Jak zakładacie stronę w książce?

19.08.02, 11:04
Metod jest w bród, od zapamiętywania numeru strony po zaginanie kartki czy
układanie książki w szpagat. Można używać klasycznej zakładki (takiej
zrobionej samodzielnie na zetpetach, z kliszy, włóczki i kawałka pocztówki).
Można paragonem, biletem MPK, spinaczem do bielizny... A na targach książki
widziałem specjalne zakładki podobne do spinek do włosów, tylko bardziej
płaskie: za ich pomocą można zaznaczyć nie tylko stronę, ale i wers!

Ja używam ulotek filmowych.
Można się w nie zaopatrzyć w kinach - są bezpłatne ;)

Oczywiście ulotki można też znaleźć w aptekach i innych miejscach, ale te
kinowe są jakby specjalnie stworzone do zakładania książek - cieniutkie,
format taki jak trzeba, no i ładne też są. To, że cieniutkie, jest szczególnie
ważne, kiedy się czyta książkę poza domem, bo dzięki temu taka zakładka jest
mocno trzymana przez stronice książki, podczas gdy grube zakładki mają
tendencję do złośliwego wylatywania pod nogi.

Ale nie dopasowuję klimatu ulotki do klimatu książki, co to, to nie ;)

Po przeczytaniu książki taka zakładka zazwyczaj w niej zostaje. Większość
książek w moim księgozbiorze przechowuje w sobie jakąś taką ulotkę.
    • hania_76 Re: Jak zakładacie stronę w książce? 19.08.02, 12:01
      Biletami - autobusowymi, kolejowymi, samolotowymi (tzn. tymi oddartymi
      kawałeczkami od tzw. boarding pass), kinowymi, teatralnymi, z wystaw, itd.
      Oprócz tego, mam jedną jedyna zakładkę ze zdjęciami klasztoru na Meteorze
      (prezent od kogoś wracającego z wakacji - ale kogo? Nie pamiętam.)
      • Gość: duck Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: 199.232.76.* 28.06.03, 22:31
        hania_76 napisała:
        ja najczesciej wyrywam kartki, ktore juz przeczytalam.
        > Biletami - autobusowymi, kolejowymi, samolotowymi (tzn. tymi oddartymi
        > kawałeczkami od tzw. boarding pass), kinowymi, teatralnymi, z wystaw, itd.
        > Oprócz tego, mam jedną jedyna zakładkę ze zdjęciami klasztoru na Meteorze
        > (prezent od kogoś wracającego z wakacji - ale kogo? Nie pamiętam.)
    • Gość: kubu Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 12:24
      Mam takie specjalistyczne szwedzkie zakladki z magnesem
      Ale zdecydowanie czesciej uzywam takich etykietek od ubran, które często maja
      od razu zainstalowany sznurek
      Może to brzmi debilnie, ale jest praktyczne :-))))
    • martolka Jak zakładacie stronę + do reptara 19.08.02, 12:42
      Zakładkami najczęściej, ale zdarza się też zakładanie "na szpagat" - w efekcie
      czego wiele moich książek ma postać pojedyńczych kartek wsadzonych w okładki,
      niestety :-(
      Dawno temu, kiedy moja rodzicielka pracowała w stacji meteorologicznej,
      przynosiła do domu paski od badań promieniowania słonecznego i ja ich używałam
      na zakładki - potem książki miały taki fajny zapach przypalanego papieru :-))

      [reptar - czy ty odbierasz wiadomości z priva ???]
      • reptar Re: + do reptara (off-topic) 19.08.02, 13:46
        martolka napisała:

        > [reptar - czy ty odbierasz wiadomości z priva ???]


        Zdarza się, zwłaszcza kiedy wiem, że mam odebrać.

        List od Ciebie był i odpowiedź już poszła. Gdyby przez dłuższy czas nie
        docierała - alarmuj.


        ...zapach przypalanego papieru - fajne.
        • martolka Re: + do reptara (off-topic) 19.08.02, 15:12
          Dziekuję bardzo!
    • ada08 Re: Jak zakładacie stronę w książce? 19.08.02, 13:18
      Ja - dosc niechlujnie, czym popadnie.
      Jesli w trakcie czytania pale papierosa, to zapalka.
      Czasem spinka wyjeta z wlosow.
      Albo kawalek papieru oddarty z gazety.
      Jednak najczesciej - na szpagat. A poniewaz z reguly
      czytam naraz kilka ksiazek, to one tak potem w tym
      szpagacie leza jedna na drugiej, a druga na trzeciej itd

      :-)
      a.
      • Gość: ja Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.chello.pl 04.06.03, 23:38
        fajnie :)
      • Gość: tysiu Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.sieradz.mediaclub.pl 28.06.03, 01:12
        kawalek negatywu... bądź pozytywu :)
        czasami zaginanie rogów...
        czasami ołówek

        pzdr.
        tysiu@o2.pl
        tysiu.art.pl
    • Gość: Ginny Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 19.08.02, 13:42
      Jako że zbieram pocztówki, przed rozpoczęciem czytania dobieram sobie pasującą
      do przewidywanego nastroju i treści książki i używam jako zakładki. A moja mama
      uzywa tego, co akurat ma w zasięgu ręki- rachunku ze sklepu, nożyczek, a nawet
      torebki z farbkami do malowania jajek- znalazły się miesiąc po Wielkanocy, bo
      ksiązka ją znudziła...
    • ydorius Re: Jak zakładacie stronę w książce? 19.08.02, 14:15

      Ja się zawsze łudzę, że uda mi się zapamiętać numer strony... Zawsze zawodzi
      (mimo stosowanie wymyślnych mnemotechnik mających sprawić, ze tym razem 268
      strona zostanie zapamiętana prawidłowo...)

      Ponieważ czytam głównie w środkach komunikacji to szpagaty odpadają. Zakładam
      więc (o ile zakładam) biletem autobusowym, przypadkowo wygrzebanym z kieszeni
      śmieciem, kawałkiem jakiejś ulotki... Moja dziecię raczyło w swej łaskawiści
      wydrzeć kawałek trzysetnej strony Ulissesa... Więc Ulisses zakładany był
      właśnie tym kawałkiem... To się chyba chów wsobny nazywa... :-)

      Aha, czasem książki mają takie przedłużone okadki, na których widnieje smutna
      twarz twórcy (chyba, że to poradnik "schudnij 30 kilo w weekend", wówczas
      zdjęcie przedstawia radosną twarz człowieka sukcesu...). Bardzo to jednak
      złudne. Wyjmując ksążkę z plecaka mam 50% szans, że okładka się wyliznęła... A
      ja nawet nie zmnemotechnikowałem strony... Wówczas tylko książkowy rozwój
      wydarzeń mówi mi, że jestem w dobrym miejscu...

      pozdrawiam,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • reptar Re: Jak zakładacie stronę w książce? 19.08.02, 14:35
        ydorius napisał:

        > Zawsze zawodzi (mimo stosowanie wymyślnych mnemotechnik mających sprawić, ze
        > tym razem 268 strona zostanie zapamiętana prawidłowo...)



        No bo kto to widział przerywać czytanie na tak niezapamiętywalnej stronie
        jak 268! To już nie mogłeś dociągnąć do 333, albo chociaż do 300 ;)

        A tak na serio to ja w ten sam sposób "zapamiętuję" stronę, jeśli coś mi
        wpadnie w oko jako cytat (lubię sobie odnotować ładny cytat, z namiarem).
        W środku masowego przewozu oczywiście nie ma pod ręką klawiatury czy choćby
        ołówka, więc podobnie jak Ty łudzę się, że zapamiętam.

        I w efekcie chyba nie mam w kolekcji żadnego cytatu ze strony 268 :(
        • ydorius Re: Jak zakładacie stronę w książce? 19.08.02, 14:54

          Postanowiłem wyjść na przeciw Twym bolączkom i sięgnąem na półke po istną
          kopalnię cytatów, ale po kogo, hmmm... myślę, że szybko zgadniesz :-P

          Cytat ze strony 268 brzmi:
          "Periodyczna deprecjacja istniejącego kapitału, która jest jednym z właściwych
          kapitalistycznemu sposobowi produkcji środków do powstrzymywania spadku stopy
          zysku i do przyśpieszenia akumulacji wartości kapitałowej przez tworzenie
          nowego kapitału, zakłóca istniejące stosunki, w których odbywa się proces
          cyrkulacji i reprodukcji kapitału, i dlatego towarzyszą jej nagłe przerwy i
          kryzysy w procesie produkcji".
          koniec cytata.

