Ulubione sytuacje w książkach!

02.11.05, 19:26
I dlaczego ulubione? Moja ukochana (m.in.) sytuacja ma miejsce w "Kubusiu
Puchatku", kiedy Puchatka nawiedza tygrys. Kubuś wita go grzecznie, następnie
uświadamia Tygryska, iż "teraz jest noc, czyli odpowiednia pora, aby spać".
Rano będzie śniadanie, czy tygrysy lubią miód? Na radosną odpowiedź, iż
tygrysy wszystko lubią, Puchatek stwierdza logicznie, iż Tygrys może sobie
spać na podłodze, a on wróci do łóżeczka.
Pokaz sprytu życiowego i hm, asertywności Puchatka! Tylko się uczyć.
Macie swoje literackie momenty?
    • atramentowa_ja Re: Ulubione sytuacje w książkach! 02.11.05, 21:23
      ja lubię wracać do tego momentu kiedy w przygodach Mikołajka tata głównego
      bohatera pokazywał dzieciom jak należy się zakopywać w piasku na plaży. One go
      zakopały i potem wszyscy o nim zapomnieli i po wielu godzinach wrócił bardzo
      niezadowolony z szeregiem oparzeń:))) ot takie wspomnienia z dzieciństwa
    • griszah Re: Ulubione sytuacje w książkach! 03.11.05, 11:47
      A ja bardzo lubię piękną i mądrą opowieść o katastrofie lotniczej,
      poszukiwaniach i odnalezieniu pilota Guillaumeta w "Ziemi, planecie ludzi"
      Exupery'ego.
      Pozdrawiam.
      • ben-oni Re: Ulubione sytuacje w książkach! 03.11.05, 12:22
        A nocne loty nad pustynią-a-może-już-nad-oceanem ?
        • griszah Re: Ulubione sytuacje w książkach! 03.11.05, 12:30
          Właściwie cała książka jest świetna ale chciałem się dopasować do wątku więc
          wybrałem Guillaumeta. Dobra - dodaję fragment lotu bez danych ale za to z
          większym zbiornikiem i jeszcze wizytę w starym domu ze żmijami w podłodze.
          Pozdrawiam.
    • braineater Re: Ulubione sytuacje w książkach! 03.11.05, 12:52
      Scena otwierająca "Obcięte uszy" Conan Doyla, gdzie pojawia się dwustronicowy
      wykład metody Holmesa, zbudowany w oparciu o obserwację leżącego i
      rozmyślającego Watsona. Ze szczegółów drobnych i nieistotnych, z mimiki i
      oszczędnej gestykulacji, Holmes wchodzi prosto w Watsonową głowę, dając
      najlepszy obraz czytania body language w dziejach literatury. Rewelacja po
      prostu zastępująca cąły stos podręczników.
      Oraz scena ulubiona druga, czyli herbatka u Szalonego Kapelusznika i dialog jej
      towarzyszący. Majstersztyk. I ciężko mi sprecyzować dlaczego ulubiona - bo być
      może na zbyt wielu podobnych imprezach byłem?

      P:)
    • griszah Re: Ulubione sytuacje w książkach! 03.11.05, 13:54
      Wieszanie obrazu przez wuja Podgera w "Trzech panach w łódce" ("Lubię czasem
      machnąć kawałek roboty" :) )
      Pozdrawiam.
      • klaryma Re: Ulubione sytuacje w książkach! 03.11.05, 14:29
        najulubieńsza to chyba w "Lesiu", kiedy wysłano Bjorna, aby wydębił stare plany
        techniczne z urzędu i on z bólem i determinacją w oczach zaklinał urzędnika "Ty
        dawa papier", więc urzędnik pełen zrozumienia, pomimo kryzysu na rynku,
        zorganizował naprędce...dwie rolki papieru toaletowego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja