Gość: anitka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 19:26 znacie ciekawego no i moze jakies bardziej nietypowego, zreszta:) typowe tez moze byc:) byle nie exupery, flaubert, gogol, moze cos z sade'a? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
duchamp22 Re: literatura francuska - pożądam 23.08.05, 20:24 Niesamowite, autor "Martwych dusz" był Francuzem? :) Odpowiedz Link Zgłoś
sto100 Re: literatura francuska - pożądam 23.08.05, 21:21 dużo tych francuzów na wschodzie, pewnie dlatego, że musi tam być jakaś cywilizacja. Sorry, tylko żart,pomyłka może się zdarzyć każdemu a literatura francuska bywa ciekawa, chociaż ja wolę angielską Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: literatura francuska - pożądam 23.08.05, 21:28 Bardzo dobry pomysł! To jeszcze Simone de Beauvoir - do wyboru, na przykład "Pamiętnik statecznej panienki" na próbę, albo "Śliczne obrazki". Dorzuciłabym Francois Sagan i chociaz jej "Witaj, smutku". MOże to i jest literatura naiwna, ale w tej książeczce jest i wdzięk i nostalgia i specyficzna atmosfera. A ze współczesnej - Catherine Clement i "Podróż Teo". Religioznawczy "Świat Zofii", naładowany wiedzą, oczarowujący... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: exilvia Re: literatura francuska - pożądam IP: *.czuby.pl 25.08.05, 22:08 malinowa, jakim Świecie Zofii piszesz? ten co ja znam jest Gaardera i jest on Norwegiem, a ksiązka jest raczej podręcznikiem filoozfii niż religioznawczym. ale może masz na myśli inny świat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdanka Re: literatura francuska - pożądam IP: *.4web.pl 23.08.05, 21:24 Ehm...Pomijając gogola, proponuję Huysmansa i Mirbeau. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_pelagia Re: literatura francuska - pożądam 23.08.05, 21:26 w zasadzie... pamietacie cudny cytat z Ozenku" by Pokora "na Sycylii, włoszki, włoszeczki, i wszystkie po francusku" jakieś związki są Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: literatura francuska - pożądam 23.08.05, 21:31 Huyssmans, Gary, de Gourmont, Benoit, Larbaud, Philippe; To niektórzy, może mniej znani pisarze francuscy, których na szybko sobie przypomniałam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: literatura francuska - pożądam 23.08.05, 22:53 To ja polecę klasykę ( o niebezpiecznych związkach nie wspomnę) i może nie koniecznie w kategorii pożądam ale z klimatów Sade'a - Diderot "Zakonnica" Odpowiedz Link Zgłoś
point.a Re: literatura francuska - pożądam 23.08.05, 23:46 Proust, Maupassant, Chateaureynaud, Houellebecq oraz Topor, Vian, Janin Odpowiedz Link Zgłoś
drkronski Re: literatura francuska - pożądam 23.08.05, 23:55 Guillaume Apollinaire "Les onze mille verges" - perwersyjniejsze i zabawniejsze niz Sade. Genet - wszyscy go "znaja" ale jak przyprzec do muru okazuje sie ze nikt nie czytal. Odpowiedz Link Zgłoś
piterek_82 Re: literatura francuska - pożądam 24.08.05, 10:32 Rablaise; Maria de la Fayette i jej "Księżna de Cleves"- ale to juz prawdziwa klasyka literatury klasycyzmu; A. de Musset("Spowiedź dziecięcia wieku"); Prevost; Huysmans, Stendhal, Balzac, Zola, Proust, Sartre, Robbe- Grillet, no i oczywiście: MOLIERE, i cała plejada znamienitych poetów: Baudelaire, Verlaine, Mallarme, Rimbaud. Odpowiedz Link Zgłoś
piterek_82 Re: literatura francuska - pożądam 24.08.05, 10:42 Dokładam jeszcze: J.-J. Rousseau; A. Gide'a("Fałszerze", "Lochy Watykanu"); M. Maeterlicka("Ślepcy", choć był chyba Belgiem). Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius czyś Ty zmysły postradał? 24.08.05, 15:41 Balzac, Zola, Proust - to już jest jakieś 20 lat w plecy ;-) Może podasz tytuły chociaż, a nie tak, biednego potencjalnego czytelnika / czytelniczkę od razu z miejsca zbijasz z pantałyku :-) To może po tym krótkim wstępie (bronie), ja coś od siebie jednak napiszę. Jeśli Flaubert, to koniecznie Madamme Bovary, bo pięknie rozrysowane są tam postaci. Jeśli Stendhal to proponuję "różowe i zielone", bo to zabawnie wygląda, gdy na salonach będą Cię brali za wariata-daltonistę, podczas gdy prawdziwe snoby cmokać będą z uznaniem :-). Balzaca chyba nie sposób przeczytać w całości, proponuję "stracone złudzenia", by się przekonać, ze w kaście dziennikarskiej niewiele się zmieniło od czasów XIX wieku :-). No i aby przekonać się, jak przegrywają ludzie obdarzeni "prawdziwą cnotą". Może Balzac jest nieco łopatologiczny i moralitety sadzi jak ta lala, ale za to przyjemnie się go czyta, a jego bohaterowie potrafią wzbudzić prawdziwą złość, a to już coś. Jak już sobie zbudujesz fundamenty z przebrzmiałej literatury francuskiej (dla mnie najbardziej nieznośne w niej jest to, że szybko się gubię w tytułach, którymi nawzajem się obdarzają. I już nie wiem, czy wiceksiężna to lepiej, czy gorzej od sławnej hrabiny..? Niby lepiej, a jednak nie zawsze. Nevermind.) to sięgnij proszę po autorów współczesnych, o tu masz linkę jedną i podpisuje się pod słowami pana mózgojeda: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=26666411&a=26666411 a od siebie polecam innego przedstawiciela grupy Oulipo, czyli Georgesa Pereca. Właściwie cokolwiek, aczkolwiek "życie instrukcja obsługi" chyba byłaby najlepszą lekturą, bo jest najobszerniejsza i najdłużej smakuje :-) Hm. Na pewno było ich więcej... Jak sobie coś przypomnę to dobazgrzę. Miłej lektury :-) m, .y. ---------------------------------- What is home without Pinezka's Potted Meat? Incomplete. to przez Isabel ślimaki się popłakały Odpowiedz Link Zgłoś
biafra3 Re: literatura francuska - pożądam 24.08.05, 21:03 Jeśli chodzi o tego zboczeńca Geneta - szkoda czasu, nie warto, bo to najobleśniejsza literatura, z jaką miałem do czynienia. Za to Houllebecq jest przyzwoitym facetem, przede wszystkim dlatego, że autentycznie gardzi zachodnim społeczeństwem i po mistrzowsku demaskuje "europejskie" znaczenie takich słów jak miłość, szczęście, wolność i innych frazesów, z których obżartuchy z zachodniej Europy zrobiły pośmiewisko choćby dla muzułmanów (zresztą islamem Houllebecq gardzi również). Polecam Raymonda Queneau - największego pisarza wśród matematyków. Sartre'a nie polecam - grafoman i tchórz. Jego małej Simone też nie polecam, zwłaszcza jej prac "biograficznych" - zbyt mocno są podkoloryzowane. Polecam jeszcze wielkich nieobecnych: Camusa, Simone,a (zmarł niedawno)i oczywiście Prousta, bo Prousta nigdy dosyć! Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: literatura francuska - pożądam 24.08.05, 21:14 Swoją drogą to Genetowi bliżej do Prousta niz komukolwiek innemu. Jeśli ktoś nazywa go zboczeńcem, to kompletnie nie czuje i nie rozumie rytmu tej prozy. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: literatura francuska - pożądam 24.08.05, 21:16 a największym pisarzem wśród matematyków był Musil, Queneau nie dorasta mu nawet do naskórka pięty:P Odpowiedz Link Zgłoś
biafra3 Re: literatura francuska - pożądam 26.08.05, 00:02 Z tego co wiem, Musil byl inzynierem, a nie matematykiem. Spora roznica. Szkoda, ze w polskich szkolach czesto matematyki uczyli inzynierowie. Odpowiedz Link Zgłoś
biafra3 Re: literatura francuska - pożądam 26.08.05, 00:07 Ja tam sie na rytmach nie rozeznaje. Nie chodzilem na lekcje literatury do konserwatorium. Mnie tresc ksiazki interesuje. Mnie dzielo literackie ma pobudzic do myslenia, zaniepokoic, a nie bujac. A jak juz piszesz o rytmach, to w jakim metrum nadaje Genet??? Aha, wazna wiadomosc: nie jestem homofobem. Genetowi poswiecilem spore ustepy pracy magisterskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ben-oni Re: literatura francuska - pożądam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:37 Ale czad ... dziewczyna chce Sade'a i obryta w klasyce a Wy tu z Vianem . Coś prostszego prosimy . Jakiś Gary , Aragon czy inny France . Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: literatura francuska - pożądam 24.08.05, 15:56 Gość portalu: ben-oni napisał(a): > Ale czad ... dziewczyna chce Sade'a i obryta w klasyce .... I jaja se z nas robi, ale sympatycznie (Gogol !!! :)) Ale skoro już się odezwałam w tym wątku to calkiem poważnie zalecam czytać Dumasa. "Trzech muszkieterów" na przykład , a jeśli można to w oryginale, cudowna książka :-) No i jeszcze ewentualnie "Listy" Madame de Sevigne. Molto simpatico :-) A przez Madame de S. to się i do Prousta nawiąże :-) a. Odpowiedz Link Zgłoś
piterek_82 Re: literatura francuska - pożądam 24.08.05, 17:11 w poprzednich postach , ajk słusznie zauważył(-a) ydorius, przesadziłem być może z ilością pisarzy , książek , etc. Polecam zatem "Jaszczura" Balzaca, powieść nawiązująca i wykorzystująca motyw faustowki oraz "Dżin. Czerwona wyrwa w bruku ulicznym" A.Robbe- Grillet- awangardowa rzecz , powstała na fali "nouveu roman". No i jeszcze na dokładkę "Mdłości" Sartre'a, czyli kwintesencja egzystencjonalizmu. Pozdawiam!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikosik Re: literatura francuska - pożądam 24.08.05, 21:15 Polecam Victor Hugo Les Miserables - czytałam po francusku... super:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubi Re: literatura francuska - pożądam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 23:21 Z nowosci - cudowna "Twarz musnieta smutkiem" Gisele Prassionos. Polecam :) Pozr. H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anitka Re: literatura francuska - pożądam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:57 tak, czytalam sartre'a INTYMNOSC, bardzo dobra ksiazka,, topora pragnelabym w oryginale, "pamietnik starego pierdoly" jest genialny:), ale ciezko to dostac:/ Odpowiedz Link Zgłoś
nemrod_85 Re: literatura francuska - pożądam 25.08.05, 23:26 Akurat jestem w temacie - właśnie czytam "mdłości" Sartre'a, całkiem niezłe. W końcu facet dostał chyba tego nobla, więc raczej warto rzucić okiem. Może na początek dobry byłby jescze Rabelais? Polecam "Gargantuę..." zabawne i ciekawe, choć nie dla zbyt wrażliwych (specyficzny humor). Prousta odłożyłbym z rozsądku na później - lektura tych siedmiu tomów może zająć dużo czasu. Ciekawe, że nikt chyba nie wymienia Wiktora Hugo, a wymieniony Flaubert cenił go bardzo wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
biafra3 Re: literatura francuska - pożądam 26.08.05, 00:13 "Mdlosci" nie nadaja sie do czytania. Fatalna kompozycja, ejakulacje sartre'owskiego slowotoku. Jesli juz tak sie uwzieliscie na tego kurdupla, to przeczytajcie sobie jego esej o Genecie. przekonacie sie wtedy, ze i jeden i drugi uprawiali literature tak, jak sie uprawia masturbacje w wieku dojrzewania. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: literatura francuska - pożądam 26.08.05, 11:38 Ada08 ( to chyba nie rok urodzenia ? ) Słabo się orientuje . Nicola Gogoll to Francuz . Piet'a Goras ( błędnie nazywany Pitagorasem też ). A z Sartre'a wolę "Mur" , bardziej strawne . No Dumasy to potęga , tylko gdyby nie te natrętne płaszcze i szpady . Lepsze już dyliżanse i weksle Balzaka . A tak na serio to z XIX w. Maupassant oraz ... mimo wszystko Flaubert . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deirdra Re: literatura francuska - pożądam IP: *.adsl.solnet.ch 29.08.05, 01:09 Moj obraz lit.francuskiej jest troche spaczony, bo to byl glowny przedmiot moich studiow. Ale w lit. franc. sa takie perelki, ktorych nawet najbardziej upierdliwym wykladowcom nie udalo mi sie obrzydzic. 1) Pani Bovary Flauberta -uzasadnienie zbedne 2)z innych XIX-wiecznych pisarzy bardzo polecam Maupassanta ( on mi sie nigdy nie znudzi !)i Zole -to dosc lekka literatura, no i Balzak - dla ambitnego czytelnika. 3) Z XX wieku podoba mi sie tylko Maurice Druon. Na pewno wyszla po polsku jego genialna ksiazka " Zadza zycia". Czytalam tez jeden tom sagi rodzinnej "Potentaci". Czytajac to w Polsce, myslalam, ze to calosc. We Francji odkrylam, ze to drugi tom trylogii. Moze do dzisiaj juz wydali 1 i 3 tom, a jesli nie , to pozostaje przeczytanie ich po francusku. Bardzo fajna ksiazka Druona sa tez "Krolowie przekleci " - dla ludzi w kazdym wieku. Po raz pierwszy przeczytalamm ta ksiazke w podstawowce i do dzisiaj podczytuje ja z przyjemnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: literatura francuska - pożądam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 03:25 Bataille Odpowiedz Link Zgłoś
nana76 Re: literatura francuska - pożądam 29.08.05, 17:27 La jalousie (pol.wers. Żaluzja) -R.-Grillet polecam polecam polecam Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: literatura francuska - pożądam 30.08.05, 20:48 Boris Vian, nietypowe, ciekawe, wciągające, "jesień w Pekinie" i "L'ecume des jours" (nie wiem jak to na polski przetłumaczono). Lub Jules Ranard (uwielbiam jego "Myśli"). A "Madame Bovary" ubóstwiam, może przeczytaj jeszcze raz, to taka ksiażka, na która trzeba miec odpowiedni moment i moze okazac się wspaniała, zwłaszcza jeśli zna sie otoczkę tego czemu Flaubert ją napisał i realia zycia róznych warstw społecznych w XIX wiecznej Francji (o czym łatwo kilka info znaleźć). Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina_prust Re: literatura francuska - pożądam 01.09.05, 22:27 "L'ecume des > jours" (nie wiem jak to na polski przetłumaczono). > "Piana dni" Odpowiedz Link Zgłoś