          Nie, jak się czyta w środkach komunikacji miejskiej, to trzeba czasem przerwać
          lekturę na jakiejś barbarzyńskiej stronie, która nie daje się zapamiętać...
          Nie mówiąc już o tym, że nawet strony, które dają się zapamiętać i tak szybko
          są mylone z numerami PIN, NIP, REGON, PUK i tym podobnymi... W sumie to małpa
          by się nauczyła, że nie jest w stanie zapamiętac numeru strony... A ja nie...
          Ciekawe o czym to świadczy..? :-P

          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
      • effa Re: Jak zakładacie stronę w książce? 04.09.02, 10:17
        witam,
        bo zapamiętywac trzeba zdanie na stronie;) powaga, ja prawie nigdy nie pamiętam
        nr str. ale zawsze o czym na niej bylo i w którym, mniej wiecej;), momencie
        grubości... kończy się to zabawnie bo czasami, gdy książka nudnawa, czytam
        ponownie i kilka stroniczek...
        a zakładam czasem zdjęciem z kotem własnoręcznie wykonanym, zdjęciem nie kotem
        oczywiście;), biletami kolejowymi i tym nieszczęsnym skrzydełkiem obwoluty,
        które sprawdza sie wyłącznie w przypadku lektur niegrubych.
        a ponieważ czytam w środkach komunikacji i książki wożę mam okropny, z
        estetycznego pkt widzenia;), zwyczaj obkładania ich w kilka warstw codziennych
        gazet... ohyda, ale książki, zwłaszcza nowe, sobie to chwalą;)

        a może wątek: gdzie najbardziej lubimy czytać;)? ja w komunikacji i lożku...:)
        • agrafek przy okazji - gdzie:) 18.01.03, 14:52
          W łóżku?:) Nie umiem, nie potrafię znaleźć wygodnej pozycji:). Noatomiast w
          autobusach, tramwajach i pociągach zawsze.
          No i - a niech tam, przyznam się - przy jedzeniu.
          A zakładam zapałkami najczęściej.
        • Gość: hihi Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: 2.4.STABLE* / 80.48.232.* 02.10.03, 14:31
          papierem toaletowym zakładam
          zgadnijcie gdzie lubię czytać!!!
          no i jeszcze w lóżku. i na huśtawce w ogrodzie. i w wannie - koniecznie w
          wannie. raz mi michael crichton wpadł do wody - teraz jest troche pofałdowany.
          duzo czytam e-ksiazek on-line na project guttenberg, albo sobie drukuję.
          komunikacji publicznej nie uzywam... mam taki fotel z ikei kupiony specjalnie
          do czytania, ale szybko na nim usypiam - a moze na jakiejs zyle postawiłam
          go??? czasem zapamietuję strony - staram się doczytywać do równej cyfry. no i
          szpagat - niestety.
    • Gość: bv Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.waw-gor.leased.ids.pl 19.08.02, 14:32
      Podobnie-reklamowki z kina.
      Karty telefoniczne, pocztowki, zdjecia,...
    • Gość: Hades Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 16:13
      Na ogół używam tradycyjnej zakładki. Mam parę takich ulubionych, którymi
      najczęściej zakładam strony. Ale czasami zwlaszcza poza domem, używam czego
      popadnie, byle by miało stosunkowo dużą powierzchnię i nie było zbyt giętkie
      oraz łatwo się drące (z tego powodu bilety odpadają).
    • Gość: davis Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.pilickanet.pl 19.08.02, 18:56
      Ja mam jedną i tą samą zakładkę od kilku lat. Tekturowa, oklejona folijką.
      Troszkę już zużyta ale trzymam ją z sentymentu :)
      W planach mam zrobienie zakładki, na której będę sobie zapisywał tytuły
      przeczytanych książek. Na razie jeszcze nie opracowałem techniki jaką tą
      zakładkę wykonam :)
      Jeśli się zdaża, że nie mogę skorzystać z mojej zakładki, wtedy za zakładkę
      służy mi cokolwiek znajdę pod ręką: płyta, kaseta, poduszka, kabel od lampki
      itp :)
    • Gość: imbir Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 21:31
      Mam taka fajna zakładkę. Narysowany jest palec, ktory wskazuje na kulę ziemską
      (dokladnie na Morze Czarne). Druga ręka ściska tę kulę ziemską w okolicach
      Grenlandii i jest jeszcze taki bazgroł - Dali. ;-)
    • Gość: keyball Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.tosa.pl 19.08.02, 21:38
      czymkolwiekbądź - często sznurkiem od herbaty ekspresowej ,szczególnie gdy są
      to szczątki po saszetce z zieloną herbata aromatyzowaną opuncją figowa którą
      lubię zapijać lekturę ...
    • kuba# Re: Jak zakładacie stronę w książce? 19.08.02, 22:31
      Zakładki, a raczej wszystko co może pełnić ich rolę (chociaż mam taką
      jedną "profesjonalną" zakładkę - chińską, z pandami na obrazku, ma nawet
      sznureczek). Jeżeli nie uda mi się założyć to i tak radzę sobie, po prostu
      zapamiętując nie dokładny nuemr strony, ale mniej więcej (ot, chociażby
      patrząc "na grubość" - ile już przeczytałem), a dokładniej to już kieruję się
      fabułą.
      • Gość: Jan Scotch (kryptoreklama) IP: *.hispeed.ch 20.08.02, 11:04
        Są takie paseczki Scotcha z częścią kolorową i częścią przejrzystą,
        niezasłaniającą tekstu. Mają klej słaboprzylepny, jak w żółtych nalepkach tegoż
        Scotcha, więc można przelepiać co stronę i przerywać w dowolnym miejscu. Dzięki
        klejowi nie wypadają z książki; są miękkie, przez co pozwalają na swobodne
        przewracanie stron.
        Nie potrafię sobie wyobrazić bez nich życia ;-), a zwłaszcza lektury, która
        jest jego tak istotnym elementem.

        Buy Scotch!
        (nie dostałem za ten tekst prowizji)
        na razie ;-)
      • Gość: bena Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.wschowa.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 09:06
        A ja staram się czytać rozdziałami, jeśli nie mam pod ręką nic, co by mogło
        pełnić funkcję zakładki. Wtedy zapamiętuję tytuł lub numer rozdziału i problem
        z głowy.
    • wij-drewniak Re: Jak zakładacie stronę w książce? 20.08.02, 12:08
      Ja większosć tego co tu wymienione. Ale moje ulubione zakładki to firmowe papierki z perfumerii. Takie
      np. Chanel, Cacharel albo genialny był swego czasu Gaultier (prosty paseczek, a na jego końcu sylwetka
      kobiety lub mężczyzny jak butelka perfum). Te papierki są często pięknie kolorowe, tłoczone, a nawet
      pachnące, jak sobie je poperfumuję.
      Ostatnio założyłam sobie ulotką reklamową kawiarni Redakcja, która wcisnięto mi na ulicy do ręki.
      Wyjątkowo mi się spodobałą ta reklamówka.
    • aagnes Re: Jak zakładacie stronę w książce? 20.08.02, 12:38
      Pięknymi pocztówkami, nauczone przez mame, ktora ma na tym punkcie kompletnego
      fiola.
    • Gość: Nu! Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.bmj.net.pl 20.08.02, 15:31
      Mój ojciec zakładał banknotami... i to często dużej wartości...
      Do dzisiaj zdarza się, ze nagle wypada z, (przykład), "Wspomnień"
      Tatiany Suchotiny Tołstoj, banknot niegdyś dużej wartości...
      Czasem list znajdę własny (nie wysłany), albo do mnie pisany
      (i nie przeczytany),sprzed laty... Ech, szkoda gadać...
      Pozdro.
    • Gość: mAROk Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.big.pl / 212.160.117.* 20.08.02, 16:46
      Obecnie jest to zawsze zdjecie. Zdjecia sa rozne w zaleznosci od nastroju lub
      czytanej ksiazki, jednak nie wychodza poza krag osob i rzeczy mi najblizszych
      czyli mojej zony, psa oraz roweru gorskiego.

      Kiedys w czasach wczesnego liceum gdy z wypiekami na twarzy zaczytywalem sie w
      Ludlumie, McLeanie i Forsyth-cie mialem taka piekna zakladke plastikowa
      informujaca o 70-tej rocznicy wielkiej rewolucji pazdziernikowej.

      pzdr.
      mAROk
      • Gość: Sol Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 17:34
        jakimkolwiek papierkiem bedacym pod reka-zdjeciem, pocztowka, listem, ulotka
        reklamowa, rachunkami, swistkami papieru. Jesli mam pod reka czysta kartke
        wtedy jest najlepiej, bo czesto podczas czytania ksiazki robie notatki. Problem
        pojawia sie gdy za zakladke sluza mi wazne dokumenty albo rachunki - po
        bezskutecznym przekopywaniu roznych stert papierow znajduje te wazne papierki
        dopiero w ksiazce, czesto juz zabazgrane, bo nie zwracam uwagi na czym pisze : )
        Za to nigdy przenigdy nie zaginam rogow, bo uwazam to za barbarzynstwo. Zdarza
        mi sie ksiazke klasc "w szpagacie" ale tylko po uprzednim sprawdzeniu czy jest
        szyta czy klejona (gdzie dzis mozna spotkac szyte ksiazki...).
        Pamietam,ze bedec na I roku studiow wszedzie nosilam ze soba biblie (uczylam
        sie do egzaminu)-byla pozyczona a w srodku tkwilo mnostwo obrazkow z
        przeroznymi swietymi. obrazki te byly moim utrapieniem, bo ciagle wypadaly i
        samoistnie rozsiewaly sie po autobusie / peronie metra / chodniku a ja
        nabawilam sie ciezkiej paranoi, ze sluzyly one za znaczniki konkretnych stron i
        zostane zbesztana przez wlasciciela : )
      • muerte2 Re: Jak zakładacie stronę w książce? 20.07.03, 16:20
        Kiedyś jako zakładkę wykorzystałem dość intmny list od Pewnej Damy. List był
        perfumowany - zapach Kenzo. Przez miesiące długie z półki na książki
        dolatywała mnie słodkawa woń i przypominała o tym i o owym. Takie to już
        życie...Damy nie ma, Kenzo nadal pachnie...

    • Gość: Ilka Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 19:48
      Mam taką sepcjalistyczną zakładkę z krasnoludkiem, a jak mi jej braknie wówczas
      na tzw. szpagat, albo po prostu zamykam książkę i później odszukuję stronę
      czytaną ostatnio.
      • Gość: Izabella Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.vgernet.net 21.08.02, 21:02
        Ja zawsze zaginam rogi co strasznie denerwuje mojego meza :))) Ale sama
        zauwazylam ze nie robie tego z kasiazkami ktore maja dla mnie jakas wartosc
        np;strasznie mi sie podobaja, byly szczegolnym prezentem lub mam do nich jakis
        blizej nie okreslony sentyment wowczas zakladam zdjeciem, widokowka praktycznie
        jakims kawalkiem papieru.
        Moj maz natomiast najczesciej jakims rachunkiem najczesciej z ksiegarni :)
        • Gość: monia Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.topole.waw.pl 21.08.02, 21:27
          Biletem autobusu podmiejskiego lub listą zakupów - to w pierwszej połowie dnia,
          później, już w domu zostawiam je (bo czasem jest ich kilka na raz) pootwierane.
          Czasem jako zakładki używam sreberka oderwanego od paczki papierosów.
    • Gość: goa Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.BMJ.net.pl 21.08.02, 23:43
      a ja używam Kart POP tylko często wypadają z książek...
    • kicia7 Re: Jak zakładacie stronę w książce? 23.08.02, 10:31
      Najczęściej bardzo starym biletem na kolejkę linową w Smokowcu. To jest taki
      podłużny kartonik, nieco większy od biletu tramwajowego, średnio sztywny.
      Bardzo dobrze trzyma się w książce i nie wypada w trakcie czytania, co ważne bo
      czytam przeważnie w tramwaju.
    • spacja Re: Jak zakładacie stronę w książce? 23.08.02, 13:12
      Ja zazwyczaj używam karteczek samoprzylepnych (post-it-notes). Mają one wiele
      zalet: nie wypadają z książki, łatwo dają się "przelepiać", można nimi
      zaznaczać nie tylko strony ale i akapity, można na nich coś zanotować.
      Zaginanie rogów kartek i odkładanie książek "na szpagat" oburza mnie
      niezmiernie.
      • trzcina Re: Jak zakładacie stronę w książce? 23.08.02, 22:49

        Mam miejsce idealne na szpagat(parominutowy!), na oparciu fotela - książce nic
        nie grozi, poza kiepsko klejoną, ale takiej do gimnastyki nie zmuszam.
        Kiedy odkładam lekturę na dłużej - każdy podręczny papier, na ogół rachunki, te
        zawsze pod ręką ;(.
        A w biblioteczce leżą zakładki przecudnej urody, grube i chude, długie i
        krótkie.
        Czekają na swój dzień...
        • Gość: Kretka Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.08.02, 11:18
          Hmm..., ja po prostu zapamiętuję numer strony tak mniej więcej :-)
          Szpagatu nie stosuję, szkoda mi książki. Sporadycznie jedna z dwóch posiadanych
          zakładek.
    • Gość: Kaja Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.man.polbox.pl 25.08.02, 21:02
      jaki sympatyczny wątek :-)
      używam tego, co mam pod ręką, najczęściej jest to kawałek kartki
      zakładką bywa kawałek gazety, ołówek, pilot od telewizora, szczotka do włosów
      czasem szpagat, czasem zaginam róg strony
    • beacik Re: Jak zakładacie stronę w książce? 26.08.02, 10:56
      A ja używam zakładki, którą zrobiła dla mnie moja córeczka jak miała 3 lata.
      Służy mi dobrze już od kilku dobrych lat.
      • Gość: May Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.08.02, 16:57
        Witam serdecznie chyba najbardziej sympatyczną i kulturalną grupę:-)
        Czytam Was od dawna, ale piszę pierwszy raz. A książki to moja wielka pasja
        (jak pwewnie zdecydowanej większości tu obecnych).

        Wątek w istocie bardzo sympatyczny.
        Ja najczęściej zakładam strony papierkami po cukierkach lub czekoladzie lub też
        saszetkami po herbacie (ostatnio malinowo-waniliowej). Mam wiele naprawdę
        ładnych zakładek, niektóre z nich to takie małe dzieła sztuki, ale faktycznie,
        jakoś nie często mają one szansę sprawdzić się w swojej roli.

        POZDRAWIAM, May!!!
        • mika_p Re: Jak zakładacie stronę w książce? 20.04.03, 14:53
          Kiedy pierwszy raz czytałam ten wątek i czytałam o saszetkach od herbaty, nie
          mogłam zrozumieć, o co chodzi, bo oczyma duszy widziałam te mokre, wymoczone we
          wrzątku torebeczki z zaparzanym zielem, i dziwiłam się, jak ktoś, kto szanuje
          ksiązki, może czymś takim strony zakładać, suszy to na kaloryferze, czy jak ?
          Dopiero niedawno sobie uświadomiłam, że w niektórych markach herbat woreczek z
          zielem zapakowany jest jeszcze w papierową kopertkę.
          Cieszę się, że wątek wypłynął ponownie :)
    • ignatz Re: Jak zakładacie stronę w książce? 26.08.02, 17:05
      Ja po prostu zapamiętuję stronę. Czasami zapominam, ale zakładka tez może wypaść, nieprawdaż?
      • Gość: Kaja Re: Jak zakładacie stronę w książce? IP: *.man.polbox.pl 26.08.02, 18:26
        prawdaż :-)
        • ignatz Re: Jak zakładacie stronę w książce? 26.08.02, 18:56
          iedziałem, że mnie ktoś zrozumie. :)
    • sceptyk Podejscie praktyczne 26.08.02, 23:57
      Najlepsza metoda na powracanie po przerwie do tego samego miejsca w ksiazce
      jest po prostu stopniowanie wyrywanie z ksiazki przeczytanych (badz
      przejrzanych, jesli nic ciekawego) kartek. Ma sie pewnosc, ze zawsze trafi sie
      na wlasciwa strone. Jest to ponadto znakomita oszczednosc miejsca na polkach.
      Powinny sie tam znalezc tylko encyklopedie i slowniki. A zreszta teraz nawet i
      to jest niepotrzebne, bo wszystko jest dostepne on-line.

      Troche sie dziwie, ze wsrod tylu pomyslow, nikt jeszcze nie zglosil tego
      najprostszego.

      Zachecam.
      • ignatz Re: Podejscie praktyczne 27.08.02, 00:03
        Czasami robie to ciut inaczej - czytam całą książkę za jednym posiedzeniem, a potem robię grilla :). bez wyrywania, bo to nieładnie
        • muerte2 Re: Podejscie praktyczne 20.07.03, 16:34
          Bezbożnicy! Heretycy!
          Kto wyrywa kartki z książki?! Kto grilluje ją po przeczytaniu?!
          Kulturalny i oczytany człowiek tak nie postępuje! Po co niszczyć książkę? Nie
          lepiej po prostu zamalować grubym, czarnym flamastrem to, co już przeczytane?

          Pozdrawiam wszystkich "racjonalizatorów"! :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja