Dodaj do ulubionych

"Syberia, inny świat"

02.09.13, 22:20
Dobry wieczór. Na tym forum jeszcze nic nie pisałem.
Za to spisałem część moich wspomnień sprzed lat, z wyjazdu z grupą młodzieży licealnej daleko na Wschód, które zostały wydane w formie książkowej "SYBERIA, inny świat".
Przeczytałem tutaj, że nie można umieszczać "linków do stron komercyjnych". Dostosowuję się. Nie ma jednak zakazu umieszczenia fragmentu książki. Jak ktoś inny może ocenić, nie znając chociaż małej części?
--
hardy.bloog.pl/
Hardy
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: "Syberia, inny świat" 02.09.13, 22:24
      Wkleję więc fragment (jeżeli jest to jednak niedopuszczalne, proszę admina/moderatora forum o wykasowanie całego mojego wątku):

      Tak rozmawiając, dojechaliśmy wreszcie na miejsce naszej pierwszej pracy. Wysiedliśmy, rozejrzałem się. Wokół była pustka, nie było widać żadnego budynku. Tylko w miejscu, gdzie wysiedliśmy, rosło kilka samotnych drzew. Przed nami widzieliśmy tylko morze jakichś chwastów i dzikich roślin, wysokich na prawie metr. W którą stronę się obróciłem, widziałem po horyzont tylko te chwasty, przez środek których ciągnęła się piaskowa droga, którą przyjechaliśmy.
      Po co nas przywieziono na te nieużytki? Gdzie te pole, na którym mieliśmy pracować?
      Dziewiąta rano, a słońce praży już jak w południe. Pracownica sowchozu, która z nami przyjechała, tłumaczy, co mamy robić:
      – Eta łuk. Trzeba pole wypielić z chwastów.
      – Szto eta łuk? (Tłumaczkę przezornie zostawiłem w osadzie. Jeden kłopot mniej).
      – Łuk eta łuk (bardzo logiczne wytłumaczenie. „Koń jaki jest, każdy widzi”).
      – Pakażi etot łuk.
      Wzruszyła ramionami i schyliła się. Rozgarnęła chaszcze chwastów, pogrzebała w ziemi i wyciągnęła coś małego.
      – Wot eta łuk.

      (cdn.)
      --
      hardy.bloog.pl/
      Hardy
      • hardy1 Re: "Syberia, inny świat" 02.09.13, 22:26
        (cd.)
        Przypatrzyłem się roślince. Malutka łodyga, mała główka. Przecież to nasza swojska cebula! Ichni łuk to nasza cebula. Mamy wypielić pole cebuli z chwastów.
        Spojrzałem jeszcze raz przed siebie. Pole ciągnęło się hen daleko, co najmniej na kilometr, wszerz miało z pół kilometra. Końca nawet nie było widać, zagon ginął za niewielkim wzgórzem. Oto syberyjskie miary – sto gram to nie wódka, sto rubli to nie pieniądz, sto wiorst to nie odległość. Widocznie i w uprawach rolnych stosowali
        podobne miary. Nie było żadnego porównania do naszych polskich zagonów. To tak jakby porównywać mrówkę do słonia. Podobnie nieporównywalne były syberyjskie chwasty i cebula – warzywko ledwie widoczne, wystaje z ziemi na pięć do dziesięciu centymetrów. Zielsko natomiast wysokie od pół metra do metra. Chwyciłem
        na próbę jeden z chwastów – poczułem w dłoni twardy, suchy i ostry badyl, mocno zakorzeniony w wysuszonej glebie. Prawdziwa ekologiczna uprawa. Od razu widać, że nie używali środków chwastobójczych.
        Spytałem się sowchoźniczki:
        – Gdzie są rękawice robocze?
        – Szto? Kakije raboczije pierczatki?
        – Robocze rękawice. Przecież mamy pielić te chwasty.
        – No macie pielić. Po co wam rękawice?
        – Do pielenia, przecież mówię. Jak, gołymi rękoma mamy pielić?
        Dopiero zrozumiała. Aż oniemiała i krzyknęła:
        – Wot, Paljaki! Burżuje! W rękawicach chcą wyrywać! Kto to widział?! Do tamtego miejsca, gdzie ten wbity palik, wasza norma na dziś.
        Odwróciła się na pięcie, machnęła ręką na kierowcę i wsiadła do szoferki. Hans wsiadł z drugiej strony, zapalił silnik i tyle ich widzieliśmy. W kilka sekund zasłonił ich wzbity kołami samochodu tuman kurzu. Zostaliśmy sami, samiuteńcy. Ja i trzydziestu "burżujów". A nad nami nieodłączny towarzysz, słońce.

