Tajna historia dyskryminacji

IP: *.crowley.pl 07.11.05, 20:30
Lewackie brednie...
Za to politycnie poprawne. W sam raz dla GW.
    • ar.co Re: Tajna historia dyskryminacji 07.11.05, 20:34
      Ciesz się, że za odmieńców nie uznano prymitywnych głupków. Ale takich jest
      większość, a ich działalność ogranicza się do rzucania pustych komunałów. Na
      szczęście.
    • panna_z_polskiego_dworku Re: Tajna historia dyskryminacji 07.11.05, 20:42
      "Stało się tak, gdyż "zburzoną hierarchię feudalną trzeba było zastąpić nową, czyli mieszczańską. Zmieniła ona kobietę w pasożytniczą niewolnicę, która nie zarabia i nie powinna zarabiać pieniędzy."

      Z ta opinia sie zgadzam. Dziewietnastowieczne mieszczanstwo uczynilo z kobiety pasozyta. Tak nie bylo i nie powinno byc. Nawet stary testament wyslawial PRACUJACE kobiety.
    • Gość: Zdanka Re: Tajna historia dyskryminacji IP: *.4web.pl 07.11.05, 21:08
      Z chęcia bym ją przeczytała. Przeraża mnie zawsze jedna rzecz przy takich
      ksiązkach - data wydania w kontekście daty przetłumaczenia.
      • Gość: Zdanka Re: Tajna historia dyskryminacji IP: *.4web.pl 07.11.05, 21:34
        A druga rzecz,po rekonesansie, to brak pomysłu u wydawcy... Czasami warto
        chyba wkleić fragment ksiązki, zamiast pisać o lekkości stylu dalekiego od
        rozprawy naukowej?:P
      • broch Re: Tajna historia dyskryminacji 07.11.05, 22:33
        "Prześladowani odmieńcy mieli do wybory trzy strategie życiowe: mimikrę, bunt
        lub samobójstwo. Mayer przekonująco pokazuje, na przykładach losów Hansa
        Christiana Andersena, Oscara Wilde`a i Klausa Manna, czym się to kończyło w
        przypadku homoseksualistów. W przypadku Żydów, jak wiemy, skończyło się w
        Auschwitz."

        Powyzszy paragraf zawiera tyle bledow, iz reszty nie warto nawet komentowac:
        Wiekszosc odmiencow zostala wymordowana.
        1) Wiekszosc przesladowanych homoseksualistow zginela w obozach koncentracyjnych
        (dawniej hitlerowskie Niemcy, w miedzyczasie panstwa komunistyczne, dzisiaj
        znakomitym przykladem jest Kuba). Zaledwie kilku popelnilo samobojstwo, ale
        wielu artystow nie-Zydow i nie-homoseksualistow rowniez popelnilo samobojstwo,
        samobojstwo nie jest niczym specyficznym dla jakiejs grupy.
        2) Zyci nie sa odmiencami. Wsadzanie ich do jednego garnka z homoseksualistami
        swiadczy o glupocie (mozna tam pewnie dorzucic Indian, Cyganow, Maurow i
        Hugenotow itp)
        3) Porownywanie religii do hitleryzmu dowodzi niebezpiecznej ignorancji.

        Uproszczenia artykulu sa zastraszajace, jesli odzwierciedlaja uproszczenia
        ksiazki, rzecz nie warta czytania.

        nawiasem mowiac co to jest "praktyka konsumeryzmu"?
        o ile sie nie myle konsumeryzm wg definicji to "dzialalnosc na rzecz obrony
        konsumentow i reprezentacji ich interesow wobec producentow"
        • Gość: Zdanka Re: Tajna historia dyskryminacji IP: *.4web.pl 07.11.05, 23:05
          > Uproszczenia artykulu sa zastraszajace, jesli odzwierciedlaja uproszczenia
          > ksiazki, rzecz nie warta czytania.

          A nie, ja juz dawno nie zwracam uwagi na styl piszących te "zajawki", do
          Wyborczej(bo to trudno nazwać recenzjami). Nie ma sensu, dobrych recenzji szuka
          się gdzie indziej - stąd czasem mozna dowiedzieć się po prostu o pojawieniu się
          ksiązki; o tej np. nie wiedziałam i szczerze się cieszę z tej informacji.
          Myślę, że książka moze byc całkiem do rzeczy, ale własnie tutaj widać
          kompletny brak strategii - jesli jest recenzja - to przydałby sie fragment na
          stronie wydawnictwa- wtedy wiesz, czy masz ochotę na więcej, a tak to nic nie
          wiesz...Niby niewiele, ale zawsze coś:)
        • sol_bianca Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 08:58
          > 2) Zyci nie sa odmiencami. Wsadzanie ich do jednego garnka z homoseksualistami
          > swiadczy o glupocie (mozna tam pewnie dorzucic Indian, Cyganow, Maurow i
          > Hugenotow itp)

          Owszem, można :) Tytuł "odmieńcy" odnosi się do tego, jak opisywane grupy są lub
          były postrzegane, a nie jest stwierdzeniem prawdy obiektywnej. Wymienione przez
          ciebie grupy jak najbardziej pasowałyby do tej książki.
        • mamarcela Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 09:19
          Broch napisał:
          "Zyci nie sa odmiencami. Wsadzanie ich do jednego garnka z homoseksualistami
          > swiadczy o glupocie (mozna tam pewnie dorzucic Indian, Cyganow, Maurow i
          > Hugenotow itp)"
          Przepraszam, ale z powyższego zdania wynika, że homoseksualiści są odmieńcami!
          Czyż nie?
          A co z kobietami, które jak wynika z artykułu (faktycznie mało okrywczego i
          precyzyjnego, ale cóż)także zdaniem autora książki były przedmiotem
          dyskryminacji? Są odmieńcami, czy nie?
          Wydaje mi się również, że "wrzucenie do jednego garnka" Żydów i
          homoseksualistów nie jest dziełem ani autora artykułu, ani książki - niestety
          jest to od wielu lat norma powszechnie stosowana w dyskryminacji (może teraz
          nazwalibyśmy to bardziej eufemistycznie nietolerancją, czy ksenofobią). A jeśli
          popatrzeć na to historycznie i geograficznie to i Cyganie, i Indianie na pewno
          by się w tym zestawie znaleźli.
          Pozdrawiam.
          • broch Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 13:56
            o.k.
            Polacy sa odmiencami (przez wieki ciezka historia plus obozy koncentracyjne)
            podobnie jak homoseksualisci. Tzn Polacy sa homeseksualistami. Ta sama grupa
            (uciemiezonych). Ewentualnie homoseksualisci sa Polakami (niezaleznie gdzie sie
            urodzili).
            Szykany mialy rozny charakter: od irracjonalnych do jak najbardziej, "praktycznych".

            Artykul sugeruje iz aby byc szykanowanym wystarczy byc odmiencem. Oczywiscie to
            bzdura.
            Odmiency moga miec cechy "boskie": od da Vinci przez Einsteina do Hendrixa.
            Dotyczy to calych narodow (od Aztekow do Niemcow postrzegajacych sie jako narody
            inne = wybrane).

            Cyganie (podobnie jak Zydzi) byli ludem bezdomnym, niegodnym szacunku.
            Zydzi (podobnie jak Maurowie i Hugenoci) mieli pieniadze.
            Torquemada dla zwiekszenia wplywow (i poprawienia stanu kasy) najpierw pozbyl
            sie Maurow a potem Zydow. Mozna uznac iz gdyby wowczas Maurowie byli u szczytu
            potegi militarnej i mieli dobrych wojskowych, Zydom nic by sie nie stalo.
            Nietolerancja to tylko "bonus" dla maluczkich.

            Gdzie tu miejsce dla kobiet? Wsrod Zydow czy homoseksualistow? Kobiety byly "od
            zawsze". Uznanie za "gatunek" nizszy nie mialo wiele wspolnego z dyskryminacja.
            Brak wiedzy nie jest dyskryminacja. Przypisywanie dzisiejszych zachowan ludziom
            z XIIw jest smieszne.

            Kazda z wymienianych (lub nie wymienianych) grup byla dyskryminowana z tak
            bardzo roznych powodow (zmieniajacych sie czasem w przebiegu historii), iz z
            zalozenia kazda ksiazka zajmujaca sie wiecej niz wylacznie jedna grupa bedzie
            niebezpiecznym uproszczeniem.
            • mamarcela Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 14:36
              Ależ ja nie polemizuję z książką(bo jej nie czytałam), ani nie twierdzę, że
              autor artykułu ma, czy tez nie ma racji (bo prawdę mówiąc przyjęłam go jako
              informację o tym, że wydano książkę, a nie jako przedmiot do zastanawiania
              się) - zdziwiło mnie tylko Twoje twierdzenie to właśnie, które zacytowałam w
              poprzednim poście.
              Twoje tezy przemawiają do mnie, choć nie ze wszystkimi się zgadzam, ale nadal
              nie wyjaśniły się moje wątpliwości, dlaczego homoseksualiści są odmieńcami (wg
              Ciebie), a Żydzi nie.
              W moim kraju w XXI wieku ciągle jeszcze na murach pojawiają się napisy "Żydzi
              do gazu" a także "Pedały do gazu". Niestety. Więc chyba i jedni i drudzy
              postrzegani są znowu niestety jako elementy obce, czyli odmieńcy.
              A poza tym Mayer chyba się XXII w. nie zajmuje. Swoją książkę podzielił
              natomiast na trzy części i zajmuje się homoseksualistami, Żydami i kobietami
              osobno.
              Pozdrawiam.
              • broch Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 14:57
                "Odmienne zachowania seksualne": eufemizm/okreslenie uzywane przez przeciwnikow,
                jak i zwolennikow.
                To nie jest wartosciowanie, choc bardzo latwo do wartosciowania prowadzi.
                "Trzecia plec" - to nie jest wartosciowanie, choc do niego prowadzi.

                Zwracam uwage iz o "odmiennosci" pisze autor artykulu. Ja uwazam iz "odmiennosc"
                seksualna i rasowa to dwie kompletnie rozne sprawy i mieszanie ich (z podzialem
                na paragrafy czy bez) nie ma sensu.
                Mozna posunac sie oczywiscie do absurdu i kolejno zarzucic autorowi iz "dzieli"
                (oddzielny rozdzial dla kobiet Zydow i homoseksualistow).

                Mam znajomych ktorzy sa homoseksualistami, ich preferencje seksualne kompletnie
                mnie nie obchodza. Podejrzenie o brak tolerancji przez lekka nadinterpretacje
                mojej wypowiedzi jest nieuzasadnione. :)


                "A poza tym Mayer chyba się XXII w. nie zajmuje. Swoją książkę podzielił
                > natomiast na trzy części i zajmuje się homoseksualistami, Żydami i kobietami
                > osobno."

                Pisalem o XIIw nie XXIIw.
                Jesli nie zajmuje sie histora, to o czym pisze? Nie znam ksiazki, ale wyglada
                coraz gorzej. :))
                • mamarcela Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 15:18
                  A propos XII wieku to ja też o nim myślałam tylko(wybacz) klawiatura głupieje-
                  czasami nie chce pisać podwójnych znaków, a czasami ich nadużywa.
                  Nie podejrzewałam Cię o nietolerancję wobec odmieności seksualnych, bo gdybym
                  podejrzewała nie zadawałabym tego pytania.:) A raczej inaczej Twoje twierdzenie
                  po prostu tak mnie zdumiało (przez to, że Twoje), iż nie mogłam się mu oprzeć.
                  Musisz przyznac jednak, że o tę nadinterpretacje wcale nie było trudno.:)
                  Ja książkę zamierzam przeczytać - jeśli znajdę w bibliotece. I wtedy to dopiero
                  się poprzyczepiam, albo z Twoja (profetyczną) wizją zgodzę.
                  Pzdr.
                  • broch Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 16:00
                    Marcela,
                    Ksiazki nie znam, komentowalem tylko "recenzje". Zdanka w poscie nizej tez
                    stwierdzila iz gazetowe recenzje sa slabe. Czy ksiazka dobra nie wiem.
                    • Gość: mamarcela Re: Tajna historia dyskryminacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 16:46
                      I tu się zgadzamy :)
                      Pzdr.
      • kubissimo Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 08:58
        tylko w takim razie pozostaje pytanie, czy lepiej jest starsze rzecy tlumaczyc
        i publikowac nawet z kilkudziesiecioletnim opoznieniem, czy tez sobie odpuscic?
        • Gość: Zdanka Re: Tajna historia dyskryminacji IP: *.4web.pl 08.11.05, 10:36
          Sa takie teksty, które zawsze warto przetłumaczyć, nawet, jeśli spóźnienie
          przekłdowe to 50 lat. Z tego co tutaj napisano, ksiazka tyczy głownie XIX-stego
          wieku i przełomu XIX/XX, wiec pewnie bardzo sie nie zestarzała. Zresztą
          w "Spectrum" niezbyt często trafiają się złe ksiązki:))) Problem w tym, że u
          mnie ta seria jest naprawdę trudno dostepna, bo jest tylko w Empikach, no i
          logicznie, nie chce mi się podejmować wyprawy:))))Ale gdybym znała fragment i
          fragment by sie spodobał, to na pewno podjełabym tę wyprawę:)I tutaj widzę
          jakiś rozdżwięk w sensie takich "zajawek", które nic nie mówią, do których
          putyści sie przyczepią i po których nadal nic nie wie się o ksiązce.
    • Gość: doro Re: Tajna historia dyskryminacji IP: *.ewe-ip-backbone.de 07.11.05, 22:40
      oczywiscie dwa ostatnia zdania tekstu nie dotycza Polski..
    • Gość: faktotum Re: Tajna historia dyskryminacji IP: *.telkab.pl 08.11.05, 08:28
      A co na ten temat myśli 2 miliardy Chińczyków i Hindusów? Europa to jednak
      umysłowa prowincja.
    • kubissimo Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 09:26
      a moze by tak najpierw przeczytac ksiazke
      bo wszyscy czytali nieudolnie napisany artykul a polemizuja z ksiazka
    • listyznod Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 15:15
      Nie wiem co do tego ma lewackość, ale brednie inspirujące - to prawda.
      Aż dziw, że w XIX i XX w. nie zaroiło się od Żydówek-lesbijek wytyczających
      nowe kierunki życia artystycznego i intelektualnego Europy.
      • glonojad19 Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 17:08
        No staram się, ale za Pańskim tokiem myslenia to autentycznie nie
        nadążam...Można jaśniej?
    • ben-oni Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 15:39
      Kiedy nie lubię Zbyszka ( sąsiada z góry , bo co niedzielę odpala
      swojego "malucha" pod mym oknem o 6 rano ) , to nie lubię Zbyszka . Lecz gdy
      nie lubię Goldblumów bo ich jamnik drze paszczę zza drzwi na każdego
      przechodnia to popełniam zbrodnię antysemityzmu ! Nie lubię Amerykanów ,
      Niemców , Rosjan lub Szwedów to co najwyżej jestem zacofanym ksenofobem . Gdy
      nie lubię ludu Izraela stawiam się w jednym rzędzie obok dr.Mengele i Hitlera .
      Popełniam zbrodnię i kary w pokorze oczekiwać winienem . Bo tak się na tym
      świecie porobiło , że ICH należy kochać , nawet gdy się ich nie lubi . Może to
      i naród wybrany , ale nie przeze mnie . Powoli coś podobnego zaczyna
      obowiązywać w stosunku do "kochających inaczej" .
      Jesli moje "nielubienie" ma tak dobroczynny wpływ na europejską kulturę , to
      trudno , poświecę się .
      • glonojad19 Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 15:51
        Łoooooo matko...Nie, nie o to chodzi....
        Jak pies Goldblumów sra ci na chodnik przed oknem, a ty mówisz do Goldbluma:
        _-Panie Goldblum, zabierz pan tego cholernego psa, który sra mi pod oknem, albo
        sprzataj Pan po nim, bo to jest nie do wytrzymania i ma już tego dość.- to
        wtedy nie lubisz Goldbluma za jego psa.
        Ale jak mówisz:
        - Ty cholerny Żydzie , zabierz tego psa i sprzataj po nim, bo rozwalę ci
        chałupę , przybłędo.- to jesteś antysemitą.Łatwo pojąć?

        A wszystkich , którzy nie mogą jakoś pojąć powiązań między Żydami,
        homoseksualistami i kobietami zapraszam do przeczytałania ksiązki Ottona
        Weiningera " Płeć i charakter" - jedenj z głównym inspiracji pewnego Adolfa i
        całego wiedeńskiego kólka./.

        • ben-oni Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 16:12
          Nie ma narodu , którego nie lubię za narodowość . Ale są narody , których
          postepowania (państwowego) nie lubię . Amerykanów (czyt.USA za wszystkie wojny
          od 1952 roku) nie lubię , Turków (kwestia kurdyjska) nie lubię . Ujdzie -
          powiecie , twoja sprawa , twoje poglądy . Ale gdy Żydów (państwo Izrael ,
          Kneset , Szaron , Mosad) nie lubię to przysługuje mi czapka hańby , a może
          nawet sprawa w sądzie . Spróbuj zademonstrować przed ambasadą Izraela ! zaraz
          zlecą się wszystkie telewizje świata . Trafisz na pierwsze strony gazet z
          etykietką antysemity lub chorego umysłowo !
          • glonojad19 Re: Tajna historia dyskryminacji 08.11.05, 17:06
            A wiesz czemu z Żydami obchodzi sie własnie jak z lukrowanym, śmierdzacym
            jajkiem? Myślę, ze tak naprawdę to po dziś dzień wszyscy czują się trochę
            winni, za to, że Niemcy wymordowali, a reszta Europy, pomogła, albo przymknęła
            oko na wybicie ponad polowy narodu, który mieszkał tu , w Europie od setek lat.
            Węgrzy dopłacali Niemcom za deportację Żydów, francuska policja wyłapałz Żydów
            z francji -to nie Niemcy to zrobili, ale kązdy po trochu. Z zwiazku z tym i oni
            sa przewrażliwieni na tym punkcie i wszyscy inni wolą dmuchać na zimne.Przyznaj
            szczerze, równe byly kaznie, ale takiej zbiorowej ekterminacji gownie jednego
            narodu nie było od czasów inkwizycji. A tak naprawdę to dopiero jedno pełne
            pokolenie mija od tych czasów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja