A ja sobie lubię położyć ładną książkę na półce

IP: 62.233.160.* 17.08.04, 14:59
Szanuję książkę nie tylko jako nośnik opowieści, ale też jako przedmiot,
piękny sam w sobie. Lubię je układać na półkach i czerpie przyjemność z
patrzenia na nie. Kedy kupuję, wybieram zawsze to wydanie, które jest
najtrwalsze i dobrze oprawione. Jeśli już nie mam wyboru, bo dany tytuł jest
dostępny tylko w miękkiej okładce, po przeczytaniu oddaję do introligatora.
Wiem, że to snobizm, ale jestem szczęśliwy, że mnie przypiliło akurat na tym
punkcie, a nie np.markowych ciuchów.
    • hrabalek Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół 17.08.04, 15:03
      Gratuluję i wcale nie nazwałabym tego snobizmem.Już gdzieś ktoś napisał,że im
      ładniejszymi rzeczami staramy się otaczać- tym "Ładniejsi" stajemy się
      w"środku". Co do pięknych książek napewno sprawdza się to w 100%.Pozdrawiam!
    • Gość: Z. Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół IP: *.devs.futuro.pl 17.08.04, 17:31
      A tak z ciekawości, ile teraz kosztuje porządne oprawienie książki(nie mam na
      myśli skóry i klejnotów, ale solidną oprawę:)
      • Gość: cobold Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół IP: 62.233.160.* 18.08.04, 15:28
        ok. 30 PLN
    • kraciak Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół 17.08.04, 23:57
      Gość portalu: cobold napisał(a):

      > Szanuję książkę nie tylko jako nośnik opowieści, ale też jako przedmiot,
      > piękny sam w sobie. Lubię je układać na półkach i czerpie przyjemność z
      > patrzenia na nie. Kedy kupuję, wybieram zawsze to wydanie, które jest
      > najtrwalsze i dobrze oprawione. Jeśli już nie mam wyboru, bo dany tytuł jest
      > dostępny tylko w miękkiej okładce, po przeczytaniu oddaję do introligatora.
      > Wiem, że to snobizm, ale jestem szczęśliwy, że mnie przypiliło akurat na tym
      > punkcie, a nie np.markowych ciuchów.

      Ciekawa jestem, czy je komuś pożyczasz:)))))))))))))))))))bo sam wiesz, jak to
      bywa z pożyczaniem - a to masłem założą, a to książka gdzieś
      odfrunie...Pozdrawiam
      • Gość: Myszor Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 11:03
        Ja osobiście wolę ciekawą mieć na półce niż ładną. A co do ceny - ładnie
        prawione, w twardej oprawie są horrendalnie drogie. Skoro miękka oprawa
        kosztuje średnio 40 zł.
        • Gość: michuta Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:26
          Cobolt, a co sadzisz o wydawnictwie "Kanon na koniec wieku", dla mnie to była
          rewelacja estetyczna, NIESTETY niestety cenowo nie wystarczyło mi na zakup
          większości kolekcji!
          • Gość: Zdanka Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół IP: *.devs.futuro.pl 18.08.04, 17:02
            Zgadzam się, szczególnie, że wydali "Człowieka bez właściwości" Musila z
            Schielem na okładce...Tylko za jaką cenę!!!
            Seria Czytelnika "Biblioteka czytelnika" (ta , w której wyszedł de Quincey i
            Canetti jest prześliczna...)
            Ale antykwariaty też lubię:)
          • Gość: cobold Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół IP: 62.233.160.* 18.08.04, 20:49
            Drogie ksiązki mają jedną dobrą cechę: nikt ich nie kupuje, leżą w hurtowniach
            i po 2-3 latach trafiają do tanich księgarni, w Krakowie można część "Kanonu na
            koniec wieku" (w tym Musila) kupić za 50-75% ceny detalicznej.
    • braineater Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół 18.08.04, 16:36
      eeeee tam - ładna ładną, ale jak kończą się regały i musisz montować wieże z
      książek na podłodze to jednak lepiej, jak nie wyglada najlepiej...A tak przy
      okazji, to ja chyba jednak mam sentyment do ksiązek z antykwariatów,
      pobrudzonych, z pozaginanymi rogami, bez obwolut (które zresztą powinny być
      zakazane jakąs ustawą) - po prostu ksiązki które już swoje przeszły...
      Pozdrowienia:)
      • maniaczytania Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół 18.08.04, 16:53
        zgadzam sie co do obwolut, zwlaszcza z byle jakiego papieru, brr!
        A co do ksiazek, to ja jednak wole nowiutkie, bez zagietych rogow, nie
        rozpadajace sie. Takie zniszczone to moge od czasu do czasu wypozyczyc z
        biblioteki (najczesciej swiadczy to o tym, ze ksiazka jest dobra)
    • taaniej Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół 18.08.04, 21:54
      odziedziczyłam po rodzicach bibliotekę z lat 60 i 70tych a wtedy książek
      pięknie nie wydawano. i tak się przyzwyczaiłam. na półkach mam misz-masz i nie
      wygląda to całkiem źle ;) najmniej do tego wszystkiego pasuje historia
      filozofii coplestona, którą teraz wznowili w obciachowym złoconym wydaniu.
      kijowo to wygląda przy podniszczonym arim. fajnie jest kupować ładne rzeczy, na
      pewno, ale niektórzy wydawcy przesadzają. 97 zł za krytykę czystego rozumu to
      jest po prostu świństwo.
      pozdrawiam estetów!
    • hrabalek Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół 18.08.04, 22:14
      Najpiękniejszą dla mnie książką,na którą zawsze z zachwytem spoglądam ,kiedy
      widzę ją na mojej półce jest wydanie dwutomowe , oprawione w płótno, z pięknymi
      drzeworytami Stanisława Toeppfera. Wydanie z 1969r.Przez całe dzieciństwo i
      młode lata patrzyłam na te dwa tomy jak na okaz doskonałości.
      Dziś wzięłam je do ręki i widzę,że są już nieco przyniszczone czasem czego
      właściwie nigdy nie zauważałam.
      Książka zaczyna się od słów
      "W Tyńcu, w gospodzie "Pod Lutym Turem",........."
      Dostałam ją w prezencie dawno temu, nigdy w życiu z żadnej książki podarowanej
      mi tak się nie cieszyłam.To oczywiście "Krzyżacy".
      • Gość: Venus Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół IP: *.vc.shawcable.net 19.08.04, 08:18
        Ja rowniez lubie ladne ksiazki nie tylko ciekawe.
        zwlaszcza wydawnictwa z pieknymi fotografiami albo rysunkami.
        Kiedys kupilam przepiekna ksiazke z rysunkami lilii, a ostatnio o owocach.
        drogie, ale piekne.
        Venus
        • Gość: vesna Re: A ja sobie lubię położyć ładną książkę na pół IP: *.torun.mm.pl 19.08.04, 20:30
          Jakbym mojego mężczyznę słyszała :) Nawet niedawno z nim dyskutowałam -
          kupiłam "Matkę Noc" Vonneguta w wersji "drugi obieg" za 1 zł. Chciałam
          przeczytać i było tanio. Patrzył na to z odrazą. I jeszcze na tomik Czechowicza
          w tej samej cenie. A ja owszem, lubię ładne książki, ale tyle czytam, że gdybym
          miała wszystkie kupować i to w wersji lux to bym zbankrutowała. Treść od
          okładki nie brzydnie...
          Ale czułam się jak świętokradca ;)
          Zresztą też mam masę książek uzbieranych przez rodziców, w nie najładniejszych
          wydaniach, a często właśnie bibułę. Na przykład "Główne nurty marksizmu"
          Kołakowskiego skompresowane w jeden tom dzięki "wydajnej" czcionce. Przecież
          nie wyrzucę, a wydawać pieniądze na tytuł, który już mam... Poza tym taka
          bibuła ma dla mnie masę uroku, sama nie wiem czemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja