Aspółczesna literatua angielska.......

IP: *.aine.pl 26.02.05, 20:27
Czy możecie polecić coś ze współczesnej literatury angielskiej (nie
angielskojęzycznej !!!)?
Przeczytałam masę ksiązek z poprzednich epok (Dickens, Thackeray, Galsworthy,
Bronte, Austen, ...) ale jakoś niewiele z prozy współczesnej.
Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie.
    • karodzaj Re: Aspółczesna literatua angielska....... 26.02.05, 20:47
      Polecam:
      Davida Lodgea- powieści uniwersyteckie i nie tylko (brytyjczyk,prawda?)
      Sarah Waters- Złodziejka
      Sarah Hall- Haweswater
      • Gość: divad Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:46
        Salman Rushdie - wszystko poza grimusem. wszystko pozostale jest genialne! a tak przy okazji to dzieki za podpowiedzi - przydatny watek:) tyle ze Murdoch to chyba nie jest wspolczesna powiesc? chyba ze zastosujemy jakies interesujace kategorie?!
    • braineater Re: Aspółczesna literatua angielska....... 26.02.05, 21:41
      Ian Banks - Crow Road
      Roddy Doyle - Kobieta która wpadała na drzwi, Dzidziuś, Furgonetka
      Martin Amis - Papiery Racheli,Pola Londynu, Informacja
      Ian McEvan - Betonowy ogród, Pierwsza Miłośc-Ostatnie posługi
      Frank McCourt - Angela's Ashes
      Mervyn Peake - Trylogia Gromeghast
      John Fowles - Kochanica Francuza, Mantissa
      Angela Carter - Black Venus, Mądre Dzieci i w ogóle cokolwiek znajdziesz, bo to
      postać w wspólczesnej literaturze angielskiej najgenialniejsza

      to tak mniej wiecej przeglądówka co ciekawszych tytułów z lat ostatnich 50 z
      naciskiem na ostatnie 25:)(wybór ścisle subiektywny)
      Pozdrowienia:)
      • monikate Re: Aspółczesna literatua angielska....... 27.02.05, 00:04
        Ja polecam powieści Mary Wesley: "Bez kolejki", "Rumianki w trawie", "Zwyczajne
        życie", "Hebe zaprzęgająca pawie", "Rozterki Poppy Carew".
        • Gość: Marchewka Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.access.as9105.com 27.02.05, 10:41
          Ja goraco polecam McIwana-wszystko(moj ukochany autor) i Zadie Smith-czytalam
          tylko Biale Zeby.
          Jak mi cos jeszcze przyjdzie do glowy to napisze.
      • Gość: F. Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.thinprint.de / 145.253.119.* 28.02.05, 10:15
        > Roddy Doyle - Kobieta która wpadała na drzwi, Dzidziuś, Furgonetka
        > Frank McCourt - Angela's Ashes

        to akurat Irlandczycy :))

        A autorka watku pytala o literature angielska. Tak tylko, gwoli scislosci :))

        F.
    • Gość: prune Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 18:37
      Angela Carter po raz drugi:}}}
    • lipa55 Re: Aspółczesna literatua angielska....... 27.02.05, 18:42
      Tom Sharpe i jego seria o Wilcie (oraz Nieprzystojne obnażenie, kawałek o RPA,
      ale rewelacyjny)
    • Gość: czapski Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.utp.pl 27.02.05, 21:04
      Graham Swift
      Ian McEwan
    • Gość: Anna Dziękuję.... IP: *.aine.pl 27.02.05, 21:22
      ........ Wam bardzo.
      Zaraz zacznę szukać wymienionych pozycji i czytać.
      Pozdrawiam serdecznie :-)
    • makusia_p Współczesna literatua angielska....... 27.02.05, 21:24
      Iris Murdoch m.in.:
      - Sen Brunona,
      - Jednorożec,
      - Dzwon,
      - Morze, morze,
      - Czarny książe,
      - Henryk i Kato,
      - Machina miłości czystej.

      Bradbury Malcolm, Boyd William...
      • karodzaj Re: Współczesna literatua angielska....... 28.02.05, 15:17
        jak mogłam zapomnieć o Murdoch?!
    • donatta Re: Aspółczesna literatua angielska....... 27.02.05, 21:34
      Zdecydowanie Tom Sharpe, a zwłaszcza seria z Wiltem, The Throwback, Blott on
      the Landscape (nie mam pojęcia jak przetłumaczono te tytuły na polski),
      Nieprzystojne obnażenie.
      Robert Rankin - wszystko, ale nie każdego zachwyca taki rodzaj literatury
      David Lodge, M. Bradbury - ale wybiórczo, w niektórych książkach przynudzają
      Robert McLiam Wilson - Irlandczyk - Ulica marzycieli
      Sue Townsend - Seria z Adrianem Mole'm, Królowa i ja

      Poza tym Jeremy Strong, Joanna Trollope, Nick Hornby (High Fidelity - Wierność
      w stereo), Stephen Fry (Olu, jeśli to czzytasz, poproszę z
      powrotem "Hipopotama" tegoż autora, który zresztą znany jest może bardziej jako
      aktor, także występujący w Black Adder (czarna Żmija) z Atkinsonem.

      Jeszcze Terry Pratchet, dla miłośników fantasy.
      • taki.jeden.tetrix Re: Aspółczesna literatua angielska....... 27.02.05, 22:10
        Julian Barnes - wszystko i tyle, od "Papugi Flauberta" począwszy.
        Iaina Banksa jeszcze "Wasp Factory", "Espedair Street" i cały cykl o Kulturze :D
        (to pisze jako Iain M. Banks).
        Michael Frayn, także samo in gremio, choć może bez najwcześniejszych dramatów.
        I na dodatek... hmm... "Malacjański gobelin" Briana W. Aldissa, na przykład.
        • braineater Re: Aspółczesna literatua angielska....... 27.02.05, 22:34
          byłem nie polecałem Sf Banksa M. jakby specjalnie ale oczywiście wspomnij
          phoeabasa wymiata
          A o Barnesie żem zapomniał to tylko skleroza tłumaczyć mnie może - i to
          szczególnie żem 'Historii swiata w 10 i 1/2 rozdziałach", nie wspomniał - boli
          wracam pić dalej
          Pozdrowienia:)
          • taki.jeden.tetrix Re: Aspółczesna literatua angielska....... 27.02.05, 22:39
            Znam ten ból - przez retsinę omal nie zapomniałbym o Fraynie :D Zdrówko!
            Zaś z Barnesa absolutnie również Jeżozwierz i Talking It Over.
            Pozdrowienia

            tj
            • venus22 Re: Aspółczesna literatua angielska....... 28.02.05, 07:33
              Frank McCourt - Angela's Ashes

              Framk McCourt nie jest pisarzem angielski, jest Amerykaninem pochodzenia
              Irlandzkiego.
              Urodzil sie w USA potem jak mial 4 lata wyjechal z rodzicami do Irlandii i w
              wieku 19 lat powrocil do USA.

              Pisze co prawda o swoim dziecinstwie w Irlandii ale trudno mowic ze to
              angielski pisarz..


              Venus
      • Gość: Zdanka Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.4web.pl 28.02.05, 15:30
        No nie wierzę:)))))))Ktoś Fry`a czyta:))))))

        Lepszy z niego aktor niż pisarz, ale ma czasem wspaniały humor, to trzeba
        przyznać:))))) Albo może po prostu to taki humor, jaki ja lubię:)
      • Gość: Anna Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.aine.pl 28.02.05, 17:54
        > Sue Townsend - Seria z Adrianem Mole'm

        Adriana Mole'a czytałam ponad 15 lat temu jak jeszcze byłam w podstawówce.
        Powieśc w odcinkach drukowało wtedy chyba "Na przełaj". Bardzo mi się podobała,
        ale myślę że dziś chyba jestem już na to troszkę za wiekowa ;-)
        Choc z drugiej strony cos mi się obiło o uszy, że wyszła jakas częśc o dorosłym
        Adrianie Mole'u. Czy ktoś ją czytał i może powiedzieć coś więcej na jej temat?
    • Gość: F. Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.thinprint.de / 145.253.119.* 28.02.05, 08:53
      mozna zaczac od:

      William Boyd - wszystko
      Nick Hornby "How To Be Good", "Fever Pitch", "High Fidelity"

