anamag 01.06.05, 22:21 ja staram sie każdą skończyc, żeby mieć o niej jakieś zdanie, po porstu "daję jej szansę" ;-) Choć zdarzyło mi się też odłożyć, po przeczytaniu około 1/3, ale to rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hrabalek Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 01.06.05, 23:30 anamag napisała: > ja staram sie każdą skończyc, żeby mieć o niej jakieś zdanie, po porstu "daję > jej szansę" ;-) Choć zdarzyło mi się też odłożyć, po przeczytaniu około 1/3, > ale to rzadko. ...niektóre książki poprostu nie dają mi szansy: przynudzają, leżą do góry grzbietem, przekładają się z miejsca na miejsce, tak ,że nie zawsze pamiętam gdzie leżą, albo zakładka wypadnie i nie wiem na której stronie skończyłam i jakoś trudno dalej ruszyć z czytaniem,bo co rusz sobie przypominam:o kurcze-już to czytałam, albo czasami za łóżko wpadają,kiedy zasypiam...i dopiero przy świątecznym sprzątaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 01.06.05, 23:55 nie dałam rady oksanie, choć mam zasadę, że nie odkładam nieprzeczytanych na półkę, trwają w czyściu sypialni - ta własnie oksana i jeszcze pamiętniki niegrzecznej panienki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.06.05, 00:14 Zdarzają się wyjątkowo upierdliwe i wnerwiające tytuły, które odrzucam bez żalu. Czasem do nich wracam :) a nawet czasem zmieniam zdanie, jak wrócę po latach. Odpowiedz Link Zgłoś
estera_ja Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 02.06.05, 07:44 Ja,natomiast,takowe posiadam zboczenie natretne,ze chocby ksiazka gniotem byla- musze przez nia przebrnac.Inaczej wyrzuty sumienia zyc mi nie daja.Jak juz raz zaczynam,musze skonczyc.Okropne.Nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: libi też "masochistka":) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 14:24 Nie jesteś sama:)))). Ja też muszę dokończyć każdą książkę, żeby nie wiem jak wielkim gniotem była. Bo po co w ogóle było zaczynać, skoro odłoży się ją po kilku czy kilkunastu stronach? Chyba głównie mi chodzi o to, że niedoczytana książka = "czas całkowicie stracony" (bo co ja będę wiedzieć z takiej częściowej lektury?), a przeczytana (choć na pozór niewartościowa) zawsze coś w człowieku pozostawi i czas czytania jej nie do końca okaże się zmarnowany. Chociażby ta satysfakcja, że się przebrnęło, eh... Im trudniej, tym satysfakcja większa. P.S. Ostatnio "zmęczyłam" "Pod słońcem Toskanii" (nuuuuuuuuuuda!) :)). Odpowiedz Link Zgłoś
estera_ja Re: też "masochistka":) 02.06.05, 14:45 Ja natomiast mecze Liste Schindlera.Nie to ze jakas ignorantka ze mnie,ale te wszystkie potwornosie w depresje wpedzaja. Natomiast co do czytelniczego masochizmu,Carroll napisal kiedys ze zla ksiazka jest jak podroz przez teren cuchnacy i obrzydliwy,pelen smieci i gnoju.Jednakowoz nie sposob ja po prostu odlozyc,ze wzgledu na swinstwa,ktore robi nam potem wlasne sumienie.Wiec zatyka sie nos,zaciska zeby i brnie byle do konca. Odpowiedz Link Zgłoś
agnick Re: też "masochistka":) 02.06.05, 14:59 Robię podobnie - czyli czytam do końca, choćbym co stronę usypiała. Czytam wówczas dłużej daną książkę i pocieszam się tym, że może od kolejnej strony będzie lepsza. Czytam do końca również dlatego, że jeśli uznam, że mogę wyrazić krytyczną opinię o danej 'knidze' to robę to z pełną świadomością - z czystym sumieniem powiedzieć wówczas mogę, że od początku do końca to gniot. Ale powtarza, że najważniejszy mój najważnieszjy argument w czytaniu do końca jest taki, że daję książce szansę- może za akapit, za dwa, za stronę czy dwie będzie lepsza. Czasami się to sprawdza, czasami nie - ale jeśli sprawdziło się raz czy dwa to wiem już, że nie mogę odrzucić książki która na początku jest nudna. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 02.06.05, 13:13 Ja mam inną technikę. Jeśli trafi mi się jakiś niewypał, czytam co prawda do końca, ale tak troche byle jak, pomijając np. jakieś niestrawne dłużyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opty Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 14:42 Ja czytam tak długo jak się da, potem przerzucam strony i czytam sam koniec. Wg mnie książka-gniot zaliczona. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 02.06.05, 15:02 hmm, nie wszystkie. Nie powiedziałabym, że było ich dużo, ale zdarzyły się takie, których nie zmogłam i nie zmogę. Są też jednak takie, o których wiem, że chcę je kiedyś przeczytać, ale jeszcze nie teraz. I czekają na lepsze czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
bender_rodriguez Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 02.06.05, 17:22 dobrze jest otworzyć na głupa w momencie, w którym akurat nie można czytac (np. w pracy). intryguje od razu. tyle, że przy gniotach to nie skutkuje w stu procentach. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 02.06.05, 17:45 Ja czasem czytam od końca. Zwłaszcza kryminały, bo jestem trochę niecierpliwa i lubię od razu dowiedzieć się: kto zabił :-) Potem taką książkę czytam od początku, ale nie zawsze dociągnę do końca, bo skoro już wiem kto zabił to po co się męczyć ? :-) a. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 02.06.05, 18:06 A ja z kolei mam na odwrót- jak mi sie książka nie spodoba po pierwszych 30 stronach to rzucam. Czasem dobrnę do 50 i też rzucam... Albo ostatecznie w połowie... Była też taka książka ("Po to żyłem" J.C. Oates) którą postanowiłam przeczytać do końca zgodnie z zasadą, że jak się już zaczęło... i w końcu rzuciłam na 10 stron przed końcem. Od tamtego przykrego doświadczenia nie usiłuję doczytywać książek do końca na siłę. Niektóre panie napisały, że dla nich te 30 stron to czas całkowicie stracony by był, gdyby nie przeczytały do końca książki. Dla mnie czas całkowicie stracony to czas stracony na książkę, która mi się nie podoba. A tyle jest książek, które bym wolała zamiast nich przeczytać... A w ogóle to mnie się wydaje, że był już kiedyś taki wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
bluestone Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? 03.06.05, 20:58 kiedys tak robilam, potem stwierdzilam, ze to nie ma sensu, wiec teraz juz porzucam taka ksiazke (ale i tak w glowie mi siedzi tytul, takie zboczenie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żołnierz Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 13:39 A trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: czy zawsze czytacie książkę do końca? IP: *.man.rsk.pl 06.06.05, 16:33 Robię podobnie jak Noida tzn. czytam ok. 30 stron, czasem więcej, jak mnie nie zainteresuje to odkładam,czasem na kilka dni, tygodni, albo już nigdy do niej nie zaglądam. Szkoda mi czasu na książki, które mnie nie interesują, jest przecież tyle innych książek. Zdarza mi się też przekartkować nudną książkę, ale nie zdarza mi się jej czytać do końca. Odpowiedz Link Zgłoś