Gość: ks
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.11.05, 21:52
niestety nie pamiętam ani autora, ani tytułu. Książka była chyba dla
dorosłych, bo co kilka stron babcia robiła przerwy i kartkowała dalej, żeby
znaleźć następny fragment nadający się dla dziecka. Nie wiem czego dotyczyła
cała opowieść i nawet nie wiem czy to była literatura wielkich lotów.
Fragmenty które mi czytano, dotyczyły dzieci rodziny i psa, a właściwie psicy
bokserki imieniem Matylda. Fragmenty były bardzo śmieszne i tylko tyle
pamiętam. Czy ktoś potrafi zidentyfikować tą książkę. Chetnie bym do niej
zajrzała.