        --
        hardy.bloog.pl/
        Hardy
      • hardy1 Re: "Syberia, inny świat" 06.09.13, 12:43
        Druga połowa lat 80-tych. Organizowano, dla chętnej młodzieży szkół średnich, wyjazdy w wakacje do pracy, przez miesiąc. Zarabiali pieniądze, przy okazji mieli wakacyjny wyjazd. Pracę organizowano przy prostych pracach, w kraju i za granicą (Węgry, Czechosłowacja, NRD, Bułgaria). To był pierwszy w kraju tak daleki wyjazd, aż na Syberię.
        Na wyjazdy zagraniczne zawsze było dużo chętnych, można było przywieźć do domu wiele niedostępnych, lub trudno dostępnych u nas wtedy dóbr.
        --
        hardy.bloog.pl/
        Hardy
    • mmk9 Re: "Syberia, inny świat" 06.09.13, 09:01
      Eeee... jakby to powiedzieć. Zaczęłam czytać z bardzo życzliwym nastawieniem, niestety zaraz mnie odeszło. Ja też "uczyłam się" rosyjskiego z wrogim nastawieniem, ale wiem, co to jest łuk i cała anegdota na nic. Półmetrowe chwasty żaden cymes, sama miewam w ogródku. Iii tam.
      • hardy1 Re: "Syberia, inny świat" 06.09.13, 12:35
        Każdy ma swoje nastawienie. Nie byłem rusycystą, potrafiłem się dogadać, ale nie znałem znaczenia rosyjskiego słowa "łuk".
        Anegdota jest autentyczna. Łatwo napisać "eee...", siedząc wygodnie w fotelu przed kompem. Łatwo pielić nawet półmetrowe chwasty we własnym ogródku. Trudniej było przeżyć tam miesiąc, w całkiem innych warunkach i kulturze, nawet w porównaniu z ówcześnie panującymi w Polsce.
        --
        hardy.bloog.pl/
        Hardy
    • k.karen Re: "Syberia, inny świat" 06.09.13, 14:41
      Czytałam i bardzo polecam do przeczytania, przede wszystkim miłośnikom literatury faktu, a także młodszym czytelnikom, których interesują realia życia w PRL-u i tak zwanych "bratnich krajach".
      Wszystkie wydarzenia są prawdziwe i opisane na 175 str. bardzo ładnie wydanej książki.
      Znajdziemy w niej dużą porcję humoru i zabawy czytając o próbie dostosowania się ówczesnych polskich licealistów do odmiennych pod względem cywilizacyjnym, kulturowych ale i mentalnym, warunków życia na Syberii. Autor nie nudzi opisami ale pobudza naszą wyobraźnię, a także w umiejętny sposób nakłania nas do refleksji i porównań, nawet z czasami wojennymi.
      Myliłby się czytelnik, który oczekiwałby od tej powieści tylko porcji doskonałego humoru. Autor opisał też bardzo groźną sytuację, w której o mały włos, a licealiści podzieliliby losy Sybiraków z czasów wojennych i doświadczyli katorgi sowieckich łagrów. Należy przypomnieć, że stalinowskie gułagi niczym się nie różniły jeszcze w latach osiemdziesiątych, od tych wojennych.

      Więcej nie zdradzę, zapraszam do przeczytania.
      --
      • hajota Re: "Syberia, inny świat" 07.09.13, 00:28
        >Autor opisał też bardzo groźną sytuację, w której o mały włos, a lic
        > ealiści podzieliliby losy Sybiraków z czasów wojennych i doświadczyli katorgi s
        > owieckich łagrów. Należy przypomnieć, że stalinowskie gułagi niczym się nie róż
        > niły jeszcze w latach osiemdziesiątych, od tych wojennych.

        Poważnie? Grupie licealistów z bratniego kraju socjalistycznego groziłoby "doświadczenie katorgi sowieckich łagrów" w drugiej połowie lat osiemdziesiątych, tuż przed pieriestrojką? "Stalinowskie gułagi" w latach osiemdziesiątych, nie różniące się od tych opisanych przez Szałamowa? Znaj proporcją, mociumpanie, jak mawiał klasyk.
        • k.karen Re: "Syberia, inny świat" 07.09.13, 11:42
          Czyżby? Gratuluję wiary w rosyjską demokrację, mociumpanie.

