kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w życiu

13.09.14, 13:32
Gazeta pyta swoich dziennikarzy o 10 najważniejszych książek w ich życiu (jeden zgłosił dzieło Hitlera, drugi podał "chyba tuzin, bo nie liczy dokładnie"...). Obiecałem was nie drażnić, ale to jest niezły pomysł, serio! Coraz mniej ludzi czyta, niektórzy twierdzą, że czytać nie warto, więc jako ci oczytani stwórzcie dla nich forumowy kanon literacki - 10 książek, po przeczytaniu których mogą dać sobie spokój. I powieście tę listę na górze, wśród wyróżnionych tematów.
Kluby dyskusyjne wypadają blado, ale poprzedzający je plebiscyt cieszy się dużą popularnością. Niech moderator przeprowadzi więc podobne głosowanie, i bez dyskusji potem ułoży taką listę kanoniczną. Ja proponuję podzielić ją na 3 kategorie wiekowe (celowe), i zgłaszać po 5 tytułów w każdej, i do tego ze 3 książki takie najważniejsze (3+5+5+5), np.: 10-16 lat; 17-25; 26 i więcej (oczywiście, jak ktoś jeszcze nie ma tylu lat, to tę kategorię odpuści). A po podliczeniu głosów zostawić tylko po 3 pozycje w każdej kategorii i jedną książkę zwycięską, z tych najważniejszych: 1+3+3+3.
To oczywista wypali tylko przy licznym uczestnictwie, ale sam chętnie wezmę w czymś takim udział, bo jestem cholernie ciekaw, cóż to za kanon by wyszedł
    • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 13.09.14, 13:56
      Zabawa może być ciekawa, ale ja na pewno nie wezmę w niej udziału, chyba że usunie się z jej regulaminu takie wyrazy jak "musisz" oraz "kanon" ;-) Wydawało mi się zresztą, że zabawa (która zaczęła się jako spontaniczny ruch na Facebooku i Gazeta tylko z tego odcina kupony) polega na tym, by wymieniać nie "najważniejsze", "najlepsze", "kanoniczne" "must-read", tylko książki, które zmieniły nasze życie, potrząsnęły nim, po których świat stał się inny - a z tego trudno wyciągać statystyki, bo to w końcu dość indywidualna sprawa.
      • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 13.09.14, 14:33
        Bee gazeta, beee.

        A propo, naj_( ważniejszych, lepszych, gorszych)
        Książka,która zmieniła wszystko, to książka telefoniczna.
        mówi się nawet, ze "żółte strony"zainspirowały rodziców mrs. L.Page'a ( tego od gugli)w pozycjonowaniu ( ukierunkowaniu) zainteresowań.
    • kocur_zalogowany Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 13.09.14, 14:45
      Na pewno okaże się, że trzeba przeczytać Biblię, ale wśród polecających ją nie ma ani jednej osoby, która ją przeczytała w całości :)
      • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 13.09.14, 15:06
        Biblia jest dość trudna do zaklasyfikowania jako dzieło, "po którym świat stał się inny" - chyba że dla wierzących, którzy w pewnym momencie życia ją przeczytali i odkryli, że lektura burzy ich wiarę. Mało kto czyta Biblię od deski do deski, niewiele osób czyta więcej niż "Biblię dla Dzieci" albo "Biblię dla Młodzieży" - po których trudno raczej o jakieś głębokie wstrząsy, zważywszy na to, jak treści są tam przekazywane i w jakim wieku je się czyta. Mnie te dziecinne wersje żadnych szoków nie zafundowały, a wersję pełną czytałam najpierw fragmentami w odniesieniu do różnych tekstów kultury, więc jak sie zabrałam za całość, miałam już o niej dość dobre wyobrażenie i nic mnie w zasadzie nie zaskoczyło.
        • nchyb Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 10:52
          Biblię czytałam fragmentami, od razu wersję dorosłą, dla przyjemności, na zmianę z Kuchnią Polską, encyklopedią PWN (wydanie z 1956 roku chyba) i mitologiami różnych krajów - dziecięciem byłam wtedy, które nauczyło się czytać i lubiło po grube książki sięgać, z czego tylko część obrazki miała...

          moim światopoglądem żadna z tych ksiażek nie wstrząsnęła, ale powracam do nich co jakiś czas i ciągle coś nowego odkrywam :)
          • nchyb Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 10:53
            > Biblię czytałam fragmentami,
            całą przeczytałam, ale niektóre fragmenty częściej niż inne :)
            • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 15:34
              Swoją pierwszą Biblię przeczytałam w wersji "Biblia w obrazkach dla najmłodszych". Ilustracje zrobiły na mnie ogromne wrażenie. To dzięki nim polubiłam historie biblijne i w późniejszym wieku ciągnęło mnie do oryginału :-)
    • Gość: brnXB statystycznie 15 ulubionych książek IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.14, 15:00
      Temat ciekawy... ale skąd ten rozmach? aż trzy kategorie wiekowe?
      Ja w każdej konfiguracji i dla każdej grupy wiekowej zaleciłbym te same książki. Byle były zasobne w surowe prawdy egzystencjalne, sceny przemocy (fizycznej, symbolicznej i każdej innej) i seksu a najlepiej pornografii. Np. taki "ósmy dzień tygodnia" Hłaski - to powinno przeczytać każde dziecko w wieku do 15 lat.

      Po prostu ludzi powinno się konfrontować z ignorowanymi banałami, czyli tym co określają jako dekadentyzm bądź nihilizm - dla ich własnego dobra. Aby mogli wyzbywać się złudzeń oraz oczekiwań wobec bliźnich. A to uchroni ich od rozczarowań i łykania tymoleptyków.

      Rzecz jasna dobór "kanonu": pod kątem powyższego kryterium jest naiwny, bo ludzie wolą lżejsze rzeczy, literaturę młodzieżową typu Stephen King, fantastykę itp. Z analizy 130 tyś. list 10 najważniejszych książek wśród ludzi anglojęzycznych wyłania się takie zestawienie:

      www.biblionetka.pl/art.aspx?id=905304
      Przyznam że jedyne co mnie nieco tu dziwi to obecność też literatury poważnej jak np. "Buszujący w zbożu" czy "Wielki Gatsby" i chociaż są to książki dobre, to lepszych są dziesiątki, setki...
    • Gość: brnXB spinoff a Twoja dziesiątka? IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.14, 15:30
      Nie bądź żyła, i podziel się Twoim zestawieniem 10 najważniejszych książek... pytam serio - jestem ciekaw. Lecz jeśli mi nie odpowiesz to nie uznam tego za skończoną nieuprzejmość, a nawet uznam to za częściową uprzejmość - bo to mnie nie jebnie znów po zasobach portfela.
      • jeepwdyzlu spinoff nominowany 13.09.14, 23:02
        kto następny?
        • Gość: brnXB 10 książek IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 08:13
          jeepwdyzlu dawaj z dziesioną!
          Można by taki temat tu założyć, bo naprawdę jestem ciekaw, jestem łasy jak na pierogi (bezglutenowe), szczególnie odnośnie kilku stałych bywalców jak Ty, spinoff, eeela, zwany kiedyś drussem, kalllka, nchyb, rzymianin w ogrodzie... pewnie jeszcze kilku ale nie pamiętam imion i nazwisk.
          Natomiast może już ją stworzyłeś, bądź pozostali, lecz nie mam fejsbuka by się dowiedzieć bo stronie od ekstensji z jakich korzysta plugawy rozłajdaczony emocjonalnie plebs, mam nadzieję że do niego nie należysz.
          • nchyb Re: 10 książek 14.09.14, 10:41
            moje ulubione/kultowe/często czytane/ważne/i co tam jeszcze sobie wpiszemy, w kolejności przypadkowej
            i są to w pewnej części książki, których lektura miała i ma dalej wpływ na moje pewne działania i wybory
            -Martin Eden - Jack London - czyttuję jak mam stany depresyjne, po lekturze pogarsza mi się na chwilę i potem jest już tylko lepiej ;)
            -Sztylet wenecki - Jacek Joachim - minimum raz w roku czytam, pozostałe 3 książki Joachima rzadziej, ale też co jakiś czas powracam
            -Historia powszechna - Średniowiecze - Tadeusz Manteuffel
            -Bogowie, groby i uczeni - Ceram
            -Wszystko dla pań - Zola - pożeranie małych okolicznych sklepików przez kapitalistycznego molocha, aktualne dziś bardzo
            -Szekspir - całościowo
            -he he - Sienkiewicz i nic nie poradzę :)
            -Dickens -
            -Dzika Mrówka - Perepeczko ( po lekturze tych książeczek zaczęłam żeglować i nurkować)
            -he he prawie harlekin - Saga o Ludziach Lodu - dzięki niej zakochałam się w Norwegii, co potem przełożyło się na umiłowanie skandynawskich kryminałów :)
            -Joe Alex, Kazimierz Kwaśniewski - niezależnie od wcielenia Słomczyńskiego z mlekiem matki miłość do niego wyssałam...
            -nie na czasie będzie, niezgodnie z panującym obecnie duchem, ale literatura zza wschodniej granicy XIX i XX wieku...
            - Pięć lat kacetu - Grzesiuk...
            i na koniec
            -Przeminęło z wiatrem Mitchell i Na wschód od Edenu Steinbecka, a co, po kilkunastokrotnym przeczytanie chyba mają prawo na zaistnienie na mojej liście :)

            to taka lista, która na dziś mi przyszła do głowy, w innym momencie mogłabym coś innego wpisać, coś dołożyć, coś ująć, ale London, Alex, Grzesiuk i Joachim byliby tu na pewno...
            ale jak policzyć, to i tak więcej niż te dziesięć będzie
            a takich lubianych przeze mnie, do których powracam, to pewnie ponad sto bez problemu bym wymieniła :)
            i żeby już ułatwić zaszufladkowanie mnie dodam, ze z tej setki to byłoby sporo kryminałów :)
            • Gość: brnXB Re: 10 książek IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 11:00
              Dziękuję... a na dodatek z uzasadnieniami !!!
              Można rzec znam 5 pozycji z 10.
              Szczególnie "Wszystko dla pań" mnie jara na świeżo, bo czytałem to ostatnio, poza ekonomicznymi aspektami przede wszystkim skwapliwie zasmakowałem w temacie sedukcji na gruncie kastowego mezaliansu, bo wszystko co związane z seksem i uwodzeniem dodaje animuszu każdej powieści o ile jest hożo opisane.
              Na 100% sięgnę po niektóre z pozycji jakie wymieniłaś, proszę rozjaśni o co chodzi z:
              > nie na czasie będzie, niezgodnie z panującym obecnie duchem, ale literatura zz
              > a wschodniej granicy XIX i XX wieku...

              Gogol... Tołstoj...? jakie tytuły?
              • nchyb Re: 10 książek 14.09.14, 11:35

                > Gogol... Tołstoj...? jakie tytuły?
                Puszkin
                Pasternak z Doktorem Żywago
                Sołżenicyn
                Szołochow z Cichym Donem (jego Los człowieka wolę filmowo)
                Dostojewski
                i na dokładkę nieprawomyślna obecnie (zwrócono mi uwagę na tym chyba forum, że nie powinna mi się podobać) pionierska książeczka Timur i jego drużyna Gajdara :)

                ale tu już uzasadnień nie będzie...

                • Gość: brnXB Re: 10 książek IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 11:39
                  sprawdzę, jak Boga kocham, mimo że Rosjan nie lubię. Ale że nie wymieniłaś nic w ogóle od tych dwóch o których wspomniałem to jestem ku... w ciężkim szoku.
                  • nchyb Re: 10 książek 14.09.14, 11:45
                    bo ci dwaj po prostu są, czytałam wiele ich książek, bez wstrętu, ale żeby umieszczać ich na tej liście - to jednak za mało :)
                    Wojna i pokój na moje życie wywarła wpływ olbrzymi, ale wyłącznie filmowo i przez moją mamę (to dzieki niej mam na imię tak jak mam :) ), Karenina nigdy mnie nie zachwycała (ale wstrętu też nie budziła), więc po co ich wymieniać?...
                    • Gość: brnXB Re: 10 książek IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 11:50
                      no teraz to mnie do tej listy jeszcze bardziej zachęciłaś, skoro hipotetycznie są to lepsze frykasy niż Ania Karenina... trudno mi w to uwierzyć, sam się muszę przekonać czy nie odstawiasz blefu, psikusa, czy czegoś w ten deseń.
                      • nchyb Re: 10 książek 14.09.14, 11:54
                        > no teraz to mnie do tej listy jeszcze bardziej zachęciłaś, skoro hipotetycznie
                        > są to lepsze frykasy niż Ania Karenina..

                        to jest rzecz gustu
                        już na studiach od miłośniczek literatury dla kucharek mnie wyzywano, bo na przerwach z lubością czytywałam np. Andre Norton i jej Świat czarownic lub Planetę zła Sheckleya, zamiast wyłącznie mądrych, napuszonych książek :)
                        Więc to, ze ja coś wolę, to nie jest wyznacznikiem bycia lepszym frykasem... ;)

                        PS
                        i Norton i Sheckley też byłyby w tej 100-ce do której co jakiś czas powracam :)
            • Gość: brnXB ps. Zola... IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 11:20
              A znasz Germinal? pewnie tak... ale jeśli nie to polecam.
              Bardzo mnie ta powieść wymęczyła, tj. niecierpliwie czekałem kiedy Stefan wytarmosili koitalnie Katarzynę, dlatego połknąłem całość chyba w 2-3 dni. Wedle potocznych mniemań brutalność i naturalizm tej książki polega na bezpardonowym przedstawieniu zależności stosunków pracy w dobie ery przemysłowej, ale - chociaż to jest słuszne - ja spektrum brutalności upatruję w czym innym, w tym o czym już wspomniałem, mianowicie w chamskim trzymaniu na smyczy czytelnika by czekał niczym psinka na kiełbaskę na to kiedy dwoje głównym bohaterów odda się wzajemnej konsumpcji. A Zole odkryłem dzięki Ferdynandowi Celine... który jest mistrzem tego rodzaju podłych zagrywek, ale jak sugerował w wywiadach... praktyki zpt wyrabiał właśnie u Zoli.
              • nchyb Re: ps. Zola... 14.09.14, 11:22
                > A znasz Germinal? pewnie tak... ale jeśli nie to polecam.
                znam, ale chyba o czymś świadczy, że nie powracam :)
                • Gość: brnXB Re: ps. Zola... IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 11:28
                  A co z tymi łajdakami zza wschodniej granicy? no chyba że miałaś na myśli groteskowy pasztet jakim są Obfite piersi, pełne biodra Mo Yan, haha, co chłop dostał nobla to nie mam pojęcia.
                  • nchyb Re: ps. Zola... 14.09.14, 11:37
                    > skowy pasztet jakim są Obfite piersi, pełne biodra Mo Yan, haha, co chł
                    > op dostał nobla to nie mam pojęcia.

                    nie przeczytałam ciągle jeszcze więc nie mam zdania, a tym bardziej te książki nie mogły na mnie w tej sytuacji żadnego wpływu wywrzeć :)
            • spinoff Eden 14.09.14, 12:36
              Martin nomen omen Eden, to przykład na to, że czytając inne książki też właściwie czytasz Biblię (w tym przypadku Koheleta). Jej się po prostu nie da wyjąć z kultury, bo niewiele w niej wtedy zostanie. Nie tylko w literaturze, ale także muzyce, malarstwie, rzeźbie... Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak często cytuje Biblię, używając swoich ulubionych powiedzonek, nawet błahych jak manna z nieba, perły przed wieprze, egipskie ciemności albo plagi, trąbo jerychońska, na świeczniku, rozdzierać szaty... Przez tysiąc lat prawie wszystko się nią żywiło i z niej wyrastało... czasem w kontrze.
              Ja też ją przeczytałem raz w całości - od dechy do dechy, ale do wybranych ksiąg wracałem wielokrotnie.
              Martin Eden to moja ulubiona lektura z dzieciństwa, i też sama postać. Płakałem przy tym. No i chciałem zdobyć wszystko, tylko po to aby móc tym wzgardzić. Bo wszystko to marność nad marnościami i pogoń za wiatrem...
              W każdym razie musiał być geniuszem ktoś kto 5 tysięcy lat temu napisał:

