Paulo Coelho czy William Warthon ??

28.05.05, 15:09
Zastanawia mnie który z nich ma wiecej zwolenników... prosze też o wybór
jednej najlepszej książki Waszym zdaniem z ich dotychczasowego dorobku

Ja stawiam na Coelho "Alchemik"
    • Gość: Kaaarolajna Re: Paulo Coelho czy William Warthon ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 16:50
      Coelho-"Weronika postanawia umrzeć".
    • Gość: Lea Re: Paulo Coelho czy William Warthon ?? IP: *.ds.ae.katowice.pl 28.05.05, 17:32
      Nie zaliczam sie do miłośniczek żadnego z Panów, chociaz kilka książek obu przeczytałam (Whartona wiekszość)..
      Coelho (jak dla mnie) używa zbyt wielu frazesów i ma manierę tworzenia dziwacznych wizji dla gładszego zobrazowania swoich "przemysleń" (choćby takie 11 minut-czy naprawde życie prostytutki tak wygląda? może ona, ot tak sobie, po prostu wstac i wyjść kiedy jej sie odwidzi? dla mnie totalna bzdura, w dodatku oklepany wątek "dziewczyna wyjeżdza-stacza sie-poznaje księcia na białym rumaku=żyli długo i szczęsliwie")
      Wharton natomiast to zupełnie inna historia-niektóre książki zapadły mi w pamięć ("Ptasiek", "Tato", "Spóźnieni kochankowie") a inne to powielanie tych samych wątków. Biorąc do ręki takie np "Opowieści z Moulin du Bruit","Nie ustawaj w biegu", "Werniks", czy "Dom na Sekwanie" ma sie wrażenie deja vu.. Moze ktoś to lubi, ja nie..
      • eni7.08 Re: Paulo Coelho czy William Warthon ?? 28.05.05, 22:30
        William Wharton - Spóźnieni kochankowie
        • jafima Re: Paulo Coelho czy William Warthon ?? 28.05.05, 22:55
          Podpisuje się pod tym co napisała Lea z tym wyjątkiem, że ja lubię też te
          spokojne książki o budowaniu barki czy młyna. Wcale nie tak łatwo opisać
          najzyklejsze czynności. Może to wynika też z tego, że lubię np. przyglądać się
          jak ludzie pracują, wykonują różne zadania, obserwować drobne ruchy...
          • Gość: lea Re: Paulo Coelho czy William Warthon ?? IP: *.ds.ae.katowice.pl 28.05.05, 23:19
            Wharton ogólnie dość plastycznie pisze (w końcu jest malarzem ;)) i nie mam nic do opisywania remontu młyna, ale jak sięgam po drugą, trzecią czwartą książke a tam nadal te same wątki tyle że opisane innymi słowami, to zaczynam odnosić wrazenie że autor niesiony falą sukcesu chce wycisnąć z czytelnika ile sie tylko da.. A z tego co zauważyłam, to Wharton w Polsce świetnie sie sprzedaje..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja