monikate
04.09.04, 20:49
Zainspirował mnie wątek Konstancji o "Przeminęło z wiatrem" jako książce
motywacyjnej. Takiej pocieszającej, napawającej optymizmem, niosącej nadzieję
na lepsze, wnoszącej uśmiech w życie, "zagrzewającej" do działania.
Sienkiewicz by rzekł-"dla pokrzepienia serc". No, wiemy, o co z grubsza
chodzi. A więc jakie książki odbieracie jako motywacyjne? Które były dla Was
jakąs szczególną motywacją? Mnie w tej chwili przypomina się
wymienione "Przeminęło z wiatrem". "Shogun" J. Clavella. Jak Wy macie?