_dp_2_1/002-8975189-7916833?%
      5Fencoding=UTF8&me=ATVPDKIKX0DER
        • tom_aszek Re: A NIE MOWILEM, NIE ZNA CENY A JUZ... 03.08.04, 13:45
          Nie mówiłeś :)
          W mojej obecnej sytuacji finansowej wszystkie ksiązki są dla mnie drogie :( Ale
          nie tracę nadziei, że może po ooczekiwanym przypływie gotówki będzie mnie na
          nią stać, dlatego pytam jeszcze raz: Ile ta książka kosztuje???
            • Gość: Jędrzej Re: A NIE MOWILEM, NIE ZNA CENY A JUZ... IP: *.chello.pl 03.08.04, 21:06
              Gość portalu: il napisał(a):

              > Na obwolucie jest cena $32.95, ale ja zaplacilem w Amazon.com 22.41
              > dolary amerykanskie.
              > Zdziwiony bylem, ze tak tanio (ponad 700 str., twarda oprawa itd).

              -----------------------

              Trzeba doliczyć jeszcze koszty dostarczenia książki, które dla nabywcy w Polsce
              wynoszą blisko 9 dolarów (dokładnie 8,98). Razem 31,4 USD, czyli 115 złotych.
              Nie wiem też, jak wygląda kwestia cła. Może brytyjski Amazon będzie per saldo
              tańszy? Tymczasem w kraju, w Empiku jest do nabycia oryginalna wersja za 77zł,
              ale w miękkiej oprawie.

              Cena tłumaczenia polskiego 88zł. Ciekawostka - polskie tłumaczenie jest
              obszerniejsze od oryginału. Autor usunął z oryginalnej wersji część gotowego
              materiału, który uznał za nazbyt szczegłowy z punktu widzenia
              angielskojęzycznego czytelnika. W polskim tłumaczeniu ten materiał został
              zachowany. W rezultacie nalezałoby mówić raczej o "polskiej wersji" niż
              o "tłumaczeniu" pracy Daviesa.
      • zalka1 Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa - ile kosztuj 03.08.04, 16:54
        88 złotych - jak na 700 stronicową książkę, w dodatku historyczną, wymagającą
        naprawdę dobrej dokumentacji i paru lat ciężkiej pracy to chyba nie za dużo.
        Takie małe max 100 stron ksiązki beletrystyczne kosztują po 30 - 40 złotych (w
        zależności od nazwiska no i jakości wydania).
    • Gość: Marta Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: 193.14.171.* 03.08.04, 13:37
      Dzien dobry, mysle ze tylko cudzoziemiec mogl ten ksiazke napisac.Historyk
      powinien byc obiektywny bez wzgledu na wymowe faktow, a kiedy sprawa Jedwabnego
      zostala przedstawiona spoleczenstwu takiego historyka na 40 milionow polakow
      nie bylo.
      Nigdy nie czytalam obiektywnie opisanych uczciwie zwiazkow polsko-ukrainskich,
      polsko-litewskich.Tzw Ziemie odzyskane ,Prusy tez sa karta pusta w historii
      Polski.
      Ale tego nie chca Polacy slyszec, dlatego pozdrawiam wszystkich ktorzy chca byc
      pozdrowieni !!
      • Gość: klik Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.crowley.pl 03.08.04, 14:38
        Gość portalu: Marta napisał(a):
        > Nigdy nie czytalam obiektywnie opisanych uczciwie zwiazkow polsko-
        ukrainskich,
        > polsko-litewskich.Tzw Ziemie odzyskane ,Prusy tez sa karta pusta w historii
        > Polski.
        Proszę wybaczyć , ale jeśli twierdzi Pani ,że nie czytała opracowań (rozumiem
        historycznych) dotyczących wyżej wymienionej problematyki , to znaczy ,że Pani
        ich po prostu specjalnie nie szukała . Poważne opracowania znajdzie Pani w
        każdej bibliotece uniwersyteckiej a książki popularno - naukowe równiż w
        bibliotekach publicznych. Z tych ostatnich dzieł też wiele można się dowiedzieć
        o stosunkach np polsko - litewskich od Giedymina i Mendoga , poprzez
        Rzeczpospolitą Obojga Narodów aż po dzień dzisiejszy . Analogicznie sprawy
        polsko - ukraińskie też może Pani prześledzić od początków "Kozaczyzny" ,
        poprzez Shajdacznego ,Chmielnickiego , Petrulę itd. Trzeba tylko chcieć . Może
        przy okazji zmieniła by Pani zdanie w kolejnej sprawie i nie pisała by Pani ,ze
        Prusy ( nie wiem o które chodzi - Królewskie , Książęce czy Wschodnie) są pustą
        kartą w historii Polski.
        • Gość: Marta obiektywnie? IP: 193.14.171.* 03.08.04, 16:14
          DZIEKUJE ZA KSZTALCACE POUCZENIE-BO CHYBA O TO CHODZILO.Chcialabym jednak pewna
          rzecz wyjasnic-Ja wiele opracowan o zwiazkach polsko litewskich,polsko
          ukrainskich czytalam ale nigdy obiektywnej. Prosze mi polecic bo widze ze pan
          sie nieslychanie wiedza na ten temat chce podzielic.Zapewniam Pana ze ta
          problematyka inaczej jest przedstawiana przez Litwinow,Ukraincow-tez
          nieobiektywnie.
          Rowniez chetnie zmienie zdanie na temat opracowania tematu Prus Królewskich
          czyli Zachodnich oraz Książęcych czyli Wschodnich ale tutaj nie jest Pan
          Autorytetem
    • Gość: z NRW Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.UNI-MUENSTER.DE 03.08.04, 14:46
      w niemczech jest duzo recenzji tej ksiazki w powaznych gazetach, jak np
      "sueddeutsche zeitung" albo "die zeit". ale ta ksiazka tez w niemczech jest nowa
      i jeszcze nie mozna powiedziec jak sie sprzedaje. ale watpie ze to bedzie
      bestseller. ale to nic dziwnego ze polacy sie ta ksiazka interesuja a niemcy nie
      tak bardzo. w polsce tez nikt nie czyta niemieckiego bestsellera o nalotach
      alianckich na niemcy. kazdy lubi czytac rzeczy w ktorych ich narod dobrze
      wyglada, a inne trzyma z dala od siebie.
    • Gość: tow. stalin opinie zagranicy o książce IP: *.hutakatowice.com.pl / *.hutakatowice.com.pl 03.08.04, 14:53
      na naszym miejscu nie przejmowałbym się zbytnio niektórymi głupimi i dennymi
      opiniami, jakie pokazały się na amazonie. treść tych opinii świadczy jedynie o
      tym, że ich autorzy są denni i głupi, co z resztą nikogo nie powinno dziwić, w
      końcu poziom edukacji w większości zachodnich szkół jkest poniżej wszelkiej
      krytyki. mam tu na mysli głównie szkoły amerykańskie, gdzie wcale niemały
      odsetek ludzi to analfabeci. reasumując - świetna książka, sam ją sobie
      kupie :).
      • Gość: animaAnimal Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.d2.club-internet.fr 03.08.04, 15:21
        obchodzi, obchodzi

