Wkurzające - dorośli kontra Harry Potter!!!

IP: *.petrus.com.pl 01.09.05, 14:07
Bardzo mnie denerwuje jedna rzecz, którą jest nienawiść dorosłych do Potter'a
i do tych, którzy nazywają siebie "potteromaniakami"... Tak! właśnie
nienawiść, bo inaczej tego się nie da określić, niestety... Wiecie, ja lubię
czytać i uważam Harry'ego za książkę godną przeczytania, bo w przystępny
sposób pokazuje dzieciom dobre wartości, a do tego każdy kolejny tom jest dla
coraz to starszych odbiorców jakby autorka wczówała się w wiek w każdej
części. To bardzo mi się podoba. Nie podobają mi się natomiast takie
stwierdzenia jak a)"książka przeciw religii", b)"książka jednorazowego
przeczytania" lub c)książka bezwartościowa. Po pierwsze każde z tych
stwierdzeń jest błędne - a)każdą książkę fantasy lub sf możnaby tak potępiać,
a jak jest??, b)Dzieci zawsze wracają do książek, które im się podobają, więc
do prostej książki wrócą znowu, c)ta książka ma swoją wartość i jest ona
większa niż tych wszystkich książek z "literatury pięknej"
lub "wartościowej", które a) są trudne do przeczytania, więc nieczytelne dla
dzieci i b) nudne!!!!!!! Rodzice jeśli to czytacie, to proszę a nawet błagam
dajcie dzieciom to przeczytać, ale jeśli się boicie to już wasza sprawa a nie
dzieci(jak chcecie to je zniechęcajcie do czytania, ale potem sami będziecie
żałować, że macie nieinteligentne dzieci, które na studia nie pójdą, bo nie
znoszą czytać). To moje zdanie.
    • ben-oni Re: Wkurzające - dorośli kontra Harry Potter!!! 01.09.05, 14:22
      Ja nie jestem przeciw "Harremu..." . Dobrze , że dzieci cokolwiek czytają .
      Problem jest w czym innym . Nie toleruję "-manii" w żadnej postaci , a już w
      odniesieniu do dzieci w szczególności . Pan w krawacie i pani w papilotach
      trzaskają szmal wmawianiem , że "Harry.." to WIELKA LITERATURA . A tak nie
      jest . Jeszcze książka nie powstała a już jest bestsellerem - to jakaś
      paranoja! Takiej reklamy to nawet T.Mann nie miał za życia . Dzieci czytają i
      są zadowolona , bo nic innego w życiu nie czytały . Dla kogoś kto nigdy nie
      jadł bułek , chleb jest najsmaczniejszy . Koszulki , czapeczki , breloczki . O
      kase chodzi , aż ktoś za kilka lat powie lub napisze : Ten cały "Harry Potter "
      to literatura średnich lotów tylko dobrze sprzedana . Ale gusta dzieciarni już
      będą ukształtowane nieodwracalnie . Proponuję - więcej umiaru .
      • yanga Re: Wkurzające - dorośli kontra Harry Potter!!! 01.09.05, 15:16
        Jak świat światem, żadna wielka literatura nie sprzedawała się dobrze. Musiały
        na nią zarabiać "bestsellery" wywodzące się z literatury popularnej, m.in.
        Harry Potter. I nigdzie, ale to nigdzie nie wyczytałam, że książki o HP mogą
        się równać z arcydziełami literackimi. Są to dobrze napisane, trzymające w
        napięciu powieści dla młodzieży do lat kilkudziesięciu. Ponieważ każdy, komu
        spodobały się poprzednie tomy, chce się dowiedzieć, co dalej - autorka ma
        zapewniony sukces finansowy, który najwyraźniej nie wszyscy potrafią przeboleć.
    • gatta13 Re: Wkurzające - dorośli kontra Harry Potter!!! 01.09.05, 18:12
      Chciałam tylko zapytać, które to książki z "literatury pięknej" lub "wartościowej" (cytaty przedmówcy) są trudne i nudne?
      Harrego przeczytałam, z pewnością nie kupię go sobie na własność, bo nie czuję potrzeby wracania do tej książki. W przeciwieństwie do np. baśni Andersena, klasyki dla dzieci napisanej przez Tuwima czy Brzechwę, Muminków, Kubusia Puchatka i paru jeszcze książek z dzieciństwa. Uważam więc, ze jest to książka "na jeden raz", ale jest to moje subiektywne odczucie, i nikogo nie potępiam za zdania odmienne. Przeciwnie, to dobrze, że ktoś chce czytać, i to tak duże (objętościowo ;) ) pozycje. Mam wieeeelu znajomych, którzy nie czytają _nic_.
      • tygrys01 Atmosfera szantażu na młodzieży 01.09.05, 18:29
        gatta13 napisała:

        > W przeciwieństwie do np. baśni Andersena, kla
        > syki dla dzieci napisanej przez Tuwima czy Brzechwę, Muminków, Kubusia
        Puchatka
        > i paru jeszcze książek z dzieciństwa. Uważam więc, ze jest to książka "na
        jede
        > n raz", ale jest to moje subiektywne odczucie, i nikogo nie potępiam za
        zdania
        > odmienne. Przeciwnie, to dobrze, że ktoś chce czytać, i to tak duże
        (objętościo
        > wo ;) ) pozycje. Mam wieeeelu znajomych, którzy nie czytają _nic_.
        ===========
        Nic dodać nic ująć, kto chce niech czyta ale stwarzanie psychicznego nacisku
        albo wrecz szantażu, tylko dlatego aby napędzić kasiory, jak mawia pewien
        Ferdynand, jest delikatnie mówiąc demoralizujące.
Pełna wersja