Gość: mamarcela
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.07.05, 12:40
Historia niemal kryminalna.
Hrabalku drogi, najpierw napisałam to
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=26197585&a=26226153
później faktycznie wrzuciłam w przeglądarkę i znalazłam to
www.biblionetka.pl/ka.asp?id=5554
a jak juz tam byłam to sobie jeszcze obejrzałam to
www.biblionetka.pl/ka.asp?id=5681
o którym to autorze z tydzień temu usiłowałam podyskutować (pod zmienionym na
okoliczność Szwejka nickiem) z niejakim Hrabalkiem, ale mi sie nie udało, bo
mnie Hrabalek olał, czego nie mam mu za złe.
I jeśli ten nomem omen nie jest jedynie zbiegiem okoliczności (a nawet jeśli
jest) to coraz bardziej wierzę w ingerencje aniołów w myśli uczestników tego
forum patrz
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=25482449&a=26104903
A tego Trencha naprawdę (klnę sie na głowy moich dzieci oraz psa i kota) dziś
rano znalazłam na półce pod łóżkiem mojej latorośli starszej - zaglądam tam
od czasu do czasu pod jej nieobecność, bo przedziwne skarby się tam znajdują
na ten przykład zaginione dwa tomy Prousta, o których to kradzież
podejrzewałam różnych moich znajomych. Że o zapleśniałych kubkach nie wspomnę.
Chociaż po wnikliwej analizie
www.biblionetka.pl/oceny.asp?uid=3029
doszłam do wniosku, że tenże jest chyba facetem. Młodym facetem. Tylko, czy
faceci tyle czytają?
Deszcz pada, a mamarcela gada. Pisze. Truje. Więc przestaje. Pozdrowienia.