        bo to i tez dzieki tej specyficznej ksiazce Swiat dowiaduje sie o prawdziwej Polsce


        malo tego

        dzieki takim publikacja to 'The State Department' nie bedzie juz mylil

        Powstania Warszawskiego Getta ukladajac to sobie jako Powstanie Warszawskie:
        konferencja prasowa w Bialym Domu na temat m/innymi wizyty C. Powell'a
        w ramach obchodow rocznicy Powstania w Warszawie)

        a do tego jeszcze, rowniez dzieki takim publikacja zachodnie media zauwazyly, ze
        Polska zostala zdradzona przez Zachodnich Aliantow i skazana na dekady niewoli
        Imperium Sowieckiego. ---to glowna teza ksiazki Normana Daviesa (usunitego
        'delikatnie' z Uniwersytetu Standford'a w Polnocnej Kalifornii za 'zbytnie
        promowanie' obiektywnej historii Polski)

        i co na to media/
        Washington Post potwierdza teze tej ksiazki

        a sam C. Powell na koferencji prasowej wWarszawie zapytany bezposredni przez
        amerykanska reporterke:

        ,czy alianci zdradzili Polse'

        odpowiada zmieszany cytuje z pamieci , ze ' to niedokladnie tak bylo'


        Davies stwierdza i to historycznie dokumentuje, ze to wlasnie tak dokladnie bylo
        i Washington Post sie pod tym podpisuje!

        wiec po tych prawie dwoch dekadach to i sam Pan Norman, moze miec swa szczegolna
        satysfakcje, ze 'poruszyl' i niebo i ziemie' wlasnie w sprawie odrzuconej Polski.
    • Gość: Marcin McDavis IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 15:15
      Sława i chwała Davisa w Polsce polega na tym że jest on pierwszym obcokrajowcem
      zainteresowanym historią Polski. Lecz w parze z zainteresowaniem nie idzie
      fachowość, rzetelność. Zapraszam do odwiedzenia kilku polskich uniwersytetów,
      gdzie na dźwięk jego nazwiska nóż się niektórym historykom w kieszeni otwiera.
      Świadome przekręcanie choćby Kroniki Tietmara, gdzie facet sam dopisuje sobie
      miejsce biskupstwa (chodzi chyba o Magdeburg), choć z tekstu absolutnie to nie
      wynika dowodzi o jego "profesjonaliźmie". Pan Davis bawi się w historię, a nie
      ją bada. Niektórym wystarcza, że byle obcy chłystek zabawi się przeszłością
      naszego kraju, by łechtało to dumnych z tego Polaków.
      • Gość: fritz Re: McDavis IP: *.adsl.solnet.ch 03.08.04, 15:27
        Powiedzialbym, ze wielu polskim historykom otwiera sie noz w kieszeni na
        dzwiek nazwiska Davis. Z bardzo prostego powodu: nie sa w stanie, nie maja
        dosyc inteligencji i wyobrazni, aby w ten sposob przeprowadzac synteze zdarzen.
        Oczywiscie, ze moga zdazyc sie bledy.

