Dodaj do ulubionych

Podróż przez Azeroth: Wschodnie królestwa

26.05.21, 10:00
World of Warcraft to marka, która zyskała na całym świecie dziesiątki (jeśli nie setki) milionów wiernych fanów. Nie inaczej jest w naszym kraju, gdzie znajdzie się sporo pasjonatów wszystkiego, co ma na sobie logo WoW. To właśnie oni powinni być najbardziej zainteresowani najnowszą publikacją wydawnictwa Insignis pod tytułem Podróż przez Azeroth: Wschodnie królestwa.

Akcja tytułu została umieszczona niedługo po rozszerzeniu „Battle For Azeroth”. Król Anduin nie muszą się obawiać wybuchu nowej wojny, zezwolił swojemu mistrzowi szpiegów (Mathiasowi Shawowi) i kapitanowi Flynnowi Fairwindowi na wyprawę badawczą do tytułowych Wschodnich Królestw. Obaj bohaterowie dzięki stosownemu listowi władcy mają mieć zapewnione bezpieczne przejście przez ziemie Hordy. Za ich bezpieczeństwo ręczy również sam Wódz Baine Bloodhoof, który zezwala im na podróżowanie po swoich terytoriach.

Tym sposobem czytelnik wraz z dwoma podróżnikami ma okazję zwiedzić najważniejsze miejsca Wschodnich Królestw i zobaczyć zmiany, jakie zaszły na tych terenach po licznych bitwach z orkami i plagą nieumarłych. Narratorami treści są wspomniane postacie (Mathias Shaw i Flynn Fairwind), a całość książki została utrzymana w klimacie dziennika całej podróży. Mathias spisuje krótkie, ale dość treściwe raporty dotyczące danego terenu, który właśnie odwiedzili. Związane są one zarówno z jego obecnym wyglądem, jak i po części z historią. Swoje przysłowiowe trzy grosze dorzuca również Fairwind, który często dopisuje do tekstu żartobliwe komentarze, dzięki którym publikacja staje się jeszcze przyjemniejsza w odbiorze.

Informacje zawarte w książce Podróż przez Azeroth: Wschodnie królestwa są naprawdę interesujące i potrafiące mocno zaciekawić czytelnika. Nie należy jednak traktować publikacji jako wyczerpującego źródła wiedzy na temat świata World of Warcraft. Tytuł ma zaledwie 120-stron, więc siłą rzeczy nie był on wstanie wyczerpująco opisać wszystkich najważniejszych faktów. Pomimo tego kolejne strony dzieła wypełnia materiał, który powinien przypodobać się zarówno starym i mocno doświadczonym fanom, jak i komuś, kto dopiero zagłębia się w realia uniwersum. Dla „znawców” tematyki znajdzie się tu kilka ukrytych perełek, które naprawdę mogą ich mocno zaintrygować.

Cała recenzja na:

popkulturowykociolek.pl/recenzja-ksiazki-podroz-przez-azeroth-wschodnie-krolestwa/
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka