Książka dla dziecka w matczynym brzuchu :)))

IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 00:29
A co? Jak edukować, to od zarodka! Jakie książki polecacie? Chyba
niekoniecznie miękkie, kolorowe i plastikowe... Grające? (można przykładać do
brzucha). Szeleszczące? (niech maluch oswaja się z tym miłym dźwiękiem). No?
Jakie?
    • mika_p Re: Książka dla dziecka w matczynym brzuchu :))) 05.11.05, 00:33
      Książka dla dziecka w brzuchu musi być pogodna i wprowadzająca w dobry nastrój -
      bo jest czytana owemu dziecku na głos przez przyszłą matkę. A przyszłych matek
      nie wolno denerwować dla dobra dziecka.
    • chiara76 Re: Książka dla dziecka w matczynym brzuchu :))) 05.11.05, 00:46
      hehe, dobre;)

      Powiem Ci coś, dzisiaj rozmawiałam o tym z moją Mamą...no i wyszło szydło z
      worka;) Mój wielki sentyment do książek Chmielewskiej wziął się nie
      przypadkowo. Okazuje się, że moja Mama czytała w czasie ciąży książki
      Chmielewskiej.

      szeleszczącym książkom mówimy zdecydowane NIE;)
      A stawiamy na książki z poczuciem humoru, pogodne i takie, do których chce się
      wracać i takie, które będzie kiedyś czytało dziecię, które niegdyś w tym
      brzuchu było!
      o!;)
      • Gość: bn Re: Książka dla dziecka w matczynym brzuchu :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 19:07
        szczerze mówiac to młode mamy zaczynają już trochę przesadzać w "produkcji"
        młodych noblistów, a przynajmniej w myśłeniu o tym jak takowych wyedukować. W
        tym przypadku malec jeszcze w brzuchu będzie słuchał o wszelkich przypadłosciach
        tego świata których pełno nawet w Kubusiu Puchatku że o bajce o Gąsce Blbince
        nie wspomnę.
        Zaczynam mieć niekoniecznie mądre wrażenie że panie zaczynają afiszować sie ze
        swym doskonałym macierzyństwem tak samo jak panowie swą tzw społeczną pozycją/
        tzw wozem/ ew ilością tzw dup na koncie.
        Polecam W poszukiwaniu straconego czasu. Jak już wyjdzie z brzuszka czy jak tam
        mu się spodoba , będzie chciał tam wrócić. Mnie matula w tym młodym wieku
        katowała Zimermanem i omal nie zostałem muzykiem .
        • Gość: Gąska Balbinka Re: Książka dla dziecka w matczynym brzuchu :))) IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 05.11.05, 19:23

          Gość portalu: bn napisał(a):

          ..."malec jeszcze w brzuchu będzie słuchał o wszelkich przypadłosciach
          tego świata których pełno nawet w Kubusiu Puchatku że o bajce o Gąsce Balbince
          nie wspomnę."
          Oooo, wypraszam sobie. Gąska Balbinka, to była bardzo porządna bajka, i nie o
          żadnych przypadłościch, tylko o pięknej przyjaźni z Ptysiem.
          • Gość: Gąska Balbinka Re: Książka dla dziecka w matczynym brzuchu :))) IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 05.11.05, 19:27
            Ze zdenerwowania skrzydełko mi zadrżało i napisałam przypadłościch, a powinno
            być, przypadłościach.
            • Gość: wqrwiony Re: Książka dla dziecka w matczynym brzuchu :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 21:00
              poczytaj mu terakowską
Inne wątki na temat:
Pełna wersja