lipa55 Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? 22.02.05, 20:07 Za "Nanę" i "Wszystko dla pań" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blueone Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 22:27 "Wszystko dla pań" to książka, która mogłaby powstać współcześnie. Polecam jako głos w sprawie supermarketów i zabijania przez nie drobnej przedsiębiorczości ;). Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_jagodka Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? 23.02.05, 22:51 Ja zaczęłam od "Wszystko dla Pań". Tak mi się spodobało, że sięgnęłam po nastepne jego ksiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blueone Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 23:02 Niezły początek! Ja też tak zaczęłam i wciągnęło mnie na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? 24.02.05, 10:45 Ja sie wiecej o Zoli i naturaliźmie naczytałam niż przeczytałam jego twórczości, bo znam tylko L'assommoir/ W matni za to w oryginale:-) ( dla miłośniczek Nany powiem ze to właśnie w tej książce poznajemy malutka Nane) Mam jednak nadzieję przczytać więcej bo urzekła mnie ta historia:-) i styl i sposób opowiadania i teza z która moznaby polemizować czasami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F. Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? IP: *.thinprint.de / 145.253.119.* 24.02.05, 11:31 "Germinal". Proste. Genialne. F. Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? 25.02.05, 08:07 za "Nane" i "Therese Raquin". mam ambicje (ale za to nie mam mozliwosci ;)) przeczytac cala serie Rougon- Macquartow - chcialabym jednak w oryginale, a sprowadzanie tego z Francji jest doysc drogie... buu.. Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? 25.02.05, 12:10 ale warte przeczytania w oryginale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LANTIER Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? IP: *.chello.pl 28.02.05, 19:23 Zola - ojciec nowoczesnej literatury. A Flaubert - dziadek. A ich prawnuków znajdziecie na: www.orgiamysli.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.03.05, 00:48 Za Germinal, Nanę i nawet za Wszystko dla pań, choć to inny kaliber;). W Germinal, genialnej książce, jest jedna z piękniejszych scen miłosnych w literaturze - w kopalni (ci, którzy czytali, wiedzą, o co chodzi). Wszystko dla pań, jak ktoś słusznie zauważył, jest zadziwiająco aktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rastadam Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 02.03.05, 18:14 Lubić to można lody truskawkowe, Zolę się wielbi! Wybaczcie patos, ale inaczej o nim pisać nie mogę. Więc odpowiedzią na pytanie za co? będzie za wszystko! Ktoś tu napisał, że chce przeczytać całych Rougonów. Ta obsesja też mnie prześladuje. Zostały mi trzy tytuły, ale znaleźć kolejne jest coraz trudniej. Zresztą między innymi dlatego zacząłem kiedyś zapisywać się do różnych bibliotek, czasami zdarzy się w jakiejś perełka - czyli część, której nie czytałem, a wtedy (nie wiem czy to słowo przejdzie przez sieciową cenzurę, ale lepszego nie znam) orgazm! Tak jest, uczucie podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rastadam Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 02.03.05, 18:22 Poczytałem raz jeszcze wypowiedzi w tym temacie i chyba zaraz kogoś uczczęśliwie! Koleżanko klemenystro! Cały cykl po francusku jest w BUWie, upchane w czterech tomach po pięć tytułów (więc pewnie już sobie wyobrażasz jak to wygląda; moje pierwsze skojarzenie brzmiało Biblia, taki sam cienki papier, taki sam druczek). Więc jeśli sama nie jesteś umów się z jakimś warszawskim studentem i rozkoszuj się. Zazdroszczę Ci, bo mój francuski jest na poziome Pardon i Zinedine Zidane. Odpowiedz Link Zgłoś
tootik Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? 02.03.05, 22:29 W "Germinal" jest taka scena, jak panienka z tzw. dobrego domu idzie z jałmużną do prostaczków. I taki dziadek - prostaczek ją dusi. Całkiem na śmierć. To za to, między innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martitta Re: Lubicie Zolę? Jeśli tak, to za co? IP: 195.205.189.* 04.03.05, 18:16 Ja proponuje przeczytac caly cykl, bo to jak z puzzlami, dopiero calosc stanowi niewiarygodny obraz Odpowiedz Link Zgłoś