        Ale wedlug historykow niemieckich, duzo, bardzo duzo opracowan historykow
        polskich jest po prostu fabula i to bardzo barwna.

        Bardzo wielu polskim historykom otwieral sie rowniez noz w kieszeni, kiedy
        slyszeli nazwisko Pawel Jasienica. Czy tobie rowniez?
        • Gość: MCANIMA McMarcin IP: *.d2.club-internet.fr 03.08.04, 15:39
          sam A.K. Kunert, przyznal, ze popierwszym czytaniu tejze ksiazki byl
          zawiedziony, ze pierwsze rozdzialy traktuja o ogolnej sytuacji Polski pod
          okupacja, a sam temt glowny (Powstania )pojawia sie o wiele pozniej.

          Przznajac to, potwierdzil, ze zrozumial pozniej, ze tego rodzaju wstep, byl
          absolutnie konieczny.

          W koncu ksiazka nie jest pisana tylko i wylacznie dla ekspertow historii,
          lecz przedewszystkim przecietnego pana Smith'a, deGaul itd.


          a jesli sledzisz komentarze polskich historykow


          to jakos nikt nie zarzucil tej ksiazce historycznego falszu
      • Gość: Pyrlan Re: McDavis IP: *.015-61-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 03.08.04, 18:17
        To chyba nie sa historycy lecz nozownicy...
        A tak powaznie to niektorych z zazdrosci moze skrecac i stad zlosliwosci pod
        adresem Davies´a.

        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Sława i chwała Davisa w Polsce polega na tym że jest on pierwszym
        obcokrajowcem
        >
        > zainteresowanym historią Polski. Lecz w parze z zainteresowaniem nie idzie
        > fachowość, rzetelność. Zapraszam do odwiedzenia kilku polskich uniwersytetów,
        > gdzie na dźwięk jego nazwiska nóż się niektórym historykom w kieszeni
        otwiera.
      • Gość: Jędrzej Do Marcina eksperta IP: *.chello.pl 03.08.04, 23:11
        Temu "chłystkowi", jak nazywasz Daviesa, Encyclopaedia Britannica powierzyła
        pisanie swoich artykułów na tematy polskie. Jeśli nazwa "Britannica" nic ci nie
        mówi, to przypomnę, że jest to najbardziej renomowana angielskojęzyczna
        encyklopedia powszechna, wydawana od XVIII wieku po dziś dzień. Wśród
        autorów "Britanniki" byli m. in. James Mill, A. C. Swinburne, James Clerk
        Maxwell, Sigmund Freud, Bertrand Russell, G. B. Shaw, Albert Einstein. Też
        chłystki?

        I jeszcze parę drobniejszych uwag o twojej znamienitej krytycznej ekspertyzie:

        1. Ten niemiecki kronikarz, o którego masz do Daviesa pretensje, nazywał się
        Thietmar, nie Tietmar. Był on biskupem Merseburga, nie Magdeburga.

        2. Miejscownik rzeczownika "profesjonalizm" piszemy "profesjonalizmie" (bez
        zmiękczania litery "z").

        3. Autor, o którym dyskutujemy, nazywa się Davies, nie Davis.

        pzdr, j
    • Gość: Robert Re: "Powstanie '44" Normana Daviesa bestsellerem IP: *.pkt.pl 03.08.04, 15:36
      A ja zacząłem czytać tę książkę i muszę przyznać, że jestem zawiedziony.
      Odnoszę wrażenie, że jest napisana niespójnie i w pośpiechu.
      Ewidentnie brak dobrego redaktora.

      Absolutnie nie umniejsza to jej ogromnym walorom historycznym oraz "propolskim".

      Jednym słowem autorowi należą się podziękowania z naszej polskiej strony.
      Robert lat 34
      • Gość: mrek część wstępna - jest tam taki smaczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 21:29
        o problemach językowych stojących na przeszkodzie w Anglii - Polacy znali
        rosyjski, niemiecki i francuski a Anglicy - angielski!. Czytałem sporo na temat
        ostatniej wojny, ale jakoś nikt na to nie zwrócił uwagi... I jeszcze: ta
        rozmowa Montgomery'ego z bodajże Andersem "a tam u was w Warszawie to mówią po
        rosyjsku czy po niemiecku?" Kapitalne!, i niech sie ten nóż nie otwiera
        historykom...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka