monikate
08.12.04, 14:36
Postacie literackie, rzecz jasna. W założeniu autora wcielenie zła, głupoty,
itd. A jednak-lubi się je! Otóż ja np. b. lubię panią Dulską
z "Moralności..." G. Zapolskiej. Kiedy w liceum tłomaczono, jaki to z niej
zakłamany, obłudny typ opierając się na jej stwierdzeniu, że "po to ma się
dach i 4 ściany, aby swoje brudy prać w domu"-to ja se cichutko myślałam, co
Dulska życiowa jest. Osobiście nie miałabym ochoty wywlekać swoich prywatnych
spraw na zewnątrz. Nie chciałabym, by moje dziecko popełniło mezalians...no,
nie dlatego (choć też, też-nie ukrywam)"co ludzie powiedzą"-tylko że różnice
w statusie społecznym, różnice w wykształceniu przeszkadzają szybko samym
zainteresowanym. Wiem, wiem co p. Zapolska przez postać Dulskiej chce
wyrazić, niemniej wbrew temu bohaterka to wcale pragmatyczna osoba. Dulska
rulez!
Izabelka Łęcka z "Lalki" jest z założenia postacią negatywną też. A ja ją
lubiłam zawsze i nadal lubię!
Macie swoje typy?