      Pozdrawiam,

      F.
      • monikate Re: Aspółczesna literatua angielska....... 28.02.05, 15:42
        Bardziej sensacyjnie i rozrywkowo, ale w dobrym stylu-powieści Roberta
        Goddarda. Wydawał je głównie Prószyński w serii "Biblioteczka konesera".
    • yanga Re: Aspółczesna literatua angielska....... 28.02.05, 17:56
      Philippa Gregory "Ziemskie radości". Znakomita powieść z czasów Jakuba I,
      bohaterem jest ogrodnik królewski John Tradescant - postać historyczna,
      absolutnie niezwykła. Zawdzięczamy mu m.in. sprowadzenie do Europy
      kasztanowców. Kupujcie, na miłość boską, bo wydawnictwo waha się, czy wypuścić
      drugą część!
      • monikate yanga! 01.03.05, 15:56
        Jesteś pewna Philippy Gregory?? Czytałam jej wcześniejsze powieści (nie
        wszystkie chyba)-literatura rozrywkowa z niższej półki, zatracająca o kicz.
        Tytułów nie pamiętam, lecz główną bohaterką była niejaka Beatrice tak kochająca
        ziemię swoich przodków, iż aby móz ją przejąć wbrew prawu majoratu-kradła,
        mordowała, łajdaczyła się, z wszelakimi konsekwencjami w rodzinie, nawet w
        następnych pokoleniach. Stylistyka a la "Trędowata", ja to w ten sposób
        odebrałam.
        Czyżby "Ziemskie radości" były inne?
        • yanga Re: yanga! 01.03.05, 18:23
          Absolutnie! To jest poważna pisarka i chyba ją z kimś mylisz. Czy możesz podać
          tytuły tych kiczowatych książek? Zresztą łatwo sprawdzić w guglach. Ph.G. ma
          ukończoną historię i historię literatury, była wykładowcą na Uniwersytecie w
          Edynburgu, oprócz "Ziemskich radości" czytałam po angielsku "Virgin Earth -
          dzieje Tradescanta-syna, czy wyjdzie po polsku, jeszcze nie wiadomo. Żadna
          znana mi książka beletrystyczna nie przedstawia tak wnikliwie sporów
          religijnych, które toczyły się za Stuartów, oraz ich wpływu na dzieje Anglii,
          problemów pierwszych osadników w Wirginii, ich stosunków z tubylcami itp. Znam
          też (tylko in English - "The Other Boleyn Girl - powieść w formie pamiętnika
          siostry Anny, Mary oraz współczesną - trochę w stylu Joanne Harris - "Perfectly
          Correct" z życia brytyjskiego środowiska akademickiego. O jej pisarskiej
          uczciwości i wnikliwości miałam okazję przekonać się osobiście.
          Wracając "Ziemskich radości": Ph.G. jest autorką, która nie stroniąc od wątków
          seksualnych, potrafi snuć je w taki sposób, że nie masz wrażenia, iż reszta
          książki jest tylko pretekstem do pisania o d... . U niej romans homo jest
          głęboko uzasadniony psychologicznie, nie sprawia wrażenia doklejonego na siłę,
          żeby przypodobać się określonemu typowi czytelników, przyznasz, że to się
          rzadko zdarza.
          • yanga Re: yanga! 01.03.05, 18:38
            A jednak już wiem, że nie mylisz jej z nikim. Chodzi o "Majątek Wideacre"
            (Gugle są nieocenione!). Tego nie znam, ale Ci wierzę. Cóż, każdemu pisarzowi
            zdarzają się słabsze pozycje i jest to tylko dowód, jak wydawca przez
            nieprzemyślany wybór może popsuć opinię (i rynek) wartościowej pisarce. Moja
            ukochana Daphne du Maurier ma na koncie dwie książki, które nigdy nie powinny
            się ukazać, niestety jedna z nich wyszła w Polsce wbrew negatywnej recenzji...
            • monikate Re: yanga! 01.03.05, 20:56
              Tak, tak "Majątek Wideacre" plus jego c.d.! Ło matko, czegóż tam nie ma!
              Każdy twórca (nie tylko pisarz)ma lepsze i gorsze uczynki na sumieniu, fakt!
              W/w książki P. Gregory stoją w mojej dzielnicowej bibliotece na półce z
              romansidłami i są wiecznie w obiegu.
              Narobiłaś mi Ty z kolei apetytu na te "poważne" książki tej pisarki; jakie
              jeszcze i kiedy wyszły w j. polskim?
              P.S. Które książki Daphne du Maurier uważasz za nieudane?
              • yanga Re: yanga! 01.03.05, 22:05
                Wyszła jeszcze "Czarownica", której nie znam. Podobno dotyczy procesów o czary -
                tak mi się obiło o uszy, a ja nie przepadam za tym tematem. Jesli lubisz
                powieści historyczne, "Ziemskie radości" na pewno Ci się spodobają - daj znac,
                jak przeczytasz! To wyszło u Prószyńskiego w Bibliotece Interesującej Prozy (a
                nie w "Róży"!). Niestety nie przewidują wydawania kolejnych powieści, a może
                nawet zrezygnują z dalszego ciągu "Z.R." (pt. "Dziewicza ziemia"), co mam im
                bardzo za złe.
                Co do Daphne: chodzi o drugą z rzędu jej powieść (po udanym debiucie "The
                Loving Spirit" - nieprzetłumaczonym na polski) - "Nigdy nie będę młody" ("I'll
                Never Be Young Again) i też dość wczesną "The Progress of Julius" - nawiasem
                mówiąc, jedyna, której nie zmogłam. Pierwsza z nich została zresztą poddana
                miażdżącej krytyce w GB - jest śmiertelnie nudna i w ogóle nie wiadomo, o co w
                niej chodzi. Wiesz, ja o Daphne mogę w nieskończoność, dopóki ktoś mnie nie
                wyłączy...
                • monikate Re: yanga! 01.03.05, 22:17
                  Poszukam! Oj, mam wrażenie, iż kartkowałam "Czarownicę" w bibliotece. Podobna
                  była w stylistyce do "Majątku..." z demoniczną Beatrice. Jak widać Philippa
                  Gregory jest pisarką bardzo nierówną!
                  Yanga, może załóż wątek o Daphne? Ja ją też szalenie lubię, lecz widzę z Twego
                  opisu, iż nawet nie wiedziałam, że popełniła niektóre utwory.
                  Niedawno czytałam "Przeklętą krew" ("Hungry Hill"), podobała mi się. Ale nie
                  tak, jak oczywiście "Rebeka", opowiadania "Nie oglądaj się teraz", "Ptaki"...
                  • yanga Re: yanga! 01.03.05, 22:28
                    Ja już zakładałam jej co najmniej dwa wątki, a na ilu odpowiadałam, to się nie
                    da zliczyć. Naprawdę muszę się kontrolować, bo mi koleżeństwo uszy oberwie, a
                    jeśli naprawdę Cię to interesuje, to może na priva? Nie wszystko wypada mi tu
                    pisać, ale mam całą długą półkę książek jej i o niej. Dziwi mnie, skądinąd, że
                    ludzie sięgają po "Rebekę", odkładają z zachwytem, a po inne książki już nie
                    sięgają, chociaż to taka wszechstronna pisarka. Skoro przeczytałaś "Przeklętą
                    krew", to chyba się zorientowałaś? Zresztą z tej książki też był film, ale go
                    nie widziałam.
                    • magdele Re: yanga! 01.03.05, 22:44
                      James Herriot. Cały cykl książek o weterynarzu. Uwielbiam!
                    • monikate Re: yanga! 01.03.05, 22:45
                      Chętnie! Dziękuję!
                      Ale wiesz co-"Rebeka" jest chyba najlepszą powieścią Daphne. Może tutaj leży
                      przyczyna.
                      Czytałam "Oberżę na pustkowiu", "Moją kuzynkę Rachelę", opowiadania...
                      Masz większą wiedzę, co jest pochodną Twojej pasji.
                      Kiedy był film na podstawie "Krwi"? Wiesz coś więcej? Reżyser, obsada, itd.
                      Pozdrawiam!
                      • yanga Re: yanga! 01.03.05, 22:56
                        Niestety nie udało mi się wytropić żadnych informacji - u nas na pewno tego
                        filmu nie było, powstał zaraz po napisaniu książki, czyli w latach
                        czterdziestych. Ba, żeby udało mi się go dorwać! Tytuł miał "Hungry Hill" - jak
                        oryginał. A siostra Daphne (starsza) Angela też napisała kilka powieści,
                        niestety żadnej nie znam, tylko wciąż sobie obiecuję, że sprowadzę przez
                        Kolibra. I jeszcze jedna ciekawostka: to dla ciotecznego rodzeństwa Daphne
                        Barrie napisał "Piotrusia Pana".
                        A "Generała w służbie króla" znasz? (stary przekład miał tytuł "Generał Jego
                        Królewskiej Mości").
                        • monikate Re: yanga! 02.03.05, 16:07
                          "Generała..." nie znam! Wkrótce przeczytam. Dziękuję Ci, yango za wszelkie
                          informacje.
                          O tym ciotecznym rodzeństwie Daphne to nie wiedziałam
                          Z innej beczki: akurat nie lubię "Maga" Fowlesa. Pretensjonalne...
                          wydziwaczone. Natomiast podobała mi się "Kochanica Francuza".
                          • yanga Re: yanga! 02.03.05, 17:45
                            Zazdroszczę Ci, że "Generał" jeszcze przed tobą! Ale wybierz raczej tego pod
                            tytułem "Generał w służbie króla", bo poprzedni przekład, choć niezły, pisany
                            jest nieznośną dziś manierą "na Paska" (zresztą nie wiadomo dlaczego, bo u DdM
                            nie ma takiej stylizacji).
    • mietowe_loczki Re: Współczesna literatua angielska....... 02.03.05, 09:35
      Koniecznie The Magus Johna Fowlesa, cały Adrian Mole, obowiązkowo Hanifa
      Kureishi The Budda of Suburbia i My Beautiful Laundrette.
    • Gość: mila Re: Aspółczesna literatua angielska....... IP: *.icpnet.pl 03.03.05, 10:26
      Polecam Fowlesa - szczególnie "Mag", "Hebanowa wieża" i "Kochanica Francuza".
      Bardzo lubię też Hanifa Kureishi - szczególnie "Intymność" i "Budda z
      przedmieścia".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja