Sedno sprawy, co to?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 10:03
Ponieważ nie kupuję wszystkich książek (wybrałem ponad połowę tytułów),
szukałem trochę informacji na temat Sedna sprawy. Niestety nie znalazłem w
necie żadnej recenzji, albo krótkie notki na temat tej książki. Mógłby ktoś
mi krótko opisać (nie streścić) tą książkę, polecić, albo napisać link do
jakiejś strony (może być ew. po angielsku), abym wiedział czy warto ją kupić?!

Dzięki.
    • Gość: lukasz Re: Sedno sprawy, co to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 12:28
      Graham Green to angielski pisarz katolicki, a "Sedno sprawy" to klasyka XX
      wieku. Dotyczy wiary, miłości, korupcji. Mnie troszkę przypomina Conrada.
      Polecam
      • Gość: VSSI Re: Sedno sprawy, co to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 12:46
        Hmm. Wiara, miłość, korupcja... Może być ciekawe i nie.
        A ile ma stron? (+/- 100, 200, 300, 400, 500, 600...)
        • akondze Re: Sedno sprawy, co to? 12.09.04, 13:56
          Co do stron to pomiędzy - chyba - 200 i 300...... ale od rozmiarów ważniejsza
          jest treść, a ta całkiem nienajgorsza.

          Rzecz się dzieje w Afryce Zachodniej, a główny bohater H.Scobie to podstarzały
          urzędnik kolonialny, zmęczony nieco życiem i bez większych aspiracji życiowych
          (denerwuje to nieco jego żonę, kobietę niespełnioną i nieco w typie
          dewotki)..... Później pojawia się jeszcze inna kobieta: rozbitek morskiej
          katastrofy....

          Ale nie o trójkąt tutaj właściwie chodzi, tylko może bardziej o jego reperkusje
          na ludzkim zachowaniu,a przede wszystkim ważna jest tutaj kwestia sumienia,
          także w obliczu Boga.

          Ogólnie: dobra książka, warto!
          • Gość: VSSI Re: Sedno sprawy, co to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 15:20
            No to sobie ją kupię!

            Dzięki.
    • chwillka Re: Sedno sprawy, co to? 12.09.04, 19:14
      Zacytuję krótką notkę na temat "Sedna sprawy" z okładki wydawnictwa PAX :)
      Poprzez wszystkie swoje książki śledzi on w rozmaitych wariantach wciąż to
      samo: działanie w człowieku mechanizmów obronnych przeciw bakcylowi zła. Jego
      proza toelektrokardiogram rejestrujący przebieg moralnej infekcji człowieka i
      świata. W "Sednie sprawy" jest to pierwsze stadium, pierwszy wstrząs - moment
      profanacji. Profanacja sakramentu jest sygnałem, symbolem, ale nie tylko o ten
      akt chodzi. Profanacja miłości, zaufania, wolności, godności, sacrum
      człowieczeństwa - tu widoczna jak na planszy, gdzie indziej ukryta - sprawa
      skażenia i odporności sumień będzie odtąd nieodmiennie sednem, sprawą
      kardynalną tej wspaniałej prozy". Od siebie mogę dodać, że porusza, nie daje o
      sobie zapomnieć, dlaczego...ano przeczytaj :)
Pełna wersja