          W takim razie, co to niby jest? Rosyjskie sanatoria?

          www.wprost.pl/ar/89514/Gulag-Putina/?pg=2
          Chodorowski i tak ma szczęście. Trafił do jednego z "bardziej przyjaznych" dla więźniów zakładów karnych w Rosji. Tysiące innych, skazanych za gwałty, morderstwa czy udział w grupach przestępczych, trafiają do więzień wciąż niewiele się różniących od sowieckich łagrów. Jeszcze w 2002 r. w Rosji istniało ponad 120 tzw. leśnych kolonii, zbudowanych w czasach stalinowskich represji. Dopóki nie załamał się rynek, skazani zajmowali się tam wyrębem lasów. Zimą marzli w czterdziestostopniowych mrozach, latem dręczyły ich plagi drobnych owadów, latających chmarami i przedostających się z łatwością w każdy zakamarek ludzkiego ciała.

          Wciąż w Rosji są więzienia, gdzie skazani dostają tylko nie dogotowaną kaszę i zupę z rozwodnionych ziemniaków. Wielu trafia do zakładów w pełni sił i zdrowia, a wychodzi z nieuleczalną odmianą gruźlicy i dziesiątkami innych schorzeń. Albo w ogóle stamtąd nie wychodzi.

          --
          https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
          • hajota Re: "Syberia, inny świat" 07.09.13, 14:32
            Nie napisałam, że wierzę w rosyjską demokrację ani że uważam zakłady karne w Rosji za sanatoria, tylko że uważam za nieprawdopodne, żeby licealiści z Polski w drugiej połowie lat 80. mieli szansę trafić do ciężkiego łagru z warunkami nieróżniącymi się od tych z lat 40. Ale może autor lub ktoś z czytelników książki napisze, co takiego strasznego zrobili.
            • hardy1 Re: "Syberia, inny świat" 07.09.13, 20:55
              hajota napisała:
              >...uważam za nieprawdopodne, żeby licealiści z Polski w drugiej połowie lat 80. mieli szansę trafić do ciężkiego łagru...


              Nie dziwię się, że uważasz to za nieprawdopodobne, Hajoto. Na Twoim miejscu też bym chyba nie uwierzył.

              Kiedy zostałem tam wysłany z młodzieżą, okazywało się, że nieprawdopodobne jest możliwe. To środek Azji, nie Europa. Jakie warunki panowały jeszcze wtedy w łagrach, nie wiem osobiście.
              Natomiast osobiście dowiedziałem się, że część z moich podopiecznych może dostać po kilka lat łagru. Nie miało nic do rzeczy, że byliśmy cudzoziemcami. Prawo danego państwa obowiązuje na jego terytorium wszystkich tam przebywających.

              Tyle mogę powiedzieć. Chyba rozumiesz, że nie mogę tutaj streszczać ze szczegółami fabuły książki. Fabuły, której nie musiałem wymyślać, gdyż napisało ją życie.
              --
              hardy.bloog.pl/
              Hardy
        • Gość: ZamyślonyPrzypadek Re: "Syberia, inny świat" IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.15, 22:03
          "Znaj proporcją, mociumpanie, jak mawiał klasyk". :P:P:P

          Historię piszą zwycięzcy,
          -to zdanie jest chyba już banałem
          Historię piszą potrzeby polityczne, gospodarcze...
          -to zdanie jest chyba trochę niegramatyczne :P, lecz mam nadzieję że zrozumiałe.
          Historię często piszą "historycy", przeświadczeni o jedynej słusznej głoszonej przez siebie prawdzie,
          - najczęściej szkoda mi czasu na taką jedynie słuszną i jedynie prawdziwą "literaturę"
          Różnie bywa z tą historią.
          Czy np. ktoś napisał książkę (beletrystykę, dla tzw. zwyczajnych ludzi) o tym jak to w Londyńskiej Paradzie Zwycięstwa w 1946r , Polacy, nawet lotnicy z dywizjonu 303, nie mieli prawa uczestniczyć?
          Może i jest jakaś beletrystyka na ten temat?
          Ja jednak znam tę sprawę z opowiadań dziadka mojego kolegi.
          Szkoda, że człowiek ten nie napisał swojej historii.


