mabrulki
11.04.05, 10:36
Czy macie jakąś książkę,którą lubicie, dobrze wam się ją czyta i/lub
jesteście przywiązani do bohaterów, mimo że rozum wyraźnie podpowiada że
arcydzieło literatury to to nie jest?
Ja mam takie swoje czytadło na długie deszczowe popołudnia,jest to "Księga
sądu ostatecznego" Connie Wilis. Czuję się przywiązana do postaci i lubię
zwłaszcza fragmenty dotyczące pobytu Kivrin w średniowieczu.
I lubię tę książkę,mimo że doskonale zdaję sobie sprawę z płaskich dialogów i
absurdów dot.akcji.