chenoa2
14.08.05, 19:10
Przeczytałam prawie wszystkie jego książki dostępne na polskim rynku
wydawniczym. Zaczęłam od "Kroniki ptaka nakręcacza", która była dla mnie
totalnym oszołomieniem. Zachwycona, sięgnęłam po dalsze jego książki. Jednym
tchem przeczytałam "Koniec świata ...", czy mniej znane "Na południe od
granicy ..." i "Tańcz, tańcz, tańcz". Kiedy dotarłam jednak do "Przygody z
owcą" zaczęłam sie zastanawiać, czy takie schamtyczne pisanie u Murakami nie
jest tak naprawdę powielaniem ciągle tej samej książki ? Zmieniają się tylko
imiona bohaterów, a treść w sumie taka sama. Wiem, wiem, u Murakami chodzi o
coś innego, dostrzegam tu i Kafkę i Lyncha i Alicję w Krainie Czarów. Czasem
jednak, kończąc kolejną książkę jego autorstwa, czuję pewnien niedosyt,
czegoś mi brakuje w jego mało spektakularnych zakończeniach. A może ja czegoś
nie zrozumiałam, albo książki Murakami powinno się czytać jakiejś
specyficznej kolejności ?