wenus.z.willendorfu
20.07.05, 09:10
Niezwykłe skojarzenia, ciekawe metafory, intrygujące połączenia słów... Czy
są takie książki, w których podkreślając co ciekawsze cytaty, podkreślacie
niemal całą książkę?
Ostatnio czytam "Grę w klasy" Cortazara i co rusz natrafiam na niezwykłej
urody zdania i fragmenty.
Np. ten: "Tego popołudnia spadł drobny deszcz i pełna dumy chciałaś otworzyć
twój parasol, kiedy wchodziliśmy do parku, a zamiast tego w ręku wybuchła ci
katastrofa zimnych błyskawic i czarnych chmur, strzępów poszarpanego
materiału i migotania wywichniętych drutów, i śmialiśmy się zmoknięci,
przekonani, że parasol znaleziony na placu powinien godnie umrzeć w parku,
nie zaś włączać się w nieszlachetny cykl koszów na śmieci i rynsztoków; więc
zwinąłem go jak mogłem najlepiej i zanieśliśmy go w wysoko położoną część
ogrodu, obok mostku, przez który przejeżdża pociąg, i stamtąd cisnąłem go z
całej siły w dół, w głąb parowu, w mokrą murawę, ty zaś wydałaś okrzyk, w
którym zabrzmiało coś niby przekleństwo Walkirii."
"jedna ze starszych dam, prawdziwa marynata z dziewictwa"
Mogłabym jeszcze długo wypisywać co bardziej urokliwe fragmenty. Chylę czoła
przed Cortazarem i autorką przekładu, Zofią Chądzyńską.