          Cenię historie prawdziwe opowiadane przez ludzi, którzy przeżyli swoje historie.
          Historie przekazywane przez dziadków, rodziców...
          Historie często zupełnie inne niż te z pierwszych stron różnych gazet albo nawet i z książek szkolnych.
          Tak mało jest tych historii, że aż żal.
          Odchodzą w niepamięć, przepadają na zawsze razem z ludźmi.
          Może dlatego, że zawsze znajdzie się jakiś napuszony nauczyciel, który o proporcjach, gramatyce i innych takich bzdetach zacznie opowiadać... :P


          Książka Syberia inny Świat... to też historia.
          Taka, której warto posłuchać.
            • Gość: ZmyślonyPrzypadek Re: "Syberia, inny świat" IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.15, 19:48
              "Możliwe, że pojawią się też opinie krytyczne"
              oprócz zwykłego czepialstwa, to nie sądzę aby tak się stało.
              Oczywiście słowo pisane zawsze można trochę przeredagować, poprawić czy uporządkować,
              a zwłaszcza jeśli nie jest się zawodowym pisarzem i nie korzysta się z pomocy zawodowego redaktora.

              Czytając "Syberię" czuje się że jest to autentyk.
              Może za sto lat jakiś uczony, który będzie studiował czasy PRL-u, uzna ją za ważny dowód historyczny, wypełniający jakąś lukę w pojmowaniu i w zrozumieniu :).
              A w dodatku, wartością dodaną jest fakt, że czyta się tę książkę z przyjemnością.
              Zgadzam się z pozytywnymi recenzjami.
              Nie dziwię się, że zaistniało zapotrzebowanie na jej drugie wydanie.





            • eeela linki 22.04.15, 20:12
              Bardzo proszę Autora o niepodawanie komercyjnych linków do swojej książki. można podawać linki do recenzji, do profilów na portalach książkowych, ale nie do księgarni ani żadnych innych stron oferujących sprzedaż książki.

              Polecam również zapoznanie się z regulaminem dla autorów na Forum Książki.

              --
              Until you make the unconscious conscious, it will direct your life and you will call it fate.
              • Gość: ZamyślonyPrzypadek Re: linki IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.15, 22:01
                Droga Eeelu.
                Kiedyś przechodziłem przez malutką, pustą uliczkę, na czerwonym świetle.
                Naprawdę nie mam pojęcia, po co ktoś te światła tam ustawił.
                Kompletny bezsens, bo jeśli 20 samochodów na dobę tamtędy przejeżdżało... to świat i ludzie.
                Więc biegnę sobie szybko prze ten asfalt, śpieszę się będąc jak zawsze spóźniony
                a tu...
                ZASADZKA!
                Za drzewa wychodzi harcerz z dwoma kolegami, też harcerzami,
                i opowiadają mi o tym, jak to przepisy ruchu drogowego brzydko złamałem i o tym, że mi oni teraz jakiś mandat wypiszą...:P
                Godne harcerskie postępowanie.
                Nieprawdaż? :P

                Tak mi się to skojarzyło z Twoją pionierską pryncypialnością.
                Bo tylko oną pionierską pryncypialnością, potrafię sobie wytłumaczyć fakt, że usunęłaś post na wątku sprzed 2-ch lat, w którym udało mi się spotkać autora książki, takiej, która mnie zainteresowała i do napisania postu skłoniła.
                W sumie, to nic ważnego ani wielkiego się nie stało.
                Ale to jest śmieszne, że z takim zaangażowaniem hołubisz regulamin w sytuacji chwilowej, przypadkowej i może dającej jakiemuś przypadkowemu naucie impuls do wypowiedzi.
                tak więc :
                Czuj! czuj! czuwaj! Eeelu :P:P:P:P
                • eeela Re: linki 22.04.15, 22:07
                  u
                  > sunęłaś post na wątku sprzed 2-ch lat

                  Usunęłam post opublikowany dzisiaj, który podbił watek sprzed dwóch lat na pierwszą stronę forum.

                  Robię tak ze wszystkimi postami zawierającymi komercyjne treści, które zauważę. Nie wybieram ich sobie losowo.

                  --
                  Until you make the unconscious conscious, it will direct your life and you will call it fate.
                  • Gość: ŚmiesznyPrzypadek Re: linki IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.15, 22:36
                    To...?
                    Jakiś koloryt lokalny tego forum..????
                    :):P
                    Wątkami historycznymi na ogół nikt się nie interesuje. Zdziwiło mnie, że autor się znalazł.
                    Ten wątek można znaleźć w guglach po wpisaniu tytułu książki.

                    Śmieszne jest to, że obecna sytuacja tak doskonale pasuje do "Syberiady":):):P:P
                    Ha ha ha...
                    Czas leci, świat się zmienia, a bezduszna WŁADZA trwa w bezczasie i posty zgodnie z przynależnym jej prawem usuwa...:P
                    Wszak nie skorzystać z prawa, i posiadanych ważnych uprawnień, dla własnej wielkiej ważności ,
                    to zaiste grzech!!!:P


                    eeech.... szkoda gadać.

                    • eeela Re: linki 22.04.15, 23:19

                      > Jakiś koloryt lokalny tego forum..????

                      Tak. Lokalnym kolorytem tego forum jest to, że nie jest ono zaśmiecone reklamami.

                      Co do bezdusznej władzy etc. nie będę się wypowiadać. Ja tu tylko sprzątam ;-)

                      --
                      The problem with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and putting things in it.
              • hardy1 Re: linki 22.04.15, 22:27
                Sprawdziłem, co zalinkowałem - faktycznie, Eeelo,mój błąd - pod jednym z nich jest "strona oferująca do sprzedaży".

                Poprawię więc:
                W końcu marca 2015 roku w innym wydawnictwie - "Novae Res", ukazało się, poprawione i uzupełnione, kolejne wydanie mojej książki "Syberia, inny świat". To książka wspomnieniowa, połączona z podróżniczą i nawiązaniami do dwudziestowiecznej historii.

                Subiektywnie uważam je za lepsze wydanie niż poprzednie z 2013 roku. Ukazały się już trzy recenzje, i to pochlebne. Nie jestem masochistą, więc mam z nich satysfakcję. Do jednej recenzji nie mogę ujawnić linka (z powodu, o którym napisała Eeela), do dwóch natomiast tak:
                pannakac-pisze.blogspot.com/2015/04/syberia-inny-swiat-zdzisaw-brakowski.html
                cudownyswiatksiazek3.blogspot.com/2015/04/zdzisaw-brakowski-syberia-inny-swiat.html
                --
                hardy.bloog.pl/
                Hardy
                  • hardy1 Re: linki 22.04.15, 22:55
                    Witaj, CzytającyPrzypadku.

                    Dziękuję :) Przyjemnie, że książka się spodobała.
                    Zobaczymy, czy druga (kończę ją, może na początku 2016 będzie już dostępna) też się spodoba, czy też zostanie rozjechana przez krytykę jak walcem. Alem uodporniony życiem ;) Też jest wspomnieniowo- historyczna, z lat dużo wcześniejszych, "kiedym jako szczeniak z koszuliną w zębach, a potem dumny maturzysta" w świat dopiero się wyrywałem.

                    Również pozdrawiam.

                    PS. A ja zastanawiałem się, w jaki sposób mój wątek sprzed dwóch lat nagle wypłynął (sam nie pamiętałem)... a to wujek Google pomógł ;) W sam czas na nowe wydanie :)
                    --
                    hardy.bloog.pl/
                    Hardy
    • al-szamanka Re: "Syberia, inny świat" 09.09.13, 20:19
      Przeczytałam oba fragmenty i doszłam do wniosku, że książka nie zaznała korekty.
      Nawet gdyby opisywane zdarzenia były ciekawe, to i tak obraz zepsuje nieciekawy, nieliteracki język. Liczne powtórki (w bezpośredniej bliskości) podkreślają tylko wyjątkowo szkolny styl - każdy polonista złapałby się za głowę.

      "W którą stronę się obróciłem, widziałem po horyzont tylko te chwasty, przez środek których ciągnęła się piaskowa droga, którą przyjechaliśmy.

      Nie było żadnego porównania do naszych polskich zagonów. To tak jakby porównywać mrówkę do słonia. Podobnie nieporównywalne były syberyjskie chwasty i cebula"
      --
      https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


      AL
      • trzezwy.poeta Re: "Syberia, inny świat" 11.09.13, 05:18
        Liczne powtórki (w bezpośredniej bliskości) podkreślają t
        > ylko wyjątkowo szkolny styl - każdy polonista złapałby się za głowę.

