żabie smutno!

13.11.05, 20:50
żaba była w Krakowie
........ech, zamilcz duszo zgłodniała i przenieś się z powrotem choć w
marzeniach na te pierogi z kapustą w głębokim tłuszczu smażone i paschę, i
herbatę z miodem...... nie powiem gdzie, bo byłaby kryptoreklama..........
no więc, była w Krakowie i wreszcie popędziła odwiedzić Kossakówkę
........ech, ten domek, nad którym muzy poezji, satyry i malarstwa miały
swoje powietrzne korytarze....
a tam
a tam
a tam
RUINAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
domek się wali
ogród zapuszczony, tam gdzie Lilka pisała wiersze, jeno jakieś badyle sterczą
bramę zaraz rdza przeżre
....ech, trzeba było ci żabo od pierogów się nie ruszać i wyobrażenie o
Kossakówce dalej w duszy piastować..........
    • chiara76 Re: żabie smutno! 13.11.05, 21:04
      oj, niepotrzebnie przeczytałam;(( zasmuciłam się...
    • jottka Re: żabie smutno! 13.11.05, 21:05
      zaba_pelagia napisała:

      > żaba była w Krakowie

      nicpodobnego, nie widzialam


      > domek się wali

      a to niestety dawno cie nie bylo, stara prawda:(
      • zaba_pelagia Re: żabie smutno! 13.11.05, 21:11
        jottka napisała:

        > nicpodobnego, nie widzialam
        >
        byłam incognito
        ale i tak Smok jak mnie zobaczył, to przestał ziać
    • Gość: Jaaa Re: żabie smutno! IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.05, 21:06
      Nie Ty jedna, Żabo to zauważyłaś :((
      www.opoka.com.pl/php/komentarze/komentarze.php?msg_id=19849&action=show
    • emka_1 oj żabo, żabo:( 14.11.05, 00:44
      tego ogrodu dawno nie ma, tam gdzie były bzy już dawno ulica, parking:(
      jeszcze przed drugą wojną zaczęli odkrawać po kawałku, placu latarnia też już
      nie ma. a dom, no cóż, dom ma właściciela, a właściciel nie ma ani pieniędzy,
      ani chęci:(
    • ben-oni Re: żabie smutno! 14.11.05, 13:42
      Oj , Żabo , w wyniku ewolucji otrzymałaś serce tak proste , że dbanie o nie
      powinno być Ci podstawowym nakazem instynktu samozachowawczego . Unikaj miejsc
      dla Twego serca niebezpiecznych .
      W ramach rekonwalescencji :
      W pewnym mieście (dużym mieście) stoi kościół Saint-Germain-des-Pres .
      Przy kościele jest ogródek (za wiele powiedziane - skwerek), a w nim rzeźba (za
      wiele powiedziane - popiersiątko). Dzieło Picassa ku czci Apollinaire'a . I
      nikt tego nie rusza , nikt tego nie niszczy , nikt tego nie kradnie! Być może
      dlatego , że Polacy nie wiedzą , że "to" ma jakąś wartość . Tuż obok placyk .
      Czysty choć ukryty wśród kamieniczek . Nikt tam nie sika , nikt tam nie
      żebrze , nikt tam nie chodzi z bejsbolem . Miejsce idealne dla tych , którym
      serce nie pozwala zbyt szybko żyć .
      A przy placyku muzeum Delacroix .
    • sto100 Re: żabie smutno! 14.11.05, 13:50
      już kiedyś była w prasie taka wiadomość.
      Cóż, myślałam, że miasto włączyło się w odnowę,
      tyle w nim różnych kulturalnych fundacji,
      szkoda byłoby, nie umiemy cenić i szanować takich miejsc,
      miejsc niebieskich migdałów.
      A Kossaków przecieć lud lubi na wystawach patriotycznych,
      a politycy wstęg nie przecinają?
      Kumkanie nie pomoże, to co?
      • zaba_pelagia Re: żabie smutno! 14.11.05, 14:17
        żaba generalnie była świadoma, że nie ma się co spodziewać Centrum Batalistyki
        albo Muzeum Poezji Młodopolskiej, ale aż taka ruinacja???
        i to w mieście Krakowie, tak wyczulonym na pamięć i historyczne pamiątki*
        buuu
        zeby choć odnowić, postawić i małą salę z pamiątkami urządzić
        tę, no, Izbę Pamięci ;-)


        PS żaba jest z Warszawy ;-)
        • Gość: Zdanka Re: żabie smutno! IP: *.4web.pl 14.11.05, 14:37
          zdaje sie, że Kossakówka ma prywatnego własciciela i o to się rzecz rozbija. A
          widzisz, trzeba było iść na Krupniczą, do domu Mehoffera, albo przemoca włamać
          się w weekend do Domu Towarzystwa Lekarskiego:). Od razu byłoby lepiej.
    • wdeszczurosne Re: żabie smutno! 14.11.05, 14:31
      Melancholia mnie ogarnela..
      Tesknie za nie-wiadomo-czym.. Chyba za Wczoraj.. :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja