a właściwie co to jest "wyrobienie literackie"...

27.04.05, 10:01
Nie lubię tego pojęcia. Często wiąże się z poczuciem wyższości wobec osób, którym się np. "Alchemik" Coelho podoba. Ja w "Alchemiku" widzę naiwną bajeczkę, ale rozumiem, dlaczego podobać się może. Rozrzut ulubionych książek mam straszny - Orwell/Huxley/Chmielewska/Pratchett/Zola a np. kultowe wg niektórych "Sto lat samotności" jakoś mnie nie poruszyło.
To jak, mam się zaliczyć do "wyrobionych" czy "niewyrobionych"?
    • Gość: Issa Re: a właściwie co to jest "wyrobienie literackie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 10:09
      Zalicz się poprostu do normalnych ludzi, którzy czytają, bo lubią i czytają to,
      co lubią. Zapewniam Cię, że rozrzut moich książek jest jeszcze większy:), ale
      się tym nie przejmuję. Pozdrawiam. :)
      • Gość: Issa Re: a właściwie co to jest "wyrobienie literackie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 10:10
        miało być: moich ulubionych książek:)
    • karmilla Re: a właściwie co to jest "wyrobienie literackie 27.04.05, 10:15
      imo, "wyrobienie literackie" jest właśnie takim pojęciem, które pozwala tym,
      którzy nie kochają Alchemika i Samotności w sieci, a kochają szukać straconego
      czasu, czuć się lepiej od tych, którym jest obojętne co czytają tudzież od
      tych, ktorzy wolą Samotność i Alchemika od Prousta ;-)

      a może to poprostu umiejętność odróżniania dobrej literatury od złej, bez
      względu na to którą się preferuje. Czyli że np "niewyrobiony literacko"
      tudzież "niedorobiony literacko" powie, że Alchamik (że już zostanę przy tym
      samym przykładzie) wielką literaturą jest, a "wyrobiony literacko" powie, że
      lubi Alchemika mimo iż to badziew.

      I pewnie ktoś "wyrobiony literacko" umie znaleźć "smaczki" i jakieś wartości w
      tej wybitnej literaturze, nad którą zwykły, szary czytelnik najzwyczajniej w
      świecie uśnie

      To są takie moje intuicyjne definicje "wyrobienia literackiego" ;-)
    • braineater Re: a właściwie co to jest "wyrobienie literackie 27.04.05, 10:48
      a dla mnie to znajomość kontekstów, źródeł, schematów i stylów odbioru,
      towarzyszących każdemu dziełu literackiemu. Po prostu umiejętność ustawienia
      sobie dzieła we właściwym miejscu w panoramie całej sztuki. No i także
      umiejętność zracjonalizowania sobie własnych emocji towarzyszących lekturze.
      Czyli, odpowiadając na pytanie założycielki, jesli potrafisz sobie odpowiedzieć
      czemu ten przykładowy 'Alhemik' może zachwycać innych, choć Ciebie nie zachwyca
      to jesteś 'wyrobiona':)
      Pozdrowienia:)
Pełna wersja