Gość: turkish IP: *.159.222.226.Dial1.Chicago1.Level3.net 23.11.04, 02:06 dzien dobry. ja tez miewam ostatnio niesamowite sny. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jcc Najstarsze opowiadanie SF wydane w Polsce IP: *.client.comcast.net 23.11.04, 02:15 W Stanach wydano Kepler's Somnium : The Dream, or Posthumous Work on Lunar Astronomy w 1965 roku. Czy wydanie polskie to tlumaczenie z oryginalnej laciny czy z angielskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
cancro Re: Najstarsze opowiadanie SF wydane w Polsce 23.11.04, 08:00 Należałoby jeszcze dodać, że ostatnie dwa lata życia spędził Keppler w polskim dziś Żaganiu. Tam też dokończył swój "Sen", ale to już pana rdaktora nie interesuje. No chyba, żeby w Warszawie.... Eh bubki warszawskie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kopernik Re: Najstarsze opowiadanie SF wydane w Polsce IP: 5.6.1D* / *.sbs.de 23.11.04, 10:12 Z tego co wiem to Kepler zmarl w Regensburgu (Ratyzbonie) w Niemeczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cancro Re: Najstarsze opowiadanie SF wydane w Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.04, 12:24 Gość portalu: Kopernik napisał(a): > Z tego co wiem to Kepler zmarl w Regensburgu (Ratyzbonie) w Niemeczech. To prawda! Wyjechał z Żagania szukać swego pracodawcy - Wallensteina - który zalegał mu z wypłatą poborów. W ratyzbonie dopadła go zaraza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F. Fedorowicz Re: Najstarsze opowiadanie SF wydane w Polsce IP: *.dial.pl 23.11.04, 10:15 Panie A.K. Wróblewski nie po 373 latach! 1. Johannes Kepler swoje dzieło ukończył w 1630 r. /374 lat temu/ w Żaganiu także w tym roku zanim zapadł w wieczny sen rozpoczął druk. „..Jakob Bartsch /doktor medycyny, profesor matematyki na Uniwersytecie w Strasburgu/ relacjonuje: "[...] zlecił mi nadzorowanie i kierowanie pracami drukarskimi w Żaganiu. [...] Zanim [druk Somnium] został ukończony co do ostatniego słowa, największy z ludzi, który poświęcił się badaniom nieba z doprawdy nadprzyrodzonym zapałem, zapadł w swój ostatni sen. [...] Przekonany, że byłoby zbrodnią pozwolić, by rozpoczęta praca uległa zniszczeniu, nie zaprzestałem [...] druku Snu". Oto dlaczego pełen tytuł keplerowskiej opowieści o wyprawie na Srebrny Glob brzmi: Somnium, seu opus posthumum de astronomia lunari, a zatem Sen, czyli wydane pośmiertnie dzieło poświęcone astronomii księżycowej…” 2. Książka swą wydawniczą premierę miała w 1634 r. 370 lat temu we Frankfurcie na pierwszych kartkach tego wydania widnieje dopisek: "wydrukowany po części w Żaganiu na Śląsku, ukończony we Frankfurcie na koszt spadkobierców autora". Polecam opracowanie dr Jarosława Włodarczyka na stronie www.um.zagan.pl Szkoda, że w tak zaszczytnym piśmie tak sławny dziennikarz nie potrafił skorzystać z okazji aby powiązać „…jednego z najwybitniejszych uczonych wszech czasów..” z Polską. Gdyby nie Żagań „Sen” byłby jeszcze poza zasięgiem przekładu polskiego. Chociaż znam inny przypadek związany z Żaganiem też w Polsce – film p.t. „Greate Escape”. Twórcą filmu byłi Amerykanie i to nie w ich interesie zapewne było mówić swoim ojcom, dziadkom, że teren Wielkiej Ucieczki to teren Polski. Także organizowana wycieczka w 1995 r. dla byłych uczestników i ich rodzin z okazji kolejnej rocznicy była zakwaterowana w Berlinie – ot takie „strategiczne posunięcie”. Kolorowych snów... Odpowiedz Link Zgłoś
seraphica aja nie mogę się doczekać,aż mi to w łapki wpadnie 23.11.04, 10:25 Z przyjemnością przeczytam sobie ten utwór.Hm...coś jak XVII-wieczny Asimov...brzmi intrygująco ^_^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Islandia/Duracotus/Lunatycy IP: *.sisco.pl 23.11.04, 10:45 Dodam, jedynie, że główny bohater Snu (w oryginale SOMNIUM)Duracotus, jest Islandczykiem i startuje na Księżyc z Islandii (!!) w towarzystwie jednego z miejscowych duchów. Zachęcam do lektury! A'propos Kepler znalazł się w Żaganiu (po niem. Sagan), w posiadłości Albrechta Wallensteina, którego był nadwornym astronomem i astrologiem, a który mu nie płacił za pracę. Ps. Zerkinijcie do książki Artura Koestlera, Lunatycy (do kupienia w Polsce tanio, bo przeceniona) Pozdrawiam Lunatyków Daniel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Islandia/Duracotus/Lunatycy IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.04, 14:32 " Dodam, jedynie, że główny bohater Snu (w oryginale SOMNIUM)Duracotus," "Duracotus" czy to nie po lacinie "Twardowski" lub podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Re: Islandia/Duracotus/Lunatycy IP: *.sisco.pl 24.11.04, 16:27 Nieźle na to wpadłeś (jeśli moge mówić do Ciebie na Ty). W publikacjach poza Polską odnoszą to imię do iRlandziego imienia (z akcentem na R), a maniera w XVII wieku była taka, że wielu uczonych przyjmowało łacińską wersję nazwiska. Z naszym "Islandczykiem" Duracotusem jest ciekawa sprawa (to z Somnium) był uczniem Tycho de Bra(c)he, tak, jak Oddur Einarsson, islandzki bp Skalholt(pd Islandia)i jednocześnie astronom. Kepler spotkał de Brache w czeskiej Pradze i stąd miał info o Islandii (które użył w Somnium). Serdecznie pozdrawiam i do usłyszenia. Daniel (był taki, króry trafił do Islandii w 1613 roku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Re: Islandia/Apollo11/Lunatycy IP: *.sisco.pl 28.11.04, 12:34 Kiedy człowiek przypatrzy się zbieżnościom związanym z danym zagadnieniem, wydarzeniem lub miejscem, to pojawiają się zawsze ciekawe, choć nie zawsze racjonalne wnioski. (O tym jest m.in. książka "Lunatycy" Koestlera). Porównanie: Kepler wysyła Duracotusa (nota bene syna wiedźmy, która ma kontakty z demonami czy duchami) na Księżyc z Islandii, a ponad 300 lat później (1969) amerykańscy astronauci przed lotem na Księżyc trenują właśnie w księżycowym krajobrazie Islandii. A'propos: na pewnej starej mapie Islandii zaznaczone jest, kto lubi zagadki, niech poszuka - "tajemne przejście", zresztą w pobliżu miejsca "startu" Duracotusa. Pozdrawiam. Daniel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Książę Żagański KSIĘSTWO ŻAGAŃSKIE - WROĆ!!! IP: *.dial.pl 23.11.04, 11:14 Lepiej nie rozgrzebujcie historii. Bo powrócą księstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Niezainteresowany Galileusz IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.04, 14:27 "Nie mógłby tego zrobić tak dobrze nawet Galileusz, który wprawdzie pierwszy opisał wygląd Księżyca przez lunetę, ale w odróżnieniu od Keplera nigdy nie interesował się ruchami ciał niebieskich." Ciekawe! Galileusz nie interesowal sie ruchami cial niebieskich! To jak to bylo z tym procesem przed trybunalem inkwizycji? Wprawdzie inkwizycji nie chodzilo tylko o jego propagowanie teorii Kopernika w napisanej (opblikowanej w duzym nakladzie zdaje sie ze przez jego mecenasa Medici) ksiazce dialogu. Ponoc nawet nie przede wszystkim o to chodzilo. Ale na Boga Galileusz nie tylko gapil sie przez lunete na ksiezyc i puszczal kulki po pochylni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: Niezainteresowany Galileusz IP: *.ifpan.edu.pl 23.11.04, 17:11 Gapił się też na Jowisza i na wahadło. Odpowiedz Link Zgłoś
markmig Re: Najstarsze opowiadanie SF wydane w Polsce 27.11.04, 18:30 Brawo dyskutanci! wszyscy wykazujecie dużą erudycję Daleko mi do Was! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś