Piąta kobieta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 22:20
Co sądzicie? Inne jego książki? Co warto polecić?
    • braineater Re: Piąta kobieta 19.08.05, 22:28
      jedyna jaką przeczytałem i po więcej raczej juz nie siegnę - nuda, rozwlekłe
      psychologizowanie, nudna intryga, wnerwiający bohater.
      Ale sa ludzie na tym forum co Mannkela wielbią, więc pewno nie mam racji.
      Pozdrowienia:)
      • vilya1 Re: Piąta kobieta 19.08.05, 22:38
        A ja się z Tobą tym razem nie zgodzę. Mankell jest dla mnie jednym z
        nielicznych autorów powieści kryminalnych, których cenię. W zasadzie może
        jednak lepiej napisać od razu "powieści kryminalnych", gdyż o wszystkim
        decyduje tu ten cudzysłów. Niby stereotypowo - morderstwo jest, policjant jest,
        wyjaśnienie też. Ale dla mnie o wiele cenniejsze jest to, że Mankell tworzy
        przyzwoite czytadło obyczajowe. Nie wiem na ile ma się to do szwedzkiej
        rzeczywistości, ale czyta się dobrze. Jego książki są na swój sposób duszne,
        przepojone malkontenctwem i bardzo krytyczną, a przez to i pesymistyczną, oceną
        rzeczywistości polityczno-społecznej. Bohater, który wnerwia braineatera,
        wzbudza moją mimowolną sympatię poprzez swoją zwyczajność - to, że w życiu mu
        się nie do końca układa, jego praca nie zawsze budzi jego entuzjazm, etc.
        A "Piąta kobieta", skończona zresztą właśnie dziś w nocy, podobała mi się
        zwłaszcza ze względu na wszechobecny deszcz i tą jesień, którą cały czas
        wyczuwało się w powietrzu...

        Mankell może jest i manieryczny, jeżeli manierą nazwać określone manipulowanie
        emocjami czytelnika poprzez sugerowanie mu, że główny bohater to człowiek taki
        jak każdy z nas, a i podane sytuacje nie są tak nadzywczajne, jak chcielibyśmy
        wierzyć i powtarzanie tego wzorca w kilku książkach, ale mi akurat taka forma
        sterowania moimi odczuciami odpowiada. ;) A do Mankella wracam chętnie, zawsze,
        gdy tylko mam okazję.
      • Gość: olahabe Re: Piąta kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 20:10
        Nie wiem, czy to rozwlekłe. Świetnie mi się to czyta i tyle. Ach, ta
        skandynawska powściągliwość uczuć! Wciąga. Nawet nie zastanawiam się, czy to
        jest dobra literatura. I na pewno zapoluję na następną.
        • Gość: wladek47 Re: Piąta kobieta IP: *.06-18-6b736810.cust.bredbandsbolaget.se 28.08.05, 18:10
          Od dawna jestem fanem Mankella, przeczytalem prawie wszystko (w oryginae).
          Piata kobieta jest kolejna ksiazka z cyklu o komisarzu Wallenderze.
          Nieszczesliwie sie zlozylo, ze na polski tlumaczono je nie w tej kolejnosci w
          jakiej zostaly napisane i to troche gmatwa zrozumienie osobistej drogi glownego
          bohatera. Ostatnia z tego cyklu Innan Frosten (przed przymrozkiem) laczy losy
          bohatera innej jego ksiazki Powrot Nauczyciela Tanca z cyklem Wallenderowskim.
          Lubie powiesci kryminalne z policjantami w rolach glownych wiec jego ksiazki
          pochlanialem jak tylko sie ukazywaly (nie moge odzalowac smierci Eda McBaina by
          the way). Nie wiem czy prztlumaczono chyba najlepsza z cyklu Biala Lwice. Nie
          nalezy zapomiac, ze Mankell jest rowniez autorem paru niezlych
          ksiazek "niekryminalnych". Najwieksze wrazenie zrobila na mnie Komedia Infantil
          (Komedia dziecieca) o bezdomnych dzieciach Afryki. Jest rowniez publicysta w
          powazniejszych czasopismach. Pozdrawiam ze Szwecji.
Pełna wersja