Dodaj do ulubionych

"klub spiewajacych rzeznikow"

IP: *.net-serwis.pl 07.05.05, 15:54
erdricha, czytal ktos? wlasnie jestem po i juz dawno, naprawde dawno zadna
kniga mna tak nie wstrzasnela. codowny jezyk, piekna historia...eh
Obserwuj wątek
        • Gość: libi Zachęcam do dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 09:52
          Widzę, że ten wątek nie cieszy się zbyt dużym powodzeniem:-((
          Zachęcam jednak do dyskusji, może znajdą się inni wielbiciele Erdrich. Ja już
          jakiś czas temu chciałam założyć wątek na temat tej pisarki, ale widzę, że się
          spóźniłam ;-).

          p102-Proszę, podziel się dokładniej swoimi wrażeniami po lekturze "Klubu...".
          Co Cię tak urzekło w powieści?
          Ja ze swojej strony gorąco zachęcam do lektury "Leków na miłość" (inne powieści
          Erdrich tylko po angielsku) - cudowna opowieść o rodzinie Indian napisana w
          formie sagi - fragmentaryczna, pogmatwana chronologicznie, więc samemu trzeba
          sobie poskładać historię od zamierzchłych czasów do współczesności. Erdrich nie
          idealizuje Indian, tworzy miejscami okrutny obraz swojego plemienia, nie ukrywa
          ich słabości. Ale także składa hołd mądrości przodków, ich naturalnej sile.
          Analizuje zależności między kolorowymi i białymi (i tu znowu, na szczęście, nie
          mamy do czynienia z jednostronnym stanowiskiem - "biały człowiek" jest
          agresorem, tym, który przyczynia się do stopniowej śmierci Indian, ale z
          drugiej strony także tym, który pomaga przekroczyć granicę rezerwatu, a więc
          dosłowną i symboliczną granicę między wolnością i uwięzieniem). Nic tu nie jest
          oczywiste, nic i nikt nie jest tylko biały lub czarny. Na dokładkę mamy jeszcze
          warstwę magiczną (duchy przodków, zjawiska nadprzyrodzone, czary), która
          dodatkowo gmatwa fabułę i czyni ją jeszcze bardziej niesamowitą. Polecam!!!
          libi
          • Gość: pati102 Re: Zachęcam do dyskusji IP: *.net-serwis.pl 09.05.05, 22:07
            urzekl mnie styl, poezja- zdanie o smudze w oku ewy, ktora gasnie jak swiatlo
            pod dzwiami poprostu mnie porazilo. urzekla mnie historia, jej warstwy, brak
            glownego bohatera, rozbroila mnie jej oczywistosc i brak oczywistosci zarazem,
            totalnie zaskoczyl ostatni rozdzial bo wyjasnienia jakos wcale sie nie
            spodziewalam i wydawalo mi sie niepotrzebne a z drogiej strony zamknelo
            wszystko i dopelnilo magii. wybacz pomylke z autorka ale siegnelam po ksiazke
            zupelnie przypadkowo:) i nie dociekalam kto to napisal (choc po tym rodzaju
            wrazliwosci powinnam sie zorientowac, ze to kobieta).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka