Kto zna "Kalendarium częstochowskie"?

IP: 195.205.241.* 30.08.02, 15:14
To jedna z najnowszych książek poświęconych Częstochowie. Oczekuję
na opinie wszystkich, którzy je już poznali - i sygnały od
wszystkich, którzy chcieliby uzupełnić je o ważne daty z historii
miasta. Także od zainteresowanych - e-mail: tdctdc@poczta.wp.pl
    • Gość: janusz Re: Kto zna 'Kalendarium częstochowskie'? IP: *.waw.cdp.pl 03.09.02, 23:49
      A może jednak ktoś zna lub pragnie poznać "Kalendariumj częstochowskie", czyli zbiór
      najważniejszych dat z dziejów miasta?
    • Gość: janusz Re: Kto zna 'Kalendarium częstochowskie'? IP: *.waw.cdp.pl 05.09.02, 20:27
      Nikt nie zna i nie chce poznać dziejów duchowej stolicy Polski? Przykre i źle świadczy o
      błądzących po sieci.
      • ma-sajka Re: Kto zna 'Kalendarium częstochowskie'? 06.09.02, 14:40
        Gość portalu: janusz napisał(a):

        > Nikt nie zna i nie chce poznać dziejów duchowej stolicy Polski? Przykre i źle
        ś
        > wiadczy o błądzących po sieci.
        Szanowny Autorze,
        Przeglądałam i niestety nie powaliło mnie to na kolana. Kalendarium wygląda
        jakby było żywcem przepisane z gazet (a konkretnie z rubryki "dzisiaj - 100,
        50, 30, 5 lat temu").
        Osobiście bardziej by mnie interesowało kalendarium w stylu wydarzenie w roku
        xyzź w miesiącu xy, tak jak większość historycznych kaledndariów jest
        konstruowana - daje to przynajmniej powierzchowny ogląd ewolucji miasta itp.
        Poza tym, mam takie skrzywienie zawodowe, nie bardzo przemawiają do mnie
        książki bez opracowania i przypisów wyjaśniających. Ale, zwarzywszy na ogólną
        mizerie w pozycjach o Częstochowie, myślę że to i tak baaardzo dużo ; )
        p.s. chyba żę urząd miasta coś urodzi w ramach tego swojego wiekopomnego
        dzieła...
        • Gość: janusz Re: Kto zna 'Kalendarium częstochowskie'? IP: 195.205.241.* 11.09.02, 17:46
          ma-sajka napisała:

          > Gość portalu: janusz napisał(a):
          >
          > > Nikt nie zna i nie chce poznać dziejów duchowej stolicy Polski? Przykre i
          > źle
          > ś
          > > wiadczy o błądzących po sieci.
          > Szanowny Autorze,
          > Przeglądałam i niestety nie powaliło mnie to na kolana. Kalendarium wygląda
          > jakby było żywcem przepisane z gazet (a konkretnie z rubryki "dzisiaj - 100,
          > 50, 30, 5 lat temu").
          > Osobiście bardziej by mnie interesowało kalendarium w stylu wydarzenie w roku
          > xyzź w miesiącu xy, tak jak większość historycznych kaledndariów jest
          > konstruowana - daje to przynajmniej powierzchowny ogląd ewolucji miasta itp.
          > Poza tym, mam takie skrzywienie zawodowe, nie bardzo przemawiają do mnie
          > książki bez opracowania i przypisów wyjaśniających. Ale, zwarzywszy na ogólną
          > mizerie w pozycjach o Częstochowie, myślę że to i tak baaardzo dużo ; )
          > p.s. chyba żę urząd miasta coś urodzi w ramach tego swojego wiekopomnego
          > dzieła...

          Życzenie czytelnika powinno być dla autora rozkazem, ale w tym przypadku pozwolę
          sobie z czytelniczym zdaniem nie całkiem się zgodzić. Opisując historię Częstochowy
          od najdawniejszych czasów do współczesności trzeba by było zdublować monografię
          miasta, która tworzona jest od 7 lat i za jakiś czas jej całość się pokaże, a i np. książkę
          "Częstochowa dla każdego", która już jest na rynku (polecam!). W radiu codziennie
          czyta się kalendarium właśnie w zaproponowanym układzie, podobnie kalendaria
          ukazują się w ten sposób w gazetach, i nie przeszkadza to w ich zrozumieniu - patent
          na uporządkowanie wydarzeń był więc dobry, choć na pewno jest jednym z kilku
          możliwych.
          Celem "Kalendarium..." nie jest esej historyczny - stąd dziennikarska skrótowość
          "przypominająca prasowe rubryki =Zdarzyło się?". Trudno by było jednak inaczej
          zmieścić 3,5 tysiąca zdarzeń istotnych lub anegdotycznych. Kolejne 3,5 tysiąca mniej
          istotnych z dzisiejszej perspektywy bez trudu udałoby się zebrać. Prasowe rubryki w
          Częstochowie takiej selekcji zresztą nie dokonują, w rubrykach panuje totalny misz-
          masz, co w powiązaniu z błędami rzeczowymi i bałaganiarsko wydawanymi książkami
          tworzy rzeczywiście "ogólną mizerię".
          Szanowna ma-sajko, w obrębie każdego hasła tekst sformułowany jest tak, by - jak na
          pozycję popularną przystało - był zrozumiały bez dodatkowych przypisów. Bibliografia
          zawarta jest na końcu książki. Życzę przyjemnej szczegółowej lektury i zachęcam do
          niej, skoro udało się już uczynić pierwszy krok - przejrzenie.
          Pozdrawiam
    • Gość: janusz Re: Kto zna 'Kalendarium częstochowskie'? IP: 195.205.241.* 13.09.02, 19:55
      Jeden głos już był. Czy to wszystkie?
Pełna wersja