Gość: cobold
IP: 62.233.160.*
17.08.04, 14:59
Szanuję książkę nie tylko jako nośnik opowieści, ale też jako przedmiot,
piękny sam w sobie. Lubię je układać na półkach i czerpie przyjemność z
patrzenia na nie. Kedy kupuję, wybieram zawsze to wydanie, które jest
najtrwalsze i dobrze oprawione. Jeśli już nie mam wyboru, bo dany tytuł jest
dostępny tylko w miękkiej okładce, po przeczytaniu oddaję do introligatora.
Wiem, że to snobizm, ale jestem szczęśliwy, że mnie przypiliło akurat na tym
punkcie, a nie np.markowych ciuchów.