        Podazajac tym tropem - kazdy szanujacy sie polonista musialby sie pochlastac po lekturze np. Hemingwaya. Byloby dziwne, gdyby wspomnienia wyprawy nauczyciela z uczniami na Syberie zdominowal styl Flauberta. W opisie wspomnien najwazniejsza jest autentycznosc, a nie styl, to nie beletrystyka, wiec pewne wpadki stylistyczne nie maja znaczenia. Jesli ksiazka ma oczywiscie swoj klimat. A to jest trudniejsze do osiagniecia niz opanowanie nieskazitelnego stylu.
        • al-szamanka Re: "Syberia, inny świat" 11.09.13, 16:19
          trzezwy.poeta napisał:

          > Liczne powtórki (w bezpośredniej bliskości) podkreślają t
          > > ylko wyjątkowo szkolny styl - każdy polonista złapałby się za głowę.
          >
          > Podazajac tym tropem - kazdy szanujacy sie polonista musialby sie pochlastac po
          > lekturze np. Hemingwaya. Byloby dziwne, gdyby wspomnienia wyprawy nauczyciela
          > z uczniami na Syberie zdominowal styl Flauberta. W opisie wspomnien najwazniejs
          > za jest autentycznosc, a nie styl, to nie beletrystyka, wiec pewne wpadki styli
          > styczne nie maja znaczenia. Jesli ksiazka ma oczywiscie swoj klimat. A to jest
          > trudniejsze do osiagniecia niz opanowanie nieskazitelnego stylu.


          Jaki nieprawdopodobny zbieg okoliczności, trzezwy.poeto!!!
          Dopiero co się pojawiłeś na gazecie, z tym jedynym, jedynym wpisem i bezbłędnie trafiłeś na Syberię:D:D:D
          I jak myślisz, spodziewałam się tu ciebie czy nie?:D
          Oczywiście, że tak!
          Tylko dlaczego nie pod codziennym twoim nickiem? - wtedy moglibyśmy porozmawiać:)
          Ale rozumiem, nie chcesz być kojarzony z wypowiedzią broniącą nieudolny styl.
          Zresztą autor popisuje się jeszcze innymi kwiatkami, np. te pole, książkę.
          Uważam, że najprostsze zasady gramatyki powinny obowiązywać każdego autora.
          W przeciwnym wypadku jest to po prostu brak szacunku w stosunku do ewentualnego czytelnika.

          --
          https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


          AL
          • trzezwy.poeta Re: "Syberia, inny świat" 11.09.13, 22:43
            > Jaki nieprawdopodobny zbieg okoliczności, trzezwy.poeto!!!
            > Dopiero co się pojawiłeś na gazecie, z tym jedynym, jedynym wpisem i bezbłędnie
            > trafiłeś na Syberię:D:D:D

            No tak sie zlozylo, prosze nie doszukiwac sie konspiracyjnych teorii ( no i co to za pomysl z tym "codziennym nickiem"?)

            > W przeciwnym wypadku jest to po prostu brak szacunku w stosunku do ewentualnego
            > czytelnika.

            Ale to nie jest najwiekszy problem. Nudziarstwo to najgorsza forma braku szacunku dla czytelnika. Tresc moze obronic ksiazke, nawet gdy sa pewne niedociagniecia gramatyczne czy stylistyczne, za ktore - nie oszukujmy sie - wine ponosi korektor. No i redaktor. I tu, przy okazji, dotykamy istote problemu. Kto mogl przewidziec, ze wraz z upadkiem komuny dramatycznie obnizy sie poziom redagowania ksiazek? Co by nie mowic, za PRL ksiazki redagowane byly profesjonalnie i rzetelnie. Ale przeobrazenia ekonomiczne sprawily, ze redaktorzy i korektorzy zostali ofiarami transformacji ustrojowej, nie przykladaja sie w robocie, uwazaja, ze jaka placa taka praca. A konsekwencje ponosza autorzy i czytelnicy.

            W kazdej ksiazce jest cos, o co mozna sie przyczepic. Warto pamietac, ze sterylnosc stylistyczna jest czesto znakiem firmowym roznych gniotow. Wiec bylbym ostrozny z ocenianiem calej ksiazki na podstawie jednej czy drugiej wpadki.

            Pozdrawiam.


          • hardy1 Re: "Syberia, inny świat" 22.04.15, 22:44
            Znalazłem i to (w nawiązaniu do powyższych, krytycznych uwag al-szamanki sprzed 2 lat). Wpis al-szamanki z 10 kwietnia tego roku. Chyba tu jest dla niego właściwsze miejsce:
            forum.gazeta.pl/forum/w,86743,157252059,157252059,Syberia_inny_swiat_.html
            PS. Przyjmuję, że napisane jest szczerze.
            --
            hardy.bloog.pl/
            Hardy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka