Gość: olcha
IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl
25.11.04, 23:06
Mój ośmiolatek czytać lubi, ale tylko to, co mu przypasuje. Ostatnio
przerobiliśmy razem "Małego Księcia". Był zachwycony, dopytywał się o dalsze
części. Bardzo się zmartwił, kiedy mu powiedziałam, że Sain-Exupery zginął na
wojnie, zanim zdążył je napisać. W Internecie odgrzebałam, wydaną kiedyś
także na papierze, kontynuację K. Wiczkowskiego pt. "Mały Książę i Róża". Też
poszło (choć moim zdaniem to kicha). Teraz poluję na książkę J.-P.
Davidtsa "Mały Książę odnaleziony". I na tym chyba repertuar Małych Księciów
się kończy. Zastanawiam się, co dalej, czym zainteresować moje dziecko? Latem
u rodziców natrafiłam na wydaną w latach 80-tych książkę Marii Kowalskiej "Po
nitce od kłębka". Pochłonął ją błyskawicznie. Czy Kowalska pisała jeszcze coś
dla dzieci. Kupiłam memu ośmiolatkowi - na próbę - jedną z książek o
Koszmarnym Karolku. Przeczytał kawałek i odłożył. Więc to chyba nie to. Czy
zachwalane tu i ówdzie książki o Mateuszku i Mikołajku to też coś w tym
stylu, czy są może bardziej ambitne? Warto kupić i spróbować z nimi? Z
lekturek szkolnym w ubiegłym roku podobał mu się "Jacek, Wacek i Pankracek",
a taki "Plastusiowy Pamiętnik" - raczej nie (woli opowieści o chłopcach niż o
zwierzętach i jakichś dziwnych stworkach). Aha, teraz czytam z nim
wspólnie "O dwóch takich, co ukradli księżyc" K. Makuszyńskiego. Podoba mu
się. Może macie jakiś pomysł na kolejne parę książek dla niego. Chciałabym go
bardzo zachęcić do czytania, ale dość opornie mi to idzie, bo z trudem
trafiam w to, co mu się podoba - nie znam się za bardzo na książkach dla
dzieci. Będę wdzięczna za każdą pomoc.