              I postanowiłem sobie poznać
              mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę.
              Poznałem, że również i to jest pogonią za wiatrem,
              bo w wielkiej mądrości - wiele utrapienia,
              a kto przysparza wiedzy - przysparza i cierpień.

              albo to:

              Lepsze jest dobre imię niż wonne olejki,
              a dzień śmierci niż dzień urodzenia.
              Lepiej jest iść do domu żałoby,
              niż iść do domu wesela,
              bo w tamtym jest koniec każdego człowieka,
              i człowiek żyjący bierze to sobie do serca.
              Lepszy jest smutek niż śmiech,
              bo przy smutnym obliczu serce jest dobre.
              Serce mędrców jest w domu żałoby,
              a serce głupców w domu wesela.
              Lepiej jest słuchać karcenia przez mędrca,
              niż słuchać pochwały ze strony głupców.
              Bo czym trzaskanie cierni [płonących] pod kotłem,
              tym jest śmiech głupiego.
              • jeepwdyzlu Re: Eden 14.09.14, 13:15
                Nie chcę Cię martwić, ale te teksty nie mają 5 tys lat
                Stary testament ma najwyżej 3200 lat a tak naprawdę 1000 lat mniej (podobnie jak z nowym testamentem - kształt tekstu podlegał manipulacjom i negocjacjom....)
                W dodatku - jest wtórny w 99% bo jak się domyślasz - pasterze kóz nie byli w stanie sami napisać czegoś genialnego więc zerżnęli co się dało z tekstów egipskich i sumeryjskich...
                Tu dla ciekawych...
                www.racjonalista.pl/kk.php/s,181/q,Egipskie.zrodla.Objawienia
                • spinoff Re: Eden 14.09.14, 13:25
                  Które teksty?
                  • jeepwdyzlu Re: Eden 14.09.14, 13:34
                    Które teksty?
                    --------
                    a kto to napisał:
                    W każdym razie musiał być geniuszem ktoś kto 5 tysięcy lat temu napisał: ......
                    itd
                    • spinoff Re: Eden 14.09.14, 13:51
                      No przecież w tekście który reklamujesz podają XX w. p.n.e. czyli 4 tysiące lat temu. I to nie jest data powstania - tyle liczy sobie najstarszy odnaleziony.
                • spinoff Re: Eden 14.09.14, 13:46
                  Rzuciłem okiem pod ten polecony tekst...
                  Czyś ty go w ogóle przeczytał? Tam przedstawiono teorię o egipskich źródłach niektórych tekstów biblijnych, nic nowego! Ale nie podważają ich wieku... Ty zaś mówisz o dacie skompilowania tekstów w Biblię, a nie ich napisania. To dzieci myślą, że ktoś siadł przy biurku i napisał sobie Biblię. To jest kompilacja tekstów o rozmaitych korzeniach, wybór, takie greatest hits.
                  • jeepwdyzlu Re: Eden 14.09.14, 13:51
                    To dzieci myślą, że ktoś siadł przy biurku i napisał sobie Biblię.
                    ------
                    ty rzucasz liczbami nie ja
                    wyraźnie Ci napisałem że proces trwał 1000 lat
                    więc po co te uwagi o dzieciach?
                    Zaczynasz wpadać w irytację a sam wywołujesz nieporozumienia...
                    eot

                    jeep
                  • Gość: brnXB Re: Eden IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 13:55
                    haha, ale żeście wyskoczyli na solo, polecam więc Epos o Gilgameszu (w tłumaczeniu Stillera), starsze na pewno od Biblii o ponad tysiąc lat, i - jak dla mnie - w ch... lepsze. To nie tylko, podobno, pierwsza książka świata, ale także pierwszy opis potopu, nierówności ekonomicznych w mieście, a także pierwszy opis tego w jaki sposób kobieta potrafi ucywilizować mężczyznę. I na szczęście wszystko to pozbawione jest monoteizmu.
                    • spinoff Re: Eden 14.09.14, 13:59
                      Tak, znam.
                      Nieporozumienie wynika z tego, że ja mówię o dacie powstania tekstu, a on o dacie włączenia go do Tory (nie wiem dlaczego to takie ważne).
                    • spinoff Re: Eden 14.09.14, 14:14
                      A tu masz 10 z mojej biblioteczki. Nie polecam ich do kanonu, a tylko indywidualnie, ćpunom i dewiantom:

                      Unamuno, O poczuciu tragiczności życia
                      Noica, 6 chorób ducha...
                      Kierkegaard, wszystko
                      Cioran, Zarys rozkładu (późniejsze też)
                      Rougemont, Udział diabła
                      Canetti, Masa i władza
                      Adorno, Minima moralia
                      Berlin, 4 eseje o wolności
                      Lec, wszystkie myśli nieuczesane
                      Davila, wszystkie scholia
                      • Gość: brnXB ale jesteś IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 14:32
                        Znów to zrobiłeś. Dopiero przed wczoraj zacząłem czytać i byłem cały w szałocie bo było to wyśmienite. I już nie skończę?! mam w d... Twoją "hierarchię wartości" jeśli w ramach jej pryncypiów czwartym kontrapunktem jest najpierw zachęcanie a potem wymazywanie!
                        Ilość ma znaczenie.
                        Jeśli tli się w Tobie choć iskierka człowieczeństwa to wrzuć to ponownie abym mógł dokończyć.
                        • spinoff Re: ale jesteś 15.09.14, 23:15
                          WYMAZYWANIE - to jest "wyśmienity" tytuł na książkę.
                          Nie mogę tego przywrócić, bo to element większej intrygi:

                          forum.gazeta.pl/forum/w,20070,151922246,151922246,Zwierze_8211_czlowiek.html
                          • zbirone Re: ale jesteś 16.09.14, 21:13
                            Element większej intrygi ? haha, co Ty masz w głowie?

                            Jeżeli tym elementem było - o ile dobrze rozumiem - udowodnienie własnego człowieczeństwa (niezezwierzęcenia) to zabawne... bo by udowodnić dokładnie to samo proponuję abyś zrobił coś przeciwnego. Czyli dokonał rezurekcji tekstu, choćby przez wysłanie go na maila.
                            • spinoff Re: ale jesteś 16.09.14, 23:09
                              Celem było udowodnienie dystansu i pokazanie znaczenia, jakie ma DLA MNIE tzw. "blog". Nie wiem dlaczego tak wielu internautów sądzi, iż ja zyskam na tym, że zajrzą do mojej szuflady i coś sobie w niej wyszperają, oni zaś na tym jedynie stracą. Nie wiem z czego bierze się takie myślenie.

                              Muszę się zastanowić nad tą "rezurekcją"... To był tekst sprzed 15 lat. Umieszczenie go tam to nie moja inicjatywa. Wkrótce wrzucę coś jeszcze starszego, ale muszę to przepisać, a właściwie napisać od nowa - pod kątem zwierzęcości właśnie!
                              A teraz napiszę tam kilka zdań o książce, którą się upijam od wczoraj.
                      • Gość: brnXB Re: Eden IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.14, 13:37
                        Dziękuje. Czytałem tylko 3,9 z wymienionych, szczególnie miło wspominam Berlina, piękne miasto idei. Bardzo zaintrygowało mnie, że wymieniłeś Rougemonta, łyknąłem kiedyś inną jego książkę gdzie (jako pierwszy???) stawiał, udowadniał i bronił tezy, że małżeństwa zawierane z miłości to małżeństwa skazane na rozpad. Świetnie się to czytało bo podły łapserdak by udowodnić swe racje sięgnął aż do głębokiego średniowiecza by z chirurgiczną precyzją wyodrębnić zjawisko w swych źródłach, meandrach i chorobliwych konsekwencjach. Więc bardzo chętnie sięgnę po wszystkie z wymienionych a zacznę właśnie od R.
          • jeepwdyzlu Re: 10 książek 14.09.14, 11:52
            Lolita Nabokov - mistrzowskie opanowanie słowa
            Postrzyżyny Hrabal - humor i klimaty CK
            Zawód kobieta Paral - wspaniały pomysł, brawurowa akcja i ponadczasowe obserwacje
            Trzech Panów w łodce nie licząc psa Jerome - czytam kilka razy w roku i zawsze pękam ze śmiechu
            idąc tym tropem
            Krokodyl z kraju Karoliny Chmielewska - nie trzeba uzasadniać :-)
            Czarodziejska Góra Mann - 90% czytelników czyta to w zbyt młodym wieku - a to jest lekkie i zabawne.
            Bóg urojony Dawkins - lata temu zmieniła mój stosunek do świata, ciągle wracam
            Ku słońcu Iwasiów - mało znana pozycja (choć nominowana do NIke) - arcydzieło - ważne dla mnie bo o pokoleniu moich Rodziców i o "Ziemiach Odzyskanych" gdzie moja Mała Ojczyzna
            Wzgórze Błękitnego Snu Newerly - otoworzyła mi oczy na nieznane wcześniej obszary wrażliwości
            Nie wiem jak dodać dziesiątą pozycję bo powinienem wpisać różne pozycje Eco, Rushdiego, Zafona, Childa nawet czy Iwaszkiewicza...
            Dziesięć pozycji to za mało.

            Na fejsie konta nie mam, zabawę z "nominacjami" uważam za durną - aż sam się sobie dziwię, że coś tam napisałem - kiedyś zwracałem na to uwagę - osobiste lektury - to kwestia szczególnie intymna....
            Pozdrawiam
            jeep
            • Gość: brnXB Re: 10 książek IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 13:36
              Dziękuję.
              Zaskoczyłeś mnie fest - znam tylko 2 z 10, no i połowę wspomnianych poza listą, mam nadziej że wspominając o Eco nie miałeś na myśli Cemntarzu w Pradze, bo chociaż... albo: bo szczególnie, że ta książka się dobrze zaczyna to jest moim zdaniem skandalicznie spartaczona, coś jak Coetzee dzieciństwo Jezusa czyli wielki autor a taki marny produkt.

              Najlepiej mi pachnie z tego co wymieniłeś Ku słońcu Iwasiów, na pewno sprawdzę, jak i całą resztę, jeśli dane mi będzie jeszcze pożyć w 2015.

              Co do Czardziejskiej Góry to tej książki szczerze nie lubię - bo kojarzy mi się w szczególny sposób - wiem że jej nigdy nie zapomnę. Kilka lat temu byłem na długich wakacjach z panną śliczną jak z rapowych teledysków, i wtedy na tych wakacjach na plaży smażony bezlitosnym słońcem czytałem Czarodziejską Górę, potem w pokoju też czytałem. Inaczej mówiąc - zamiast chłeptać spełnienie z krynicy rozkoszy, czyli z jej warg sromowych to czytałem ksiażkę! Oczywiście chłeptałem też, ale dziś wiem że to było za mało, właśnie skandal w spektrum biografii polega na tym, że "też". Dziś już tej kobiety nie mam, odeszła, jest z innym, który na teraz monopol na krynicę, a ja pozostałem ze świadomością, że Czarodziejska Góra mnie tak bezbrzeżnie urzekła że wolałem ją czytać po 2-4 godzinki dziennie zamiast w tym czasie moczyć usta i ptaszka w tym co jest 100x lepsze od jakiegoś Niemca, od jakiegoś Tomasza Manna. Za to go nie lubię, za to nie lubię Czarodziejskiej Góry - zbyt wiele mi ta książka przypomina i uświadamia.

              To zresztą "odwieczny" temat, który tarmosił niejednokrotnie tu spinoff: żyć czy chłeptać? chociaż rzecz jasna są okresy gdy można jedno i drugie, ale życie nie jest długie, tym bardziej trzeba to doceniać, tym bardziej nie można być sentymentalnym dlatego Czarodziejską Górą mógłbym na półce postawić tylko gdzieś kącie, obok Młotu na czarownice.
              • Gość: brnXB Re: 10 książek IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 13:47
                > To zresztą "odwieczny" temat, który tarmosił niejednokrotnie tu spinoff: żyć cz
                > y chłeptać?

                haha ale aksjologiczne faux pas! ; miałem na myśli: czytać czy chłeptać? / ale kac robi ze mną swoje.
              • jeepwdyzlu Re: 10 książek 14.09.14, 13:49
                mam nadziej że wspominając o Eco nie miałeś na myśli Cemntarzu w Pradze, bo chociaż... albo: bo szczególnie, że ta książka się dobrze zaczyna to jest moim zdaniem skandalicznie spartaczona
                --------------
                Zgadzam się, a na myśli miałem raczej Wyznania młodego pisarza - rzecz mała ale bardzo smakowita...

                Co do Czarodziejskiej Góry - jesteś usprawiedliwiony :-)
            • ambivalent Re: 10 książek 14.09.14, 13:50
              Chetnie bym przeczytala Ku Sloncu, ale wszedzie jest niedostepna :(
      • spinoff Re: spinoff a Twoja dziesiątka? 14.09.14, 13:13
        Nie wierzę, aby książka mogła komuś zmienić życie. To śmieszne. Ale jeśli ktoś taki rzeczywiście istnieje to tym bardziej nie chciałbym mu wskazywać lektur, ani w ogóle mieć z nim cokolwiek wspólnego...
        Szkoda więc, że nie spodobał wam się mój pomysł na to, aby ci, co czytają, stworzyli kanon dla tych, co czytać nie lubią, ale chcieliby mieć na podorędziu listę kilku książek, które przeczytać wart. Bo kto wie - może kiedyś zostaną na dłużej "przykuci" do łóżka.
        Moje propozycje byłyby jakieś takie:

        <16 lat
        Dumas, Monte Christo
        Aldis, Non stop
        London, Martin Eden
        Hasek, Przygody dobrego...
        Chandler, Siostrzyczka albo Długie pożegnanie (1 z 2)

        17-25
        Heller, Paragraf 22
        Czechow, Opowiadania!
        Camus, Obcy (i Człowiek zbuntowany jako uzupełnienie)
        Dostojewski: Bracia Karamazow!, Biesy, Zbrodnia i kara
        Lawrence, Zakochane kobiety i opowiadania

        >25
        Mann/Adorno, Doktor Faustus
        Musil, Człowiek bez właściwości
        Sołżenicyn, Archipelag Gułag (no i Kielar, Anus mundi)
        Canetti, Auto da fe
        Miller, Różoukrzyżowanie!

        (3 najważniejszym dodałem wykrzyknik)
        • jeepwdyzlu Re: spinoff a Twoja dziesiątka? 14.09.14, 13:17
          Szkoda więc, że nie spodobał wam się mój pomysł na to, aby ci, co czytają, stworzyli kanon dla tych, co czytać nie lubią, ale chcieliby mieć na podorędziu listę kilku książek, które przeczytać wart. Bo kto wie - może kiedyś zostaną na dłużej "przykuci" do łóżka.
          --------------
          To zdanie było niepotrzebne....
          :-(
          • Gość: brnXB Re: spinoff a Twoja dziesiątka? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 14:51
            potrzebne, potrzebne, za jakiś czas będę przykuty do łóżka, więc w szafeczce obok chcę mieć nie tylko pomarańczki, jabłka i muszki owocówki ale także jakieś dobre książki, najlepiej takie które zrobią kogel-mogel ze światopoglądu.
          • eeela Re: spinoff a Twoja dziesiątka? 14.09.14, 16:05
            Bo kto wie - może kiedyś zostaną na dł
            > użej "przykuci" do łóżka.
            > --------------
            > To zdanie było niepotrzebne....
            > :-(

            Mnie to zdanie wydaje się czysto praktyczną poradą :-) Byłam kiedyś przykuta do łóżka przez trzy miesiące, znam ból. Czytania mi nie zabrakło, jak też udało mi się dzięki temu po raz pierwszy od lat zagrać sobie w komputerowego rpga, ale bez tych rzeczy chyba bym osiwiała i zeszła z tego padołu z rozpaczy.
        • Gość: brnXB Re: spinoff a Twoja dziesiątka? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 14:25
          Dziękuję.
          Z całej piętnastki przeczytałem tylko 6. Na pewno sprawdzę pozostałe, te od 17... Dziwi mnie, że nie wymieniłeś nic Bernharda! kompletnie nic! czy to zamierzona kontrowersja?! widzę że jesteś jeszcze bardziej wyrafinowany niż myślałem!

          Co do Niemca... tylko jełop bądź kretyn mógłby stwierdzić że nie lubi Tomasza Manna, uwielbiam rodzinę Buddenbrooków. Dlatego ochoczo zakupiłem Doktor Faustus i przyznam, że nie dałem rady, łyknąłem z 50 stron i rzuciłem w kąt. Jest to dla mnie tak smętne i trudne że łatwiej i z większą frajdą łyknąłem Krytykę czystego rozumu, która jest lżej napisana. Ale skoro wymieniłeś... to może się mylę i warto wrócić. Mam na półce, więc to zrobię.

          Co do Adorono.. chodzi rzecz jasna o Theodora? bo go zespoliłeś z Mannem nie wiem czemu, jakby byli bliźniakami jednojajowymi. Adorno wielce cenię choćby za jedną rzecz bo mnie charakteryzuje:

          Kto wcześnie dojrzewa, żyje w antycypacji (...). Miejsce zajęte przez wyobrażenia musi mozolnie zdobywać dla relacji przedmiotowych: nawet cierpienia musi się nauczyć. Emocjonalny związek z nie-Ja, u rzekomo późno dojrzałych nigdy bodaj nie zakłócony od wewnątrz, dla wcześnie djrzałego staje się koniecznością (...). Dopiero poniewczasie z całą siłą przeżywa sytuacje, lęki, namiętności, które w antycypacji były mocno złagodzone, i przeżycia te, skonfliktowane z jego narcyzmem, zmieniają się w trawiącą chorobę. Dziecinnieje - dzieciństwo, które kiedyś pokonał zbyt małym wysiłkiem, wystawia teraz rachunek: robi się niedojrzały. (...) Zaliczka udzielona ze złudną dobrodusznością, zostaje cofnięta” Adorno, Minima Moralia, Kraków 1999, s. 189-190.

          Ma tupet sku...el.
          • spinoff Re: spinoff a Twoja dziesiątka? 14.09.14, 14:35
            hahaha
            gdy to przepisywałeś, dosłownie przed chwilą, polecałem Ci Minima moralia................
            Trafiony!

            Oni pisali Faustusa właściwie razem. Wszystko, co dotyczy muzyki pochodzi od Adorno, podobnie jak i ogólna wizja roli, znaczenia itp. kultury.

            Ta lista jest zbudowana wg wzrastającej trudności lektury. Auto da fe to moment przesilenia. Różoukrzyżowanie to powrót do życia, do raju... To jak moja biografia odmalowana lekturami.

            Bernharda nie polecam do kanonu, a Tobie już go kiedyś wskazałem.
    • ambivalent Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 13:16
      Nie moge. Nijak nie moge. Nawet dziesieciu autorow byloby mi ciezko wskazac. A co dopiero poszczegolne pozycje.
      Ja nie czytam z zalozenia ksiazek parokrotnie (permanenty brak czasu i dluuuuuuga lista oczekujacych). Wiec malo jest ksiazek, ktore przeczytalam ponownie. I jezeli juz, to z reguly najpierw czytalam po polsku (jak np Hemingway'a) a potem po angielsku, co samo w sobie jest dramatycznie innym przezyciem. Wiec nawet nie wiem czy to mozna zaszufladkowac jako ponowne czytanie.
      Ale do paru ksiazek cyklicznie powracam: Sto lat samotnosci, Komu bije dzwon, Nieznanemu Bogu, Anna Karenina, Lolita, Wladca Pierscieni wspolnie z Hobbitem i George Martin, bo przed pojawieniem sie kolejnego tomu zawsze musze przeczytac poprzednie (tak dlugo sie na nastepne czeka, cholera) i pare innych. Ale czy to znaczy, ze sa to najwazniejsze ksiazki mojego zycia? Nie wiem.
      Z ksiazek, ktore zmienily moje zycie musze wymienic Eating Animals i Hiperprzestrzen Michio Kaku.

      spinoff napisał:
      - 10 książek, po przeczytaniu których mogą
      > dać sobie spokój.


      A tutaj proponuje zmienic zalozenie: kanon powinnien rozpalac glod czytania, nie sluzyc odfajkowaniu pozycji i zalozeniu, ze juz nigdy w zyciu niczego nie trzeba czytac.
      • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 16:10

        > A tutaj proponuje zmienic zalozenie: [b]kanon powinnien rozpalac glod czytania

        O, taki pomysł mi się bardzo podoba! :-)

        W wyliczance na przełomowe książki w życiu też nie mogę wziąć udziału. Dostałam na Facebooku kilka zaproszeń i nawet trochę zazdroszczę, jak widzę radochę, jaką moi znajomi mają z tych wyliczanek, ale dla mnie to zbyt poważna sprawa ;-) Z jednej strony większość książek, które przeczytałam, traktuję jako ważne, bo większość moich lektur dużo wniosła w moje życie, a z drugiej czuję, że brakuje mi koniecznej perspektywy i dystansu, żeby oceniać, które miały wpływ największy. Może u schyłku życia poważyłabym się na takie podsumowanie, ale dziś na pewno nie :-)
        • jeepwdyzlu Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 16:42
          Z jednej strony większość książek, które przeczytałam, traktuję jako ważne, bo większość moich lektur dużo wniosła w moje życie, a z drugiej czuję, że brakuje mi koniecznej perspektywy i dystansu, żeby oceniać, które miały wpływ największy. Może u schyłku życia poważyłabym się na takie podsumowanie, ale dziś na pewno nie :-)
          ---------
          Szanuję ten punkt widzenia
          zwłaszcza, że go podzielam...
          Niemniej - może uda Ci się potraktować - przynajmniej ten wątek - jako zabawę - i spróbuj skreślić tych kilka pozycji, prosimy :-)

          jeep
          • Gość: brnXB Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 16:48
            jepp ma rację, nie bądź żyła!

            I to nie do końca zabawa, tj. nie dla mnie, bo to wszystko mam w planach sprawdzić.
            Zachęcam także wszystkich...do partycypacji jeśli czują w sobie wigor by swoją listę wygenerować.

            Tymczasem zmykam na balkon z książką (:
          • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 16:56
            Jeepie, dziękuję za zainteresowanie, ale zapewniam też, że kiedy mówię "na pewno nie", to nie znaczy, że się kryguję, tylko że właśnie to mam na myśli ;-)

            Dla zaspokojenia ciekawości mogę powiedzieć, że pierwszy tytuł, jaki mi przyszedł do głowy, kiedy zaczęłam się zastanawiać nad swoimi "przełomowymi" książkami, to "Poznaję świat" Ireny Słońskiej ;-) Problem w tym, że każdy następny wydawał się co najmniej równie ważny...
            • jeepwdyzlu Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 17:02
              zaraz przełomowymi
              przecież Krokodyl w kraju Karoliny nie jest dla nikogo przełomem, także dla mnie...

              j.
              • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 17:09
                No właśnie dlatego nie potrafię ograniczyć mojej listy do 10 sztuk, bo nie jestem w stanie zdecydować, co było przełomem, co było naprawdę ważne, a co mniej ważne. Jak mam zmierzyć, co było ważniejsze: "Poznaję świat" Słońskiej czy "Krótka historia prawie wszystkiego" Brysona? "Ptak Cezariusz" Porazińskiej czy "Bolesław Chrobry" Gołubiewa? "Ania z Zielonego Wzgórza" czy "Anna Karenina"? Od czwartego roku życia zbieram doświadczenia czytelnicze i zdecydowana większość z nich jest dla mnie bardzo cenna. Wybranie z nich 10 pozycji musiałoby być po prostu czysto losowe - a jaki w tym sens?
                • biimboom Zamysliłam sie i 14.09.14, 18:50
                  nie wiem...polecać dziwnie, bo skąd wiadomo, co komu w duszy gra...
                  Podam te ksiązki, które mi "zagrały"...
                  London "Martin Eden" - dzięki niej wyjechałam w wielki świat, bo nie chciałam skończyć jak siostra Martina...
                  BIBLIA - "pomogła" rozstać się z wiarą...
                  Kertesz "Makra, czyli cena przegranej" - dzieki niej postanowiłam zostawić ślad swojej bytności w domu, gdy będę go kiedyś miała /ta scena, gdy Makra rozgląda sie po pokoju i stwierdza, że nic nie wskazuje, że on tu żył, brrr/...
                  "Ania z Zielonego Wzgórza" i następne - dzięki niej polubiłam samotne spacery, przyrodę i ...ludzi /uff/
                  Leca "Mysli nieuczesane" - bo ciągle mozna w nich cus nowego odkryc!
                  I Cioran - za jego cudny pesymizm!
                  Więcej grzechów nie pamiętam...
                  • Gość: brnXB Re: Zamysliłam sie i IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 20:05
                    Dziękuję, zwłaszcza za wymienienie Ciorana, wstyd się przyznać, ale przeczytałem od niego tylko 1 pozycje, za to łyknąłem to na strzał choćby browara na kacu. Jesteś chyba drugą osobą która poleciła tego Rumuno-Francuza... to mnie upewnia w przekonaniu że na niego muszę wydać hajs bez grymaszenia.

                    Zaciekawił mnie też ten Kertesz, bo tej jego książki w ogóle nie znam, a kiedyś się nim zachwycałem, ale na tyle dawno że nie pamiętam jaki miał styl, no poza perwersyjnym opisem topografii mieszkania z każdym nieistotnym detalem.

                    > Więcej grzechów nie pamiętam...
                    wierzę że zostaną odpuszczone!
                  • nchyb Re: Zamysliłam sie i 15.09.14, 08:38
                    > "Ania z Zielonego Wzgórza" i następne - dzięki niej polubiłam samotne spacery,
                    > przyrodę i

                    w moim przypadku mogło być odwrotnie, dlatego, że lubiła samotne spacery i przyrodę - byłomi blisko do Ani :)
    • maniaczytania moja lista 14.09.14, 19:25
      1. " Na wschód od Edenu" John Steinbeck - po prostu genialna
      2. "Co widziały wrony" Ann-Marie MacDonald - oparta na prawdziwych wydarzeniach powieść o dziecięcych dramatach z wątkiem dotyczącym II wojny światowej (operacja "Spinacz"), mistrzostwo świata w prawdziwości ukazania dziecięcej psychiki, mistrzostwo świata w kreacji nastroju opowieści - od sielanki, literka po literce do czegoś tak innego, a niezauważalnego po drodze;
      3. "Rilla ze Złotego Brzegu" Lucy Maud Montgomery - I wojna światowa, Walter i scena, przy której zawsze się wzruszam - powrót Jima - Wtorek!!!
      4. "Niewidzialny most" Julie Orringer - ta historia węgierskich Żydów, rozpoczynająca się w przededniu II wojny światowej to prawdziwy hymn o miłości - również rodzicielskiej, dzieci do rodziców, między braćmi;
      5. "Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafon - uwielbiam Zafona, to mój ulubiony autor, a "Cień wiatru" był pierwszą jego książką, którą przeczytałam i która wprowadziła mnie w jego świat, świat, na który patrzy wciąż oczami dziecka i dzięki temu my też możemy przez chwilę poczuć się znów dziećmi;
      6. "Quo vadis" Henryk Sienkiewicz - wspaniała powieść, z kilkoma scenami, które zapierają dech w piersiach - za pierwszym razem przeczytałam ją od razu dwa razy;
      7. "Bociany zawsze wracają do gniazd" Ewa Ostrowska - książka wstrząsająca, o relacjach rodzinnych bez okoliczności łagodzących, nie o patologii, a o tym, co może kryć się w każdym z nas ...
      8. "Jeździec miedziany" Paullina Simons - romans, a jakże, ale jaki! Przeczytany w dwie noce pod rząd, bo nie sposób się oderwać od historii Tatiany i Aleksandra, może i są w nim jakieś nieścisłości historyczne, ale to książka pisana emocjami i tak też czytana - i niestety - po niej trudno, bardzo trudno, znaleźć coś, co byłoby równie porywające;
      9. "Saga o Ludziach Lodu" Margit Sandemo - no cóż, trzeba się przyznać. Dużo pamiętam, mam swoje ulubione tomy i postaci, ale boję się czytać ponownie - konfrontacja może być bolesna;
      10. "Małpeczki z naszej półeczki" Krista Bendova - książka, od której chyba zaczęła się moja miłość do czytania książek, pierwsza wypożyczona w bibliotece miejskiej książka (do dziś to pamiętam - to było tuż przed rozpoczęciem pierwszej klasy), którą później wypożyczałam dziesiątki razy, a która niedawno została wznowiona i teraz stoi na półce.
      • Gość: brnXB Re: moja lista IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.14, 20:13
        Dzięki za wzięcie udziału w zabawie. Takie uzasadnienia, że będę miał dylematy jaką kolejność sobie zrobić tych kilkudziesięciu (ponoć :) dobrych książek jak już wszystko złożę w całość. Znam tylko dwie pozycje z tej listy. Co do konfrontacji ze smakołykami dzieciństwa... kiedyś coś mnie naszło by chwycić się po latach za jakąś powieść Karola Maya, zniesmaczony odpadłem po chyba 30 stronach...

        ps. widzę że chyba interesujesz się tematyką wojny, co sądzisz o Łaskawe Littella ?
        • maniaczytania Re: moja lista 14.09.14, 22:44
          tak, rzeczywiście wojna to temat przeiwjający się chyba najczęściej przez moje lektury. Ale "Łaskawych" się boję i na razie z premedytacją odsuwam na moment, kiedy będę gotowa się zmierzyć z Littellem
          • jeepwdyzlu ale fajne Wasze listy 14.09.14, 23:19
            część fascynacji podzielam
            a część daje do myślenia...
            Fajnie, że piszecie i fajnie że się otwieracie...
            Taka lista to dowód zaufania...
            Zatem - dziękuję :-)

            jeep
            • maniaczytania Re: ale fajne Wasze listy 15.09.14, 17:05
              :)

              do trzech wymienionych moge, za zgoda adminek, podrzucic linki do swoich blogowych recenzji
        • jeepwdyzlu Re: moja lista 14.09.14, 23:24
          co sądzisz o Łaskawe Littella ?
          ---------
          Nie do mnie pytanie
          ale mimo że początkowo byłem zachwycony - z perspektywy czasu śmiem twierdzić że to książka w przemyślany sposób na zimno kreowana. Świadomie manipulująca czytelnikiem. Wykoncypowana.
          Może to nie jest dla niektórych poważny zarzut. Dla mnie jednak - rozczarowanie....
          Wolę inny rodzaj pisarstwa - bardziej z trzewi i emocji niż świadomej kreacji...
          • Gość: brnXB Re: moja lista IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.14, 00:38
            To jest poważny zarzut. Zgadzam się... ale też mnie nie przekonałeś! tj. masz może jakiś przykład? konkretny wątek... który by tu jaskrawo posłużył za egzemplifikację Twojej opinii?

            (ale pomijając - bo to by było jako argument "za łatwe" - opisy mordu, oraz opis gdy główny bohater na Pomorzu uprawia "seks" z całym domem i jego meblami)
            • jeepwdyzlu off topic Łaskawe 15.09.14, 09:20
              To jest poważny zarzut. Zgadzam się... ale też mnie nie przekonałeś!
              --------
              I nie zamierzam Cię przekonywać...
              Napisałem o swoich podejrzeniach, które pojawiły się z opóźnieniem a dotyczą nie tyle określonego wątku czy postaci, ale całej konstrukcji... Obawiam się, że autor zaplanował na stronie 47 uśmiech a na 102 przerażenia a na 206 wymioty i łzy...
              Może tak się dziś pisze i wcale to nie jest wada....?
              Pozdrawiam
              jeep
    • shiva772 Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 14.09.14, 21:39
      Moja lista, bardzo subiektywna, są to książki po których zmieniłam poglądy lub podejście do niektórych spraw.
      1. O. Tokarczuk - Prawiek i inne czasy (za klimat, magię, historię. Wspaniała książka)
      2. Tarnowski - Ostatni Mazur (brutalna prawda o polskiej arystokracji, jej upadku właściwie)
      3. Olczak - Ronikier - W ogrodzie pamięci (o tym jak można oddać życie za idee - mowa o Maxie, masa inf. o Żydach - Polakach)
      4. Irena Krzywicka. Wyznania gorszycielki. (kwintesencja międzywojnia)
      5. Nienacki. Pan Samochodzik i Templariusze - od tej książki zaczęłam się pasjonować historią.
      6. Musierowicz. Kwiat kalafiora. Wspaniała wizja rodziny.
      7. Marquez - Sto lat samotności - za niepowtarzalną atmosferę.
      8. IB. Singer - Dwór, najlepsza wg. mnie książka o żydowskiej duszy i sztetlach.
      9. M. Puzo - Ojciec chrzestny - żeby wszystkie książki były tak napisane, czysta rozrywka :)
      10. Grzesiuk - Boso ale w ostrogach. (o prawdziwym, trudnym życiu przed wojną)
      • kosmitos Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 15.09.14, 08:23
        1. Saga o Ludziach Lodu (towarzyszyła mi w latach mojej młodości :) )
        2. Majgull Axelsson: Lód i woda, woda i lód, Dom Augusty (pozostałe książki również polecam, wybrałem dwie najlepsze moim zdaniem)
        3. Anatolij Rybakow: Dzieci Arbatu
        4. Lew Tołstoj: Wojna i Pokój
        5. John Fowles: Kochanica Francuza
        6. Wiesław Myśliwski: Ostatnie rozdanie
        7. Fiodor Dostojewski: Bracia Karamazow
        8. Jonathan Littell: Łaskawe
        9. Pierre Choderlos de Laclos: Niebezpieczne związki
        10. Aleksander Sołżenicyn Krąg pierwszy

    • 1borgia Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 15.09.14, 17:27
      osobiscie uwazam, zetutaj nie warto polecac juz zadnych ksiazek. i tak ksiazki polecane nie sa kupowane, wiec ani o jakosci czytelniczej mowa ani o zarobku autora. jedyne co mozna zauwazyc to cwaniactwo jak ksiazki kupic i oddac bez placenia.

      rzygac mi sie chce widzac ciagle i wszedzie promowane zlodziejstwo i polskie cwaniactwo.
      borgia
      • jeepwdyzlu Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 15.09.14, 18:45
        jedyne co mozna zauwazyc to cwaniactwo jak ksiazki kupic i oddac bez placenia.

        rzygac mi sie chce widzac ciagle i wszedzie promowane zlodziejstwo i polskie cwaniactwo.
        ---------------
        Bardzo Ci współczuję....
        jeep
      • kocur_zalogowany Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 15.09.14, 19:12
        Od czerwca ubiegłego roku, gdy kupiłem sobie tablet służący mi głównie za czytnik książek, kupiłem 59 ebooków, w cenie ok. 20 zł każdy.
        Na forum trafiłem niedawno, ale parę tytułów już zauważyłem, które pewnie w najbliższej przyszłości kupię.
      • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 15.09.14, 19:31
        Osobiście uważam, że wykazałeś się ogromnym nietaktem wobec większości forumowiczów, którzy na książki wydają ciężkie pieniądze.
        • solaris_1971 Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 16.09.14, 11:31
          Dzieki temu watkowi przypomnialo mi sie ze fajnie byloby przeczytac poniwnie Martina Edena i Kochanice Francuza.
          A poza tym jak dobrze ze ja juz nic nie musze ................ przynajmniej w sferze czytania jestem od jakichkolwiek przymusow wolna.
      • asadanoite Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 10:24
        1borgia napisał:

        > osobiscie uwazam, zetutaj nie warto polecac juz zadnych ksiazek. i tak ksiazki
        > polecane nie sa kupowane, wiec ani o jakosci czytelniczej mowa ani o zarobku a
        > utora. jedyne co mozna zauwazyc to cwaniactwo jak ksiazki kupic i oddac bez pla
        > cenia.
        >
        > rzygac mi sie chce widzac ciagle i wszedzie promowane zlodziejstwo i polskie c
        > waniactwo.
        > borgia

        To może przeczytaj wątek o tym, jak przeczytać i oddać jeszcze raz, bo chyba pominęłaś mnóstwo odpowiedzi, który krytykowały autora tego pomysłu. Wątek okazał się raczej optymistyczny, bo pokazał, że większośc (z wypowiadających się osób) woli zapłacić niż ukraść. Więc nie wiem od czego chce Ci się rzygać. Chyba wiedziałaś już wcześniej, że jednak na tym świecie są złodzieje, a nawet mordercy i gorzej.
        Co do polecania książęk, czy to źle że wypożyczę z biblioteki? Autor nie dostanie z tego kasy. Eeela napisała, że na książki wydaje majątek i czuje się obrażona twoim postem. A ja nie wydaję majątku, bo "cięcia budżetowe" spowodowały, że stwierdziłam, że będę polegać jak najwięcej na bibliotece. I co? Nie warto takim jak mi polecać książek?
        Pienisz się o nic.
        • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 13:27
          Zaraz, zaraz, to nadinterpretacja ;-) Mnie osobiście trudno urazić, bo skóra u mnie jak u słonia, co nie znaczy, że jestem ślepa na grube nietakty. Uwagę zwróciłam nie tylko w swoim imieniu, na co mogę sobie pozwolić, ponieważ czytałam niejednokrotnie, jak forumowicze skarżą się na swoją rozpustę w księgarniach i antykwariatach.

          Dzisiaj już ciężkiej kasy na książki zresztą nie przepuszczam, bo nie nadążam z czytaniem tego, co przez lata nagromadziłam, w związku z czym kupuję rzadziej i ostrożniej.
          • jeepwdyzlu Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 14:05
            Dzisiaj już ciężkiej kasy na książki zresztą nie przepuszczam, bo nie nadążam z czytaniem tego, co przez lata nagromadziłam, w związku z czym kupuję rzadziej i ostrożniej.
            ----------
            Ale ostatniego Stasiuka - tego z Chin, Rosji i Mongolii - będziesz czytać?
            Się waham (jak mawiał Gazda) - liczę zatem na Twoją opinię :-)
            jeep
            • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 14:15
              Czytać będę, ale nieprędko, więc nie czekaj na mnie, Jeepie :-) W tej chwili kończę najświeższe zeznania archeologów o upadku panowania rzymskiego w Brytanii, obok łóżka leży przerwany Kołakowski, a w kindlu leci "Głową o mur Kremla". I znowu jest następna "Polityka"... Zdecydowanie nie nadążam za swoimi czytelniczymi ambicjami ;-)
              • jeepwdyzlu Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 14:45
                W tej chwili kończę najświeższe zeznania archeologów o upadku panowania rzymskiego w Brytanii, obok łóżka leży przerwany Kołakowski, a w kindlu leci "Głową o mur Kremla". I znowu jest następna "Polityka"... Zdecydowanie nie nadążam za swoimi czytelniczymi ambicjami ;-)
                --------
                haha
                nie Ty jedna
                oprócz polityki mam rozpoczętego cabre, chandlera, sięgnąłem z rozpędu po starego Reverte, mam nową Agatę Christi (nawet bardzo nową :-), a w kindlu Transfering rzeczywistości (i po co mi to było :-) itd itp.....
                • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 16:27
                  Christie to świetny wybór
                  • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 16:47
                    ...Ale to Poirot jest nowy.
              • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 16:18
                Się z góry zastrzegam, mogę mylić :/ jednakże, z tobą-eeelu, kojarzę ostra krytykę amazona i zarzekanie, ze nie popierasz i nie tykasz wyzyskiwacza..
                / Wiem jednak, ze knedle w wyborowym towarzystwie sprawiaja przyjemność:|
                • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 16:26
                  A jeszcze miałam zapytać/ a 'propo twojej przeprowadzki i naukowych zainteresowań/ czytałas ulissesa?
                  • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 16:49
                    Nie. Jeszczem na niego za młoda ;-)
                    • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 17:33
                      Ponoć i jak mówią urbaniści lingwistyczni
                      " czym skorupka za młodu nasiaknie tym
                      na staroś" ...jedzie :)
                      Myśle, ze pan Chomsky nie spodziewał by się, ze jego prostota lingwistyczna zostanie tak prostacko wykorzystana.
                      A'propo Kołakowskiego, jeśli będziesz mieć okazje zobaczyć film o wysokim czy szczęśliwym panu Ch. to spróbuj nie patrzeć:/
                      (animacje, twórcy Gondry'ego,burza filozoficzny spokój)
                • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 16:46
                  Nigdzie i nigdy nie zarzekałam się, że nie używam kindla. Wręcz przeciwnie, i tu na forum, i w realu byłam kindlową pionierką. Pisałam jedynie, że nie kupuję w Amazonie papierowych książek, i to tylko jeśli mogę tego uniknąć (zdarza mi się z rzadka potrzebować czegoś do pracy, czego nie sposób dostać inaczej niż za pośrednictwem Amazona). Jakbym chciała być konsekwentna w swoim bojkocie wszystkich splamionych ludzką krzywdą korporacji, musiałabym zamieszkać w leśnym szałasie i żywić się własnoręcznie zbieranymi korzonkami, a na takie poświęcenie mnie nie stać. Staram się jednak korzystać z dóbr w zasięgu ręki w sposób umiarkowany i odpowiedzialny, i nie uważam, żeby moje z nich korzystanie odbierało mi w jakikolwiek sposób prawo do krytyki tych, od których te dobra nabywam.
                  • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 17:09
                    Pewnie,ze knedle lepsze od korzonkow (Zwłaszcza te ze śliwkami)
                    chciałam tylko zwróć uwagę na to na co się uwagi nie zwraca, gdy dyskusja wymaga,ścislego trzymania się tematu - a nie śledzenie tego co dzieje w tle.
                    To taki prosty socjotechniczny zabieg(wykorzystany już przez V kolumne) umożliwiający blokowanie etykietami zastępczymi i gre na nosie logice i czystym regułom rynku. Amazon ma pod tym względem,zasłużenie najgorsza, opinie.
              • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 16:46
                W najnowszym _weeku, jest a propo i nomen omen-głowic Kremla i choć nie przepadam za Lisem to zdecydowanie widzę, ze się stara utrzymać poziom( nie wiem czy to wyczyn redaktorski, jednak wybór korespondenta- opozycjonisty Putina by przeprowadzić analizę sytuacji Rosj- kontra EU, jest logicznie podyktowany, w przeciwuenstwie do spożywczych tematów brukselko- berlinerskiego lobby;|
                W związku z w/w mam pytanie, czy wybór gazetowego czytadła, był zdeterminowany twoimi sympatiami politycznymi czy piszącymi tam nazwiskami?
                • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 16:55
                  Wybór był zdeterminowany wrażeniem, jakie książka zrobiła na mojej mamie :-)
                  • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 17:20
                    Pytałam o gazetę, nie o książkę:/
                    Ale "mama" tez wiele wyjaśniła.
                    • eeela Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 17:52
                      Przepraszam, myślałam, że to było określenie dla książki - nie znam afiliacji autorki i założyłam, że przypisujesz ją Agorze.

                      Co do "Polityki", to był to swojego czasu wybór wbrew ówczesnym mamowym preferencjom, ale dzisiaj już są takie same, bo "Wprost", którego się przed laty czytało w maminym domu, straszliwie się stoczył. Po prostu byłam w awangardzie zmiany ;-) "Polityka" niezmiennie trzyma wysoki poziom pod względem językowym, co do zawartości merytorycznej różnie bywa, ale ogólnie nie jest źle. Zaczęłam ją zresztą czytać na długo przed tym, jak sobie uświadomiłam, że ze mnie straszna socjalistka, i to raczej gazeta wpływała stopniowo na kształtowanie moich poglądów, a nie moje poglądy wpłynęły na mój wybór gazety :-)
    • zwany_kiedys_drussem Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 14:17
      W pierwszej chwili chciałem odpowiedzieć tak:
      1. 50 twarzy Greya
      2. Ciemniejsza strona Greya
      3. Nowe oblicze Greya
      4. Dziennik Bridget Jones
      5. W pogoni za rozumem
      6. Seks w wielkim mieście
      7. Gra o Ferrin
      8. Zmierzch
      9. Księżyc w Nowiu
      10. Zaćmienie
      ....
      ale są pewne granice dowcipu.
      OK, niech będzie tak - rożni się nieco od tego, co umieściłem na FB ;-)
      1) "Kometa nad Doliną Muminków" Tove Jansson
      2) "Tajemnicza wyspa" Julesa Verne'a
      3) "Człowiek w labiryncie" Roberta Silverberga
      4) "Władca Pierścieni" Tolkiena
      5) "Opowiadania zebrane" Julio Cortazara
      6) "Kraina Chichów" Jonathana Carrolla
      7) "Legenda" Davida Gemmella
      8) "Fikcje" Jorge Luisa Borgesa
      9) "Opętanie" Antonii S. Byatt
      10) "Pokuta" Iana McEwana

      Blog o moim pisaniu
      • biimboom Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 17.09.14, 19:27
        A ja dziś szczęśliwa! Odebrałam właśnie w matrasie dwa tomy Babci Jagódki i Cabre "Wyznaję" +_ prezent dla przyjaciólki.
        A w taniej książce trafiłam na "Haruki Murakami i muzyka słów".
        Miałam nic nie kupować w tym miesiącu :-(
        Tsundoku jestem?
      • Gość: brnXB Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.14, 13:41
        Dziękuję. Znam tylko 1 z drugiej listy, więc skwapliwie sprawdzę te dziwne w większości nic mi nie mówiące tytuły jakie zaserwowałeś.
    • grendel2011 Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 21.09.14, 21:42
      Bardzo banalne ale lubię:
      1. Szczygieł "Gottland"
      2. Marquez "Miłość w czasach zarazy"
      3. Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"
      4. Chmielewska "Lesio"
      5. Tyrmand "Zły"
      6. Grzebałkowska "Beksińscy"
      7. Capote "Z zimną krwią"
      8. Bobkowski "Szkice piórkiem"
      9. Singer wszystko
      10. Hrabal "Nieznośna lekkość bytu"
      • female.pl Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 21.09.14, 23:04
        Jesli Hrabal i "Nieznosna lekkosc bytu"-to ja tylko powiem "czeski film".
        • kalllka Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 21.09.14, 23:18
          Normalnie Milos' Forman.
        • jeepwdyzlu Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 21.09.14, 23:49
          Jesli Hrabal i "Nieznosna lekkosc bytu"-to ja tylko powiem "czeski film".

          Właśnie dobrze że Hrabal bo Kundera z bezpieką kombinował więc za karę mu zabrali i dali drugiemu.... :-)
        • grendel2011 Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 22.09.14, 10:16
          Nie wiem co mi z tym Hrabalem do głowy przyszło, bo nawet za nim nie przepadam :) Miał być oczywiście Kundera "Nieznośna lekkość bytu"
          • jeepwdyzlu Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 22.09.14, 11:23
            Nie wiem co mi z tym Hrabalem do głowy przyszło, bo nawet za nim nie przepadam :) Miał być oczywiście Kundera "Nieznośna lekkość bytu"
            -------------
            :-(
            i całą moją teorię szlag trafił.....
            • female.pl Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w 22.09.14, 22:55
              Nie no, co Ty! Twoja teoria jest genialna. To poprostu "Zart" ...Kundery? Hrabala?
    • Gość: anthonyb Re: kanon - 10 książek,które musisz przeczytać w IP: 93.49.89.* 29.09.14, 21:51
      Najwazniejsze ksiazki mojego zycia?
      Winnetou - May
      Przygody Tomka Wilmowskiego - Szklarski, cala seria
      Chrabia Monte Christo - Dumas
      Dzuma - Camus
      Sto lat samotnosci - Marquez
      Imie rozy - Eco
      Rachatlukum - Wolkers
      Malowany ptak - Kosinski
      Moje zycie - Isadora Duncan
      Acha. Nie dotarlam do magicznej liczby 10.
      poezja - Rozewicz, Milosz, Pawlikowska -Jasnorzewska
      filmy - Na wschod od Edenu, Ostatni Mohikanin, Niebezpieczne zwiazki i caly Kill Bill
Inne wątki na temat:
Pełna wersja